<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;FFWW: Watchmen&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;FFWW: Watchmen&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>@Barbapapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618708</link>
 <description>&lt;p&gt;A to chyba że tak. Póki w przeciwieństwie do np. Clooneya nie robi ze swojej sztuki propagandowej agitki, nie mam z tym specjalnego problemu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Apr 2009 13:16:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618708 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618707</link>
 <description>&lt;p&gt;Lewakowi, lewakowi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U nas by Moore pewnie maszerował w Manifach, a na pewno na Paradach Równości (nie że sam jest, ale popiera). I nie mówię tego na podstawie jego książek, ale życiorysu i działaności pozaliterackiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą nie widzę w tym żadnego problemu. Ja go czytam, a nie wyznaję. ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Apr 2009 13:11:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618707 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Barbapapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618702</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja wiem czy lewakowi? Gdyby oceniać na podstawie filmowej wersji &amp;#8220;V&amp;#8221; to może tak, ale według oryginału? Moim zdaniem siła Moore&amp;#8217;a leży właśnie w opisywaniu szarej strefy etycznych wyborów. Zauważ, że on tak naprawdę nie potępia Ozymandiasa w &amp;#8220;W&amp;#8221; czy kanclerza w &amp;#8220;V&amp;#8221;...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Apr 2009 11:29:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618702 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Może nie archetypy...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618701</link>
 <description>&lt;p&gt;Bardziej postawy wobec wyzwań. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rorchach to walka do końca, bez względu na okoliczności i szanse, romantyzm (oczywiście w potwornie wykrzywionej przez Moore&amp;#8217;a postaci, jak to u niego). Ozzy to chłodna kalkulacja i logika spójna aż do bólu (bardziej w komiksie niż w filmie, trochę zabrakło czasu na rozwinięcie tej postaci&amp;#8230;). A pomiędzy nimi ludzie, Owl i Spectre.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie najbardziej udana ekranizacja Moore&amp;#8217;a do tej pory. Oczywiście Moore jak zwykle odciął się od całego zamieszania, ale wydaje mi się że Snyder tym filmem oddał sprawiedliwość staremu, szurniętemu lewakowi. :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Apr 2009 11:24:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618701 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Ktoś</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618683</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;To boczny tor głównego nurtu komiksowego.&amp;#8221; &amp;#8211; trochę na pewno, choć ja bym się dalej zastanawiał czy ma sens porównywanie &amp;#8220;Corpse Bride&amp;#8221; z takim np &amp;#8220;V for Vendetta&amp;#8221; (komiksem, nie czarno-białym schematem w filmie). Nie da się powiedzieć: to jest bardziej wartościowe, to mniej. Przynajmniej ja nie umiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Manhattan to juz nie człowiek, nie oceniajcie go tak, jak ocenialibyście człowieka. &amp;#8220; &amp;#8211; no, to jest jakiś argument.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;A w prostym rozumieniu sprawiedliwości, to ten nam najbliższy i najporządniejszy – przegrał&amp;#8221; &amp;#8211; życie jest ciężkie. Moore jest pesymistą i nie lubi happy endów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;90% widowni identyfikowała sie z nim, a nie płaskim jak stół Achillesem. &amp;#8220; &amp;#8211; wiesz kiedy miałem coś takiego? Oglądając &amp;#8220;Romeo i Julię&amp;#8221; w wersji Luhrmanna. Przecież wszyscy wiedzą jak to się kończy &amp;#8211; ale film tak wciąga w klimat, że to wyświechtane zakończenie dalej robi wrażenie. Ale rozbieżność oczekiwań widowni z tym, co autor pokazał, nie przekłada się na ocenę jakości. Przeciwnie &amp;#8211; prowokuje do dyskusji. A to już coś.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Apr 2009 08:04:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618683 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Barbapapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618684</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Lubią się przebierać, ale to w sumie normalni ludzie.&amp;#8221; &amp;#8211; nie ma normalnych, są tylko tacy, których jeszcze nie zdiagnozowano. A postacie z &amp;#8220;Watchmen&amp;#8221; demonstrują taki wachlarz odchyłów, że każdy psychiatra by się za głowę złapał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;czyniąc z niego impotenta – po takim numerze mało kto powie, że identyfikuje się z biedakiem… &amp;#8220; &amp;#8211; primo, raz mu nie wyszło &amp;#8211; to jeszcze nie impotencja :) Dwa, fakt &amp;#8211; głośno nikt tego nie powie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;a nie chodzące archetypy, takie jak Rorschach czy Ozzy.&amp;#8221; &amp;#8211; ja wiem czy archetyp to takie dobre określenie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Apr 2009 08:03:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618684 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bo ja wiem...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618641</link>
