<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Kocham konstytucję&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Kocham konstytucję&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>@Referent</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621764</link>
 <description>&lt;p&gt;Święte słowa &amp;#8211; wpadłem zobaczyć co nowego a tu proszę &amp;#8211; rozsądna konkluzja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze swojej strony dodam, że zdanie &amp;#8220;Masa pozorów i zero ruchu do przodu&amp;#8221; uważam w ogóle za kwintesencję publicystyki Nicponia, która zasadniczo w całości obraca się wokół głębokiej wiary, że porządek społeczny tak, jak widział go chyba de Maistre jest jakimś uniwersalnym, ponadczasowym harmonium a każde od niego odstępstwo &amp;#8211; lewacko &amp;#8211; żydowskim spiskiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i można oczywiście wokół tego się kręcić, dyskutować i narzekać jaka ta nasza współczesność obrzydliwa, że wszędzie lewactwo i pedały, ale nie wynika z tego wiele konkluzji &amp;#8211; no może poza tą jedną, że fuzja i zaostrzony szpadel&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To znaczy &amp;#8211; ja nikomu nie odbieram prawa do ekspresji, ale niepokoi mnie takie pewne jakby wyczekiwanie na prawicy, że współczesność (która przecież nie jest wcale taka zła) się zawali, że ten obrzydliwy system (demokracja) upadnie i znowu będzie tak ja dawniej (czyli co właściwie? &amp;#8211; Wojny religijne, rzeź pedałów, jakaś teokratyczna monarchia?).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc koniec końców jest tak, że uważam, że wszelka dyskusja ma sens, jeśli jednak obraca się wokół pewnego paradygmatu. Można oczywiście uznać, że na blogu matematycznym najciekawsze dyskusje, to te, które w ogóle podważają podstawowe aksjomaty, lecz to jakby nie jest powszechne wśród matematyków.&lt;br /&gt;
Podobnie &amp;#8211; można uznać, że podważanie sensu konstytucyjnej demokracji jest wyjątkowo inspirujące na blogach politycznych, ale&amp;#8230; czy jest tak naprawdę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;
ZS&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 May 2009 09:40:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621764 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621756</link>
 <description>&lt;p&gt;dałem ci linkę, żebys sobie zobaczył, jak w praktyce wyglada działanie tego co zostało zapisane i co sobie mozna zapisać jak sie chce. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Marek&amp;#8221; wypas. &lt;br /&gt;
&amp;#8220;No i sam zobacz Zbyszek, z kim my tu do mamy do czynienia.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 23:56:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621756 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>referent</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621755</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan to żwawo sobie poczyna. &amp;#8220;Dziel i rządź, prawda&amp;#8221;? I że niby tym pańskim zgrywusem mam być, tak? Pan to już całkiem zmysły postradał, w tej swojej spiskowej teorii dziejów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i sam zobacz Zbyszek, z kim my tu do mamy do czynienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 23:31:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Marek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621755 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;All</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621752</link>
 <description>&lt;p&gt;Poczytałem sobie jeszcze raz, fragmenty, wybiórczo i jestem pewny, że marnujemy czas. Nicpoń mówi o &amp;#8220;Woli&amp;#8221;, ja o &amp;#8220;konstytucji&amp;#8221;, nie wiadomo o czym my w ogóle mówimy. To trzeba było wyjaśnić na początku. Niepotrzebnie w ogóle w to wchodziłem, coś mnie podkusiło. &amp;#8220;Żartobliwość&amp;#8221; niewiele tu prostuje. To są właśnie dyskusje w blogosferze. Bez ustalenia jakiegokolwiek mianownika, znaczenia słów, tematu. Teraz Artur odsyła mnie do swojego tekstu, że to ma niby być o &amp;#8220;literze&amp;#8221;. Co ja na to poradzę, że nie wiem jak musiałbym tę &amp;#8220;literę&amp;#8221; rozumieć, żebym w ogóle wpadł, że to ma związek z prawniczym pozytywizmem i nią samą (&amp;#8220;literą&amp;#8221;). A kiedy już przyjmę konwencję językową (pojęciową) Nicponia (swoją drogą okopałeś się mocno wokół kilku skojarzeń i