<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Odchudzanie.&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Odchudzanie.&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>kino jest dla myślących</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612458</link>
 <description>&lt;p&gt;jak się na siłę wymywa z filmu to co decyduje o jego odrębności kulturowej to potem ludzie karmienie taką papką nie wiedzą gdzie jest Kanada ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;jak pierwszy raz oglądałem jugolskie filmy Kusturicy to chciałem to wszystko zobaczyć... i zobaczyłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kusturica jest dobrym przykładem na taki kulturowy &lt;i&gt;crossover&lt;/i&gt; bo potrafi być&lt;i&gt;zachodni&lt;/i&gt; i bywa niesamowicie &lt;i&gt;bałkanski&lt;/i&gt; ... w krajach postjugosłowiańskich jest takie określenie &lt;i&gt;balkan&lt;/i&gt; na kogoś lub coś co jest typowe tylko dla Bałkanów właśnie (nawet taki film jest). Kusturica nie przestając być &lt;i&gt;balkanem&lt;/i&gt; potrafi przekazać coś o tym regionie bez jakiegoś wyrafinowanego kodowania&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tak samo było z Kurosawą. ten jego &lt;i&gt;crossover&lt;/i&gt; dobrze widać w &amp;#8220;Snach&amp;#8221; ...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 19 Feb 2009 07:04:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612458 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No i znowu zgadzam się z Docentem,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612438</link>
 <description>&lt;p&gt;moim zdaniem ten etnocentryzm (demonizowany przez Mindrunnera) to akurat zaleta i atut.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie można byc uniwersalnym, nie będąc lokalnym i swojskim, siląc się na upodabnianie do kogoś czy na uniwersalizowanie za wszelką cenę historii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie np. w polskim kinie wkurza, że ono stara się (czy może starało, bo jednak kilka dobrych naszych filmów powstało) na siłę być amerykańskie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Te wszystkie sensacje, komedie, przecież to pokaz naśladownictwa nieudolnego totalnie. I zakompleksienia i braku pomysłów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja uwielbiam odrębność, lokalność i oryginalność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy &amp;#8220;uniwersalność&amp;#8221; ma polegać na tym, ze wszyscy opowiadają jak w Hollywood i USA? Gdzie zresztą kino powstało dzięki niemieckim Żydom:) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie już np. cieszy to, że gdy oglądam filmy spoza &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;, słyszę język jakiś inny, z tego względu nie oglądam prawie filmów z lektorem tylko z napisami, by wczuć się w klimat i słyszeć jak np. bohaterowie gadają po norwesku, francusku czy w jakimś dziwnym innym języku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście pewnie ta lokalność i etnocentryzm i tak niekiedy są sztuczne i dla potrzeb zaistnienia filmu  dopasowuje się go tak, by stał się &amp;#8220;strawny&amp;#8221; na całym świecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i fakt, że niekiedy są filmy zbyt &amp;#8220;specyficzne&amp;#8221; i &amp;#8220;hermetyczne&amp;#8221;, np. obejrzałem dwa filmy z Korei Południowej i choć oba gatunkowo zupełnie inne, żaden do mnie nie trafił.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą dla mnie np. ciekawsza i bardziej uniwersalna była powieść chińska sprzed wieków czy &amp;#8220;Księga tysiąca i jednej nocy&amp;#8221; czy powieści 19-wieczne angielskie niż np. współczesna literatura polska, więc z tą uniwersalnością i obcością to może mam jakoś inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ale bywa:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 23:27:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612438 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>hmmmm</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612378</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A co do Etnocentryzmu – wybacz ale dla mnie dalej kino jest bardzo trudną-lekką sztuką. Czyli może prezentować ambitne treści, lecz równocześnie im mniej przeszkód stawia na dfrodze tym lepiej. To jest problem twórców europejskich, że nie potrafią opowiedzieć historii dziejącej się u siebie tak by obcy kulturowo widz nie miał probloemu ze “złapaniem”.