<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Może być tylko śmieszniej...&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Może być tylko śmieszniej...&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611710</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan naprawdę myśli, ze to jest tak, jak Pan pisze?&lt;br /&gt;
Tak naiwnie, prościutko sobie Pan to tłumaczy?&lt;br /&gt;
Hm&amp;#8230; hormony i zakochanie plus ten, o, fanatyzm &amp;#8211; jakie to proste! Jakie łatwe usprawiedliwienie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie, Panie Igło &amp;#8211; ślepyś pan jak ten kret.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powiem wprost &amp;#8211; Pan chciałby, by można było po prostu o tym co piszę powiedzieć: babskie pisanie, głupiej i zakochanej , hormonalnie zaburzonej starej baby.&lt;br /&gt;
To zwyczajna pańska bezsilność.&lt;br /&gt;
Panie Igło &amp;#8211; od dawna mam tam gdzie mam opinie oparte na inwektywach.&lt;br /&gt;
Stać Pana na argumenty rzeczowe czy tylko potrafi Pan personalnie przysrywać lub, wywalać z siebie nienawiść, jak byle przekupka? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak po ludzku, po kobiecemu, rozumiem Pana rozgoryczenie sytuacją polityczną &amp;#8211; ale widzi Pan, &amp;#8220;plując, bluzgając, wdeptując _mnie_w glebę&amp;#8221; nie staje się Pan przez to ani odrobinę bardziej wiarygodny ani też swojej opcji politycznej punktów nie nabija.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 15 Feb 2009 05:17:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611710 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611709</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak się człowiek postara to zawsze znajdzie coś co zgodę buduje..&lt;br /&gt;
A zimę mamy prze[piękna, zwłaszcza  gdy na niemal dziewicza biel dachów Starego Miasta spojrzeć.&lt;br /&gt;
To górą tak ślicznie, bo dołem już niekoniecznie..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan opowiada o jakimś udanym szantażu, co niekoniecznie brzydki i naganny być musi a i nie musi być nawet szantażem. Tak też z wrednością bywa &amp;#8211; że bywa całkiem niewredna dla innych.&lt;br /&gt;
Mało mnie ludzkie przywary obchodzą, w szczególności jeśli nie znam człowieka. A jesli znam &amp;#8211; to jak każdy, znajomość uzależniam od własnej wyłącznie oceny.&lt;br /&gt;
I tu jest sprawa prosta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wredność w ogólności &amp;#8211; czyli polityka &amp;#8211; o! to mnie znacznie bardziej interesuje, bo tu proste nic nie bywa.&lt;br /&gt;
I  tu lubię powiedzieć: sprawdzam.&lt;br /&gt;
I to moje &amp;#8220;sprawdzam&amp;#8221; staje się wygraną jeśli po drugiej stronie dobrą i mocną kartę widzę. Ale jeśli jest tam tylko pusty blef lub szulera rozpoznam &amp;#8211; to mogą sobie mówić, żem wredna &amp;#8211; ale litości dla szulerów we mnie nie ma.&lt;br /&gt;
Ciemny poranek, dom jeszcze śpi, a ja popijając poranną kawę pogwarki sobie z Panem urządzam.&lt;br /&gt;
I to Panie Lorenzo jest jak ten śnieg na dachach, jak Pana domownik , z pochodzenia jamnik, jak moje koty mruczące sennie i leniwie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lecz gdy za kilka godzin zejdę w dół i spojrzę na wredność pod stopami, brudną i nieestetyczną , w której człapiąc potykać sie o grudy będę, gdy poprzez buty przedzierac sie do mnie zacznie  &amp;#8211; to przecie jej nie polubię, ani zauważać nie przestanę ani tym bardziej nie będę udawać, że mnie ona nie dotyczy..&lt;br /&gt;
Miłej niedzieli Panie Lorenzo&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 15 Feb 2009 04:28:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611709 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja, Igła (niejaki)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611541</link>
 <description>&lt;p&gt;Łżę, kłamię i oszukuję w sposób naturalny i bezproblemowy.&lt;br /&gt;
Mam tak od dziecka. Taka wada genetyczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widać już  (to co wyżej ) zmiany hormonalne w moim postępowaniu.&lt;br /&gt;
Przejawiają się one szczególnie w komentowaniu polityki, gdzie zakochawszy się bez pamięci w jednym polityku ( opcji ) zwalczam fanatycznie drugą.&lt;br /&gt;
Plując, bluzgając, wdeptując ją w glebę a nawet odmawiając jej jakichkolwiek cech człowieczeństwa.&lt;br /&gt;