antynomii, które w rozmowie stwarzają więcej problemów, niż dają pożytku; momentami wygląda to jak walenie pięścią w stół, sorry) zaraz okaże się, że nie ma między nami wielu różnic. Przynajmniej tych istotnych. Masa pozorów i zero ruchu do przodu. Spadam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. &amp;#8212;&amp;gt;Szczęsny, Marek (jeśli nie jesteś jednym z moich ulubionych zgrywusów:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie nadużywajcie mojej cierpliwości. Chcecie gadać, gadajcie. Jeśli znajdzie się chętny. Chojraków zgrywajcie jednak na swoich blogach. Bye,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 22:54:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621752 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621721</link>
 <description>&lt;p&gt;Nieważne jaką szkołę, ważne że Nicponia, yassy i referenta na nią nie stać. W dodatku umysłowowo też:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 20:06:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Marek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621721 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pan Szczęsny to jest Ktoś</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621719</link>
 <description>&lt;p&gt;I ty mu zazdrościsz, chamie czworakowy. Pan Szczęsny mógłby pisać nawet w Gazecie Wyborczej, tylko zajmuje się biznesem, bo jako liberał z prawdziwego zdażenia idzie za zyskiem. A wam wieśniakom to tylko do nóg żeby jemu padać, chamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 20:02:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Marek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621719 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621718</link>
 <description>&lt;p&gt;a w IRp tez bez konstytucji?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 20:01:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621718 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ad rem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621716</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;Marek&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;I zazdroszczą Radkowi że Cambrdge skończył, bo oni tylko do fizycznej pracy się nadają. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Radek to raczej Oxford skończył, to tak w kwestii formalnej :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do meritum &amp;#8211; zgadzam sie z referentem. Wolałbym np. żyć w II Rzeszy Niemieckiej albo w Monarchii Austro-Wegierskiej (monarchie konstytucyjne) niż w Imperium Rosyjskim (tej konstytucji pozbawionym).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 19:59:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>MAW</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621716 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Yassa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621713</link>
 <description>&lt;p&gt;Paradny jest ten cały Szczęsny:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;od miałkich, pozbawionych wszelkiego polotu, łopatologicznie prostackich a nieodmiennie butnych wywodów Nicponia zbiera mi się na wymioty.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Normalni ludzie, w takich razach, omijają szerokim łukiem to, co w nich wymioty budzi. Chyba, że masochisci, albo na słuzbie. I w jednym i w drugim przypadku nie mają zdolności honorowej. O nich rozmawiac mozna, w ramach nastroju krotochwilnego, ale żeby z nimi? &lt;br /&gt;
Do Boziewicza odsyłam, a tam jak byk stoi, że notoryczne zadawanie się z ludźmi plugawymi moze prowadzic do własnej utraty zdolności honorowej.&lt;br /&gt;
Osobiscie staram się (choć to niełatwe) omijac wzrokiem miejsca, w których objawia sie Szczęsny. Zwłaszcza, że widziałem go na zdjęciu. &lt;br /&gt;
Pozdro&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 19:47:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621713 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Marek</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621695</link>
 <description>&lt;p&gt;No tośmy pogadali&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam jak najseredeczniej.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 18:40:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621695 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Marek</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621693</link>