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;myślę że wyolbrzymiasz ten etnocentryzm. on jest ale nie ma aż takiego ciężaru. kino może być lekkie a może być trudne. jeden lubi takie a drugi takie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ja często nie łapię rożnych motywów, ale to jest dla mnie bodziec żeby szukać. czasami zupełnie przypadkowo spada olśnienie jak znajdę coś podobnego w jakiejś książce albo innym filmie &amp;#8230; i to jest super.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;łopatologia mnie nie bawi&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 17:44:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612378 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Docencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612372</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Rome&amp;#8221; to miało problem z oddaniem kultury materialnej. Znaczy jeśli idzie o dekoracje tam pokazane, to odzwierciedlałby chaos epokowy :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do Etnocentryzmu &amp;#8211; wybacz ale dla mnie dalej kino jest bardzo trudną-lekką sztuką. Czyli może prezentować ambitne treści, lecz równocześnie im mniej przeszkód stawia na dfrodze tym lepiej. To jest problem twórców europejskich, że nie potrafią opowiedzieć historii dziejącej się u siebie tak by obcy kulturowo widz nie miał probloemu ze &amp;#8220;złapaniem&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A kwestie techniczne ja wciąż uważam za niezmiernie ważne. Bo warsztatowe braki na poziomie samego kręcenia, to coś jak brak znajomości alfabetu dla blogera na Tekstowisku :D&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 16:20:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612372 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&quot;kino europejskie jest bardziej… etnocentryczne&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612333</link>
 <description>&lt;p&gt;dlatego właśnie nie ma sensu rozpisywać się o &lt;i&gt;kinie europejskim&lt;/i&gt;. jest kino rosyjskie, polskie, serbskie, czeskie ale nie ma homogenicznego &lt;i&gt;kina europejskiego&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;lokalność i &lt;i&gt;hermetyczność&lt;/i&gt; jest siłą, bo zmusza do podążania za tym co film przekazuje, a nie tylko obejrzenia, powiedzenia &lt;i&gt;fajny film widziałem&lt;/i&gt; i ewentualnego rozwodzenia się nad bogactwem środków i wspaniałym warsztatem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;znasz przypadek &amp;#8220;Wesela&amp;#8221; Wajdy i Elii Kazana? to co ciekawe w naszym kinie jest nasze, a nie to co próbuje być &lt;i&gt;uniwersalne&lt;/i&gt; ... oczywiście o tym &lt;i&gt;naszym &lt;/i&gt; trzeba umieć, prawda, opowiadać, ale to już Gombrowicz pisał ... :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;z drugiej strony jest też &lt;i&gt;crossover&lt;/i&gt; Kurosawy, który transponując zachodnią tradycję na &amp;#8220;japońskość&amp;#8221; dokonał niebywałej rzeczy, bo amerykanie przeflancowali to z powrotem na &amp;#8220;zachodniość&amp;#8221; ... do tej pory takie sztuczki udawały się tylko żydowskim krawcom :P&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a co do filmów &lt;i&gt;paraholiłudzkich&lt;/i&gt; to Rosjanie robią ostatnio niezłe kino do żucia. nawet lepsze niż to z hameryki &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;IMO&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 14:38:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612333 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ja nie mam nic do seriali</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612329</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Dyzma&amp;#8221; i &amp;#8220;Alternatywy&amp;#8221; to mój prywatny kult &amp;#8230; aktorsko czysty geniusz&amp;#8230; i w ogóle&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale generalnie nie oglądam seriali a już na pewno nie te gówniane produkcyjniaki w stylu &amp;#8220;Lost&amp;#8221;, &amp;#8220;Prison Break&amp;#8221;, czy &amp;#8220;Dexter&amp;#8221; ... wystarczyło mi wrażeń po jednym odcinku&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Rome&amp;#8221; to imo nuda &amp;#8230; a &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BBC&lt;/span&gt; robi zajebiste dokumenty muzyczne&amp;#8230; i teatr mieli fajny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 14:24:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612329 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>W takim wypadku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612327</link>
