<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Dień Pabiedy&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Dień Pabiedy&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Telemachu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-623119</link>
 <description>&lt;p&gt;najłatwiej się godzić, gdy nie staje doświadczenia i wiedzy.:) &lt;br /&gt;
A to, że pomimo tego Pan jednak nie może, budzi mój najwyższy szacunek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Także u siebie z niepokojem obserwuję postępujący uwiąd zdziwienia, wiec&lt;br /&gt;
nie zdziwiłbym się wcale, gdyby okazało się, że to Panu W. woziła za mur Młodożeńca.&lt;br /&gt;
A może to nie był wcale Młodożeniec?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak, ten czas rzeczywiście leci. I przed metą, jakby jeszcze przyspieszał...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam równie serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 18 May 2009 22:05:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator> yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623119 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-623095</link>
 <description>&lt;p&gt;gdzie to ja byłem w 1989 roku? Na pewno nie w Polsce. Tzn. krótko byłem w okolicach wyborów. Przedtem to nawet w Europie mnie nie było. Potem mur berliński mi się na nogi zwalił i przez wyrwę zaczął mi się do życia wlewać komunizm krzycząc &amp;#8220;wir sind das Volk&amp;#8221; i wymachując bananem. Do Szwajcarii wówczas uciekłem bo wyobraziłem sobie, że teraz już nic mnie nie chroni przed zalewem homo sovieticus w owczej skórze nowonarodzonego demokraty . Tak się można mylić. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Polsce zacząłem bywać dopiero w 1991 roku. I czytać co w rękę wpadnie. Regularnie. I dziwić się. Ostatnio dziwię się mniej. Straciłem entuzjazm, zdrowie też już nie to. Dziwienie się jest zajęciem czasochłonnym. Jak ten czas leci, nieprawdaż?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak że chętnie bym się z Panem zgodził ale nijak nie mogę. Brak mi doświadczenia i wiedzy dotyczących wzmiankowanego okresu. Ale pewnei było tak jak Pan to opisuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;T.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 18 May 2009 19:01:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator> telemach</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623095 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Telemachu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-623074</link>
 <description>&lt;p&gt;no to się zgadzamy, mnie też marzy się podobna gazeta. &lt;br /&gt;
Powtarzam, marzy się.&lt;br /&gt;
Bo jakoś nie mam złudzeń, że to marzenie może się kiedyś ziścić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odnoszę wrażenie, że w wszędzie na świecie media są wyrazicielami bardziej lub mniej określonych poglądów.&lt;br /&gt;
I w zależności od adresata, posługują się bardziej lub mniej wyszukanymi metodami perswazji. &lt;br /&gt;
Odpowiednio do wyrazistości własnego profilu politycznego lub ideologicznego i zaangażowania w jego realizację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tego właśnie powodu opowiadam się za pełną reprezentatywnością rożnych głosów w mediach: Niech nam kwitnie ta łąka 1000 kwiatów! Nawet dzika. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przejawiam bowiem dziwną nieufność do równo przyciętych i starannie wypielęgnowanych trawników. Sprawiających tylko złudzenie nowoczesności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozumiem, że dla miłośników równo przyciętej mowy &amp;#8211; trawy rażąca jest każda zakłócająca jej spokojną harmonię roślinka, więc nasi ogrodnicy &amp;#8211; pielęgnatorzy gorliwie pozbywają się jej. &lt;br /&gt;
Dla nich to chwast.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie bez powodu kilka komentarzy wstecz,  próbowałem tłumaczyć kolegę, pomyleniem poprawności politycznej  z nowomową.&lt;br /&gt;
Bo rzeczywiście pomylić się można.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obie przekłamują obraz rzeczywistości. Pacyfikują myśl. &lt;br /&gt;
Nadając nowe znaczenie starym, wyrazistym pojęciom a sofizmatyczną retoryką zakręcając mniej wnikliwego odbiorcę. Albo szantażując go moralnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podzielę się z Panem, dość ryzykownie, moją obserwacją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem, czy się Pan ze mną zgodzi, ale najpełniejsza swoboda wypowiedzi, paradoksalnie, miała miejsce u schyłku komunizmu.&lt;br /&gt;