Przyrównując ją do mówiącej, przez przypadek oczywiście, małpy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taki bęcwał, jak Niesiołowski, to przy mnie proszę &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RRK&lt;/span&gt;, to mały pikuś jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja mam wagę Kalisza, obślizgły spryt Czarneckiego, elokwencję Cymańskiego a ogień w sobie i inteligencję jak Rokicina.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak, to ja.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Feb 2009 11:11:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611541 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Renato Szanowna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611522</link>
 <description>&lt;p&gt;co do różnic, to Pani pewnie jeszcze śpi, mnie natomiast ulubiony domownik, z pochodzenia jamnik, z domu wygonil w te piekna zimę. Zresztą gdyby nie bylo różnic, to nie istnialby np. totolotek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Politycy w mojej branży owszem, mieszają, ale tylko u nas oraz w krajach, gdzie istnieją tego typu firmy państwowe. Ja, na moje szczęscie pracuję co prawda formalnie w Polsce, ale firma jest jednak proweniencji obcej, więc na nich bimbam, jako że to, co robię, rozgrywa się daleko poza naszym krajem. Więc jeśli politycy tamtejsi mają jakikolwiek wplyw, to jest on bardziej pośredni, a co ciekawsze &amp;#8211; także bardziej merytoryczny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tęsknoty &amp;#8211; przecież Pani wie, że lepiej byc pieknym, zdrowym, bogatym i na dodatek arystokratą niż biednym, glodnym i chorym proletariuszem. Zaś towarzystwo &amp;#8211; wedle mojej opinii dobre &amp;#8211; sam sobie dobieram i poniekąd wspóltworzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I na koniec pan R. WiP to byly same szczeniaki, ktore szybko weszly w buty doświadczeń i zasad ludzi zdecydowanie starszych. I niektóre z tych szczeniaków byly (i są nadal) zdecydowanie wredne. A pan &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JMR&lt;/span&gt; grzebal sobie za czasów ministra Krzysztofa K. po różnych dokumentach i znalazl brzydką plamę (za która potem kilkudziesięciu odpowiedzialnym ludziom wytoczono kilka procesów i skazano, natomiast pan R. pozostal bezkarny) w życiorysie pewnego, w owym czasie niskiego stopniem oficera, no i zacząl go prowadzić wedle swoich zasad. Aż do stopnia generala i stanowiska odpowiedniego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zimę natomiast mamy piękną. Ciekawe jak dlugo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam więc zimowo&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Feb 2009 07:24:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611522 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>I sądzisz Pan, Panie Lorenzo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611519</link>
 <description>&lt;p&gt;że w owej Pana bogatej branży polityków nie ma? Lub tego co się zwie &amp;#8220;przełożeniem&amp;#8221;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wie Pan, z moich obserwacji wynika, ze przekrój środowisk, pomijając ich specyfikę jest odzwierciedleniem przekroju społeczeństwa. Chodzi mi o to, ze procentowo tyleż samo znajdziesz Pan w każdym środowisku mądrych, głupich, przyzwoitych i kanalie itp.itd. Różnice jeśli są to w granicach błędu statystycznego.&lt;br /&gt;
Nie znajduję żadnego środowiska, w którym byłoby inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozumiem Pana tęsknotę &amp;#8211; ale przecież istnieje coś takiego, jak własne środowisko, to zbudowane przez nas samych, nawet jeśli niewielkie &amp;#8211; to nie raniące tego naszego poczucia smaku i estetyki życia, gdzie dobre wychowanie jest tym znanym przez nas dobrym wychowaniem &amp;#8211; bo samo pojęcie dziś już także może zawierać zupełnie różne treści.&lt;br /&gt;
Mamy te nasze muszelki, w których możemy się schować razem z głową &amp;#8211; a przez świat w złym guście, pełny zjawisk przez nas nielubianych przemykać jedynie w razie wyższej konieczności.&lt;br /&gt;
Nikt przecież nie gwarantował nam, ze wszystko będzie takie, jakim my chcielibyśmy by było.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie znam historii o których Pan opowiada. W czasach WiP Rokita był szczeniakiem i nie wiem jakie mógł mieć związki z niemieckimi kolekcjonerami sztuki. Nie wiem jakie ma i czy w ogóle ma związki z generałem Rusakiem. Nie wiem dlaczego ów generał miałby się dać trzymać &amp;#8220;na uwięzi&amp;#8221; Rokicie, którego rola dziś, raczej trzymania kogokolwiek za cokolwiek nie umożliwia.&lt;br /&gt;