 <description>&lt;p&gt;będę zachęcał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pirwsze, co istotne jest w kontekście nieudanej dyskusji, jest to film nakręcony w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;. Konkretnie w Detroit przez właściwie jednego faceta, który nazywa się Shane Carruth. Film jest z gatunku science fiction i jest pierwszym hardkorowym science-fiction od mniej-więcej &amp;#8220;Kuli&amp;#8221;. Ale bez kilku rzeczy, które czynią go lepszym od produkcji bardziej komercyjnej.&lt;br /&gt;
Film kosztował 7000 doilarów. Całościowo. Carruth napisał scenariusz, reżyserował, zagrał jednego z głównych bohaterów, przez 1/3 produkcji także on stał za kamerą. Zdecydował się kręcić w analogu i to może tłumaczyć dlaczego po 2 tygodniach zdjęć montował przez 2 lata. Ale ostatecznie film wyszedł w 2004 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Film jest zimny i logiczny. Brak infodumpu. Nie pojawia się znikąd mądry profesor, ani 20-letnia, blondwłosa Pani Doktor, co umie wszystko wyjaśnić. Bohaterowie nie werbalizują tego co myślą w sposób typowy dla fimu. Ich rozmowy brzmią taki, jakby wiedzieli co robią. Dialogi perfekcyjnie realistyczne. Praca kamery kiepska, słaba, ale uratowana niesamowicie przemyślanym montażem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tematem jest podróż w czasie. Zarys akcji zaczyna się tak, że grupa młodych inżynierów w wolnych chwilach w garażu jednego z nich pracuje nad prywatnymi pomysłami.&lt;br /&gt;
Tu wlaśnie kino zaczyna mierzyć się nauką rozumianą jako poszukiwanie. Nie ma więc obraz charakteru konfrontacyjnego. Jeśli ktokolwiek jest oceniany, to tylko w kategoriach tych najgłębszych implikacji moralnych. Jedyne pytanie jakie pada w kategoriach etycznych to &amp;#8220;czy byli gotowi?&amp;#8221;. Odpowiedź jest jasna, bo nie sądzę by któryś z nas był w stanie radzić sobie z implikacjami podróży w czasie. &lt;br /&gt;
Przejdźmy jednak do tego styku nauki z filmową sztuką. Po pierwsze, udało się ukazać &amp;#8220;przypadkowość&amp;#8221; odkrycia. Oni nie budują wehikułu czasu, bo uderzyli się w głowę w toalecie, jak profesor Brown z &amp;#8220;Powrotu do przyszłości&amp;#8221;. Pracują nad czymś w rodzaju generatora pola elektromagnetycznego a dziwaczne efekty pracy długo zrzucają na błąd pomiaru.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I największy cymes. Prototyp urządzenia nie ma neonów, bajerów i nie robi &amp;#8220;ping&amp;#8221;. Autentycznie film jedyny w swoim rodzaju.&lt;br /&gt;
Niepojęcie przemyślany. W formie ścisły, bardzo ascetyczny. I nie ma przesadnej jazdy emocjonalnej.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 13:26:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612327 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&quot;Primer&quot;?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612326</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To znaczy nie widziałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to znaczy, że oczekuję zachęty:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 13:13:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612326 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mad,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612325</link>
