<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Się wkurzyłem&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Się wkurzyłem&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-608296</link>
 <description>&lt;p&gt;dobrze że komentuję po czasie, znaczy czytałem wcześniej,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;kto by podejrzewał że &lt;strong&gt;każdy&lt;/strong&gt; premier tak łatwo mógłby &lt;em&gt;szarpnąć cuglami&lt;/em&gt; a nie łgać w expose&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tylko kto miałby mu o tym powiedzieć?&lt;br /&gt;
pozdrowienia&lt;br /&gt;
zasyłam &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 26 Jan 2009 18:38:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 608296 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nasz beton, Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607269</link>
 <description>&lt;p&gt;to jeszcze nie taki beton, jaki widywalem tu i ówdzie. Zdarzal sie taki zbrojony, że bez sensu byla jakakolwiek dyskusja. Oni po prostu wiedzieli lepiej, bo tak bylo napisane. I nie bylo uduś. Rzecz dotyczyla np. sytuacji w Chinach, a dzialo się to ze 30 lat temu. Ale w końcu to ich broszka byla. Tak to po prostu bywa z betonem, choć nie wiem, czy dokladnie w tym celu zostal wymyślony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i te stereotypy, jako immanentna cecha betonu. I to we wszystkie oraz ze wszystkich stron. Do wyboru, do koloru. Uff&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czasami zastanawiam się, czy jeśli zdarzaja się na tym świecie rzeczy, o których nie śnilo się filozofom, to czy przypadkiem nie należaloby ich polożyć spać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A &lt;em&gt;hetzen&lt;/em&gt; znaczy mniej więcej tyle, co &lt;em&gt;nagonka&lt;/em&gt;. W różnych tego slowa znaczeniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Milego wieczoru&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 22:08:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607269 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Teraz mi się przypomniało Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607263</link>
 <description>&lt;p&gt;Że ja kilka lat temu widziałam zjawisko zgoła przeciwne: uczestnicy profesjonalnego szkolenia, zorganizowanego przez warszawski Instytut Psychiatrii i Neurologii, a prowadzonego przez ludzi z Uniwersytetu na Florydzie, byli naprawdę wkurzeni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wkurzało ich to, że za nic w świecie te heretyckie treści nie mogły się pomieścić w ich terapeutycznych głowach, po brzegi wypełnionych jedną obowiązującą ideologią. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Siedziałam sobie na krzesełku i w żaden sposób nie mogłam powstrzymać uśmiechu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Beton Panie Lorenzo nie ma łatwo, oj nie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tą optymistyczną myślą dzielę się z Panem pozdrawiając&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S Co znaczy &lt;em&gt;hetzen&lt;/em&gt; ?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 21:25:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607263 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zauważylem ten feler z literką, Panie Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607253</link>
 <description>&lt;p&gt;nawet się przez chwilę krotką zastanawialem, czy go nie poprawić. Ale potem zdecydowalem się go pozostawić, bo wiedzialem, że Panią rozbawi. Ale czegóż się nie robi dla tzw. &lt;em&gt;gaudi&lt;/em&gt; ( co w narzeczu Indian alpejskich znaczy &amp;#8220;radość&amp;#8221;, &amp;#8220;zabawę&amp;#8221;, a niekiedy nawet &amp;#8220;dla hecy&amp;#8221;, choć &amp;#8220;hetzen&amp;#8221; to już calkiem coś innego, acz czasami i na TxT spotykanego).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do kwestii merytorycznych to wiem, że można. Dlatego się wkurzylem. Bo jakbym nie wiedzial, to bym sie nie wkurzal. Jak się więc okazuje, wiedza wcale nie daje szczęścia, niekiedy wręcz odwrotnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I rposze sobie niczego nie odmawiać, szczególnie zas pracy, jako że jest ona solą zycia naszego powszedniego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Smacznych mandarynek i innych owoców pracy życzę Pani serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 21:08:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607253 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jak najbardziej dobrze Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607247</link>