 <description>&lt;p&gt;Cieszę się, że pańska ironia ma się dobrze. Ze swej strony jednak nadmienię, że popularność tego portalu wydaje się być jakoś powiązana ze specyfiką brylujących tu osób. Ponieważ ostatnio PiSuje tu w zasadzie kilka osób &amp;#8211; z czego większość, to część &amp;#8220;twardego jądra&amp;#8221; S24 &amp;#8211; to mamy naprawdę &amp;#8211; hehe &amp;#8211; pluralizm opinii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I o ile jestem czasem w stanie docenić językową erudycję pana Yassy czy wyrobienie historyczne Referenta, to od miałkich, pozbawionych wszelkiego polotu, łopatologicznie prostackich a nieodmiennie butnych wywodów Nicponia zbiera mi się na wymioty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to by było na tyle.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 18:37:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621693 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Skasowali moje teksty, i to o nich świadczy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621694</link>
 <description>&lt;p&gt;Pisbolszewia, nic więcej.&lt;br /&gt;
A te yassy i referenci to nic nie lepszego od Nicponia, takie same chamy, tylko po komunistycznej szkole. I zazdroszczą Radkowi że Cambrdge skończył, bo oni tylko do fizycznej pracy się nadają.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 18:32:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Marek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621694 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ależ Panie Zbigniewie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621691</link>
 <description>&lt;p&gt;Mnie bardzo zależy by osobowości Pańskiej miary miały tu coś, na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;, jeszcze do powiedzenia. Świetnie Pan skonstatował nędzę umysłową Ncponia, a także żałosną próbę jej obrony przez newiele odbiegającego od tego poziomu yassę.&lt;br /&gt;
Kaczyńszczyzna, to tłumaczy całą ich polityczną prostytucję, dokładnie tak jak tej Gęsickiej, która kłamała o wykorzystaniu funduszy unijnych. &lt;br /&gt;
Z takimi, za przeproszeniem, ludźmi, nie ma co dyskutować merytorycznie, oni i tak &amp;#8220;wszystko lepiej wiedzą&amp;#8221;, z Radia Maryja. To tępe polskie zaściankowe wieśniactwo, z ich katolicyzmem, zawistne wobec ludzi inteligentnych. No i ten charakterystyczny dla nich prymitywny polski antysemityzm, zgaga tego narodku.&lt;br /&gt;
Ja sam bedąc właścicielem firmy, z zyskiem rocznym koło 500 tyś. Euro, świetnie czuję się w Europie i Świecie. Wstydzić się muszę tylko za takich jak oni, a takich tylko zaorać i pozostawić na ugorze, to chamstwo zdechnie albo wreszcie roboty poszuka.&lt;br /&gt;
Brawo Panie Zbigniewie, proszę się nie zrażać i pisać dalej, jeszcze jest dla kogo, na szczęście po naszym zwycięstwie w 2007 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 17:45:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Marek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621691 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621689</link>
 <description>&lt;p&gt;tu masz o tryumfie Litery&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://crusader.salon24.pl/&quot; title=&quot;http://crusader.salon24.pl/&quot;&gt;http://crusader.salon24.pl/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 17:11:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Nicpoń</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621689 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Yassa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621686</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;gt;&amp;gt; Jest Pan, a wie Pan to najlepiej, zupełnie innym kalibrem człowieka niż ten prostak Nicpoń.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O &amp;#8211; tutaj ma Pan akurat dużo racji. Dokładnie tak właśnie sądzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Pańska troska jest mi akurat do niczego nie potrzebna &amp;#8211; jakoś sobie radzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast jeszcze raz to powtórzę &amp;#8211; dziwię się Panu, że &amp;#8211; jak to Pan napisał &amp;#8211; chciał się odnieść do niektórych tez Artura, ponieważ ja naprawdę nie znalazłem w jego dyrdymałach ani jednej tezy, do której ktoś rozsądny w ogóle chciałby się odnosić. Takie bzdety pozostawia się po prostu samym sobie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Naprawdę sporo trudu zadał sobie Referent próbując coś tam do tego