 <description>&lt;p&gt;obejrzałem pierwszą scenkę. Tę z kolesiem i słonecznikami. Ładna wizualnie. JKak powiększyłem na pełny ekran, to albo mi się wydaje, albo film kręcony tradycyjnie, co się zdarza coraz rzadziej&amp;#8230; Czyźby Super16 potem prześwietlone na 35mm?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem. Albo ktoś chciał by tak to wyglądało. To zabawne, ale obecnie mając średniej klasy kamerę HD możesz osiągać nie tylko te same efekty, które profesjonaliści w analogowych czasach osiągali wielkim wysiłkiem, ale możesz też robić wielokrotnie więcej. W ogóle cyfra strasznie posunęła temat do przydu. Otwarły się nowe możliwości. Rodriguez dał radę autentycznie epicki i przepakowany akcją &amp;#8220;Once upon a time in Mexico&amp;#8221; nakręcić w 7 tygodni! Przezabawne. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A seriale&amp;#8230; No Lost było przednie. Autentycznie lubię zagadki. Potem mi się znudziło. &amp;#8220;Heroes&amp;#8221; jak każde dzieło wyjątkowo zaangażowanych geeków, wyprzedziło inne seriale o kilka długości. TO w ogóle jest ciekawe, że się ludzie mojego pokroju, zanurzeni w fantastyce, komiksach, horrorze od wczesnej młodości, chyba dorywają do głosu. I jak mi się to zdaje, ma to właśnie miejsce w serialach telewizyjnych. W moim myśleniu, to bardzo pozytywne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałem przy okazji zapytać. Widziałeś film &amp;#8220;Primer&amp;#8221;? Jeśli nie, to mogę w ramach zachęty parę słów napisać o nim.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:59:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612325 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612324</link>
 <description>&lt;p&gt;Co do &amp;#8220;Wszystko jest iluminacją&amp;#8221; w ramach zachęty proponuję wycieczkę do mnie, gdzie po prawej stronie przygotowałem dwie sceny z filmu (w jutubkach rzecz jasna).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest też ciekawostka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Liv Schrieber da znać o sobie jako jeden z bohaterów odprysku komery &amp;#8220;X-Men&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zatem widać, że to wszystko płynie i miesza się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:36:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612324 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Docencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612323</link>
 <description>&lt;p&gt;może i jest różnorodne. Co do kwestii definicyjnych, to chyba już ustaliliśmy, że wszyscy tu stepujemy na polu minowym. Można się o to złościć, ale nic z tym nie zrobimy. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze o tej różnorodności. Owszem. Widzę różnicę między &amp;#8220;Butelkami zwrotnymi&amp;#8221; a porozmawiaj z nią. Ale tu przychodzi mi do głowy taka myśl, że kino europejskie jest bardziej&amp;#8230; etnocentryczne w swej różnorodności. I z tego etnocentryzmu też coś wynika. A konkretnie wynika z niej brak wyważenia w materiale.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Duński filmowiec myśli kategoriami wprost z Danii, a co więcej nie stara się uniwersalizować swej opowieści, a nawet odwrotnie. Mam wrażenie, że częsci &amp;#8220;poważnego kina&amp;#8221; nie rozumiem ze wzgledu na barierę semiotyczną. I obawiam się, że większość wielbicieli tego kina, też go nie rozumie. Poważne kino umieszczone w bardziej uniwersalnej &amp;#8220;ameryce&amp;#8221;. posługujące się zestawem sprawdzonych rekwizytów, bez eksperymentowania z wykorzystywanym medium, dociera do odbiorcy lepiej. Wiem, że czasem najistotniejszy jest właśnie dobór kontektu, ale wydaje mi się, że większość twórców kina europejskiego koncentruje się właśnie na &amp;#8220;lokalności&amp;#8221; świata przedstawionego. Nawet jeśli nie jest to konieczne. Wiem, podkreśle ponownie, że czasem konieczne jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przypomina mi się tu choćby horror &amp;#8220;Dog Soldiers&amp;#8221;. Świetny, bardzo poprawnie zrealizowany, brytyjski film z silnym akcentem komediowym. Otóż jestem swiecie przekonany, że kompletnie inaczej bym go odebrał i rozumiał, jakbym nie mieszkał wcześniej w UK. Po prostu pewne odniesienia do kulturowych wzorców, a to spory wycinek &amp;#8220;widma&amp;#8221; prezentowanego przez ten film, są nieczytelne dla ludzi, którzy w danym kręgu kulturowym nie funkcjonowali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mad Dogu,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety większości tytułów prezentowanych przez Ciebie nie widziałem. Jeśli idzie o Moore&amp;#8217;a, to oglądałem &amp;#8220;Bowling for Columbine&amp;#8221;. POdobały mi się niektóre elementy, ale nie wszystkie, a potem &amp;#8220;Fahrenheit 9/11&amp;#8221;, który był tak przerażająco nudny, że nie doczekałem do końca. &amp;#8220;Sicko&amp;#8221; nie widziałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli idzie o seriale, to ich poziom faktycznie skacze. Zapoznałem się już z pierwszysm sezonem &amp;#8220;True Blood&amp;#8221; i jest nieźle. Polecam. Choć trochę za dużo seksu na odcinek :) A dla mnie to szkodliwe bo od miesiąca niemal moja żona w Polsce :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:33:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612323 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nic nie mam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612321</link>
