<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Książka - zaproszenie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Książka - zaproszenie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Podsumowując</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-614628</link>
 <description>&lt;p&gt;jaka okładka &amp;#8211; taka książka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;dobranoc&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 05 Mar 2009 13:10:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 614628 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613328</link>
 <description>&lt;p&gt;To jest, prawda, fachowe wyjaśnienie, poniekąd. Niniejszym &amp;#8220;odpiepszam&amp;#8221; się od Plantów, względnie Plant (nie mam siły się zastanawiać, jak to się odmienia). Jestem w drodze do łóżka. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobranoc, &lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Feb 2009 17:58:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613328 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Autorze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613325</link>
 <description>&lt;p&gt;Co do tych biedactw pewnie ma Pan rację używając tego określenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy zaś idzie o Planty i rodowitych krakowian, to, niestety, opiera się Pan na obiegowych opiniach, które &amp;#8211; jak to zwykle bywa &amp;#8211; niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż rodowici krakowianie bywają glównie w kawiarniach, np. w Europejskiej, u Redolfiego czy w Noworolskim. Zaś na spacery zdrowotne udają się zazwyczaj Aleją Waszyngtona na Kopiec Kościuszki. Gdy ladna pogoda przemieszczamy się także na Blonia i do Parku dra Jordana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po Plantach przechadzają się turyści oraz szanowni goście (wedle obyczaju austriackiego zwani &lt;em&gt;die Zugereisten&lt;/em&gt; ); my traktujemy je tylko jako szlak prowadzący do celu czyli kawiarni lub miejsca pracy. Choć i kawiarnia w Krakowie może być miejscem pracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Feb 2009 17:50:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613325 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613274</link>
 <description>&lt;p&gt;Obawiam się, że za chwilę będę musiał tłumaczyć swoje żarty, co zwykle powoduje, że biedactwa przestają być zabawne. Możliwości są wówczas dwie: (a) żart przyciężki, (b) słuchacz &amp;#8220;przyciężki&amp;#8221; (pardą). Roboczo przyjmuję pierwszy wariant, zastrzegając sobie jednak prawo do zmiany stanowiska. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z moich obserwacji wynika, że ludzie w Krakowie rzeczywiście chodzą po ulicach w garniturach. Jeśli ktoś wyjątkowo nie założył przynajmniej marynarki, musi być &amp;#8211; natknęliśmy się na turystę. Doskonale to rozumiem. Planty zobowiązują. Jakże wyjść na spacer po Plantach bez krawata. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Feb 2009 08:40:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613274 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>W Krakowie, Panie Autorze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613250</link>
 <description>&lt;p&gt;mamy zwyczaj nosić dobrze skrojone garnitury. Taka tradycja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 21:41:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613250 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613240</link>
 <description>&lt;p&gt;Luz to jest to, co zostaje między brzuchem a paskiem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 21:07:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613240 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Taaa, Panie Autorze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613233</link>
 <description>&lt;p&gt;i to by bylo na tyle. Jak zwykle zresztą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 20:59:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613233 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Oj, co to będzie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613146</link>
 <description>&lt;p&gt;Kiedyś wujek opowiadał mojemu ojcu przez telefon, jaki to sobie piękny dom zbudował. Tata pojechal go odwiedzić, i kierując sie opisem, nie dość, że chałupy nie znalazl, to jeszcze w ogóle pobłądził i cała rodzina go szukała. A koło rzeczonego domu z pięć razy przechodził. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stanisław Lem pisał kiedyś fantastyczne recenzje z nieistniejących powieści fikcyjnych autorów. Trochę ludzi się nabrało mimo, że o tym zabiegu formalnym uczciwie uprzedził. Mówią, że sztuka polazla obecnie na manowce i w sensie akademickiego memłania eklektyków (ja też, ja też!) nie ma już jej wcale.&lt;br /&gt;
Pamiętacie postać domorosłego pisarza z &amp;#8220;Dżumy&amp;#8221;? To było coś w rodzaju zapowiedzi. &amp;#8220;Och jakie dzieło stworzę. Jeszcze nie ma, ale panie i panowie : &lt;em&gt;chapeau bas!&lt;/em&gt;&amp;#8220;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 20:39:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613146 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613203</link>
 <description>&lt;p&gt;Podoba mi się Pani podejście do rzeczy. Konkretne i praktyczne. Niestety, jeśli chodzi o porucznika, to zagięła na niego parol moja referentowa. Ale popatrzmy&amp;#8230; listonosz &amp;#8211; fajtłapa i być może morderca, kelner &amp;#8211; trup, stryj listonosza &amp;#8211; pisarz emeryt, Borawski &amp;#8211; podejrzany typ, właściciel knajpy&amp;#8230; Pani Delilah, listonosz będzie dla Pani najlepszy, proszę wierzyć :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:49:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613203 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Autorze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613201</link>
 <description>&lt;p&gt;Zaraz&amp;#8230;nie dość że fajtłapa, niespełniony plantator zielska, listonosz &amp;#8211; to jeszcze morderca???? O żesz!!! Jako potencjalna narzeczona czuję na sobie przytłaczający ciężar odpowiedzialności za tę niewydarzona postać. Nie wiem czy udźwignę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za to osoba porucznika (więc jednak nie jest to posterunkowy, zawiódł mnie Pan) bardzo obiecująco rokuje. Facet, który potrafi się dopasowywać do różnych kształtów bez wątpienia jest niezwykły i czekają go niesamowite przygody. Toż to prawie  McGyver!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:46:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613201 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613200</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja pisałem o Wedlu. 22 lipca, dawniej ewedel. Wawel, to taki zamek. Mnie się podoba katedra i czekoladki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdr.,&lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:35:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613200 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Skucha, Panie Autorze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613199</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;22 lipca&amp;#8221; to byl Wedel. A Wawel. prosze Pana, stoi juz dluższa chwilę. Bez zmiany nazwy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do milego&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;abwarten und Tee trinken&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:32:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613199 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613198</link>