Gdy władza straciła pełną sterowność nad mediami. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wówczas można było przeczytać i słynny, skierowany przeciw niezadowolonym, artykuł Jerzego Urbana odnoszący się do realiów gospodarczych. Opublikowany w świetnie redagowanej, wysokonakładowej, drukowanej na niezgorszym papierze &amp;#8220;Polityce&amp;#8221;.  &lt;br /&gt;
I zapoznać się ze stanowiskiem owych; w badziewnym, praktycznie nie redagowanym, nisko nakładowym, drukowanym na powielaczu &amp;#8220;Tygodniku Mazowsze&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdy, kto chciał poznać  poglądy nacjonal-komunistów mógł sobie kupić w kiosku    &amp;#8220;Rzeczywistość&amp;#8221;  oraz jednocześnie skonfrontować tę rzeczywistość &amp;#8220;Rzeczywistości&amp;#8221; z rzeczywistością &amp;#8220;Tygodnika Solidarność&amp;#8221; redagowanego przez Tadeusza Mazowieckiego. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardziej zainteresowani nie mieli kłopotów z kupieniem w tym samym kiosku &amp;#8220;Przeglądu Technicznego&amp;#8221; lub &amp;#8220;Niewidomego Spółdzielcy&amp;#8221;, w których azyl znaleźli wypluci przez system banici.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mówiąc już, o będących właściwie w ogólnodostępnym obiegu, publikacjach bezdebitowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A po roku 1989 znowu, według mojej opinii, dominować na rynku mediów zaczęła znów monokultura:&lt;br /&gt;
monokulturę nowomowy zastąpiła monokultura poprawności politycznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przesyłam wyrazy szacunku&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 18 May 2009 13:10:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623074 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yasso - jeśli chodzi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-623023</link>
 <description>&lt;p&gt;o pluralizm w mediach to pewnie bliżej nam do siebie niż dalej. Szkoda zatem słów. Mnie nie raduje upadek GP w sensie schadenfreude. Mnie ogarnia rozgoryczenie i smutek gdy widzę brak rozsądnej (w sensie dziennikarskiego rzemiosła) alternatywy do tego co reprezentuje Polityka. Bywając w kraju nader często, stoję w zadumie przed stojakiem z tworami gazetopodobnymi. I nie ma we mnie wystarczającej ilości determinacji aby nabyć śle robione badziewie o słusznych aspiracjach i jeszcze większych pretensjach. Tak samo jak nie ma we mnie motywacji do zgody na robienie ze mnie idioty, miłośnika kolorowych obrazków i pseudosensacyjnych nagłówków przez GW. Podobnie jak nie ma we mnie entuzjazmu do obecnej Rzepy &amp;#8211; ja, wie Pan, ja po prostu nie lubię &amp;#8220;organów&amp;#8221;. A u nas w Polsce nie ma powoli już gazet zasługujących na to  miano. Są twory marketingowe dla wykastrowanych umysłowo (z jednej strony) i &amp;#8220;organy z misją racji mojszej&amp;#8221; z drugiej. Tak mi się to jawi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zasmuca mnie to, muszę wyznać.  Ja rozumiem, że GP obsługiwała front walki ideologicznej. Problem mam z tym, żei to dla mnie niezupełnie gazeta a deklaratywna polskość nie jest dla mnie ani równoważnikiem ani też ekwiwalentem intelektualnego partnerstwa. Polskości proszę Pana to ja oczekuję od parlamentu, rządu i prezydenta. Polskość jest dla mnie ważna w przypadku literatury i pierwszej czytanki. Od gazety oczekuję nie tyle rozpaczliwego podpierania się polskością jak laską, co braku ideologicznych klap na oczach. Traktowania czytelnika (czyli mnie) z szacunkiem z jakim się traktuje intelektualnego partnera. Ciętości, dociekliwości nieskażonej partyjniactwem, niepowtarzalnego stylu, przejrzystej szaty graficznej. Kasandryczne zawodzenia że eurokołchoz to a postkomuniści tamto a ten Tusk to element obcy obsługują może emocje licealistów potrzebujących ekspiacji ze względu na to że dziadek był w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PZPR&lt;/span&gt;, mnie to nie wystarcza. Nie wystarczy podkreślać neurotycznie w nazwie że gazeta jest polska. Ona jeszcze powinna być &amp;#8211; jako produkt &amp;#8211; dobra. A wyszło co wyszło. Organ. I to w dodatku robiony w sposób dyletancki i sprzedający się żle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I czego tu żałować?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;
T.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 17 May 2009 22:38:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>telemach</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623023 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Telemachu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622806</link>