 <description>&lt;p&gt;Po prostu jakoś po zakończeniu dwójki miałem wyjazd na jakiś czas i przestałem oglądać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie wrócę do tego serialu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz, gdy przestałem oglądać &amp;#8220;CSI&amp;#8221; po odejściu Grissoma został mi tylko &amp;#8220;House&amp;#8221;, a oglądać coś trzeba.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:25:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612321 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Docent</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612320</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiesz, jak popatrzysz jacy aktorzy zaczynają się pojawiać w serialach (Tim Roth w &amp;#8220;Lie to me&amp;#8221;, Harvey Keitel w &amp;#8220;Life on Mars&amp;#8221; &amp;#8211; choć brytyjski oryginał jest lepszy, Steve Buscemi w &amp;#8220;Rodzinie Soprano&amp;#8221;, z &amp;#8220;Rome&amp;#8221; to bym chyba musiał pół obsady wyliczyć) to ta ironia jest ciut przesadzona&amp;#8230; Że nie wspomnę o &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BBC&lt;/span&gt;, która jako stacja informacyjna jest do bani, ale seriale potrafi robić najlepsze na świecie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:23:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612320 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No co ty chcesz od &quot;Gotowych&quot;?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612319</link>
 <description>&lt;p&gt;Fakt, że 4 i 5-ta seria to już nie to, acz mi niektóre odcinki dalej frajdę sprawiają.&lt;br /&gt;
A trzy pierwsze były bardzo dobre, no.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:15:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612319 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612318</link>
 <description>&lt;p&gt;może to wynika z tego, że za malo znam kino amerykańskie, ale akurat mi kino europejskie wydaje się dużo bardziej różnorodne, ciekawsze, bliższe mi i po prostu fajniejsze do oglądania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choćby takie angielskie filmy jak &amp;#8220;Joint venture&amp;#8221;, &amp;#8220;Babski wieczór&amp;#8221;,&amp;#8220;Billy Elliot&amp;#8221; czy genialne &amp;#8220;Notatki o skandalu&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Albo taka perełka dziwaczna jak belgijski &amp;#8220;z piątku na sobotę&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ogólnie zgadzam się z Docentem i z tym, co w kilku komentarzach napisał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zresztą o czym tu gadać, trza oglądać dobrze filmy, nieważne skąd:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:13:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612318 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>nie wiem, widziałem tylko dwa pierwsze sezony</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612317</link>
 <description>&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:11:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612317 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>W końcu mamy seriale, których poziom systematycznie idzie </title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612316</link>
 <description>&lt;p&gt;do góry&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;np &amp;#8220;Gotowe na wszystko&amp;#8221; :P :P :P :P&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 12:04:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612316 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612315</link>
