<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;„Gonił nas człowiek z siekierą...&amp;amp;quot; - ale to nie było tak, jak myślicie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;„Gonił nas człowiek z siekierą...&quot; - ale to nie było tak, jak myślicie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>@ me</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-628753</link>
 <description>&lt;p&gt;W tym temacie równowagi nie było.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Aug 2009 13:07:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Dymitr</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 628753 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: „Gonił nas człowiek z siekierą...&quot; - ale to nie było tak, ja</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-628748</link>
 <description>&lt;p&gt;Proponowałabym dla równowagi napisać o zbrodniach Polaków na Ukraińcach ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Aug 2009 12:18:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator> me</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 628748 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Miriam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-624903</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale kto pomija?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 09 Jun 2009 21:24:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 624903 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>bo się rozpłaczę, może najpierw rozliczmy Kresy, potem Akcję W</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-624900</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;adadniary&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A co tam wklejam cały tekścior bo z linkiem coś nie halo było.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mity o akcji Wisła  	&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z badań historyków zajmujących się akcją „Wisła” wynika, że temat deportacji ludności ukraińskiej na ziemie za-chodnie i północne Polski w 1947 r. w zasadzie został wyczerpany. Nowe światło na to zagadnienie mogą rzucić dokumenty z rosyjskich archiwów, pod warunkiem, że zostaną odnalezione.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ustalenia badaczy nie przekładają się, niestety, na powszechną wiedzę historyczną społeczeństwa. Tu w znacznej mierze wciąż funkcjonują półprawdy, przeinaczenia i mity, które są wynikiem jednostronnego i często fałszywego przedstawiania kwestii ukraińskiej w „okresie słusznie minionym”. Zmianie tego stanu rzeczy nie sprzyja emocjonalny stosunek każdej ze stron – polskiej i ukraińskiej – do własnych krzywd i jednocześnie niedostrzeganie zła wyrządzonego drugiej stronie. Ponadto niejednokrotnie obserwować możemy mechanizm usprawiedliwiania zła wyrządzonego innemu – w imię narodowego egoizmu narodowego, z nienawiści, czy też – czego nie można wykluczyć – w czyimś interesie. Takie podejście nie sprzyja wzajemnemu zbliżeniu, a wręcz obraża i poniża drugi naród. W tej sytuacji, wzajemne –polsko-ukraińskie – gesty pojednania tracą na znaczeniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mniejszość ukraińska w Polsce na Kongresie Ukraińców Polski w 1997 r. zajęła oficjalne stanowisko wobec krzywd wyrządzonych Polakom przez Ukraińców. W „Posłaniu do Polaków” czytamy: „Ciężko doświadczeni przez historię Ukraińcy w Polsce dobrze rozumieją cierpienie i ból niewinnych ofiar ostatniej wojny i okresu powojennego. W sposób szczególny odczuwamy ból Polaków, którzy ucierpieli z rąk ukraińskich. Czcimy pamięć poległych, a rodzinom tych, którzy doznali niesprawiedliwości, wyrażamy głębokie współczucie i ludzką solidarność. Przyłączamy się do ukraińskich głosów, które mówią: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ukraińcy w Polsce oburzają się, gdy ich krzywdy są bagatelizowane. Przypadająca w tym roku 60. rocznica akcji „Wisła” stała się dla tych, którzy postrzegają ją jako uzasadnione działanie władz polskich, okazją do powielania, a nawet tworzenia, nowych mitów. Takie podejście powoduje, że droga polsko-ukraińskiego zbliżenia i pojednania staje się jeszcze bardziej wyboista.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit I&lt;br /&gt;