 <description>&lt;p&gt;ja raczej postulowałbym więcej szacunku, może nie tyle do samych siebie wzajemnie(choć to też), co do własnej tożsamości. Obrazującej się sztucznym i niepotrzebnym sporem Sienkiewicz czy Gombrowicz. &lt;br /&gt;
Bo wiadomo że obaj są istotni. Problem tylko w jakim stopniu?&lt;br /&gt;
 to już kwestia proporcji. Według mnie z przewagą Sienkiewicza, jako bardziej masowego.&lt;br /&gt;
Gdy proporcje są odwrócone, to mamy takie kwiatki jak widoczne tu komentarze np. blogera Jurka.cy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sprawie pana prezydenta; przekonany jestem, że bardziej znamienna i bardziej rzucająca się w oczy jest łysina pustego krzesła. Nawet w 12 rzędzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czytelnikiem Polityki jestem od niepamiętnych czasów. I przyznam, że tracę powoli do niej cierpliwość,  mimo solidnego rzemiosła (bo to prawda) i tradycji.&lt;br /&gt;
Dlaczego? ...tu miejsce na długi, bardzo długi wywód&amp;#8230;:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gazetę Polską, miałem w ręku zaledwie kilka razy i trudno mi ją tak jednoznacznie dyskredytować. Różnicę widać na pierwszy rzut oka, ale przyznać muszę, że kilka ciekawych tekstów tam jednak przeczytałem. &lt;br /&gt;
Tekstów, które nie miały prawa zaistnieć ani w doskonale redagowanej Polityce ani w równie nieźle redagowanej Gazecie Wyborczej. &lt;br /&gt;
Tak więc upadek tego, być może ułomnego, pisma trochę nas jednak zuboży. Nie ma się więc z czego cieszyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mały przykład świadczący o kolorze pieniędzy:&lt;br /&gt;
W latach 70-tych część zachodnich kredytów przeznaczyliśmy na zakup licencji francuskiego autobusu Berliet. &lt;br /&gt;
Nie przystosowanego do naszych warunków, głośnego, z przekraczającą limity emisją spalin. Zakup nietrafiony, co zresztą wiadomo było od samego początku. &lt;br /&gt;
Co nas więc pokusiło?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż to, że posiadaczem akcji tego stojącego na skraju bankructwa przedsiębiorstwa, była też, przez swoje agendy, Komunistyczna Partia Francji. &lt;br /&gt;
A dochód pochodzący z dywidend Berlieta przeznaczano na wydawanie L&amp;#8217;Humanite.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wygląda zatem to wszystko tak jak mówi teoria i jak byśmy sobie tego życzyli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A dziś, czy wyobraża Pan sobie najbogatszego Polaka lub któregokolwiek z jego kolegów angażujących swój kapitał w przedsięwzięcie propagujące np. najłagodniejszą nawet dekomunizację, lustrację, transparentność i likwidację powiązań na styku polityka biznes i nie daj Boże, zagłębiające się w dzieje naszej transformacji?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A wyobraża sobie Pan wspieranie takiego pisma anonsami i reklamami przedsiębiorców o proweniencji postkomunistycznej? Trochę ich chyba jest?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wątpliwe, bo poważni przedsiębiorcy kapitał swój mogą zaangażować tylko w poważne, opiniotwórcze przedsięwzięcie&amp;#8230;&lt;br /&gt;
a takie tematy jak wyżej są domeną, niepoważnych niszowych pisemek, typu Gazeta Polska, która &amp;#8211; dziękować Panu &amp;#8211; upada.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 16 May 2009 13:51:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622806 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622805</link>
 <description>&lt;p&gt;a pisz o ciachaniu, pisz &amp;#8211;  będę Ci kibicował.&lt;br /&gt;
Mógłbyś nawet posłużyć się moim okrutnie okaleczonym przez Chevaliera Sołżenicynem:).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 16 May 2009 13:41:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622805 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622804</link>
 <description>&lt;p&gt;właśnie zauważyłem Twój koment na który nie odpowiedziałem wczoraj. Padnięty byłem, sorki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie do końca zrobiłem błąd w krzaku, napisałem tak, bo nie chciałem by ktoś życzliwy przyczepił się, że znowu coś insynuuję. Jak to mam w zwyczaju, zresztą:).&lt;br /&gt;
Tym razem Panu Telemachowi, powiązania z szemranym geszeftem.&lt;br /&gt;
Chodziło mi o wyraźne zaakcentowanie kultowości (tfu!) miejsca. W sensie długości i szerokości geograficznej i jego tradycji literackiej.&lt;br /&gt;
Co nie znaczy, że błędu się ustrzegłem.:).&lt;br /&gt;
