<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Rodzina zagrożona&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Rodzina zagrożona&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Dymitrze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-610429</link>
 <description>&lt;p&gt;Ile miałeś lat jak przechodziłeś pod pociagiem?&lt;br /&gt;
Popieram Biankę, tylko ignoranci mogą twierdzić, że można zajmować się małym dzieckiem i być nietrzeźwym.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 06 Feb 2009 15:41:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 610429 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Dymitrze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-610046</link>
 <description>&lt;p&gt;zgadzam się z Panem&lt;br /&gt;
Znam sporo przypadków &lt;b&gt;nadgorliwych pracowników socjalnych&lt;/b&gt;, którym w pierwszej kolejności potrzebna jest: pomoc specjana, a potem porządne przygotowanie do zawodu! &lt;br /&gt;
A nie oddelegowanie przez znajomka w innym urzędzie lub jakiej lokalnej grupie wzajemnego wsparcia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Rodzina to nie poligon doświadczalny dla niedouczonego pracownika socjalnego!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 03 Feb 2009 11:41:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 610046 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bianka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-610025</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;bianka&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nie ma nikogo, kto mógłby się dzieckiem zaopiekować na tę noc, odpowiedzialni rodzice jakoś tę kwestię rozwiązują. Na przykład jedno z nich nie pije i nie ćpa.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale ja z uporem maniaka wracam do tego przepisu, który mówi o opiekunie w liczbie pojedynczej. I co? Nadgorliwy pracownik socjalny zgodnie z prawem może odebrać dziecko tym, jak Pani napisała, &lt;strong&gt;odpowiedzialnym rodzicom&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;bianka&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;z całym szacunkiem jednak ma, inaczej nasza rozmowa przypomina rozmowę dwóch kierowców z których jeden zrobił prawo jazdy 20 lat temu i nigdy nie jeździł oraz drugiego jeżdżącego świątek, piątek, słoty czy upały na temat np.&lt;br /&gt;
poślizgów kontrolowanych :)&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja się nie zgadzam z takim podejściem, bo wychodzi, że mogą się wypowiadać tylko ludzie posiadające nieletnie dzieci. A może same dzieci?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Naprawdę proszę nie epatować, bo ja jako dziecko przechodziłem &lt;strong&gt;pod&lt;/strong&gt; pociągami (a nie przed, jak szanowny gospodarz) i nie chciałbym, by za to ktoś odebrał mnie rodzicom. Rodzice nie są w stanie upilnować dzieci,  no chyba że je przywiążą na łańcuchu, ale nie, wróć, przecież w takim przypadku interweniuje pracownik socjalny.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 03 Feb 2009 06:51:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 610025 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Zbigniewie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-610020</link>
 <description>&lt;p&gt;to proszę ucałować ją w piętkę ode mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A rodzice mogą być nawet opóźnieni w rozwoju &amp;#8211; polecam fantastyczny film pt.&amp;#8220;Sam&amp;#8221; z Dustinem Hoffmanem w roli głównej (i córeczką i happy endem) &amp;#8211; ale trzeźwi. Inaczej&lt;br /&gt;
chowanie dzieci zakrawa na hororkowatą zabawę która wygłąda tak:&lt;br /&gt;
bierzemy garść piasku w obie złączone na płasko dłonie mówiąc &amp;#8211; miała baba tyle dzieci&lt;br /&gt;
podrzut w górę,dłonie odwracamy część piasku wypada &amp;#8211; tyle wpadło do rzeki&lt;br /&gt;
następny podrzut &amp;#8211; następna część piasku wypada &amp;#8211; tyle wpadło do studni&lt;br /&gt;
następny podrzut &amp;#8211; następna partia piasku stracona &amp;#8211; tyle itd&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ps&lt;br /&gt;
.pamiętam ten dzień, był słoneczny,wprowadziliśmy się, trzecie piętro ( ten balkon od początku budził niepokój- historia z synkiem znajomych tkwiła w podświadomości)&lt;br /&gt;
.Uff wszystkie paczki pownoszone, malutka zasnęła a starsza 6-7-latk uwijała się podekscytowana między pobrzmiewającymi echem pomieszczeniami&lt;br /&gt;
Rozpakowywałam kubeczki w kuchni gdy usłyszałam tą ciszę jedynie z balkonu dobiegał dziwny odgłos (podskoki?),&lt;br /&gt;
gnałam potykając się o paczki.&lt;br /&gt;
Barierka była bardzo wysoka, zagięta do wnętrza balkonu pod kątem 30-45 stopni na ostatnich 40 cm wysokości. Mała starała się podskokami  uzyskać pozycję balansującą na brzuchu (niczym na trzepaku) by wychylona na zewnątrz zajrzeć za ścianę odgradzającą sąsiedni balkon.Zdążyłam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mamo, skąd wiedziałaś ? &amp;#8211; spytała gdy obie ochłonęłyśmy.&lt;br /&gt;