Wszystko być wszakże może.&lt;br /&gt;
Nie znam tych ludzi, poza Rokitą. I jak w każdym innym przypadku są sprawy za które go cenię i są takie za które nie cenię. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan, Panie Lorenzo chciałbyś by było ślicznie i iddylicznie.&lt;br /&gt;
Tez bym chciała. Ale gdybyśmy te nasze chcenia porównali co do szczegółów to z samej róznicy płci wynikłoby tyle rozdźwięków, że okazałoby się, że nasze wyobrażenia nijak do sie nie przystają w ogólności &amp;#8211; być może przystają jedynie w jakichś szczególnościach. Jakchociazby taki drobiazg, ze Pan juz zapewne śpisz snem sprawiedliwym a ja mysląc o tym Pana śnie uświadomiłam sobie, ze nie mam w domu mleka i dziś przed snem zjem jabłko.&lt;br /&gt;
Dobrych snów Panie Lorenzo&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Feb 2009 00:46:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611519 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mojej prawdy IGło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611518</link>
 <description>&lt;p&gt;Czyli tego, na co znajduję potwierdzenie. Tego, co jest faktem. Wyraźnie odgraniczam to, co przypuszczam, lub czego tylko się domyślam i wyraźnie o tym mówię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Pan, Panie Igło wyłącznie kłamstwa piszesz?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Feb 2009 00:05:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611518 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Żarty na bok, Pani Renato,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611511</link>
 <description>&lt;p&gt;pracuję w takiej branży, że politycy tylko nogami przebierają, by się do niej dobrać. Dokladniej do pieniędzy, jakie w niej funkcjonują. I to od lat i na calym świecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na ludziach świata polityki też się znam. Co oznacza, że mam o nich jak najgorszą opinię. Przynajmniej tych naszych. Czemu niejednokrotnie dawalem wyraz. Podobnie ma się rzecz z pracownikami mediów, tworzącymi wspólnie z naszymi pożal się Boże politykami jeden syndykat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś mój żart byl wyrazem pewnej tęsknoty za dobrym wychowaniem, estetyką zycia i dobrym smakiem. A co &amp;#8211; pomarzyć już nie wolno o dobrych czasach, których niestety oszczędzone bylo nam przezyć? I to by bylo na tyle w tym temacie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli idzie o pana Rokitę, to mam o nim jak najgorszą opinię wywodzącą się jeszcze z czasów, gdy żyl pewien niemiecki kolekcjoner polskiej sztuki ludowej, pan Z. (dziwnym trafem kolekcja owa zmienila wlaściciela, niekoniecznie w sposób calkowicie etyczny); potem byl WiP. Pęta się gdzieś nazwisko wyjątkowo antypatycznego p. Rusaka, trzymanego na uwięzi przez wspomnianego Rokitę itd., itd. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrej nocy z Pania, Pani Renato&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 23:14:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611511 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Prawdy?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611509</link>
 <description>&lt;p&gt;Jakiej prawdy?&lt;br /&gt;
(Prawda)&lt;br /&gt;
Znaczy czyjej?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Tanzen und trinken&lt;/i&gt; in polish &lt;i&gt;tanzbuden&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 23:10:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611509 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611505</link>
 <description>&lt;p&gt;Zapewne zna się Pan na niuansach dobrego smaku &amp;#8211; ale na ludziach, prosz,ę wybaczyc, to sie Pan nie zna zupełnie.&lt;br /&gt;
Zaręczam Panu, że ni ma dzis w Polsce takiego salonu, na który nie wpuszczono by polityka. Każdego polityka. Jakiegokolwiek polityka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie jest to kwestia rozrywki &amp;#8211; bynajmniej. I nikt się nad smakiem nie zastanawia w takich okolicznościach &amp;#8211; liczy się &amp;#8220;wtajemniczenie&amp;#8221;, udział w sferach, posiadanie wejść, wplywów, znajomości, układów i układzików, dostep do plotek &amp;#8220;stamtąd&amp;#8221; z &amp;#8220;samej góry&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