Zresztą niepotrzebnie się obawiałem, ci najżyczliwsi i tak nie bardzo kumają w cziom deła:).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli zaś chodzi o argument z wód; to jest on bardziej popierający moją tezę niż jej przeciwny.&lt;br /&gt;
Tak się składa, że moje niebywałe skłonności do udziału w zdarzeniach kończących się dla normalnych ludzi pogrzebem, dla mnie kończą się sanatorium. Temat więc nie jest mi obcy.&lt;br /&gt;
Moja blogerska kariera właśnie w takim miejscu się zaczęła. &lt;br /&gt;
Gdy nie pociągała mnie zbytnio pani Iwonka z Radomska, ani wesoła kompania z flaszeczką (a nawet dwiema}, ani nawet turniej warcabowy, to przed zejściem z nudów ratował mnie mój zgrabny laptopik i sieć bezprzewodowa&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 16 May 2009 13:39:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622804 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622790</link>
 <description>&lt;p&gt;Sympatycznie napisane. Powyższe. Ciekawie i z zacięciem. I tylko przy konkluzji dotyczącej afrontu, którego doznał na wiadomej trybunie wiadomy prezydent zgodzić mi się trudno ponieważ nie wierzę w moc sprawczą myślenia magicznego. Nie wiem też, w jaki sposób nazwanie wszystkich ulic i placów noszących obecnie rozmaite nazwy imieniem rotmistrza Pileckiego mogłoby wpłynąć na wzrost szacuniku byłego rezydenta &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KGB&lt;/span&gt; w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NRD&lt;/span&gt; do historycznych dokonań naszych rodaków. Podejrzewam nawet, że nie zarejstrowałby nawet tych poczynań. Innymi słowy: słusznym wydaje mi się (podzielane przez nas obu jak sądzę) stwierdzenie, że warunkiem aby nas szanowano jest to abyśmy szanowali sami siebie. Niesłusznym wydaje mi się wniosek, że można na szacunek innych zasłużyć (lub go wymusić) intensywnym nazewnictwem w obrębie granic. Ale może się mylę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do uwag dotyczących koloru kapitału w Polsce &amp;#8211; to sądzę, że przypisywanie mu koloru czerwonego lub różowego  jest pewnym, hm, wygodnym  uproszczeniem. Kapitał ma kolor pieniądza. I niezliczonych potknięć prasy tzw. prawicowej nie tłumaczyłbym wyłącznie spiskiem złowrogiego czerwonego kapitału. Ciekawa teoria, lecz moim zdaniem niewystarczająca aby wyjaśnić przygnębiającą mizerię krajobrazu.  Od zarania. Zaakceptowanie hipotezy, że Sakiewicz przerodziłby się przez noc w Fikusa, gdyby tylko brzydki komuch nie knuł po nocach, sprawia mi  pewne trudności.&lt;br /&gt;
Tłumaczenie niepowodzeń niektórych publikatorów masowym niedowładem umysłowym ogłupionej publiczności jest eksperymentem powabnym lecz karkołomnym. Jak pan wyjaśni względny, ale zawsze, sukces wydawniczy Spółdzieni Wydawniczej &amp;#8220;Polityka&amp;#8221;? Ja mogę z wieloma publikowanymi tam artykułami się nie zgadzać ale jest to dla bezsprzecznie przykład solidnego rzemiosła. Nie tyle w sensie światopoglądowym, co prasowo-publicystycznym.  &lt;br /&gt;
Najwidoczniej na sukces trzeba pracować. A nie tłumaczyć jego brak niedostatkami czytelnika.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znikanie komentarzy zauważyłem. Dziwny zwyczaj, istotnie. Nie motywuje do kontynuacji wymiany myśli. Wspomniany epilog również nie umknął mojej uwadze. Niestety. Chyba się jednak nie będę bawił w te klocki. Nie jestem w tym najlepszy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam.&lt;br /&gt;
T.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 16 May 2009 00:25:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>telemach</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622790 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Oj, Merlocie, wex tu nie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622787</link>
 <description>&lt;p&gt;jęcz/narzekaj/ironizuj itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Napisze niedługo o blogosferze, to pogadamy:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo chodzi za mną tekst, tymczasem idem spać, w ogóle to się muszę wyoutowac z tego neta na ponad miesiąc, ale to po niedzieli:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdro.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 22:32:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622787 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622786</link>
 <description>&lt;p&gt;robimy wszystko poza swoim. Robimy &lt;em&gt;blogowe&lt;/em&gt;. &lt;br /&gt;