Ja mam trzecie oko, zażartowałam tuląc ją w ramionach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ps2&lt;br /&gt;
może czasem warto być epatowanym :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 03 Feb 2009 01:20:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 610020 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Dymitrze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-610016</link>
 <description>&lt;p&gt;wiem, ale z kategorii tych nie znoszących sprzeciwu ;) zresztą ja też jestem nerwus tyle że taki bardziej do wewnątrz :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gretchen wyjaśniła również:&lt;br /&gt;
(cytuję)&lt;br /&gt;
Czy fakt, że wszyscy dorośli są pijani albo naćpani jest zagrożeniem bezpieczeństwa dla dziecka? No jest, moim zdaniem.&lt;br /&gt;
Jeśli nie ma nikogo, kto mógłby się dzieckiem zaopiekować na tę noc, odpowiedzialni rodzice jakoś tę kwestię rozwiązują. Na przykład jedno z nich nie pije i nie ćpa.&lt;br /&gt;
W każdym razie tak to załatwia często część moich znajomych i wydaje mi się to rozsądne.&lt;br /&gt;
Inaczej mówiąc – musi być ktoś trzeźwy i tak reagujący, zdolny do adekwatnej oceny sytuacji i czuwający nad bezpieczeństwem dziecka co niekoniecznie ma się przekładać na przespaną noc.(kon.cyt.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;z całym szacunkiem jednak ma, inaczej nasza rozmowa przypomina rozmowę dwóch kierowców z których jeden zrobił prawo jazdy 20 lat temu i nigdy nie jeździł oraz drugiego jeżdżącego świątek, piątek, słoty czy upały na temat np.&lt;br /&gt;
poślizgów kontrolowanych :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 02 Feb 2009 23:30:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 610016 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Bianka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609296</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak, mam córeczkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do dzieci w ogóle, to mogą mieć rodziców rozlazłych, normalnych lub histerycznych &amp;#8211; nie będę dawać przykładów, żeby nie epatować, ale wie Pani o co chodzi ;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 Jan 2009 10:48:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609296 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Bianko</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609286</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale ja tylko prosiłem:)&lt;br /&gt;
Nic nie poradzę, że jestem nerwus.&lt;br /&gt;
Z.Szczęsny wszysko za mnie już wyjaśnił, więc nie będę powtarzał.&lt;br /&gt;
Przypominam, że ja odnoszę się do cytowanego przepisu, który zakłada, że nietrzeźwy opiekun (jeden!) &lt;strong&gt;sprowadza&lt;/strong&gt; na dziecko &lt;strong&gt;bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia&lt;/strong&gt;. To jest po prostu nielogiczne. Nie, nie sprowadza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Pytanie o posiadanie dzieci było do mnie? Nie, nie posiadam, ale to nie ma żadnego znaczenia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 Jan 2009 08:30:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609286 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Przepraszam za osobiste pytanie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609270</link>
 <description>&lt;p&gt;czy Pan ma dzieci?&lt;br /&gt;
Ja mam troje, prawie wszystkie dorosłe i śmiem twierdzić że:&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;wymaga&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
nie będę podawać przykładów by nie być oskarżoną o, wiadomo o co( o epatowanie).&lt;br /&gt;
cdn.( w pon.&lt;br /&gt;
pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ps.&lt;br /&gt;
nie ma żadnej subtelnej różnicy,czy z nami czy też osobą zaprzyjaźnioną&lt;br /&gt;
czy całkiem obcą &amp;#8211; podmiotem jest wciąż to samo bezbronne &lt;strong&gt;dziecko&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 Jan 2009 01:53:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609270 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Bianka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609229</link>
 <description>&lt;p&gt;Droga Panie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zwracam jednak uwagę, że jest subtelna różnica między osobą trzecią, która jest u nas w pracy lub nawet &amp;#8220;po sąsiedzku&amp;#8221; a byciem u siebie w domu. Ta różnica dotyczy przede wszystkim poziomu zaufania, jaki możemy mieć do kogoś a tym, jaki mamy do siebie. Podoba to się Pani czy nie, ale Państwo musi te nasze zaufanie do samych siebie uszanować &amp;#8211; przynajmniej wtedy, kiedy jesteśmy u siebie w domu, w obrębie własnej rodziny. Odpowiedzialny człowiek pije w sposób adekwatny do sytuacji. Państwo nie może arbitralnie zakładać mojej nieodpowiedzialności ani zakładać, że opieka na małym dzieckiem wymaga 24/7 jakiś szczególnie trzeźwych ocen lub wyjątkowego refleksu &amp;#8211; niczym jazda samochodem. Dziecko ma swój czas aktywności i czas spoczynku i nawet jeśli się obudzi, to kładziemy je spowrotem spać i tyle. Nawet będąc po trzech piwach! Na jakiej zasadzie Państwo ma tu antycypować jakąś tragedię?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 23:14:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609229 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witam panie Dymitrze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609219</link>