Władze przeprowadziły akcję „Wisła” w imię wyższej konieczności, gdyż &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; zagrażała integralności terytorialnej Polski.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Takie stwierdzenie oznacza, że akcja „Wisła” pozwoliła uniknąć szczególnego niebezpieczeństwa grożącego Polsce i Polakom i powstrzymała wojnę w południowo-wschodniej Polsce, która mogła trwać wiele lat. Zwolennicy tego poglądu ignorują fakt, iż to Stalin, który za zgodą Roosevelta i Churchilla przyłączył do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt; wschodnie tereny II Rzeczypospolitej, a dokładny przebieg granicy ustalił z polskimi komunistami już w lipcu 1944 roku, decydował o kształcie terytorialnym powojennej Polski, a nie Ukraińcy w Polsce, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. Nikt nie pytał polskiego społeczeństwa o zdanie, bowiem interesy Moskwy były kwestią nadrzędną. Ludność ukraińska zamieszkująca południowo-wschodnią Polskę nie stanowiła zagrożenia dla przyszłego status quo polsko-sowieckiej – wydaje się wątpliwe, żeby władze sowieckie w jej imieniu wysuwały roszczenia terytorialne względem Polski. Moskwa nie potrzebowała bowiem żadnego pretekstu. Wyrazistym przykładem jest rok 1951. Strona sowiecka wymusiła na polskich władzach zgodę na zmianę przebiegu granicy z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;, a obecność Polaków w okolicach Krystynopola, czy Ukraińców w okolicach Ustrzyk Dolnych i Lutowisk nie miała tu żadnego znaczenia. Ponadto, gdyby władze polskie liczyły się z taką możliwością, z Polski zostaliby również wysiedleni Białorusini i Litwini. Nie miały także miejsca przesiedlenia ludności słowackiej, mimo wrogiego stosunku Słowaków do Polski – udział w agresji 1939 r., kwestionowanie przebiegu nowej granicy, działania po 1944 r. skierowane przeciwko  polskiej administracji. Pozostawienie Ukraińców nie oznaczało także zagrożenia dla ludności polskiej, gdyż od zakończenia wojny &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; zależało na pozyskaniu Polaków i w zasadzie nie prowadziła akcji wobec ludności cywilnej. Strat Polaków na pograniczu, gdzie proporcje narodowościowe były mocno zróżnicowane, nie można porównać ze startami na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Ponadto nie należy zapominać, iż zbrojnych akcji dokonywało podziemie, a nie cała ludność cywilna, która w 1947 roku była już zmęczona działaniami wojennymi. Wymowny jest fakt, że na początku 1947 r., kiedy rozpoczęto przygotowania do akcji „Wisła”, liczbę Ukraińców w Polsce oceniano na około 20000 osób. Deportacją objęto również tereny, na których  &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; nie działała i nie było ofiar wśród ludności polskiej (np. zachodnią część Beskidu Niskiego). Zdaniem historyków, na terenie południowo-wschodniej Polski, w przeciwieństwie do Wołynia i Galicji Wschodniej, większość ofiar stanowili Ukraińcy. Lansowanie tezy o wyższej konieczności, o zagrożeniu w 1947 r. dla życia wszystkich Polaków jest zatem niczym innym, jak przenoszeniem na tereny powojennej Polski obrazu konfliktu z innych obszarów i stanowi nieudane usprawiedliwienie zastosowania wobec Ukraińców zasady odpowiedzialności zbiorowej, którą, dodajmy, potępił Senat RP w 1990 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit II&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; w 1947 r. wciąż stanowiła poważne zagrożenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit ten nierozerwalnie wiąże się z pierwszym, jednak ma swoją specyfikę. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; dążyła do zbudowania państwa ukraińskiego na terenach zamieszkałych przez Ukraińców. Oznaczało to konflikt z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;, Polską i Niemcami. Sytuacja zmieniła się po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polskę. Stalin, który narzucił nową granicę, paradoksalnie zrealizował aspiracje terytorialne Ukraińców, w tym &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt;. Po ustanowieniu granicy polsko-sowieckiej zarówno dla podziemia ukraińskiego, jak i polskiego wrogami stali się komuniści. Dlatego w 1945 r. miały miejsce próby porozumienia między &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; a podziemiem poakowskim. Obie strony zobowiązały się do zaniechania akcji zbrojnych, napadów na wsie oraz do pomocy w przeciwdziałaniu akcji wysiedleńczej ludności ukraińskiej i polskiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; zaczęło rozbudowywać swoje struktury dopiero po zaangażowaniu wojska do akcji wysiedleńczej Ukraińców: w maju 1946 r. liczba sotni wzrosła do 16-17.  