 <description>&lt;p&gt;Mnie się w ogóle zdaje, że nie da się zdefiniować kina amerykańskiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba, że tylko na taki użytek, jak to zrobił Grześ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No bo patrz; z jednej strony mamy blockbustery (notabene coraz bardziej osadzone w świecie, w którym żyjemy), z drugiej strony mamy Gusa Van Santa, z jeszcze innej strony chłam b- klasowy produkowany od razu na dvd, no i kino nienależne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodam do tego ściąganych do Hollywood Europejczyków, którzy przetwarzają tę całą maszynerię na swoją modłę, dzięki czemu mamy jeszcze coś innego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podoba mi się np., że Amerykanie jednak mierzą się ze swoimi demonami, różnie im to wychodzi, ale potrafią przy udziale gwiazd stworzyć obrazy konfrontacyjne wobec tego, co podaje rząd, media itp.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście efekty są różne, ale np. powstają takie rzeczy, jak:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Sicko&amp;#8221;- wiem, Michael Moore, ale ten jego (w mojej ocenie) najlepszy, jak dotychczas dokument konfrontuje amerykański sen z rzeczywistością. Od kpiarstwa przechodzi do naprawdę fundamentalnych treści, jak potrzeba solidarności międzyludzkiej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest też &amp;#8220;Ukryta strategia&amp;#8221;, film powstały w reakcji na politykę &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; na świecie, czy też postawę społeczeństwa, które funkcjonuję chyba tylko z rozpędu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Zdrajca&amp;#8221;- mocny film odwołujący się do zagrożeń walki z terroryzmem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;W sieci kłamstw&amp;#8221;- też walka z terroryzmem, ale raczej na zimno pokazana sytuacja, w której nie możemy sympatyzować z żadnym bohaterem tego filmu; chyba nie chcielibyśmy wiedzieć, w jaki sposób w naszym imieniu eliminuje się zagrożenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mamy takie cuda, jak &amp;#8220;Milk&amp;#8221;, jak &amp;#8220;Gdzie jesteś Amando?&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W końcu mamy seriale, których poziom systematycznie idzie do góry.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 11:50:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612315 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mad</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612313</link>
 <description>&lt;p&gt;warsztat to nie tylko bajery, blue boxy i silikonowe smoki :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;padł tu też argument różnorodności holiłudu. przecież &lt;i&gt;kino europejskie&lt;/i&gt; jest niesamowicie różnorodne. proponuję zrobić sobie maraton po całym kontynencie &amp;#8230; poza tym dalej mam wrażenie że pisząc kino europejskie niektórzy mają na myśli Europę Zachodnią... dalej &amp;#8230; tymczasem nie ma porównania pod wieloma względami film np. z Chorwacji do filmu z Danii &amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;nie ma czegoś takiego jak kinematografia europejska. jest kinematografia Europy. obczajał ktoś projekt &amp;#8220;Wizje Europy&amp;#8221;?  ... jak nie to polecam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 11:45:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612313 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Stopczyku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612309</link>
 <description>&lt;p&gt;Ależ oczywizda!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W PL najlepszym przykładem filmu badziewnego warsztatowo, lecz rzucającego o ścianę jest np. &amp;#8220;Ugór&amp;#8221; Matwiejczyka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Albo przechuj komedia (kuźwa tytuł wyleciał mi ze łba) Nojmana, który w momencie, gdy wygrywał Offskariadę rejestrował się w zasiłkowni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 11:37:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612309 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>na szczęście dobry film mozna zrobić nawet zwykłą cyfrówką</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612308</link>