 <description>&lt;p&gt;wspaniale, że pan postanowił się włączyć ale z całym szacunkiem postanowiłam się &lt;br /&gt;
uprzeć i &amp;#8220;okopać&amp;#8221; na moim stanowisku (przeszkadza mi tylko troszkę pana mentorski ton w tym sformułowaniu,lepiej bym się czuła gdyby pan napisał np.: &lt;br /&gt;
zwracam uwagę iż argument z niańką jest całkowicie bez sensu i jako taki nie ma racji bytu w tej dyskusji :),może jestem trochę przeczulona i mylę się/pewnie pan się spieszył po prostu/ więc przepraszam za te dywagacje.)&lt;br /&gt;
A wracając do meritum:&lt;br /&gt;
załóżmy, że nie jest w pracy bo to nasza zaprzyjaźniona sąsiadka, która w ramach rewanżu przyszła nam popilnować dziecka (taka dobrosąsiedzka wymiana usług).&lt;br /&gt;
Chodziło mi o zilustrowanie faktu, jak często w naszych ocenach zachowań ludzkich działa prawo Kalego:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Jak Kali ukraść krowę &amp;#8211; to dobrze ale jak Kalemu to niedobrze, oj niedobrze&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak mało kto kocham wolność i rozumiem obawy panów dotyczące jej ograniczeń.&lt;br /&gt;
Co do ustaw chroniących bezpieczeństwo dziecka problemem zapewne jest i długo jeszcze będzie &amp;#8220;zbyt luźne utkanie oczek ich sieci&amp;#8221; &amp;#8211; zbyt mało dzieci uda się &amp;#8220;wyłowić&amp;#8221; z morza traumy jakim bywa dom rodzinny.&lt;br /&gt;
Decyzja posiadania dziecka to ograniczenie wolności tylko niewiele osób nad tym się zastanawia, dziecko to moja &amp;#8220;własność&amp;#8221; odruchowo tak myślimy &amp;#8211; spłodziłem,&lt;br /&gt;
wychowuję,utrzymuję.&lt;br /&gt;
Przypuszczam jednak że starając się o adopcję (nie każdy może mieć własne dzieci) zaprezentowanie takich przekonań nie pomogłoby w jej uzyskaniu. Jako szefowa ośrodka adopcyjnego nie oddałabym dziecka osobie mającej wątpliwości &lt;br /&gt;
ile promili alkoholu (bądź ile but.piwa) może mieć we krwi zajmując się niemowlęciem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 22:40:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609219 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@ </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609198</link>
 <description>&lt;p&gt;Obserwuję tę dyskusję i proszę, by nie używać argumentu z niańką, bo to jest całkowicie bez sensu. Niańka jest w pracy i ma być trzeźwa jak osesek (nomen omen). Jeśli będziemy tak podchodzić do sprawy, to dojdziemy do wniosku, że dzieci można płodzić tylko za pozwoleniem stosownego urzędu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 20:57:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609198 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Marek</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609167</link>
 <description>&lt;p&gt;Napisałam tzw. porządne rodziny, może za mało oddałam swój sarkazm.&lt;br /&gt;
I bardziej skupiałam się na problemie pozostawienia małych dzieci bez opieki, lub pod opieką nietrzeźwych osób, a nie problemie przemocy.&lt;br /&gt;
Sama pochodzę z tzw. porządnej rodziny&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Gretchen jak fachowiec świetnie wyjaśniła ten problem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 16:49:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609167 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Proszę tylko odpowiedzieć jako</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609159</link>
 <description>&lt;p&gt;antagonista ostrożnąści czy zatrudniłby pan ponownie tą nianię (załóżmy,że wypiła te dwa piwa do obiadu i jest równie postawna jak pan, mamy dziś dorodną młodzież:).&lt;br /&gt;
Jak Gretchen podkreślała w swoich wypowiedziach tu chodzi o ekstremalne przypadki, (dziecko bez jednej trzeźwej osoby w pobliżu) a nadużycia i przekroczenia&lt;br /&gt;
ustaw będą zdarzać się zawsze, jedynym bezpiecznym miejscem wspomniany&lt;br /&gt;
pokój bez klamek(choć słyszałam,że niekoniecznie i nie zawsze ).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak przy okazji problem z alkoholem i społecznymi skutkami jego nadużycia to nie tylko polska dolegliwość. Pamiętam jak lata temu w Anglii naukowcy ustalili iż picie 2-ch lampek wina dziennie działa korzystnie na układ krążenia itp.&lt;br /&gt;