Głównym celem walki stało się sparaliżowanie akcji deportacyjnej. Po jej zakończeniu liczba sotni zmniejszyła się, a stan liczebny ukraińskiego podziemia wynosił 2-2,5 tys. ludzi, w tym 1,5 tys. osób w sotniach, które nie przejawiały większej aktywności, co znajduje potwierdzenie w dokumentach, m.in. w raporcie dowódcy 8. DP, która operowała w Bieszczadach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest rzeczą oczywistą, że żadna władza nie będzie tolerować wrogiej partyzantki, tym bardziej obcej, działającej na podległym jej terenie. Niewątpliwie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; dla władz komunistycznych była partyzantką wrogą ideologicznie i narodowo. Władze musiały ją zlikwidować. Dlaczego jednak nie podjęły zdecydowanej walki z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; na przełomie 1946/47? Zima to najlepszy okres do zwalczania partyzantki. Dopiero po śmierci gen. Karola Świerczewskiego rozdmuchano stopień zagrożenia ze strony &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. Według ówczesnych danych władz komunistycznych malała liczba ofiar ze strony polskiej. W 1945 r. zginęło 368 cywilów, rok później – 98, a od stycznia do marca 1947 – 10 osób. W tym okresie życie straciło także 1600 żołnierzy, funkcjonariuszyUB, MO i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ORMO&lt;/span&gt;. Dane te świadczą o zmniejszającym się zagrożeniu ze strony &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;, nawet jeżeli są zaniżone.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Państwo polskie dysponowało w 1947 r. dostatecznymi siłami i środkami, aby pokonać ukraińską partyzantkę. Zastosowano jednak zasadę odpowiedzialności zbiorowej wobec wszystkich Ukraińców, nie zwracając uwagi na stopień ich lojalności wobec Polski, stopień poparcia dla &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;, stosunek do polskich sąsiadów, zróżnicowanie obszaru pod względem proporcji narodowościowych. Celem deportacji  było nie tyle rozbicie struktur podziemia, lecz rozwiązanie kwestii ukraińskiej poprzez wysiedlenie, a następnie asymilację ludności ukraińskiej. Mieściło się to w ówczesnej koncepcji budowy Polski bez mniejszości narodowych i służyło również sowieckim interesom (zniszczenie ukraińskiej inteligencji, Cerkwi, zamknięcie podziemiu ukraińskiemu dróg kurierskich na Zachód).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;III&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Akcja „Wisła” była konsekwencją zabójstwa gen. Karola Świerczewskiego&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W okresie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt; mit ów był traktowany jako niepodważalny fakt. Obecnie, wobec stanu wiedzy na temat przygotowań do akcji  „Wisła”, niejasności związanych z okolicznościami śmieci generała oraz ujawnieniu jego rzeczywistej postawy wobec żołnierzy AK, został odłożony do lamusa. Propaganda &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt; rozpowszechniała pogląd, że deportacja ludności ukraińskiej to kara za zabicie wiceministra obrony narodowej gen. Karola Świerczewskiego. Dopiero na początku lat 90. po udostępnieniu historykom dokumentów okazało się, że akcję „Wisła” zaplanowano znacznie wcześniej. Idea deportacji pojawiła się w 1946 r., przygotowania rozpoczęto z początkiem 1947 r., natomiast gen. Świerczewski zginął 28 marca 1947 r. Być może jego inspekcja w Bieszczadach wiązała się z trwającymi przygotowaniami do akcji „Wisła”.  .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit IV&lt;br /&gt;
Przed akcją „Wisła” był Wołyń&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pod tym stwierdzeniem kryje się pogląd, że gdyby nie mordy na Wołyniu, nie byłoby akcji „Wisła”. Według tej  teorii masowe mordy na Polakach trwały nieprzerwanie aż do 1947 r. (część publicystów twierdzi, że zaczęły się już w 1939 r.) i dopiero deportacja Ukraińców położyła im kres. Takie przedstawienie sprawy jest wygodne, ponieważ Polacy zawsze będą występować w roli ofiary, natomiast Ukraińcy w roli napastników, niezależnie od miejsca zamieszkania – czy to na Wołyniu, czy w Beskidzie Niskim. Deportacja ludności ukraińskiej w 1947 r. jest ukazana jako konieczna, ale humanitarna akcja – Ukraińcy nie zostali wymordowani, a jedynie wysiedleni. Świadomie pomija się przy tym cywilne ofiary po stronie ukraińskiej, a jeżeli się o nich wspomina to wyłącznie w kontekście tzw. akcji odwetowych, czy