 <description>&lt;p&gt;nie potrzeba do tego &amp;#8220;holiłudzkich środków&amp;#8221; ... liczy się dobrze opowiedziana, ciekawa historia, aktorstwo i klimat&amp;#8230; reszta to &lt;i&gt;nadbudowa&lt;/i&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziś może obejrzę &amp;#8220;Cudowną noc w Splicie&amp;#8221; to napiszę jak przemyślę&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a może &amp;#8220;Walc z Bashirem&amp;#8221;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 11:33:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612308 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tak sobie podsumowawczo gdybam,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612307</link>
 <description>&lt;p&gt;że faktycznie, Grzesiu nie wyszła nam dyskusja. Ale przynajmniej próbowaliśmy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Faktycznie, zbyt wiele było filmów z pogranicza. Ale to chyba dlatego, że one pozwalają jakoś zobaczyć tą granicę między podziałami gatunkowymi i kulturowymi. A my tych granic szukaliśmy. Jak to szło? &amp;#8220;Palenie tytoniu pomaga ujawniać laserowe pułapki.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mad Dogu,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;dzięki za dumną i twardą postawę podczas dyskusji. Doceniam i jestem przekonany, że Grześ też. Ułatwiłeś nam zadanie nie krygując się z wypowiadaniem własnego zdania i chyba Twoja obecność uczyniła rozmowę ciekawszą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeTwoją definicję, to ma ona sens i nie sądzę byś znalazł za wiele osób, które się z nią nie zgodzą. Choć myślę, że zdarzają się fenomenalne filmy, nawet arcydzieła, z których nie nauczy się człowiek niczego. I są filmy które potrafią wiele nauczyć, ale nie grają na emocjach w ogóle. I one też są dobre. Właściwie jedyny warunek sine qua non jaki potrafię filmowi postawić, to spójność akcji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Griszeq,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;poszedłeś jak mi się wydaje częściowo za niezłym, &amp;#8220;futurologicznym&amp;#8221; tropem. Bo może dobrze by było w tej dyskusji zastanowić się jakiego kina chcielibyśmy w przyszłości. Znaczy, czy wolimy by X muza znajddowała się pod większym wpływem twórców z Hollywood czy z Europy. I wraz z uzasadnieniem dlaczego, mogłoby to dać podstawę do dyskusji. Tutaj uważam zresztą, że Hollywood daje większą nadzieję. Szersze spektrum dzieł. Umiejętność zastosowania niemal dowolnej poetyki. Hollywood chwyta najczęściej to co ma do zaoferowania kino &amp;#8220;artystyczne&amp;#8221;. Potrafi zaoferować tę samą jakość, potrafi coś dodać od siebie. No i do tego ma także dorobek własny. Tymczasem środki hollywoodzkie w rękach twórców europejskich filmów, najczęściej znajdują w ich dziełach kiepskie, bądź z gruntu niewłaściwe zastosowanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ergo, dla zapewnienia większej różnorodności, wolałbym by to kino hollywoodzkie dalej dyktowało rytm jakim żyją wielbiciele dziesiątej muzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyszło mi kilka zdań potworków. Ech, no dobra. Jak mi coś jeszcze w ramach podsumowywania do głowy wpadnie, to wrócę i napiszę coś znów.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 11:07:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612307 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612305</link>
 <description>&lt;p&gt;Oto moje pojęcie kina (napisane przy okazji tekstu o filmie &amp;#8220;Takeshi`s&amp;#8221;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moje wymagania wobec filmu są proste. Pragnę, by kino poruszało, pokazywało otaczający świat. Czasem chcę zapomnieć o nurtujących mnie problemach- wtedy oglądam kino tak rozrywkowe, że rumienię się ze wstydu. Miło mi, gdy bohaterowie filmowego świata nauczą mnie czegoś. W niektórych wypadkach zszokują. Ciekawie jest poznać obce zwyczaje, kultury. Problemy, którymi żyje świat. Chcę, żądam! by kino zadziwiało mnie, ogłuszało, a nawet ogłupiło. Ale zawsze w jakimś celu. Chcę przeżywać. Film musi mieć przesłanie. Jakiekolwiek, ale musi mieć przesłanie. Tylko wtedy jestem w stanie zrozumieć twórcę, choć mogę wyjść z kina niezadowolony. W zamian musi dać mi szansę mając COŚ do powiedzenia. Przecież we wszystkim potrzebna jest jakaś myśl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 10:37:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612305 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>trzy grosze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612303</link>