Znam wielce szacowne miejsce w krakowie, gdzie natknęłam się swego czasu na &amp;#8220;ny czytaty ny pysaty&amp;#8221; posła Samoobrony, który stanowił centrum zainteresowania i brylował niczym nasz pan prezydent na sławetnym niedoszłym balu.&lt;br /&gt;
To znak czasów &amp;#8211; to faza poczatkowa wykształcania się &amp;#8220;nowej elity&amp;#8221;, w której każdy, jak widzę, chce się znaleźć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Opisuję zjawiska, które są widoczne dla większości ludzi.&lt;br /&gt;
Opisuję je w nadziei, że nie było zdarzeniem pojedynczym zawstydzenie pewnej mojej znajomej, przyznającej, że &amp;#8220;ona tego wcześniej &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TAK&lt;/span&gt; nie widziała&amp;#8221; &amp;#8211; ale teraz jej się &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WSZYSTKO&lt;/span&gt; zgadza.&lt;br /&gt;
Otrzymuję sporo maili od nieznanych mi ludzi z Polski i z różnych dziwnych zakątków świata. Czuję sie zobowiązana do mówienia prawdy w nadziei, że to nie jest tylko moja prawda.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A dobry smak i salony?&lt;br /&gt;
Panie Lorenzo na salonach to mi się juz nie chce bywać i jestem w tym wieku, że mogę sobie pozwolic na całkowicie bezkarne przekraczanie granic i dobrego i złego smaku, bez uszczerbku osobistego.&lt;br /&gt;
Liczą się moje intencje &amp;#8211; reszta należy do Czytelnika.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej pozdrawiam jak najbardziej salonowo&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 22:57:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611505 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zgoda, Pani Renato,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611498</link>
 <description>&lt;p&gt;nie ma dobrego smaku w polityce. Ale istnieje coś takiego jak przyzwoite towarzystwo. A do niego zalicza się calkiem spora grupa obywateli naszego kraju. Czyli coś jakby elita:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podejrzewam więc, że spora grupa polityków polskich (a byc może nawet i wszyscy) nie zostalaby do tego towarzystwa dopuszczona. Ale nie wchodżmy w szczególy, bo nie uchodzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli zaś myślimy o co bardziej surrealistycznych (czy &lt;em&gt;oni&lt;/em&gt; wiedzą, co to jest surrealizm?) pomyslach naszych polityków, to też zgoda. Choć najpierw celowali w nich szczególnie przedstawiciele jednej z partii. A potem poszlo już szybko. Teraz zarażeni są już w zasadzie wszyscy politycy. A niektórzy są już prawie w stanie agonalnym z tego powodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale czy my naprawdę musimy ich wpuszczać na salony? Osobiście znam lepsze formy rozrywki niż permanentne oglądanie tych blaznów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam w zastanowieniu&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 21:44:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611498 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo, Pana prośba brzmi rozczulająco, ale...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611496</link>
 <description>&lt;p&gt;Dobry smak w polityce nie istnieje. A pomysłów, które zostały zrealizowane mimo, ze przekraczały nie tylko granice dobrego smaku ale nawet zdrowego rozsądku &amp;#8211; było tak wiele, ze wydaje się, że nie ma takiej bzdury, której nie da się wcielic w zycie lub wykorzystac do osiągnięcia celu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jestem gotowa przyjąć zakład co do pozytywnych skutków zachwytu owym kapeluszem &amp;#8211; jesli&amp;#8230; no właśnie, jeśli Nelly Rokita znajdzie sie na liście kandydatów partii J.Kaczyńskiego do PE.&lt;br /&gt;
Bo to czy sie znajdzie na tej liście i na miejscu &amp;#8220;biorącym&amp;#8221; &amp;#8211; stanowi dla mnie zagadkę i w tej kwestii zakładów bym nie zawierała.&lt;br /&gt;
Ale z zaciekawieniem będę obserwować poczynania ku temu zmierzające &amp;#8211; jeśli się nie mylę oczywiście, co niebawem się okaże.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do dzwonka w komórce, niewykluczone, że sam Jan Rokita zainstalował go sobie.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam w granicach dobrego smaku&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 21:38:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611496 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Renato Szanowna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611459</link>