buraka przetłumaczyć, ale &amp;#8211; co ja z kolei od siebie dodałem &amp;#8211; temu się nie da nic wytłumaczyć, więc po prostu szkoda gadać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aha &amp;#8211; jeśli ma Pan ochotę, to pozostawam Panu przywilej zamknięcia dyskusji. Mnie nie chce się już dłużej gawędzić w tej konwencji. To nudne i mało budujące, tym bardziej, że swoje już powiedziałem a komentarze niczego nie wniosły. Żegnam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 16:30:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621686 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Yassa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621682</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale ja się już przyzwyczaiłem, że tu &amp;#8211; podobnie jak na S24, ton wszelkiej rozmowie nadaje kilku prawicowców, którzy najlepiej się czują dyskutując we własnym gronie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc Pan również kopernikańskiej rewolucji nie robi wybrzydzając na moje rozczarowanie takim typem komunikacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wg Pana, jak Nicpoń wali w &amp;#8220;lewaków&amp;#8221; fuzją i szpadlem, to wykazuje się jedynie zdrowym rozsądkiem, lecz kiedy ja walnę w Nicponia, że jest intelektualny prostak, to mi Pan zarzuca agresję. Znamy to, znamy dobrze &amp;#8211; stara szkoła Jarosława Kaczyńskiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast konstatacja Nicponia, że zmiana jest &amp;#8220;konstytutywną siłą świata&amp;#8221; jest wręcz cudowna w swej głębi (zmiana jest siłą?) a wniosek, iż &amp;#8220;Konstytucja, jak każdy prawny pozytywizm, to krok ku stagnacji&amp;#8221; jest równie kosmicznej natury.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale widać, że Panu ten poziom odpowiada, więc życzę dalszego entuzjazmowania się. Akurat mam dzisiaj trochę do roboty, więc nie muszę się przejmować Pańskimi zachwytami.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 16:29:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621682 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Zbigniewie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621683</link>
 <description>&lt;p&gt;nawet chciałem się odnieść do niektórych tez Artura, ale Pana komentarz spowodował, że, jak śpiewał JKK; &amp;#8220;miało być o jeżach jest o komunistach&amp;#8230;&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze starą szkołą Jarosława Kaczyńskiego, to blisko. &lt;br /&gt;
Kiedyś miałem nawet dziewczynę, która do niej chodziła.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I proszę się tak nie oburzać, Jest Pan, a wie Pan to najlepiej, zupełnie innym kalibrem człowieka niż ten prostak Nicpoń.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moje uwagi spowodowane są tylko troską o Pana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cieszę się też, że w końcu znalazł Pan jakieś godne swej pozycji zajęcie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czołem&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 15:28:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621683 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Zbigniewie Szanowny,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621680</link>
 <description>&lt;p&gt;warunkiem jakiejkolwiek rozmowy niekoniecznie jest kultura. Już bardziej rozumienie lub chociaż próba zrozumienia rozmówcy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dając upust agresji, daje Pan przykład absolutnego niezrozumienia słów z którymi usiłuje Pan polemizować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Hola drogi Panie, Pan gada ze sobą!&lt;br /&gt;
Co tam gada, Pan wrzeszczy i lży samego siebie!:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się Pan uspokoi, nich Pan z łaski swej rzuci okiem;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zbigniew Szczęsny:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Dyskusja z osobami pokroju Nicponia nie ma absolutnie żadnego sensu, ponieważ Nicponia wizja świata jest na tyle szczególnym konglomeratem prostactwa&amp;#8230;że nie ma możliwości, aby w jego wąskim umyśle mogła zaistnieć konstatacja, iż formy organizacyjne oraz narzędzia zarządzania odpowiednie dla dawniejszych okresów rozwoju cywilizacji nie nadają się do zaadoptowania w warunkach współczesności&amp;#8230;Nicpoń nigdy nie pojmie, że świat zmienia się.