 <description>&lt;p&gt;... mi tam bliżej do ludzkiego Nite Owl&amp;#8217;a i jego dziewczyny. Lubią się przebierać, ale to w sumie normalni ludzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście Moore nie byłby Moorem, gdyby nie załatwił Nite Owl&amp;#8217;a czyniąc z niego impotenta &amp;#8211; po takim numerze mało kto powie, że identyfikuje się z biedakiem&amp;#8230; Co jest wybitnie ironiczne, bo to on jest właśnie apoteozą człowieczeństwa, a nie chodzące archetypy, takie jak Rorschach czy Ozzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sugestia do &amp;#8220;ktosiów&amp;#8221; &amp;#8211; jeśli macie ochotę na rozmawianie, wpisujcie coś innego w pole nicka komentarza niż domyślne &amp;#8220;Ktoś&amp;#8221;. Bo za cholerę nie wiadomo, z kim się rozmawia &amp;#8211; z jedną czy z tłumem osób. Coś jak seks z Doc&amp;#8217;em Manhattanem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 18:50:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618641 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bananie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618625</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie czynie zarzutu z bycia popkulturą &amp;#8211; po prostu wskazuję miejsce filmu. To boczny tor głównego nurtu komiksowego. Ale zupełnie inne miejsce, niż  Persepolis, Taniec z Baszirem czy nawet &amp;#8211; Gnijącaa Panna Młoda (Burtona). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do Manhattana mam odmienne odczucia. Juz podczas wojny w Wietnamie, pokonany VC uznał że przegrał z Bogiem i zachowywał się tak, jak wobec Boga. Także telewizyjne stwierdzenia to nie szajba.  Manhattan dość szybko fabularnie traci w ogóle zainteresowanie Ziemią i ludzkością. Sam mówi o zupełnie odmiennym, oderwanym od ludzkiego, postrzeganiu rzeczywistości. Stąd ucieczka na Marsa i reszta. Niewprawnemu widzowi trzeba było to łopata władować do łba &amp;#8211; Manhattan to juz nie człowiek, nie oceniajcie go tak, jak ocenialibyście człowieka.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Próbował, ale nie zabił. O to chodzi, że Ozymandias przeżył. A w prostym rozumieniu sprawiedliwości, to ten nam najbliższy i najporządniejszy &amp;#8211; przegrał. Przecież bliżej nam nawet do psychopatycznego Komedianta, niż do Ozymandiasa. Film nigdzie nie wprowadza podziałów czarno/białych, ale Ozymandias &amp;#8211; podobnie jak Manhattan, staje sie nam zwyczajnie obcy. Stąd komentarze. Przewidywalne zreszta, podonie jak te po Troi właśnie. Hector, uosobienie honoru i odwagi, który jednak łamie wszelkie prawa honoru by ratować brata po przegranym pojedynku. 90% widowni identyfikowała sie z nim, a nie płaskim jak stół Achillesem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obejrzałeś z przyjemnością. No ale ja Cię nie zaliczam do Spidermanowców, którzy kręcą nosem na Watchmanów.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 12:32:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ktoś</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618625 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Ktoś</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618624</link>
 <description>&lt;p&gt;Utnijmy tę dyskusję, z uwagi na niemożliwą do przezwyciężenia różnicę poglądów. Ok?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 12:24:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618624 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: FFWW: Watchmen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618623</link>
 <description>&lt;p&gt;Popkultura to ścierwo.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 12:23:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ktoś</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618623 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Ktoś</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618621</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak, tak, bo popkultura be a sztuka poważna to jest to. Jeśli ktoś w &amp;#8220;Watchmen&amp;#8221; widzi tylko efekty specjalne jak w &amp;#8220;Spidermanie&amp;#8221;, to rozmowa niespecjalnie ma sens.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 12:08:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618621 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: FFWW: Watchmen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618620</link>