 <description>&lt;p&gt;Z dyskusji &amp;#8211; jak dla mnie &amp;#8211; jak na razie wynika przede wszsytkim to, że kino amerykanskie jest kinem znacznie bardziej wszechstronnym. Z racji rozmiaru produkcji, trafia się tam wprawdzie znacznie więcej gniotów, ale za to nawet słabe filmy, jak zauważył Mindrunner, standardowo są lepsze warsztatowo. W klasie średniej &amp;#8211; zdecydowana więc przewaga kina zza oceanu, z prostej przyczyny &amp;#8211; emocjonalne kino europejskie, by być dobre, musi być właśnie&amp;#8230;dobre. Bo średnie &amp;#8211; jest już słabe. Jakby to powiedzieć &amp;#8211; określenie &amp;#8220;niezły&amp;#8221; albo &amp;#8220;taki sobie&amp;#8221; słabo pasuje do kina kontynentalnego. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak większość zauważa, nie ma problemu z tym, aby w producjach amerykańskich odnaleźć &amp;#8220;ducha europy&amp;#8221;, cokolwiek to znaczy. Ale &amp;#8211; jak znowu zauwaza Mindrunner &amp;#8211; nadal są to filmy amerykańskie. W drugą strone to już nie działa. Produkcje z E, które określamy mianem parahollywoodzkich, są najcześciej od swoich odpowiedników czy tez wzorców &amp;#8211; znacznie słabsze. Doberman, Uprowadzona czy 36. Nawet wobec wcale nie wybitnej trylogii Borna, to filmy zwyczajnie nudne.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Filmy z akcja, pomysłem i postaciami które nie sa papierowe? Prosze bardzo. Wystarcz Michael Mann z Gorączką, Ostatnim Mohikaninem czy nawet Zakładnikiem. Zakłądnik &amp;#8211; właśnie. Pamiętacie scenę, gdy Cruise siedzi z Foxem i oglądają biegnące przez ulice wilki? Jak jest wówczas prowadzona kamera? Jaka leci w tle muza? Ta sama muza, tylko parę minut dalej, towarzyszy scenie buntu Foxa i rozwaleniu taxi. Ten sam kawalek muzyki Audioslave wykorzystany w tak różnych scenach. Dla mnie &amp;#8211; genialne zagranie. I zastanawiam sie, czy Mann nie nakręcił tych scen pod muzykę, a nie odwrotnie.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest też oczywiscie Nolan z Memento, Bezsennością i Prestiżem. Kino na wskroś amerykanskie, sprawne warsztatowo, doskonale dobrane aktorsko i zagrane, bez pretensjonalnego szukania sztucznej głębi, a jednocześnie wciągające i zrobione tak, że spokojnie można każdy z nich oglądać po kilka razy. Jasne &amp;#8211; Memento traci za drugim razem, bo nie zaskakuje, a Bezsenność jest za trzecim razem nudna.  Natomiast zderzenia aktorskie Pacino-Williams czy Jackman-Bale &amp;#8211; to prawdziwe perełki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Faktem jest, że pewne filmy moga powstać tylko w Europie &amp;#8211; Lilja4ever, Opowieści kuchenne, Underground czy Obsługiwałem angielskiego króla jest nietłumaczalne na amerykański. Jednak podobnie jak przywołany już gdzieś Truposz czy Wściekłe Psy w druga strone. &lt;br /&gt;
Jeśli jednak chodzi o bezwględna licznę filmów &amp;#8220;do oglądania&amp;#8221; &amp;#8211; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; na prowadzeniu o 10 długości.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Howgh.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 10:35:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612303 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/plenczow/58596.html#comment-612275</link>
 <description>&lt;p&gt;filmy z pogranicza?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może dlatego że takie lubię, ja w ogóle lubię &amp;#8220;niszowe, nudne i puste&amp;#8221; rzeczy, jak wiadomo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A i wiesz, w czym sedno tkwi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Że ta nasza dyskusje nie wyszła nam jako pojedynek, co było do przewidzenia, za dużo wątpliwości, za mało zdecydowanych ocen, zbyt niejednoznaczna materia i zbyt skomplikowany temat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale myślę, że gada się fajnie, idę zajrzeć do mnie i ewentualnie coś ci odpisać jak u mnie napisałeś:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 17 Feb 2009 23:44:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 612275 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