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest i coś o spiskach żydowskich, jakby nie?:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I konstatuje Pan, że Nicpoń nigdy nie zrozumie, że świat jest skomplikowany (myśl zaiste kopernikańska) a demokracja to&amp;#8230; tu triumfalnie usiłuje Pan zademonstrować się w całej swej wyjątkowości, posługując się  wyświechtanym, na okrągło powtarzanym banałem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak zapamiętale tłucze Pan w klawiaturę, że nie zauważył Pan, że Nicpoń napisał wyraźnie;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Siłą konstytutywną świata jest ruch, zmiana. Bez ruchu świat stygnie i umiera. Konstytucja, jak każdy prawny pozytywizm, to krok ku stagnacji&amp;#8230;&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma się co dziwić, że nie wszystkich rajcuje rozmowa na Pańskim poziomie.&lt;br /&gt;
Nie wszyscy są w stanie mu sprostać.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 14:42:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621680 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621678</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak nie może być. Zaglądam po przerwie, czytam i ręce opadają. Nie mogę się tak z Panem zgadzać i zgadzać. To wygląda podejrzanie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedy pisze Pan  o tym, że konstytucja winna wyznaczać porządek i ramy zbiorowej organizacji; kiedy pisze Pan o republice, to powoduje Pan, że czytam po raz &lt;em&gt;enty&lt;/em&gt; Konstytucję Stanów Zjednoczonych i Bill of Rights. Tak nie można, panie Referencie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedy pisze Pan, że &lt;em&gt;„kocha konstytucję“ bo nie wierzy w króla, żadnego króla…&lt;/em&gt; to ja mam przed oczami Deklarację Niepodległości. Tak się nie godzi, panie Referencie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Doprawdy, proszę się poprawić, Referencie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Regulacje regulacji do regulacji powstają chyba wtedy, kiedy w danej konstytucji zaczynają się pojawiać zapisy o „innych aktach normatywnych“, określaniu czegoś tam „przez ustawę“.&lt;br /&gt;
To zawsze stanowi pole do popisu dla radosnej twórczości „chorych na władzę“.&lt;br /&gt;
Jeśli mnie pomroczność ciemna nie ogarnęła, to pierwsze takie zapisy pojawiły się w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XIII&lt;/span&gt; Poprawce (US) a potem już poleciało. &lt;br /&gt;
W naszej Konstytucji od takich delegacji aż się roi, to i nie dziwota, że każdy kolejny &lt;em&gt;misyjny&lt;/em&gt; rząd/parlament wymyśla  setki kolejnych regulacji do wcześniejszych regulacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednakże to, co mnie najbardziej zdumiewa to wpojenie ludziom (a w zasadzie osobom), że każda, najmniejsza cząstka ich samych i ich aktywności musi być &amp;#8220;uregulowana przez prawo&amp;#8221;. &lt;br /&gt;
( &lt;del&gt;Zdaje się, że to właśnie jest szczytem rozwoju cywilizacyjnego dla osób typu&lt;/del&gt; … nieważne.)&lt;br /&gt;
To zaprzeczenie istnienia zdrowego rozsądku, umiejętności odróżniania dobra od zła przez każdego z nas. Jednym słowem &amp;#8211; niewolnictwo…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziwne, że Artur chciałby zamienić „siekierkę na kijek“, czyli konstytucję (nawet tak kiepską, jak nasza) na feudalny &amp;#8220;autorytet&amp;#8221;. No, ale czemuś powinnam się jeszcze dziwić. Chyba…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i zmykam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 14:30:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621678 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie pamiętam...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621660</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie pamiętam już, czy na blogu Referenta jestem osobą mile widzanią czy nie (na blogu Nicponia i Magii nie jestem, więc nie polemizuję z nimi w tych miejscach), ale ponieważ jakoś nie zapamiętałem, żeby mi Referent szczególnie naubliżał, to pozwolę sobie na krótki komentarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dyskusja z osobami pokroju Nicponia nie ma absolutnie żadnego sensu, ponieważ Nicponia wizja świata jest na tyle szczególnym konglomeratem prostactwa (nie w sensie wychowawczym, lecz zdolności do ogarniania bardziej złożonych konstruktów) oraz przywiązania do archaicznych, mocno patriarchalnych rytów &amp;#8211; że nie ma