 <description>&lt;p&gt;To bardzo miła odmiana dla mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Napomknę, że znowu się Panu udało dzięki brakowi jednej literki Pański zamiar okazał się posępny zamiast podstępny. Cudności &amp;#8211; zamiar podsępny :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tamtego doświadczenia (tego, o którym napisałam) wyszłam bez psychicznego szwanku dzięki rzuceniu się w wir szkoleń organizowanych profesjonalnie. Jakież było moje zaskoczenie, że jednak można!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zabawne jest to, że za te kolejne płaciłam sama i nie żałuję. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Byłam kilka miesięcy temu w Poznaniu na takim dwudniowym forum o tematyce &lt;em&gt;Autorytet bez przemocy&lt;/em&gt; . Przyjechał profesor z Izraela. To było coś na takim poziomie, że siedziałam z buzią niegrzecznie rozdziawioną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam takich przykładów więcej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to jest dobra wiadomość, która jest bezcenna w oceanie nie tak już dobrych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety (to o owocach będzie) po 16 to ja jestem na początku dnia pracy i jakbym miała już tak wszystkiego sobie odmówić to ja bym się zapłakała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana uśmiechając się&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 20:55:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607247 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Eee tam, Panie Marku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607205</link>
 <description>&lt;p&gt;zaraz nie zauważy. Pierwszy będzie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WSP&lt;/span&gt; Admin, bo mu się klikalność liczy. Zaraz potem pojawią sie jakieś zwasnione strony szukające sprzymierzeńców&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś co do leżakowania: skoro zbliżamy się (jedni bardziej, inni mniej) do wieku wtórnego zdziecinnienia to i pewne bonusy się należą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Milego zatem leżakowania, tylko prosze nie zapominać o przewracaniu sie na drugi bok od czasu do czasu. Ponoc od tego procenty szlachetnieją&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 18:53:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607205 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Właśnie, właśnie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607200</link>
 <description>&lt;p&gt;położyć się i &amp;#8230;&lt;br /&gt;
akurat sączę Caprio (plus) z różowych grejpfrutów i mam zamiar wziąć prysznic i pod kołdrę czmycham. &lt;br /&gt;
Co mi tam &amp;#8211; niech się dzieje. &lt;br /&gt;
I ja poleżakuję, a nóż jakiś szalony pomysł wpadnie mi do głowy, albo co się przyśni ciekawego&amp;#8230;&lt;br /&gt;
A jak się już obudzę to tutaj zajrzę, jeśli nie to mówi się trudno. Nic wielkiego się nie stanie. Nikt nawet nie zauważy&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam wieczornie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 18:42:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607200 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bo cóż tu robić w tak uroczo rozpoczęty wieczór, Panie Marku?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607197</link>
 <description>&lt;p&gt;Tu mandarynka, tam leżakowanie, ówdzie jakiś naukowiec zblądzi. Nic tylko usmiechać się milo po francusku. Bo to najbardziej wytworny do tego celu język przecież. Po angielsku natomiast nalezy znikać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do Pańskich przykrych dolegliwości sugeruję magnezu trochę zażyć przed dni kilka. Winno się poprawić. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potem znowu może Pan pić kawę dzbanami. I nie spać po nocach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć kto wie, może lepiej zasnąć na dlużej i obudzić się w &lt;em&gt;nowym, wspanialym świecie&lt;/em&gt; ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I w tym sensie, Panie Marku, zdrowia Panu zyczę&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 18:29:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607197 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>I dobrze, że Panią rozśmieszylem, Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607195</link>
 <description>&lt;p&gt;bo taki mialem podsępny zamiar:-) Przez formę do efektywności, krótko pisząc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja też bardzo lubię leżakowanie, a przypadku trunków to rzecz konieczna nawet. Co do innowacji czyli wynalazków to za malo jestem &lt;em&gt;wiedzący&lt;/em&gt;, by autorytarnie coś twierdzić. Ale tak na nosa&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast ożywienie przedstawicieli świata naukowego nie mialo nić wspólnego z leżakowaniem, z grzybobraniem natomiast bardziej. Ten caly bulgot, bleblanie bylo wręcz rozczulające.