 <description>&lt;p&gt;ja bardzo Panią proszę o nieprzekraczanie granic dobrego smaku:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja rozumiem, że w glowach tych kabotynów mógl się narodzić taki pomysl, ale &amp;#8211; jak powiedzialem &amp;#8211; są granice dobrego smaku. Przynajmniej u nas, w Krakowie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego też i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JMR&lt;/span&gt; w Krakowie nic dotąc nie uzyskal, a i w przyszlości także. Pani może tego rodzaju ich chore pomysly przyjmować &amp;#8211; pośród wielu innych &amp;#8211; jako wersję najczarniejszego scenariusza, (choć moim zdaniem to political fiction). Natomiast proszę ich nie traktować poważnie, gdy idzie o potencjalne szanse realizacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jesli &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JMR&lt;/span&gt; się nic w Krakowie (gdzie indziej zreszta równieź) nie udalo, to uczciwszy uszy, jakim cudem mialoby się to udać tej komediantce? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiem, wiem, sa przyklady, choćby taki Czarnecki, ale jednak ten ma jakiś (oslizgly, bo oślizgly) zmysl polityczny, polegający na porzucenie w odpowiednim momencie dotychczasowego, slabnącego pana czyli partii. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani Nelly może zachwycać wyborców tylko&amp;#8230; swymi kapeluszami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam wieczornie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Od wczoraj zawrotną karierę robi &amp;#8211; jako dzwonek telefonu komórkowego &amp;#8211; piskliwe wolanie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JMR&lt;/span&gt; o ratunek. Ludzie placzą ze śmiechu, gdy je slyszą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 18:44:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611459 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grześ</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611456</link>
 <description>&lt;p&gt;Start Nelly do PE &amp;#8211; po tym oincydencie wydaje się jakby pewniejszy.&lt;br /&gt;
O ile mnie się dobrze wydaje&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Niekonwencjonalne metody w polityce przynosza dobre zazwyczaj efekty.&lt;br /&gt;
Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 18:14:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611456 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czyli start Nelly?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611436</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale ona jest chyba posłanką PiS obecnie?&lt;br /&gt;
A jak coś innego, to juz nic nie rozumiem, ale ja w polityce raczej nie siedzę za bardzo, tylko tak z doskoku komentuję czasem i pobieżnie się interesuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 14:54:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611436 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>grześ</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611433</link>
 <description>&lt;p&gt;Wybory są juz w czerwcu. Ustalanie list musi nastąpić najpóźniej do polowy marca &amp;#8211; więc właśnie się zaczyna w partiach ostra walka o miejsca i kolejność  na listach wyborczych.&lt;br /&gt;
Nie sadzę tez by chodziło o start Jana Rokity, który nadal jest członkiem PO.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mam pewności na ile cała sprawa była przypadkiem. &lt;br /&gt;
Furora jaką w końcu mało ważne zdarzenie robi w mediach ( i na dodatek w czasie gdy sensacji nie brakuje) wskazuje na pewien zamysł i na jego konsekwentną realizację.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 14:51:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611433 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A ja mam wrażenie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611410</link>
 <description>&lt;p&gt;że Rokicie odbiło niż że to jakis długofalowy plan, nie wiem, zdobycia popularności, wylansowania się itd&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć zainteresowanie mediów, ta retoryka antyniemiecka itd mogą wskazywać na coś innego&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Znaczy w samolocie mu odbiło, a teraz chce to rozegrać na swoją korzyść i zdobyć liczbe głosów jakąś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A kiedy są te wybory do PE?&lt;br /&gt;