możliwości, aby w jego wąskim umyśle mogła zaistnieć konstatacja, iż formy organizacyjne oraz narzędzia zarządzania odpowiednie dla dawniejszych okresów rozwoju cywilizacji nie nadają się do zaadoptowania w warunkach współczesności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nicpoń nigdy nie pojmie, że świat zmienia się (bo jednak się zmienia) nie na skutek żydowskich spisków, lecz przede wszystkim, ponieważ społeczeństwo niesustannie poszukuje form organizacji, metod komunikacji oraz narzędzi zarządzania najlepiej odpowiadających jego aktualnemu stanowi. Jednak pojawienie się nowych form organizacji, metod komunikacji, narzędzi zarządzania oraz sposóbów wytwarzania dóbr zmienia te społeczeństwo tak, że osiągnięta równowaga jest zawsze nietrwała i jej wątłe trwanie jest zasługą subtelnej gry między kompromisem a tyranią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nicpoń nie pojmie, że złożoność współczesnego państwa jest tak duża, że nawet król &amp;#8211; gdyby go na tron wynieść, nie będzie zajmował się niczym osobiście, lecz będzie działał przez (niezwiązanych żadną konstytucją) ministrów, których urzędy będą w ramach przysługującej im kompetencji groźnie wszechwładne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nicpoń nie zrozumie, że historia już to przerabiała i jeśli dziś męczymy się z demokracją, to nie dlatego, że uważamy, że jest w każdym aspekcie cudowna i wspaniała, ale ponieważ &amp;#8211; póki co &amp;#8211; nie wyłonił się inny, sposób społecznej samoorganizacji, lepiej odpowiadający naszej mentalności i przeciętnym oczekiwaniom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech zatem Nicpoń ma te swoje prostackie przekonania skoro najwyraźniej podoba mu się ich czarno-biała stylistyka. Oto dzięki konstytucyjnie zapewnionej demokracji może sobie ponarzekać, że coś mu się nie podoba i gdyby to od niego zależało, to on by zaostrzonym szpadlem zapędził lewaka do dziury. Musimy się liczyć z napływami populizmu nawet wśród ludzi wykształconych. Nie musimy jednak tego pochwalać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam wszystkich,&lt;br /&gt;
ZS&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 May 2009 11:50:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621660 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621649</link>
 <description>&lt;p&gt;zaczne od tyłu. &lt;br /&gt;
Nadal się rozmijamy. &lt;br /&gt;
Oczywiście, że trzeba robic tak, by na dziś (to dziś to i tak sa dziesięciolecia) wygrac wybory, próbowac dokonywac jakichs zmian itd. To oczywiste i o tym szkoda w ogóle dyskutowac. &lt;br /&gt;
Natomiast to i tak nic nie da ;-)&lt;br /&gt;
tzn. da na tyle, ze ta dziurawa szalupa będzie wode brala wolniej ale nadal brac ja będzie. &lt;br /&gt;
To jest proces nieuchronny i nie my pierwsi go przechodzimy.&lt;br /&gt;
 A teraz odnośnie wczesniejszej twojej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
Piszesz,ż e nie masz duszy niewolnika. Bravo. Ale chyba czegos nie rozumiesz. Tzn. tego, że tylko czlowiek wolny może sobie wybrac suwerena. Po niewolników sie sięga i ich bierze. Piszesz, że nie wierzysz w króla, żadnego. Jak zwal tak zwał, ale pamietaj- &amp;#8220;kadry decydują o wszystkim&amp;#8221;. Więc co tam kwitki i świstki, zapisane prawa, skoro za nimi będa stali ludzie parszywi? Natomiast samo istnienie tych zapisanych świstków sprawia, że ludzie wpadaja w błogi nastrój poczucia bezpieczeństwa. A to jest pierwszy krok do nalozenia takim ludziom kagańca. &lt;br /&gt;
Zawsze na końcu każdego łańcucha jest człowiek i jego wola. Dlatego ja nie wierze w żadne spisane bajery. &lt;br /&gt;
Patrz na to co cie otacza- masz spisane w naszej konstytucji cuda na kiju (darmowa edukacje, darmowe uslugi medyczne i darmowe emerytury itd) i co? Ktos się tym przejmuje? Jak potrzeba to się wpada do Sumlińskiego, jak potrzeba to się krzyczy, że Kaczki pielęgniarki maltretuja, a jak trzeba to się mówi, że ze stoczniowcami rzad zrobil porzadek zachowując wszystkie europejskie standardy. &lt;br /&gt;
Bez czlowieka to wszystko jest gówno warte. A im bardziej jest spisane, tym mizerniejszy może być czlowiek. Bo po co ma sie napinac?  &lt;br /&gt;