 <description>&lt;p&gt;a co można napisać merytorycznego o płytkim filmiku dla dorastających chłopców?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 12:01:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ktoś</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618620 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Ktoś</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618619</link>
 <description>&lt;p&gt;Następny od merytorycznych inteligentnych komentarzy. Plaga jakaś czy co?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 11:59:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618619 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>“Taniec z Bashirem” to</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618618</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Taniec z Bashirem&amp;#8221; to poważny film o poważnych sprawach. Natomiast &amp;#8220;Strażnicy&amp;#8221; to typowo amerykańska sieczka. Jakbym nie musiał to bym tego badziewia w ogóle nie oglądał. Dobre dla pryszczatych małolatów.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 10:57:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ktoś</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618618 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Ktoś</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618617</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Ale nadal to popkultura. &amp;#8220; &amp;#8211; ale dlaczego czynić z tego zarzut?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;a nawet łopatologicznie wskazywana (Bóg urodził sie w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;)&amp;#8221; &amp;#8211; no tego akurat nie brałbym dosłownie, ja to odebrałem bardziej jako objaw szajby i zwalania odpowiedzialności za wszystko na Manhattana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Wsłuchując sie w komentarze po filmie – powtarzający sie motyw zawodu, że Rorschach nie zabił Ozymandiasa.&amp;#8221; &amp;#8211; przecież próbował...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;No ale to jak Persepolis – zwolennicy Iron Mana czyn Spidermana na to nie polezą...&amp;#8221; &amp;#8211; czemu? Ja akurat obejrzałem wszystkie trzy z przyjemnością (no, może poza Spidermanem).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 10:42:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618617 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Watchmen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618616</link>
 <description>&lt;p&gt;Ukrywać nie ma co &amp;#8211; jest to jednak czysta rozrywka nasrtawiona na zysk, a ta rządzi się swoimi prawami. Słowo &amp;#8220;inteligentna&amp;#8221;, należy mimo wszystko trzymać w nawiasie. Oczywiście,  w zderzeniu z Punisherem, Hulkiem czy Spidermanem, to zupełnie inne kino. Ale nadal to popkultura. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ozymandias czy Manhattan to postacie kulturowo obce. O ile jednak zachowania Ozymandiasa są w miarę zrozumiałe, to Manhattana niestety z zasady nie da się przedstawić realnie &amp;#8211; jego postrzeganie jest z założenia poza naszym, więć &amp;#8220;ludzka&amp;#8221; kalsyfikacja do niego nie przystaje. Nieludzkość Manhattana jest zreszta przemycana co chwila, a nawet łopatologicznie wskazywana (Bóg urodził sie w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;).  A jak wiadomo &amp;#8211; Boga nie da sie opisać ludzkim językiem. Więc poza percepcję wypada. &lt;br /&gt;
Pozostaje powinowaty nam Rorschach. Reszta postaci, przynajmniej w wersji filmowej (no nie licząc Komedianta) &amp;#8211; zbędna. Tworzy jedynie tło. Wsłuchując sie w komentarze po filmie &amp;#8211; powtarzający sie motyw zawodu, że Rorschach nie zabił Ozymandiasa. Ale to zabieg scenariuszowy. Ostatni taki zawód pamiętam po Troi &amp;#8211; w sumie, każdy identyfikował się z Hektorem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do komiksu w kinie &amp;#8211; jutro wchodzi Taniec z Baszirem. No ale to jak Persepolis &amp;#8211; zwolennicy Iron Mana czyn Spidermana na to nie polezą...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 10:10:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ktoś</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618616 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Barbapapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618615</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;w rozdźwięku pomiędzy komiksami Moore’a a tym, czego ludzie spodziawają się po komiksie superbohaterskim.&amp;#8221; &amp;#8211; to jest ogólny problem Moore&amp;#8217;a (i zaleta jak dla mnie): wychodzi poza schemat. Zaskakuje. A że ludzie się krzywią? Taki los ludzi proponujących rozwiązania innowacyjne&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Apr 2009 09:21:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618615 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Watchmen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618567</link>