No i zjakiej partii Rokita by startował, bo jakoś bardziej go bronią i tłumaczą politycy PiS niż PO.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrówka.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 14:01:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611410 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mundrunner</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611408</link>
 <description>&lt;p&gt;To, że tak jest &amp;#8211; to ja wiem. Ja tylko mówię, że nie uważam za konieczne by ludzi zmuszać do tłumaczenia się ogólnie mówiąc z niewinności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z zakrętami historii to jest tak, ze dopóki się w ten zakręt nie wjedzie &amp;#8211; to go raczej nie widać. A dopiero po wyjeździe z niego można oceniać kierowcę. No i warto w takim momencie siedziec obok dobrego kierowcy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech sie Pan nie obawia &amp;#8211; stewardessa nie dopuściłaby do zagrożenia, w żadnym przypadku. I Rokita tez to &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WIE&lt;/span&gt;. Więc dlatego chodzę sobie tam i sam w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: o co temu Rokicie chodziło? I coś mi tam świta &amp;#8211; ale pewności &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JESZCZE&lt;/span&gt; nie mam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 13 Feb 2009 13:51:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611408 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani RKK,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611342</link>
 <description>&lt;p&gt;Z tymi wielbłądami to jest tak, że niestety są media. Media te, dla rozrywki mas (nazywane jest to czasami misją) grzebią w sprawach prywatnych osób publicznych. Nie bez przyczyny w końcu nazywa się te osoby publicznymi. I jak tak wygrzebią coś to mają zysk. A, że czasem wydaje im się tylko, że wygrzebały, to i od czasu do czasu osoba publiczna musi brak garbu wykazywać. Jeśli taka osoba publiczna chce, by odbiorcy mediów wciąż ją lubili. Politykom, osobom publicznym w ogóle, zwykle na uwielbieniu mas zależy.&lt;br /&gt;
Jedyne wyjście z tego klinczu to usunięcie mediów. Przecież nikt rozsądny nie będzie tego postulował, prawda? ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę, że jeśli idzie o kiepską jakość ludzkiego materiału, problem sięga głębiej niźli warstwy politycznej. W końcu w większości państw świata funkcjonuje rozbudowana mniej lub bardziej demokracja przedstawicielska. Ci politycy są przez kogoś wybierani. Ergo, ludzie w ogóle mogli by być lepsi. Ale Ci najlepsi są trudni do przyciągnięcia do urn. Tych gorszych łatwiej ku sobie skłonić. Tutaj nie widzę wyjścia z klinczu nawet w formie bardzo humorstycznej. Oczywiście w zamian mógłbym proponować losowanie przywódców z wykorzystaniem butelki&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na szczęście jakoś nie widzę potrzeby przesadnej dla autorytetów i mężów stanu. Mam poczucie, że wystarczy jeśli krajem będą rządzić ludzie rozsądni. Mąż stanu to ktoś kto przeprowadza kraj przez trudny zakręt historii. A autorytet leci wtedy na drugą stronę wozu, by się pojazd na zakrecie nie wywrócił. My chyba nie stoimy przed żadnym istotnym zakrętem. Mam nadzieję, że nie wywołam tymi słowami żadnej kolejnej wojny światowej :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do Jana Rokity konkretnie, to byłem na jakimś spotkaniu. Ostatecznie przyznam, że nawet na niego zagłosowałem w wyborach na prezydenta miasta, ale to było nie tyle głosowanie za nim, co przeciwko Majchrowskiemu. Cóż. Zdarza się.&lt;br /&gt;
Ogólnie tym co zobaczyłem w sieci jestem zniesmaczony. Może także dlatego, że dużo latam a boję się latania. Nie chciałbym jako pasażer w razie kłopotliwego startu oberwać po łbie guzikami z płaszcza Państwa Rokitów, którzy nie mogli pozwolić na płaszcza pomięcie. Za to z dopuszczeniem odniesienia przeze mnie i innych uszkodzeń ciała nie mają oni problemu. Cóż. Przewrażliwienie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 23:43:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611342 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mindrunner</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611329</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie podzielam poglądu by właściwym było udowadnianie przez kogokolwiek, ze nie jest wielbłądem.&lt;br /&gt;