Ja wierzę w czlowieka. Jasne, moge się na czlowieku zawieść. tyle że na papierowym abstrakcie zawiodę się napewno, bo to co jest napisane realizują zawsze jacyś ludzie. I jeśli człowiek jest zawodny to i ten abstrakt będzie zawodny. Jeśli zaś czlowiek nie zawiedzie, to na cholere mi ten papier?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdro&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 May 2009 21:18:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621649 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Nicpoń</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621646</link>
 <description>&lt;p&gt;Powiedz mi jeszcze, na podstawie doświadczenia życiowego, czy moja propozycja zmian jest bardziej realna od twojej, czy nie jest ;) Mam na myśli modus operandi. Mam wrażenie, że jednak ja mocniej stoję na ziemi mówiąc o wygraniu wyborów i przeprowadzeniu zmian (upraszczam, nie ja je będę rzecz jasna osobiście wygrywał, ale wesprę kogo trzeba). Bo jak inaczej? Tylko kombinuj tak, żebyśmy jeszcze dożyli efektów. Nie kiedyś tam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 May 2009 20:56:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621646 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Nicpoń</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621642</link>
 <description>&lt;p&gt;Zdaje się, że odczytujesz mnie zbyt dosłownie. Jasne, że nie zaczyna się od pisania na papierze, przecież ja nie jestem dzieckiem, a już na pewno nie pisarzem konstytucji (słabo płacą) ;) Ja &amp;#8220;kocham konstytucję&amp;#8221;, bo nie wierzę w króla. Żadnego króla. Nie mam duszy niewolnika, źle znoszę autorytety. Wolę mieć spisane, niż liczyć, że mój władca będzie miał dobry humor, bo ciśnienie akurat nie skacze. Nieważne. Twoja historiozofia mnie nie przekonuje. Oprócz tego, że nie wierzę w króla, wierzę też, że można zmienić bez roznoszenia w pył. Pozostaje do ustalenia, czy różni nas jedynie metoda (teraz rozmawiamy o metodzie), prawda&amp;#8230; ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrej nocy, muszę lecieć,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 May 2009 20:48:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621642 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621638</link>
 <description>&lt;p&gt;Wola to nie pisanie konstytutek, Wola to działanie. &lt;br /&gt;
Póki co jedynym imperium na świecie, które powstało od spisania konstytucji (a to tez nie do końca tak było przecież) sa Stany Zjednoczone, które na naszych oczach malowniczo upadają. Więc nie bardzo jest sie o co bić. &lt;br /&gt;
Popatrz jak sie tworzyły wszystkie wielkie Kultury. Czy tam ktos siadał nad kartka papieru i wypełniał ją trescią? Nie, tam sie skrzykiwała grupa mężczyzn pod bronią, którzy wyrąbywali sobie mieczami swoje terytorium i na nim zaprowadzali rządy swojej woli. Czy Piłsudski zaczynal od spisania konstytucji? Otóz nie- on zaczynal od wysadzania pociagów! Czy Jezus najpierw usiadł i spisał Ewangelię? Nie, on poszedł w ludzi ze swoim słowem i umarł na krzyżu. &lt;br /&gt;
Najpierw jest Wola, Wola rodzi działanie. W działaniu wykuwa się (lub nie) Autorytet. A gdy sie juz wygra, wtedy powstaje Majestat- z połączenia Woli i Autorytetu. I masz po 100 latach ludowe legendy o królach, ktorzy samym nałożeniem rąk leczyli rózne paskudne choroby. A dopiero dużo później pojawia sie Litera. &lt;br /&gt;
Gadając o tym co by fajnie było miec w konstytucji tak naprawdę oddajemy pole tym, którzy działają. I jak już będziemy kończyc preambułę, to sie okaże, że możemy sie tym świstkiem jedynie podetrzeć. &lt;br /&gt;
My się wciąz poruszamy po przestrzeni wyznaczonej nie hasłem &amp;#8220;chcemy chleba&amp;#8221; ale &amp;#8220;poproszę pieczywko&amp;#8221;. A to nie jest żaden poczatek, to jest dead end.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 May 2009 20:33:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621638 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Nicpoń cd.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59383.html#comment-621635</link>
 <description>&lt;p&gt;I jeszcze jedno, żeby nie było. Nie kwestionuję, że ktoś musi tę konstytucję napisać. Ruszyć tyłek i zaprojektować na nowo. Jeśli tego kogoś określasz &amp;#8220;wolą&amp;#8221;, to OK. Przy czym nie rezygnuję z republiki, którą traktuję jako symbol w naszej rozmowie. Realne jest dla mnie wygranie wyborów i potem wszystko co się z tym wiąże. To o czym Ty piszesz&amp;#8230; właśnie, o czym Ty piszesz na poziomie operacyjnym ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 May 2009 20:02:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 621635 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