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miewam od czasu do czasu kontakt z konferencji na tematy innowacyjne za granicą (oczywiście w skromnym zakresie mych zainteresowań). A tam &amp;#8211; w mordę misia &amp;#8211; tylko fakty, cyfry, rozwiązania, przepisy, badania. No cyrk po prostu. Czy oni naprawdę sądzą, że życie zawodowe sklada się wylącznie z pracy opartej na twardych konkretach? Chorzy czy co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A życie jest przecież takie piękne, szczególnie na koszt cudzy. No i zdecydowanie za krótkie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wygląda na to, że nasze wczorajsze wpisy (Pani oczywiście poważniejszy zdecydowanie) jakoś ze soba korespondują, jeśli idzie o kondycję tzw. świata nauki w naszym uroczym kraju, &lt;em&gt;nicht wahr&lt;/em&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No to po mandarynce, choć podobno po 16-tej z owoców to nalezy jedynie grejpfruty zasysać. Ale jak wiadomo (tu sie powtórzę) wszystko co dobre, jest przez lekarzy zakazane i niezdrowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uklony ostrożne (bo móglbym się nie podnieść, a to wielka szkoda by byla; poza tym glupio wobec damy)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 18:21:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607195 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Marku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607192</link>
 <description>&lt;p&gt;mandarynki to się u mnie nie utrzymają do produkcji czegokolwiek. &lt;br /&gt;
Pochłaniam i już.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 17:21:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607192 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mr Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607191</link>
 <description>&lt;p&gt;podwieczorkowo pozdrawia a Madame Gretchen obiera mandarynki..&lt;br /&gt;
jak nic na pewno na winko jakie przednie co to leżakowania nie potrzebuje in spe, ani innego&lt;br /&gt;
O mandarynkach coś wspominałem w innym miejscu :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, odstawiając na dziś kawę &lt;br /&gt;
Jak nic oktawą mi wybrzmiało, a nerki jakies dziwne takie czy cóś...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 17:16:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607191 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ależ oczywiście</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607185</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Lorenzo, że nie ma się Pan co wycofywać. Przeciwnie nawet.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko, jak Pan to pięknie ujął, formy ekspresji dobrał Pan takie, że mnie Pan rozśmieszył.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście bardzo jestem za leżakowaniem, to mi się zmieniło od czasów przedszkola, ale ja to przecież żadna tam znowu innowacja. Choć nie wykluczam, że wynalazek. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jednak jest piękne Panie Lorenzo &amp;#8211; 18 miesięcy&amp;#8230; I tak nic&amp;#8230; Spokój wynalazku in spe niczym nie mącony. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ech&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam obierając mandarynki (w zastępstwie?)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 16:54:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607185 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607181</link>
 <description>&lt;p&gt;ja jestem sangwinik, więc mi zazwyczaj wkurzenie po 5 minutach przechodzi. Co nie oznacza, że miałbym się z tego, co napisalem, wycofywać. Co to, to nie. Ale to problem wart szerszego omówienia, ale widać niewielu to wkurza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do śmieszenia, to róźnych technik ekspresji człowiek używa (ktoś mógłby je nazwać nawet manipulacją), by sobie ulżyć:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podwieczorkowe ukłony zasyłam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 16:39:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607181 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-607180</link>
 <description>&lt;p&gt;Dopiero dzisiaj, bo wczoraj się Pan wkurzył, to ja nie chciałam z takim czymś tu wyjeżdżać... Bo mnie ten Pański tekst rozśmieszył.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zawartość, co to to nie gdzieżby. Merytoryczna strona jest ponura, jak najbardziej ponura innowacja. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę mi wybaczyć ten uśmiech kiedy Pan był wkurzony, ale liczę na przejściowość tego stanu i wyrozumiałość względem mojej osoby. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pyszny tekst.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana jak zawsze, tylko bardziej.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 21 Jan 2009 16:31:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 607180 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No to uspokoil mnie Pan, Panie Marku.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606962</link>
 <description>&lt;p&gt;Bo jakoś tak od rana jak ten jelonek się czulem, co to ze lwem rozmawial na temat urody i dzielności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uklony wieczorne&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 20:57:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606962 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Drogi Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606961</link>