Parlamentarzyści głowili się dość długo jak tą wiadomość przekazać społeczeństwu, by nie była przyczyną popadania w alkoholizm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziś jest kompletna wolność, w jednym programie publicystycznym mówią by pić i są podawane bezpieczne(nie świadczące o uzależnieniu) ilości jednostek odpowiednio dla mężczyzn i kobiet, w innym natomiast, informują, że regularne picie tzw.do obiadu (jadanego tu wieczorem) prowadzi do Altzchaimera .&lt;br /&gt;
W międzyczasie lecą spoty antyreklamowe pokazujące młodzieży (w tym żeńskiej) jak wygląda i zachowuje się w stanie upojenia alkoholowego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Londyn ma ogromny problem z ilością zabójstw przy użyciu noża powodowanych w dużej części przez młodzież pod wpływem alkoholu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatnio na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BBC&lt;/span&gt; był dokument z jednym z bardziej znanych i lubianych dziennikarzy telewizyjnych(byłych). Opowiadał w nim jak ze studia tv przez alkohol wylądował na ławżce w parku, która stała się jego domem.&lt;br /&gt;
Stracił wszystko:rodzinę,przyjaciół, pozycję zawodową,majątek.&lt;br /&gt;
Pisze teraz o tym książkę i stara się odzyskać swoje życie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sądząc po ilości programów,plakatów, bilbordów nadużywanie alkoholu w Anglii to duży problem i równie trudno rozwiązywalny jak wszędzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podpisuję się pod ostatnią wypowiedzią Gretchen odnośnie osób dorosłych (no może z małą nordycką poprawką &amp;#8211; tam nie spotyka się pijanych na ulicach &amp;#8211; chyba mają jakąś ustawę) co do dzieci zgadzam się z nią co do litery.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 16:06:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609159 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Zbigniewie </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609139</link>
 <description>&lt;p&gt;Mnie chodzi tylko o to, że &lt;strong&gt;obecnie&lt;/strong&gt; w przypadku interwencji Policji w pańskim domu, mogą Pana zawinąć do izby wytrzeźwień, albo zabrać dziecko jeśli jego życie lub zdrowie jest narażone.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I co zabrał ktoś Pana kiedyś?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie jest zmiana w tym zakresie. Zmiana jest w rozszerzeniu kręgu osób na pracowników socjalnych, którzy będą mieli uprawnienie do zabierania dziecka z domu podczas, gdy aktualnie nie mają. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Albo zadajemy pytanie czy państwo w ogóle może interweniować w takich sprawach, albo nic państwu do tego co ludzie ze swoimi dziećmi robią. Albo gdzie jest granica. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy tak jak chce Wildstein, żeby nadal decydowały o zabraniu dziecka sądy (choć to jakaś paranoja, bo i dzisiaj policja&amp;#8230; no mówiłam już, wiem), ale wtedy nikt przed decyzją sądu nie może podjąć takiego działania i trudno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy tak jak chce Ministerstwo Pracy &amp;#8211; rozszerzyć to uprawnienie o pracowników socjalnych, choć w ostateczności i tak sąd będzie podejmował decyzję (!).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydaje mi się, że wciąż mylimy interwencję w skrajnej sytuacji zagrożenia, z lotnymi bojówkami pracowników socjalnych krążących pod domami i wsłuchujących się w to, gdzie jest imprezka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zgadzam się z Panem, że polityka wobec alkoholu jest schizofreniczna.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 12:24:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609139 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609131</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;gt;&amp;gt; To nadal jest projekt nowelizacji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No właśnie nie jest &amp;#8211; ponieważ ten jeden artykuł działa na tę ustawę strasznie rozszerzająco. &lt;b&gt;Po prostu &amp;#8211; nie można traktować rodziców, którzy trochę wypili, jako czynnik bezpośredniego narażenia życia dziecka &amp;#8211; o ile nie zachodzą inne ważne przesłanki.&lt;/b&gt; Uważam, że proponowane brzmienie tego artykułu jest zbyt mocne i daje zarówno policji jak i pracownikom socjalnym spore prawo do nadużyć. Może wręcz być użyty jako swoista szykana wobec opiekunów dziecka, na zasadzie: taki jesteś chojrak, to ci pokażę!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to, że alkoholizm jest problemem społecznym, to jedno &amp;#8211; lecz nie na tym polega walka z problemem społecznym, że wylewa się przysłowiowe dziecko z kąpielą i tworzy prawo, które z jednej strony pozwala alkohol sprzedawać ale z drugiej &amp;#8211; kryminalizuje jego normale używanie. To samo dotyczy zresztą tytoniu. A argument o abstynencji jest demagogiczny!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;
ZS&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 11:16:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609131 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Zbigniewie </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609115</link>