też uderzeń wyprzedzających, które siłą rzeczy rozciąga się na wszystkie akcje wobec Ukraińców, od Wołynia po operację „Wisła”. Brak przy tym głębszej refleksji nad tym, czy według powszechnie przyjętych norm i zasad życia społecznego można usprawiedliwiać ślepy (prewencyjny, zastępczy etc.) odwet na kobietach, dzieciach i starcach zbrodnią z innego okresu, innego terenu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Elementem konstruującym ten mit jest twierdzenie, że sotnie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; operujące w Polsce były tymi, które wskutek działań Armii Czerwonej w 1944 r. zostały wyparte z Wołynia i Galicji Wschodniej na tereny dzisiejszej Polski. Jest to pogląd bardzo uproszczony, ale wygodny, gdyż stwarza możliwość usprawiedliwienia polskich akcji wobec ludności ukraińskiej na terenie Polski. Oto bowiem z Wołynia przybyły sotnie, które mordowały Polaków, aby teraz rozpocząć kolejną rzeź. Mówi się nawet, że w pewnym sensie dokonały agresji na polskie terytorium. Należało zatem rozpocząć ich likwidację, aby nie nastąpiła „powtórka Wołynia”. Przemilcza się przy tym niewygodny fakt, że niemal wszystkie sotnie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; w powojennej Polsce rekrutowały się z miejscowych Ukraińców, a wzrost ich liczby był związany z brutalnością przesiedleń ludności ukraińskiej w latach 1944-46 do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;. Pomijanie tego zjawiska powoduje, że można nazywać polskie akcje przeciwko ludności ukraińskiej w Polsce odwetem lub uderzeniem prewencyjnym. W rzeczywistości w powojennej Polsce to ludność ukraińska była w stanie ciągłego zagrożenia. Świadczą o tym badania rzetelnych polskich historyków oraz liczne dokumenty. Jeżeli na Wołyniu i Galicji Wschodniej ofiar wśród ludności cywilnej było zdecydowanie więcej po stronie polskiej, to na terenach dzisiejszej Polski – po stronie ukraińskiej. Zbrojnych akcji przeciwko ukraińskim wsiom, cywilnym mieszkańcom, dokonywało nie tylko polskie podziemie, ale także Ludowe Wojsko Polskie, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NKWD&lt;/span&gt;, UB, MO i bandy rabunkowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ludność ukraińska objęta akcją „Wisła” nie miała nic wspólnego z mordami na Wołyniu czy Galicji Wschodniej. Wynika to chociażby z racji zamieszkiwania innego terenu, innej specyfiki relacji polsko-ukraińskich na terytorium pogranicza. Zatem akcja „Wisła” nie była bezpośrednim następstwem Wołynia i nie można jej usprawiedliwiać tamtymi mordami. Nie można bowiem winić i karać całego narodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Deportacja Ukraińców w 1947 r. została przeprowadzona przez władze komunistyczne, a nie legalne władze kontynuujące państwowość II Rzeczypospolitej. Władze komunistyczne, które zostały Polakom narzucone, wasalizowały Polskę dla potrzeb geopolityki &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;. Nie ma żadnych dokumentów, które wskazywałyby, że komuniści, decydując się na akcję „Wisła”, kierowali się chęcią zemsty za Wołyń. Co prawda, propaganda wykorzystywała ten argument, jednak głównie w celu, aby poprzez zbudowanie obrazu wroga zalegalizować w jakiejś mierze swoje rządy w oczach polskiego społeczeństwa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Paradoksalnie głosiciele tego mitu uznają rządy komunistów za niepolskie, krytykują metody zwalczania przeciwników politycznych i jednocześnie usprawiedliwiają ich działania wobec ludności ukraińskiej, czyniąc z nich obrońców polskiej racji stanu. Przemilcza się często  fakt, że niejednokrotnie żołnierze &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KBW&lt;/span&gt; i funkcjonariusze UB, którzy przeprowadzali akcję „Wisła”, brali udział w zwalczaniu polskiego podziemia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit. V&lt;br /&gt;