A ponieważ Ty i ja robimy mniej więcej to samo, to znaczy tylko że świat zwariował.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możesz jeszcze oczywiście zacząć ćwierkać, jakby Ci było mało.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 22:27:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot refleksyjny</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622786 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Yassa, a znam te przypadki</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622774</link>
 <description>&lt;p&gt;mimo to jakoś Jotesz mi się z kasowaniem nie kojarzył zwyczajnie, przynajmniej nie robił tego na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; nigdy raczej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A wielbicielem Gajowego M. jest pan Sułek,który jest jednocześnie wielbicielem większym Cypisa,  wielbicielką zaś pana Sułka jest pani Eliza,ja zaś jestem wielbicielem ich całej czwórki:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć wolę czwórkę Poszepszyńskich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do marazmu i uwiądu?&lt;br /&gt;
Wiesz, mam wrażenie, ze to drugie imiona &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; od początku:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale co tam, robić trza swoje, no.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do odejścia PIno nie mam pojęcia dlaczego, szczególnie, że jeszcze blog ukryła swój na bloxie i nie mogę jej czytać:(&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 21:06:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622774 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622769</link>
 <description>&lt;p&gt;no toś mnie ubawił.&lt;br /&gt;
Właśnie to kasowanie mnie utwierdziło i zwróć uwagę, Merlotowi  zasiało ziarno pewności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nasz dobroduszny Pan Jotesz jest bowiem gorącym orędownikiem cięcia do samej ziemi wszystkiego, co kłóci się z jego wyobrażeniami. &lt;br /&gt;
On ciął Referenta Bulzackiego, gdy tylko ten  pojawił się na jego blogu i nawet jakiś czas, z tego powodu,  dumnie rozpiął swój pawi ogon. To on kasował niejakiego Crazy Cata, nawet Mada w tym kierunku usilnie stymulował.:)&lt;br /&gt;
Wszystko to do sprawdzenia, jakbyś nie wierzył.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy rzeczywiście uważasz, podobnie jak oficjalnie komunikuje Mrównica, że tak ochoczo chwycił za nożyce tylko dlatego, że popiórkował mi się on z Mrówcą? Gajowym? &lt;br /&gt;
Kto, prócz ciebie, jest jeszcze u nas wielbicielem innego Gajowego M.? :)&lt;br /&gt;
Ale zostawmy to, bo to bzdet.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak pamiętasz miałem tu ostre spięcia i z Pino i z panem Yayco, ale przekonany jestem, że nie ja byłem powodem ich odejścia.&lt;br /&gt;
Tylko uwiąd, marazm i bezproduktywność tego miejsca, czego symptomatycznym zwiastunem jest choćby dzisiejsza sytuacja z blogu gajowego z doskonale konkludującym całe zajście śmiechem kretyna:).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i dobranoc&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 20:48:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622769 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>P.S.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622761</link>
 <description>&lt;p&gt;A to namiętne kasowanie wpisów twoich przez Gajowego  wskazuje, że to nie żaden Jotesz jak tuu sugerujesz niecnie, Jotes zraczje się w kasowanie nie bawił, mam wrażenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 19:59:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622761 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Cuda następują, bo ja się z tobą zgadzam:)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622760</link>
 <description>&lt;p&gt;znaczy usuwanie wpisów uważam za nonsensowne, szczególnie że usunął ten pan gajowy twoje wpisy neutralne i nieobraźliwe, najwyżej jak to w twoim stylu zwyczajnie upierdliwe (he, he, sorry ale ta Zenkowa pierdoła się mi spodobała)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ogóle myślałem, że wyrychtuje tekst dziś m. in. o kasowaniu komentarzy itd, co dla mnie jest jedną z oznak zabijania (kwint)esencji blogowania (sorki z apatos okropny).&lt;br /&gt;
Ale tekst pewnie w niedziele alebo i moze póxniej.&lt;br /&gt;
W kazdym razie coraz więcej symptomów w tej blogosferze jest (i tu i na S24) wskazujących że to jednak tylko strata czasu (choć właściwie poza pisanianiem,czytaniem i dobrą gadką nie miałem nigdy żadnych oczekiwan co do blogosfery) i że trza się realem zająć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A swoją droga, nie wiesz, co się z Pino dzieje?&lt;br /&gt;