 <description>&lt;p&gt;Proszę nie histeryzować z tym zaszczuciem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I proszę nie marginalizować kwestii nieodpowiedzialności rodziców będących pod wpływem alkoholu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwa piwa to niekoniecznie pół promila. Nie w każdym organiźmie, nie w każdej sytuacji. Tak? Tak. Właśnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uzależnienie od alkoholu jest w naszym pięknym kraju poważnym problemem, jak to mówią. Bo jest. Widzę to w pracy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ile uważam, że każdy ma prawo ze swoim życiem zrobić co uważa za stosowne, w tym pić, upijać się, zalewać w trupa, a nawet zapić się na śmierć (poważnie mówię), o ile jestem przeciwna procedurze zobowiązania do leczenia uzależnionych od alkoholu, o tyle też jestem za ochroną dzieci w zakresie bycia ofiarą przemocy (nadal o tym mówimy?), w tym przemocy ze strony nadmiernie pijących rodziców. Albo wcale niepijących. Za ochroną dzieci wobec przemocy jestem i tu moje stanowisko jest jasne i klarowne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nadal jest projekt nowelizacji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie mający na celu usystematyzowanie działań różnych placówek. Wymiany informacji. Działania systemowego przeciwko krzywdzeniu bliskich osób, w tym dzieci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli trzeźwy jak nie wiem co rodzic stwarza warunki bezpośrednio zagrażające życiu i zdrowiu dziecka? Na przykład w ten sposób, że go tłucze do nieprzytomności?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niczego nie używa. Niczego. Tak tylko się znęca, bo nie radzi sobie a dziecko jest pod ręką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy gdyby Pan był abstynentem, też czułby się Pan zaszczuty?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 03:14:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609115 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Bianka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609114</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiele wypadków jest nie do przewidzenia i nie sposób się przed nimi zabezpieczyć. Siedmioletni chłopiec po prostu powinien uważać, gdyż można tego już od niego oczekiwać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli o mnie chodzi, to jak patrzę teraz wstecz na głupoty, jakie z kolegami wyrabiałem będąc dzieckiem to &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;CUDEM&lt;/span&gt; jest to, że w ogóle żyję!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Konstruowałem bomby, właziłem na słupy energetyczne, chodziłem po zamarzniętej Odrze, wchodziłem do poniemieckich tuneli pod Międzyrzeczem (kiedy jeszcze nikt tego nie pilnował), przebiegałem przed samochodami i pociągami, skakałem po drzewach&amp;#8230; Dobrze, że mama tego wszyskiego nawet nie wie, bo by się załamała&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc proszę nie epatować właśnie, bo to do niczego nie prowadzi! Piewcy ostrożności i bezpieczeństwa zawsze są pierwsi do wykrzyczenia: &amp;#8220;a nie mówiłem&amp;#8221;, lecz jedyny naprawdę bezpieczny pokój, to proszę Pani jest pokój bez klamek!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w Polsce kwestia alkoholu jest po prostu demonizowana i człowieka po piwie lub dwóch, jak cokolwiek się zdarzy, traktuje się jak pijaka skończonego, co wypił butelkę wódki i jest zupełnie odjechany. I nie mówię tu o prowadzeniu samochodu, lecz nawet jak Pani sopel z dachu na głowę spadnie, to powiedzą &amp;#8211; tak &amp;#8211; przecież była pod wpływem alkoholu! Ta stygmatyzacja jest po prostu niedorzeczna!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 02:38:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609114 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ciekawa jestem Panie Zbigniewie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609113</link>
 <description>&lt;p&gt;jakby się pan poczuł gdyby po wcześniejszym powrocie do domu zauważył pan jak wynajęta nad pańskim dzieckiem niania  niezgrabnie stara się ukryć butelki po 2-ch piwach.&lt;br /&gt;
Wypadki chodzą po ludziach, statystycznie najwięcej wydarza się ich w domu a zajmując&lt;br /&gt;
się dzieckiem trzeba mało, że być trzeźwym to mieć oczy dookoła głowy i mnóstwo &lt;br /&gt;
wyobraźni.&lt;br /&gt;
nie chcę tu epatować ekstremalnymi przykładami, podam jeden,znam tą osobę z widzenia.&lt;br /&gt;
Ostatni dzień sierpnia, wrócili znad morza.Mąż pojechał spotkać się ze wspólnikiem,ona została z ich synkiem.&lt;br /&gt;
Przypomniała sobie, że jutro maluch idzie do szkoły(pierwsza klasa)a tu ani pieczywa,ni mleka. Poprosiła go żeby się grzecznie pobawił bo ona wróci za 10min,&lt;br /&gt;
sklep był na parterze w sąsiednim bloku (siedmioletnie dziecko).&lt;br /&gt;