 <description>&lt;p&gt;Byłem. Obejrzałem. Film rewelacja. Komiksu nie czytałem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ps. Trochę za krótki dla mnie (to nie jest żart).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 01 Apr 2009 16:44:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Nieważne</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618567 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Limuzyna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618519</link>
 <description>&lt;p&gt;Cóż za wyczerpująca i inteligentna opinia&amp;#8230; Jestem pod wrażeniem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 01 Apr 2009 11:02:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618519 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: FFWW: Watchmen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618514</link>
 <description>&lt;p&gt;Nudny i nieciekawy film. Popkulturowa papka dla ćwierćinteligentów oderwanych od rzeczywistości.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 01 Apr 2009 09:16:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Limuzyna Daimler Benz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618514 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618415</link>
 <description>&lt;p&gt;4 tygodnie na ekranach, 60-70% spadków przychodów co tydzień. Dobry weekend  otwarcia (55 mln $), ale potem już cieniutko &amp;#8211; do tej pory zarobił tylko 103 mln $. A wyłożono na niego 120 mln.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;EDYCJA&lt;/span&gt; &amp;#8211; Box office tylko z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;, więc w skali świata będzie tego więcej (50%?70%?). W kazdym razie proporcja do kosztów nieszczególna &amp;#8211; mam nadzieję, że to nie przestraszy Hollywood &amp;#8211; jest jeszcze kilka komiksowych projektów wartych ekranizacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Snyder zrobił wszystko dobrze, nawet genialnie (ten gość potwierdził że potrafi ekranizować nie tylko estetyczną, ale prostą sieczkę taką jak &amp;#8220;300&amp;#8221; ale i trudniejsze komiksy) &amp;#8211; problem nie jest w nim, ale w rozdźwięku pomiędzy komiksami Moore&amp;#8217;a a tym, czego ludzie spodziawają się po komiksie superbohaterskim.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo gdyby np. była to ekranizacja &amp;#8220;Maus&amp;#8221;, &amp;#8220;Persepolis&amp;#8221; czy czegoś w tym typie, rozdźwięku by nie było. A tu pelerynki i poważna treść &amp;#8211; a to trudne do strawienia. Idzie sobie człowiek do kina na coś, co wygląda na Spidermana, a ogląda wielkiego niebieskiego wacka. Ewentualnie ma ochotę na poważny europejski film o znajdowaniu swego miejsca w życiu, a tu grają tylko jakieś amerykanskie bajki. ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 31 Mar 2009 11:48:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618415 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Barbapapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618410</link>
 <description>&lt;p&gt;Patrząc po dotychczasowych rezultatach w box office w Stanach? Nie, nie sądzę żeby były problemy. Myślę, że nowe Batmany trochę przetarły drogę &amp;#8211; a Snyder nie wygłupiał się z uaktualnianiem tak, jak bracia W. przy &amp;#8220;V for Vendetta&amp;#8221;...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 31 Mar 2009 08:22:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618410 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A nie masz wrażenia...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/banan/59081.html#comment-618406</link>
 <description>&lt;p&gt;... że film będzie miał problemy właśnie przez swą wierność oryginałowi Moore&amp;#8217;a? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tzn. za inteligentny (i przegadany) dla przeciętnego pożeracza popcornu oczekującego od filmu o trykociarzach szybkiej rozrywki i humoru, a zbyt obciachowy dla konsumenta wyższej kultury, który odrzucany jest wlaśnie przez trykoty i komiksowość (pardon, to zawsze można udawać że to cos innego, np. &amp;#8220;powieść graficzna&amp;#8221;)?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście nie mogę się doczekać 4 godzinnej wersji na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DVD&lt;/span&gt;, ale zdaję sobie sprawę że dla ludzi spoza kręgu fanów nawet wersja kinowa była chyba za dluga.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 31 Mar 2009 08:02:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 618406 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