 <description>&lt;p&gt;chyba, a raczej na pewno nikt&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale dobrze mieć nadzieję&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 20:55:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606961 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A jak trzeba bylo, Panie Merlocie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606959</link>
 <description>&lt;p&gt;to i w leb mógl dać gumową bulawą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak mnie wlaśnie naszlo: kto im da w leb gumową bulawą? Za te 18 miesięcy &amp;#8220;leżakowania&amp;#8221; na przyklad? Za prywatę na uczelniach? Za brak kasy na naukę i badania? Za dawanie zlego przykladu? No kto?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 20:51:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606959 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A i wynalazki mieli niezgorsze, Panowie Szanowni</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606953</link>
 <description>&lt;p&gt;Weźmy na przykład takiego &lt;em&gt;konia oszczędnościowego&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;
Nie dość, że miał tylko dwie nogi do hasania, to jeszcze gawiedzi rozrywkę bez opłat i abonamentu zapewniał...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 20:43:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606953 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tarantulo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606951</link>
 <description>&lt;p&gt;wszystko jest z sensem jak najbardziej i ani trochę nie widzę w tym wpisie bezsensu &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 20:37:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606951 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O wszystko móglbym się Panie Sąsiedzie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606942</link>
 <description>&lt;p&gt;podejrzewać, ale o ten ocet na Pańskie rany? A w życiu, Panie Tarantulo. I to wszystko przez te cholerne innowacje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I powiedz Pan, czy nie lepiej drzewiej bywalo? Smoki, barany, dziewice&amp;#8230; i wszystko jasne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 20:12:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606942 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>grajdół</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606940</link>
 <description>&lt;p&gt;Kuzyn mój w latach 70-tych chciał dorobić. Wybitny absolwent Wydziału Mechanicznego PK, był, co rzadkie u teoretyka także uzdolnionym rzemieślnikiem. Wyjechał do ówczesnego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RFN&lt;/span&gt;, gdzie najął sie do warsztatu samochodowego w charakterze robola specjalisty. Kazali mu naprawić skrzynie biegów Mercedesa. Jedną drobną rzecz trzeba było przy okazji wyciągnąć z wnetrza mechanizmu, i nie było jak. To kuzyn z różnych szpejów warsztatowych wykonał zmyślny przyrząd służący do wyciągnięcia dziadostwa. Dzień nad konstrukcją spędził i jak już narzędzie wykonał, to słyszał chóry anielskie mechaniczne nad głową, i światowy rozgłos w marzeniach. &lt;br /&gt;
Poszedł z triumfem do kantorka i szefowi wynalazek okazał. Ten oczy wywalił jak żaba rozjechana przez walec, i długo tak pozostawał. Z objawów kuzyn poznał, że pryncypał jest wstrząśniety, i już szykował sie puszyć i pławić w chwale. Kręcąc głową bezustannie( co kuzyna trwogą zaczęło napawać, że szefowi ona odleci) ten podszedł do szafy z narzędziami i wyciągnął funkiel nówkę przyrząd w plastikowej przeźroczystej wytłoczce, służący do tegoż właśnie celu. Tyle, że jakiś taki ładniejszy i preczyjniej wykonany. I spytał kuzyna o powód, dla którego ten dzień zmarnotrawił, zamiast po narzędzie się zgłosić od razu, co to się z nim każdy uczeń pierwszej klasy ichniej zawodówki zapoznaje na wstępie nauki?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiele naszych wynalazków szumnie opiewanych w mediach tak się ma właśnie do kultury technicznej krajów technologicznie mocniejszych. A inne podzielają los opisanych w gorzkim felietonie powyżej. Słyszymy szumną zapowiedź, a potem zaraz zastrzeżenie, że do wdrożenia trzeba szmalu, ktorego nie ma. Za to, że jest zainteresowanie zachodnich koncernów. Ciekaw jestem, jaki jest finansowy wymiar tego zainteresowania, i późniejszy los? Odpowiedź mam we wpisie. &lt;br /&gt;
Który jest laniem octu na moje ksenofobiczne rany.&lt;br /&gt;
Grajdół.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Mój syn, który jest doktorantem na owej najstarszej uczelni polskiej , w pełni mi potwierdził ową mizerię naukowego światka. Intelektualną i moralną. Chociaż w owym mroku świecą się tu i ówdzie mdłe światełka wyjątków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wielka instytucja finansowa w Ameryce, z pierwszej transzy pomocowej urządziła na Karaibach wielką trzytygodniową konferencję z atrakcjami dla menadżerów, przy której ta z UJ-otu wygląda na skromniutką. Organizatorzy tłumaczyli to tym, że kojąc nerwy dyrektorskie nadwątlone wstrząsem ekonomicznym, przyczyniają się do zwalczenia w przyszłości wszelkich trudności. Bo sprawny i zadowolony zarządca, to pół sukcesu.&lt;br /&gt;