Wyznaję zasadę, że ciężar udowodnienienia wielbłądowi, że jest wielbładem spoczywa na dokonującym takiej konstatacji.&lt;br /&gt;
Natomiast podzielam opinię co do  kiepskiej jakości &amp;#8220;materiału ludzkiego&amp;#8221; w polityce. Tyle tylko, że w moim odczuciu odnosi sie to do całej światowej klasy politycznej. Może dlatego tak rzadko zdarzające się przypadki autorytetów politycznych, mężów stanu, których wybitność iuznaje później historia &amp;#8211; są zjawiskiem przejmującym i tworzą kamienie milowe naszych dziejów.&lt;br /&gt;
Nie ma w tym zreszta niczego nadzwyczajnego &amp;#8211; to odzwierciedlenie społeczeczeństw w całości i każdego ze środowisk te społeczeństwa tworzącego, w szczególności.&lt;br /&gt;
I nie widzę żadnego państwa, które y sie z tej mojej opinii jakoś szcególnie wyłamywało. Ani na plus, ani na minus.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzi Pan, ja znam Jana Rokitę &amp;#8211; i nie jestem skłonna przypisywać mu popadania w nieroztropne emocje. Znam tez jego talenty aktorskie.&lt;br /&gt;
Dla mnie śmieszność tej sceny polega na tym, że nie udało się aktorowi-Rokicie wciagnąć w swoja grę widowni. A że o coś mu poza samą awanturą chodziło &amp;#8211; to takze nie ulega dla mnie wątpliwości. &lt;br /&gt;
Miotający się samotny aktor, który nie przemawia do widowni &amp;#8211; to tragikomiczna postać.&lt;br /&gt;
A czy osiągnął zamierzony efekt bez udziału tej małej , samolotowej widowni &amp;#8211; czas pokaże.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 22:31:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611329 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani RKK, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611316</link>
 <description>&lt;p&gt;właściwie to każdy może wierzyć w co chce i uwarzać jak chce. Problem jest tylko taki, że jestem święcie przekonany, że jak ktoś nie ma sobie nic do zarzucenia, to łatwo jest w stanie udowodnić że wielbłądem nie jest, jak mu ktoś zarzuca. Osobiście nie oczekujuę niczego sensownego od jakiegokolwiek polityka. Od trzech kadencji już nie widzę w działaniach polskich polityków przesadnego ładu. Dominuje myślenie magiczne, podejście do ekonomii jak do fizyki kwantowej, brak umiejętności zawierania kompromisów (w demokracji przedstawicielskiej, w systemie proporcjonalnym to właściwie jest tragedia). No wad jest dużo. Część z nich to wady sytemowe. Większość z nich to wady wynikające z kiepskiej jakości materiału ludzkiego. Taka z kolei jest moja opinia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do Rokity, to trzymałbym się z daleka od poszukiwania winnych po niewłaściwej stronie. Wiem, że położył osobiste rzeczy przed startem na fotelu. Podczas gdy w samolotach mówi się, że podczas startu i lądowania &lt;em&gt;wszystko&lt;/em&gt; ma się znajdować w schowkach, albo pod fotelem. Różnica między pod a nad fotelem jest duża. Więc cały problem wynikł tak czy siak z tego, że koleś nie zrozumiał tego co mu przekazano przez głośniki bardzo niedługo po tym jak wsiadł do samolotu. Zresztą, średnio życiowo obyty człek nie musi słyszeć takich rzeczy, bo wie dobrze sam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;WIerzę też, że jak większość naszych polityków, mógł się Rokita zachować niewłaściwie. Aż nazbyt łatwo mi w to uwierzyć, bo zachowanie zbyt wielu osób znanych mnie potrafiło zaskoczyć w prywatnych sytuacjach. A podkreślę, że ja akurat jestem z Krakowa :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 21:34:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611316 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611275</link>
 <description>&lt;p&gt;To nie te kategorie humoru.&lt;br /&gt;
Ale niewatpliwie hasło :władzy wolno&amp;#8221; doskonale sie u nas zadomowiło.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 20:16:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611275 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mindrunner</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611273</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie mam najmniejszych watpliwości, że Czuma był doskonałym kandydatem na stanowisko ministra sprawiedliwości. Nadal nie mam żadnych merytorycznych zastrzeżeń co do Czumy.&lt;br /&gt;