Może chciał jej pomachać, może zawołać żeby kupiła mu gumę,na balkonie stała&lt;br /&gt;
jakaś paczka stanął i wypadł z dziewiątego piętra.&lt;br /&gt;
Wypadek losowy.Normalni ludzie &amp;#8211; on prawnik z wykształcenia ona również po wyższych studiach.&lt;br /&gt;
Nie wiem i nawet nie chcę sobie wyobrażać ich rozmowy po powrocie męża,&lt;br /&gt;
a już całkiem w kontekście jednego czy dwóch wypitych przez nią piw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;cytuję za linkiem podanym p.Gretchien:&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&amp;#8220;od 0,3 do 0,5 promila (alkoholu we krwi)&amp;#8221;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
reakcja organizmu:	&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&amp;#8220;Nieznaczne zaburzenia równowagi oraz&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;euforia i obniżenie krytycyzmu&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz zaburzenia widzenia&amp;#8221;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrej nocy a raczej dnia życzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ps .nie, ona nie piła, wyprowadzili się po 5 latach urodziła się im dziewczynka.&lt;br /&gt;
0,5 promila to faktycznie nie dużo.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 Jan 2009 02:12:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609113 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@All</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609100</link>
 <description>&lt;p&gt;Specjalnie czekałem na ten wpis od Gretchen i teraz powiem, co myślę:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stan nietrzeźwości oraz stan po spożyciu, to jednak dwa różne stany z punktu widzenia prawa. Np. wg prawa o ruch drogowym, stan po spożyciu to 0.20..0.50 promila a nitrzeźwość, to 0.50 i więcej promila we krwi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz proszę się zastanowić &amp;#8211; czy 0.5 promila, które wprowadzono do ustawy ze względu na zdolność do prowadzenia pojazdów mechanicznych i obsługę maszyn &amp;#8211; jest adekwatny do oceny zdolności do opieki nad dzieckiem. Mówić krótko, jeśli trzymać się takich kryterió, to facet po dwóch piwach nie nadaje się do bycia ojcem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;AnnaP zdaje się suponuje, że każda impreza, gdzie są nietrzeźwi (z punktu widzenia ustawy) rodzice, to rodzice w stanie &amp;#8220;odlotu&amp;#8221;, co jest oczywistą bzdurą. Sam czasami po pracy wypijam dwa piwa do kolacji i za kółko bym wtedy nie wsiadł, bo na pewno jestem wtedy &amp;#8220;po spożyciu&amp;#8221; a mogę być już nawet &amp;#8220;w nietrzeźwości&amp;#8221;, lecz dzieciaka przewijam i na tym blogu pisuję! Uważam zatem, że przepisy o nietrzeźwości mają się nijak do zdolności do opieki nad dzieckiem. Ustawa tym czasem zdaje się proponować przepis, wg którego jeśli z żoną razem wypijemy po dwa piwa do kolacji, to jest to już wystarczająca przesłanka do zabrania nam córeczki do Izby Dziecka &amp;#8211; czyli jakś bzdura dokumentna!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mamy tutaj do czynienia z jakimś horrendalnym nadużyciem, kiedy to na podstawie jakiś statystyk tworzy się prawo obejmujące wszystkich. Ponieważ w Polsce są lumpy, które nie umieją się zachować, to wymyślono ustawę o wychowaniu w trzeźwości, zgodnie z którą w ogóle nie można z kolegą usiąść sobie w parku i wypić piwa na świeżym powietrzu. Polska jest tutaj ewenementem w Europie. W żadnym innym kraju, poza &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;, nie spotkałem się z tak surowym prawem antyalkoholowym. A teraz kolejna taka prawna gilotyna, która do jednego worka wrzuca ludzi pijących do upadłego i ludzi, którzy piją po prostu towarzysko. Psia krew &amp;#8211; 0.5 promila alkoholu we krwi to naprawdę niedużo! Być może zdolność do opieki nad dzieckiem traci się, jak ma się 2 promile we krwi, lecz napewno nie wtedy, kiedy ma się 0.5 lub nawet półtora promila!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czuję się zaszczuty we własnym domu !!!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 22:57:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609100 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Marku, skoro Pan mnie wywołał... :)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609091</link>