Bo ja bym ją z chęcią poczytał gdzieś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Hej, hej, Pino, jak słyszysz to się odezwij:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 19:57:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622760 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>typowe objawy obsesji tu:</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622757</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://tekstowisko.com/comment/622755/he-he-he&quot; title=&quot;http://tekstowisko.com/comment/622755/he-he-he&quot;&gt;http://tekstowisko.com/comment/622755/he-he-he&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 19:20:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622757 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622756</link>
 <description>&lt;p&gt;właśnie zauważyłem, że całkowitej anihilacji uległ też mój komentarz do Ciebie, będący zaczynem rozmowy z Panem Telemachem&lt;br /&gt;
Pan Telemach został a mnie nie ma. Rok 1984?:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to wszystko, jak deklaruje gospodarz blogu, pod pozorem przypadkowo zniekształconego nicka?&lt;br /&gt;
(Wątek &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WSP&lt;/span&gt; Jotesza, to późniejszy; najwyraźniej rozbuchany problem zastępczy.)&lt;br /&gt;
Jajcarz.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powoli zaczynam rozumieć Merlota.&lt;br /&gt;
Kto poważny, w takich okolicznościach, mitrężyć będzie czas na blogowanie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 19:11:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622756 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622751</link>
 <description>&lt;p&gt;odpowiedziałem już Merlotowi, w wyciętym komentarzu:&lt;br /&gt;
stanowczo mnie przeceniacie.&lt;br /&gt;
Pewnie i ja mam jakieś obsesje, jak każdy szanujący się bloger.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tym, że usilnie staram się, by te obsesje mną nie zawładnęły:&lt;br /&gt;
nie biegam za nikim po blogach, nie organizuję polowania z nagonką, nie domagam się wykluczenia i nie cieszę się jeśli takie nastąpi i nie cenzuruję nikogo; nie kasuję nawet najniewygodniejszych wpisów.&lt;br /&gt;
Zresztą zauważ; jedna uwaga opisująca pewne zjawisko &amp;#8211; mowa joteszowa, a jaka reakcja.&lt;br /&gt;
A jeśli reakcja taka, to (ze skruchą przyznaję) budzi się we mnie szatan:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 18:41:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622751 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Yasso, tak sie zastanawiam </title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622745</link>
 <description>&lt;p&gt;czy ty aby na punkcie Docenta i Jotesza ni masz obsesji.&lt;br /&gt;
Wszędzie ich widzisz na TXT:), zapominając, że przecież jest tu całe a nawet ponad 130 tysiecy czytelników.&lt;br /&gt;
A ty piszesz jakby było 65 tysięcy Docentów i 65 tysięcy Joteszy:):)&lt;br /&gt;
A z 10 osób poza nimi tylko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 18:11:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622745 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wielce Szanowny Panie Gajowy Mrównica,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622744</link>
 <description>&lt;p&gt;pragnę Pana z całego serca przeprosić za nieodpowiedzialny wybryk polegający na przekręceniu Pana nicka.&lt;br /&gt;
Zapewniam Pana, że nie był to przejaw mojej złej woli czy nie daj Boże złośliwości, a jedynie gapiostwa, bowiem zetknąłem się z Pana znamienitą osobą po raz pierwszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nazwałem Pana Mrówcą, i spokoju mi nie daje, z czym paskudnym może się to kojarzyć? &lt;br /&gt;
W czym gorsza jest Mrówca od Mrównicy?&lt;br /&gt;
Jakby mnie Pan wspomógł byłbym niezmiernie wdzięczny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze swojej strony jednocześnie zapewniam, że zrobię wszystko, by podobna skandaliczna sytuacja ponownie nie zaistniała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze szlochem padam do nóg Pańskich&amp;#8230;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:54:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622744 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Drogi Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622742</link>