Holendrzy nie są gorsi. Mój szwagier też ładował akumulator w Amsterdamie, gdzie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ING&lt;/span&gt; z tych samych pobudek, co amerykańscy bracia po szmalu, doładowywało swoich terenowych dyrektorów oddziałów w Europie. Z zastrzyku rządowego pomocowego rzecz jasna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę to wszystko bez sensu, co piszę, ale tyżem wkurzony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam wieczorową porą.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 19:57:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606940 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Obawiam się, Pani Anno,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606896</link>
 <description>&lt;p&gt;że jest gorzej niż nam sie wydaje. Status naukowca czy też pracownika nauki jest w Polsce dobrze jeszcze postrzegany przez pozostałą część społeczeństwa. Boję się, że jest to jednak kwestia tradycji jedynie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; A niedoinwestowany i niezreformowany system doprowadził do tego, że tak naprawde jest to wielki balon wypelniony niezbyt miło pachnącym gazem, by się eufemistycznie wyrazić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Legendy o znaczeniu i wielkości polskich uniwersytetów należy odłożyć do lamusa. Wystarczy porównać możliwości finansowe z byle uniwersytetem stanowym w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; lub brytyjskim, liczbę cytowań w prasie naukowej (bo to tak naprawde świadczy o znaczeniu danego naukowca), i tak dalej. Bo już udział w rozlicznych konferencjach na świecie wcale o takim znaczeniu nie świadczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wzajemna zazdrość, blokowanie cudzych doktorantów, lenistwo (!) profesorów po otrzymaniu tego tytułu, nieumiejętność pracy w zespołach, zajmowanie się bzdurnymi projektami popychanymi przez kolegów w  myśl zasady &amp;#8220;dziś ja tobie, jutro ty mnie&amp;#8221;, dowolność w nadawaniu tytułów profesorskich przez kolejnych prezydentów (też wina systemu), członkostwo w PAN-ie i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PAN&lt;/span&gt; jako taki. Ta lista może się ciagnąć w nieskończoność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I wspomniana już bylejakość.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Temat &amp;#8211; rzeka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale sam tego wątku ciągnąć nie będę:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 16:03:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606896 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Boże!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606885</link>
 <description>&lt;p&gt;Gdybym miała tytuł profesora, wstydziłabym się wziąc udział w takiej propagandzie, czy to ja jestem nienormalna, że oczekuję od pewnego poziomu ludzi podstawowej przyzwoitości? A ta reszta &amp;#8220;naukowców&amp;#8221;? A młodych sie od wykształciuchów wyzywa w naszym kraju, a tu widać jakich nauczycieli mają...ech.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 15:29:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606885 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wynalazek wynalazkiem, Panie Marku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606881</link>
 <description>&lt;p&gt;mnie idzie bardziej o coś innego. Narzekamy na poziom mediów i ich przedstawicieli. Mogłoby się wydawać, że nauka polska (czy też naukowcy) jest w jakimś stopni wolna od tej zarazy. A tu tymczasem guzik. Tną aż miło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z drugiej strony pranie pieniędzy jest karalne. Z etycznego (przynjamniej takie mam zdanie) takie działania, jakich byłem dzisiaj świadkiem, są co najmniej wątpliwe. Zamiast zajmować się rzeczami pożytecznymi dla ogółu (w takim czy innym ujęciu) kontynuuje się naszą bylejakość ubierając ją w zgrabne słówka i idee.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście wymówka zawsze się znajdzie, czyli brak nakładów na naukę, brak przełożeń na przemysł i producentów. No to wykorzystuje się te wymówki, by dalej ćwiczyć hucpę. Zamiast stworzyć system i odpowiednio go sfinansować. A najgorsze, że wspomniani naukowcy biorą w tym ochoczo udział. Zresztą dlaczego nie mieliby tego robić, przecież &lt;em&gt;pecunia non olet&lt;/em&gt; . A życ z czegoś trzeba. I tak się to turla.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 15:13:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606881 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pięknie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/58267.html#comment-606875</link>
 <description>&lt;p&gt;psia jego&amp;#8230;, pięknie.&lt;br /&gt;
kiedyś trzeba było dopuścic do wynalazku &lt;i&gt;odpowiednią&lt;/i&gt;  osobę, a dziś wpierw trzeba się nachapać...&lt;br /&gt;
Kradną czy nie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 Jan 2009 14:28:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 606875 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