 <description>&lt;p&gt;Z przemocą, jak z uzależnieniem &amp;#8211; pełna demokracja. To oczywiste, aż banalne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie zależy od wykształcenia i poziomu dochodów. Znowu banał i oczywistość...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najłatwiej wskazać rodziny bardzo zdegradowane pod każdym względem, lecz niestety często to one są definicyjnym desygnatem&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie znam statystyk, bo mnie w mojej pracy one nie obchodzą, natomiast łatwo je odnaleźć jeśli ktoś jest zainteresowany. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sporo czasu spędziłam pracując z ofiarami przemocy, nadal spędzam i przychodzą kobiety (przede wszystkim one) w biednym ubraniu i w futrach z norek. Z kwaterunku i z rezydencji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Życie. W smutnych przejawach.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 22:13:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609091 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Anno</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609087</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;AnnaP&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Odsetek tego typu wypadków w tzw. porządnych rodzinach nie jest duży, ale ja widziałam dziecko w piżamie na boso na ulicy. Gdy zadzwoniłam na policję, najważniejsze dla policjanta było ustalenie mojej tożsamości&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Więc może spójrzmy na realia i wypracujmy rozwiązanie, zamiast krytykować.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może zapytajmy o ten odsetek &amp;#8220;w tzw. porządnych rodzinach&amp;#8221; fachowca &amp;#8211; SP Gretchen.&lt;br /&gt;
Z mojego doświadczenia wiem, że przemoc rodzinna, a jest jej kilka przejawów, nie omija tych tzw. porządnych rodzin a wręcz przeciwnie.&lt;br /&gt;
Skupianie się na na najsłabyszych ogniwach społeczeństwa, temu państwu wychodzi całkiem całkiem .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie przemoc jest przemocą, patalogia patologią; nawet wtedy, gdy rodzicami są:&lt;br /&gt;
urzędnicy, nauczyciele, lekarze, prawnicy, policjanci (tam to dopiero jest jazda) i inna słuzba mundurowa oraz tfu, politycy&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 21:53:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609087 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Cały dzień o tym myślałam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609078</link>
 <description>&lt;p&gt;i jeszcze skonsultowałam się z domowym mecenasem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prawnicy jak to prawnicy coś mówią, ale mało jednoznacznie :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak poważnie to wszystko wskazuje na to, że można ten przepis stosować w oderwaniu od procedury Niebieskiej Karty. To by oznaczało, że nie byłaby ona wymagana do podjęcia takich działań przez pracownika socjalnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W moim przekonaniu tu jest kilka kwestii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsza to warunek bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka. Na gruncie obowiązujących obecnie przepisów Policja ma prawo w takiej sytuacji zabrać dziecko i przewieźć je w bezpieczne miejsce. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdarza się tak, że oboje rodzice czy aktualni opiekunowie znajdują się w stanie uniemożliwiającym opiekę nad dzieckiem, są zabierani w efekcie interwencji policyjnej do izby wytrzeźwień, a nie ma nikogo innego z rodziny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdarza się, że patrol podczas interwencji w mieszkaniu zabiera dziecko ponieważ nosi ono ewidentne ślady co  najmniej pobicia, o innych makabreskach nie wspominając. Wtedy też ma prawo to dziecko zabrać z domu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz sprawa tych pracowników socjalnych. To byłoby ogromne uprawnienie, wielka władza oddana w ręce tych osób. &lt;br /&gt;
Nie zapominajmy jednak, że pracownik socjalny nie bierze się w rodzinie znikąd, podobnie jak kurator. &lt;br /&gt;
Profesjonalny i kompetentny pracownik socjalny często lepiej niż policja zna sytuację okreslonej rodziny, patologię, uzależnienia, w tym przemoc. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możliwe jest przekraczanie uprawnień i nadużywanie pozycji, ale to jest możliwe także obecnie &amp;#8211; przez policjantów. Oczywiście poszerzanie kręgu osób, które mogą uprawnień nadużyć jest kontrowersyjne, ale z drugiej strony w sytuacjach oczywistych pracownik socjalny ma często związane ręce. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejna sprawa to ta imreza urodzinowa, w której dziecko uczestniczy. &lt;br /&gt;
Czy fakt, że wszyscy dorośli są pijani albo naćpani jest zagrożeniem bezpieczeństwa dla dziecka? No jest, moim zdaniem. &lt;br /&gt;
Jeśli nie ma nikogo, kto mógłby się dzieckiem zaopiekować na tę noc, odpowiedzialni rodzice jakoś tę kwestię rozwiązują. Na przykład jedno z nich nie pije i nie ćpa. &lt;br /&gt;
W każdym razie tak to załatwia często część moich znajomych i wydaje mi się to rozsądne. &lt;br /&gt;