I nie uważam, że to Czuma rząd ośmieszył, ale ze udało sie odebrać powage Czumie, zmuszając go do tłumaczenia w bzdurnych sprawach czym &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NIEMAL&lt;/span&gt; osmieszono rząd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uważam, że powstała sytuacja może w przyszłości przynosic skutki niekorzystne dla rządu, Dlatego najprostsze rozwiązanie jej widze w dymisji albo&amp;#8230;..w wyjściu z niej mocnym akcentem merytorycznym &amp;#8211; czyli związanym z pełnieniem funkcji.&lt;br /&gt;
To moje zdanie.&lt;br /&gt;
Jak bedzie zobaczymy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do Rokity &amp;#8211; tu wątpliwości nie mam.&lt;br /&gt;
Rozegrała się jakaś gra.&lt;br /&gt;
Nie sądzę by Rokita nie wiedział co robi i dlaczego tak daleko się posuwa w eskalacji tej awantury.&lt;br /&gt;
Jakoś tak mi sie yto trochę kojarzy z najblizszymi wyborami do PE &amp;#8211; ale może się mylę...&lt;br /&gt;
Też zobaczymy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 20:15:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611273 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Myślę, że może być śmieszniej</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611254</link>
 <description>&lt;p&gt;Na przykład kiedy Czuma własnoręcznie zastrzeli jakiegoś bandziora albo Rokicina da się sfotografować, jak się obłapia z asystentem.&lt;br /&gt;
A Janek wyśle fotki do Vivy.&lt;br /&gt;
No ale &lt;i&gt;władzy&lt;/i&gt; można.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 19:42:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611254 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Cóż,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611240</link>
 <description>&lt;p&gt;dopiero czytałem te niepewne reakcje (niepewne u normalnych ludzi, zaznaczam) na posadzenie Czumy na ministerialnym stolcu, a już mogę w sieci przeczytać, że jednak nie jest tak fajny jak się zdawał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mam pojęcia, czy jest winny. Brak mi danych. Za to z pewnością jest ta sytuacja śmieszna. Zresztą, sama Pani napisała. Ludzie nie wybaczają śmieszności. A Czuma rząd ośmieszył. Inaczej 71% respondentów nie chciałoby jego odejścia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle, że nikt z tego wniosków pewnie nie wyciągnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do Rokity, to mi ręce opadają.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 18:48:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611240 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu, każdy chy ba oddaje, jeśli pożyczył.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/58530.html#comment-611237</link>
 <description>&lt;p&gt;Chyba, że zdarzyło się cos, co go możliwości oddania pozbawia. Pozbawia go po prostu kasy, jak 11 wrzesnia pozbawił kasy sporo firm w całej Ameryce &amp;#8211; nie tylko Czumę.&lt;br /&gt;
To są reakcje łańcuchowe. Pada jedna duża firma &amp;#8211; i dziesiatki większych z nia związanych i jeszcze setki całkiewm małych uzaleznionych od tych średnich&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Człowiek może z dnia na dzień stamnąc wobec perspektywy, że juz nic nie ma poza &amp;#8230;długami.&lt;br /&gt;
Czuma nie miał procesów o uchylanie się od spłacenia nalezności &amp;#8211; on miał jedynie procesy zabezpieczające nalezności jego wierzycieli. To norma w krajach, gdzie gospodarka opiera się o płynnośc pieniądza. To gwarantuje, że jak dłuznik pieniadze zacznie mieć &amp;#8211; długi spłaci. Tak tez było z Czumą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rokita niemieckiegpo z pewnościa nie zna w takim stopniu, jak zna jego żona.&lt;br /&gt;
Myslę, że nie było niczego dziwnego w oczekiwaniu Rokity, że skoro są wolne miejsca i nikt już więcej do samolotu nie wsiada &amp;#8211; tonic sie nie stanie jeśli stewardessa okaże yuprzejmośc wobec pasażerów i pomoże im rozlokować płaszvcze tak by się nie mięły w czasie podrózy.&lt;br /&gt;
To wszystko zaczęło sie od qui pro quo a skończyło teatralna zadymą.&lt;br /&gt;
Oczywiście, że w jakims stopniu odegrało tu rolę zauważone przez Ciebie poczucie Rokitów : nam się należy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdarzenie z typu komicznych., gdzie zła wola, nieporozumienie i poczucie wyzszości &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OBU&lt;/span&gt; stron doprowadzają do całkowicie niepotrzebnej awantury.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 12 Feb 2009 18:26:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 611237 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