 <description>&lt;p&gt;Powiedzmy, że trzy :-)))&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:32:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613198 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Aż się znowu zalogowałem...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613197</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Delilah, rzecz w tym, że ani &amp;#8220;wielkopomne&amp;#8221;, ani dzieło. Historia z miejsca, które fanie się czasem wspomina. Obawiam się, że może pani lec rażona (niekoniecznie z zachwytu). Proszę nie czytać bez obecności listonosza :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Początek leci tak (pierwsze trzy zdania):&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Borawski był donosicielem. Młody Biernacki zabił kelnera. Stryj Biernackiego zacierał po młodym ślady. Tak to wszystko zdawało się wyglądać.”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Porucznik zapiął ostatni guzik sztruksowej marynarki, postawił kołnierz i żeby dopasować się do nowego kształtu ubrania kilka razy energicznie poruszył ramionami. Było jeszcze zimno, chociaż dzień zapowiadał się całkiem słonecznie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:30:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613197 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613195</link>
 <description>&lt;p&gt;No dobra, widzę, że nie pozostaje mi nic innego niż czekać na publikację Pańskiego wiekopomnego dzieła, z nadzieją że nie padnę rażona apopleksją podczas lektury. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą jakież artystyczne stało się &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; ostatnimi czasy&amp;#8230; Tekstów o tematyce filmowej nie nadążam czytać, tyle ich się pojawiło. Każdy przyozdobiony dużą porcją youtubków. Igła pewnie aż przebiera nogami z radości!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A teraz czekamy na powieść...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Eviva l&amp;#8217;arte !!!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 18:24:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613195 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613193</link>
 <description>&lt;p&gt;Lucjan&amp;#8230; no, nie wiem :-) Pozdrawiam, będzie Pani zadowolona&amp;#8230; Idę, już i tak &amp;#8211; jak widzę &amp;#8211; narozrabiałem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:59:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613193 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Autorze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613190</link>
 <description>&lt;p&gt;Jazda na rowerowej ramie w towarzystwie fajtłapy??? Jest Pan pewien, że pisze Pan kryminał a nie horror? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To już może ten stryj Lucek, poniekąd pisarz bardziej by mi się nadał? Jeśli rzecz jasna nie jest pisarzem wojskowym, bo do mundurowych jakoś mnie nie ciągnie&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Choć właściwie, gdybym dzięki niemu miała szansę pojeździć czołgiem, albo przeleciec się F-16 to skłonna jestem się zastanowić.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:47:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613190 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;All</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613189</link>
 <description>&lt;p&gt;Dobra, obrażalscy. Trzymajcie się, idę coś zjeść!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapraszam do wspólnej lektury!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:43:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613189 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613188</link>
 <description>&lt;p&gt;Uprawa trawy to przeszłość. Teraz jest już tylko listonoszem. Jeździ rowerem! Czad! Podróże na ramie jak najbardziej możliwe. Będzie Pani zadowolona. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ma fajnego stryja. Poniekąd pisarza. Lucjan, ma na imię. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:34:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613188 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613187</link>
 <description>&lt;p&gt;No tak, do fajtłap to ja zawsze miałam wyjtkowe szczęście, kurcze blade!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale fajtłapa-plantator konopii, bedący przy okazji listonoszem, trafia mi się po raz pierwszy!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:31:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613187 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Mad Dog</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613186</link>
 <description>&lt;p&gt;Potwierdzam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:27:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613186 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Aha.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613185</link>
 <description>&lt;p&gt;~Akcja &amp;#8220;Potrzebuję nowego płuca&amp;#8221;: do dnia 21 stycznia na konto wpłynęło&lt;br /&gt;
406 300 zł~&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:26:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613185 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;referent Bulzacki</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613184</link>
 <description>&lt;p&gt;Referencie, nie ciskaj się, bo ci żyłka pęknie. Relax&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:26:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613184 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Max</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613183</link>
 <description>&lt;p&gt;Robiłem co mogłem. Mam nadzieję, że nikt się nie złapał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:24:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613183 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/autor/58671.html#comment-613182</link>
 <description>&lt;p&gt;Wybrałem Pani maksymalnego fajtłapę, sama Pani zobaczy. Kilka lat wcześniej, zanim go Pani poznała, policja zrobiła mu nalot na działkę, gdzie miał posadzone 5 arów konopi indyjskich. Wszystko wycięli. Nie będę owijał w bawełnę, on taki po prostu jest! Zdaje się, że stanęło na listonoszu; bierze Pani listonosza, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent Bulzacki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:23:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>autor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 613182 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