Inaczej mówiąc &amp;#8211; musi być ktoś trzeźwy i tak reagujący, zdolny do adekwatnej oceny sytuacji i czuwający nad bezpieczeństwem dziecka co niekoniecznie ma się przekładać na przespaną noc. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stan nietrzeźwości to co innego niż stan wskazujący na spożycie alkoholu:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://prawoity.pl/wiadomosci/pojecie-stanu-nietrzezwosci-i-stanu-wskazujacego-na-spozycie-alkoholu-w-polskim-prawie-karnym&quot; title=&quot;http://prawoity.pl/wiadomosci/pojecie-stanu-nietrzezwosci-i-stanu-wskazujacego-na-spozycie-alkoholu-w-polskim-prawie-karnym&quot;&gt;http://prawoity.pl/wiadomosci/pojecie-stanu-nietrzezwosci-i-stanu-wskazu...&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jaki objawy towarzyszą stanowi nietrzeźwości można przeczytać tu:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=28&amp;amp;Itemid=44&quot; title=&quot;http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=28&amp;amp;Itemid=44&quot;&gt;http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=28&amp;amp;Itemid=...&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uczciwie mówiąc, w oparciu o moje doświadczenia w pracy z rodzinami, w których jest przemoc, nie bałabym się o rodziny niepatologiczne. Nie one są adresatem tych przepisów. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I znowu moje doświadczenie mnie uczy, że wszelkie instytucje działają bardzo zachowawczo bojąc się przekroczenia uprawnień jak ognia. Także w sytuacjach ewidentnych.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 21:27:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609078 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>wynika z tego przypadku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609066</link>
 <description>&lt;p&gt;że w Warszawie już działa ustawa, nie wiem czy ta o której pan wspomniał, ale&lt;br /&gt;
jakaś działa.&lt;br /&gt;
Zanim ją potępię wolałabym przejść się do szpitala porozmawiać z lekarzami na ostrych dyżurach,z pracownikami socjalnymi izby dziecka czy policjantami, przejrzeć statystyki wypadków z udziałem małych dzieci niedopilnowanych przez imprezujących(takich nie z marginesu społecznego) rodziców itp.itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 20:53:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609066 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja ostatnio jadąc autobusem w W-wie usłyszałam </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609055</link>
 <description>&lt;p&gt;z rozmowy prowadzonej p.młodą osobę na siedzeniu obok taką historię:&lt;br /&gt;
Młody tata po imprezie zasłabł w wyniku przedawkowania trunków więc mama zadzwoniła na pogotowie prosząc o pomoc.Z nerwów (+też była po alkoholu)podała błędny adres,podała także prawdopodobnie, że nie może inaczej pomóc mężowi bo w domu jest niemowlak(może płakał w tle rozmowy).&lt;br /&gt;
Karetka szczęśliwie dotarła (znaleźli adres wg.telefonu stacjonarnego z którego dzwoniła).Razem z karetką dotarła policja,zbadali poziom alkoholu mamie i  tacie a&lt;br /&gt;
niemowlaka zabrali do izby dziecka.&lt;br /&gt;
Młoda osoba jadąca ze mną autobusem (siostra czy szwagierka?)pytała kogoś p.komórkę jakie są możliwości sądownego odzyskania dziecka.&lt;br /&gt;
Nie wiem czy wspomniana rodzina (bądź tylko tata)miała niebieską kartę (przemoc zgłoszona na policji) ale byłam zaskoczona taką skutecznością.&lt;br /&gt;
Oburzałabym bym się na wylewanie dziecka razem z kąpielą ale coś tak czuję że ta inicjatywa ustawodawcza zaistniała w oparciu o statystyki służby zdrowia, policyjne.&lt;br /&gt;
itp. &lt;br /&gt;
Wg mnie zawsze można tak się zorganizować by dziecko nie musiało być narażone na niepewne ręce.Są babcie,ciocie, koleżanki, sąsiadki.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 20:35:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>bianka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609055 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ZSz</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ziggi/58374.html#comment-609023</link>
 <description>&lt;p&gt;Jedna nieprzespana noc dziecka nie zabije, jest Pan ojcem i taka krótkowzroczność?&lt;br /&gt;
Tu nie chodzi o niespanie, tylko o to, co dziecko pod nieuwagę opiekunów może zrobić.&lt;br /&gt;
I proszę podać propozycję, jak by Pan odróżnił, skoro Pan tak napiętnuje.&lt;br /&gt;
Ja podałam, wiek dziecka i poziom promili.&lt;br /&gt;
Czasami wystarczy, by przepis działał na wyobraźnię, wyrobił odpowiedzialność.&lt;br /&gt;
Zostawia Pan córeczkę bez opieki? Imprezowałby Pan beztrosko?&lt;br /&gt;
Wystarczy minuta nieuwagi, trochę wyobraźni.&lt;br /&gt;
Może zamiast armii urzędników, wybrałabym akcję informacyjną, działania prewencyjne w rodzinach patologicznych.&lt;br /&gt;
Odsetek tego typu wypadków w tzw. porządnych rodzinach nie jest duży, ale ja widziałam dziecko w piżamie na boso na ulicy. Gdy zadzwoniłam na policję, najważniejsze dla policjanta było ustalenie mojej tożsamości&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Więc może spójrzmy na realia i wypracujmy rozwiązanie, zamiast krytykować.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 29 Jan 2009 19:53:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 609023 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