 <description>&lt;p&gt;i owszem, brakowało mi ostatnio rozmówek z Tobą i jeszcze pewnie przez czas jakiś brakować mi będzie. Potraktujmy dzisiejszą wymianę jako &lt;em&gt;zabawny incydent&lt;/em&gt; i poczekajmy na lepsze czasy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czego Tobie i sobie życzę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:46:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot sentymentalny</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622742 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Zenku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622741</link>
 <description>&lt;p&gt;znamy się tyle czasu, że chyba orientuje się Pan, że ja się nie obrażam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale przeproszenia zawsze przyjmuję z radością.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kłaniam się nisko&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:41:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622741 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie, mogę się mylić.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622738</link>
 <description>&lt;p&gt;W historii literatury istnieje pojęcie mowy ezopowej. Myślę, że Ezop nie szalałby z  tego powodu z oburzenia, gdyby zmartwychwstał. Jeśli miał samoocenę w normie, oczywiście.:)&lt;br /&gt;
Nie rozumiem zatem, dlaczego próba wprowadzenia przeze mnie do historii blogosfery  pojęcia: mowa joteszowa, ma być czymś uwłaczającym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może być to albo kwestia większej papieżkowości niż sam papież, zkumplowanego z papieżem gajowego (jak mu tam?) albo własnej samooceny &amp;#8211; na co też wskazywałyby pewne przesłanki.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale co to ma w gruncie rzeczy za znaczenie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps.&lt;br /&gt;
Przecież może być i tak, że w sanatorium, by zadać szyku nasz kolega paraduje w mundurze gajowego. Tak mu w tym dobrze i branie ma, że próbuje i nam zaprezentować się w swym nowym, atrakcyjnym wcieleniu. &lt;br /&gt;
Naprawdę nie wiem.:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:37:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622738 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622734</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BARDZO&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;MOCNO&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRZEPRASZAM&lt;/span&gt; za słowo,które miało być w tekscie lekkie i dowcipne,nigdy obraźliwe!!!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę o wybaczenie mojego grubiaństwa!!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z szacunkiem pozdrawiam Zenek&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:27:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>wpisz tutaj swój nick lub imię</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622734 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>a skoro tu już jestem,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622733</link>
 <description>&lt;p&gt;to jeszcze małe wyjaśnienie, bo mogło zajść nieporozumienie; &lt;br /&gt;
te sołdaty grupy centr, to bynajmniej nie mołodcy z Armii Czerwonej czy podążający w krok za nimi gieroje z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NKWD&lt;/span&gt;, świętujący 9 maja w Hajfie,&lt;br /&gt;
to bohaterscy żołnierze Wehrmachtu z Armii Środek, mało łagodnie pacyfikujący ukraińskie i białoruskie wsie latem 1941 roku. &lt;br /&gt;
Mający także tylko to nieszczęście, że urodzili się w miejscu i czasie nieodpowiednim. &lt;br /&gt;
Czemu i oni nie mogą sobie troszkę czegoś poświętować?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:14:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622733 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ale, ale, Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/59448.html#comment-622731</link>
 <description>&lt;p&gt;Skądinąd posiadam wiedzę, że ten co Ty wiesz, a ja nie rozumiem, udał się był onegdaj do wód, na co najmniej dwa tygodnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może jednak trzeba wdrożyć plan B, co do &lt;em&gt;identity&lt;/em&gt; pana gajowego?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wtedy moglibyśmy walić w niego równo&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, prawie równo.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 May 2009 17:03:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot interwencyjny</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 622731 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