Tylko wysiedlenie Ukraińców mo-gło położyć kres działalności &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit ten zakłada, że nie było innej możliwości zlikwidowania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; w Polsce, jak tylko poprzez zniszczenie jej zaplecza. Ma on na celu usprawiedliwienie zastosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec ogółu ludności, jakoby wszyscy „Ukraińcy wspierali działalność podziemia”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Istotnie, sotnie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; składały się z miejscowych Ukraińców. Ich rozwój nastąpił po rozpoczęciu deportacji ludności ukraińskiej do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;. Nie udało się im całkowicie sparaliżować deportacji – z liczby 700 tys. Ukraińców wysiedlono w 1944 r. około 500 tys. osób. Zakończenie akcji wysiedleńczej przyniosło ze sobą również zmniejszenie akcji przeciwko pozostałej na miejscu ludności ukraińskiej. W zasadzie zapanował spokój, gdyż wojsko zaangażowano w agitacje wyborczą, fałszowanie wyników referendum 1946 i wyborów w styczniu 1947 r. Dokumenty oraz wspomnienia wskazują, że ludność była już zmęczona konfliktem i chciała normalnie żyć. Stan demoralizacji części oddziałów spowodował, że zaczęto rozważać konieczność wyprowadzania oddziałów na Zachód lub na Ukrainę. Władze mogły wykorzystać tę sytuację do zlikwidowania partyzantki bez uciekania się do wysiedlenia. Na Ukrainie, gdzie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; była znacznie liczniejsza i operowała na terenie nieporównywalnie bardziej zagęszczonym niż w Polsce, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NKWD&lt;/span&gt; doprowadziło do rozbicia partyzantki. Metodą było nasycenie terenu wojskiem, przy jednoczesnym przeczesywaniu terenu i prowadzeniu rozpoznania. Wysiedlenia ludności dotyczyły w pierwszej kolejności rodzin członków &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt;, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; oraz współpracowników i miały jedynie charakter pomocniczy. Tak też można było uczynić w Polsce, czego dowodem jest likwidacja przez władze komunistyczne nieporównywalnie silniejszych oddziałów i struktur polskiego podziemia narodowego. W walce z oddziałami &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NZW&lt;/span&gt; nie stosowano wysiedleń  ludności cywilnej i zasady odpowiedzialności zbiorowej. Deportacja całej ludności ukraińskiej wynikała z ówczesnej polityki narodowościowej, której celem było zbudowanie jednonarodowej Polski. Tym należy tłumaczyć, że jeszcze w 1950 r. wysiedlano ludność z powiatów Nowy Targ i Chełm, a w 1952 r. miały miejsce przygotowania do kolejnego wysiedlenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oddziały &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; przetrwały wysiedlenie. Najbardziej osłabione kurenie „Rena” i „Bajdy” rozformowano, a oddziały skierowano na Zachód i na Ukrainę. Oddziały z kurenia „Zalizniaka” także skierowano na Zachód. We wrześniu 1947 r. rozwiązano kureń „Berkuta”. W terenie pozostały dobrze zakonspirowane grupy, których zadaniem było utrzymywanie kanałów łączności z Zachodem. Walki z resztkami &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; trwały jeszcze do jesieni 1948 r.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit. VI&lt;br /&gt;
Przesiedlenie Ukraińców było konieczne dla normalnego funkcjonowania gospodarki&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit ten zakłada, że bez deportacji Ukraińców gospodarka Polski nie mogłaby normalnie funkcjonować. Zapomina się przy tym, że w osiągnięciu celu, jakim było „ostateczne rozwiązanie problemu ukraińskiego”, władze nie liczyły się z kosztami. Wydatki związane z przeprowadzeniem akcja „Wisła”, zniszczenie i wyludnienie terenów południowo-wschodniej Polski (znaczna część wsi i obszarów uprawnych zarosła lasem), potrzeba udzielenia pomocy materialnej Ukraińcom w nowym miejscu osiedlenia (w tym przyznane po 1956 r. kredytu w celu zatrzymania Ukraińców na ziemiach zachodnich i północnych) pociągnęły za sobą ogromne wydatki, które można było przeznaczyć na odbudowę kraju. Do tego należy doliczyć również koszty jakie pochłonęła powtórna kolonizacja terenów, z których wysiedlono Ukraińców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;VII&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
W czasie akcji „Wisła” nie było ofiar śmiertelnych&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na tle skali ofiar konfliktu polsko-ukraińskiego na Wołyniu akcja „Wisła” ma jawić się jako zło konieczne, ale przeprowadzone humanitarnie. Czy było tak w rzeczywistości? Nie chodzi tutaj o porównanie liczby ofiar na Wołyniu, lecz zaprzeczenie mitowi. Na dzień dzisiejszy trudno jest ustalić liczbę ofiar. Ze wspomnień wysiedleńców wynika, że w trakcie wysiedlania i konwojowania ludności na ziemie zachodnie i północne były ofiary śmiertelne wskutek zabójstw, pobić, tortur i stresu. Potwierdzają to dokumenty. W obozie w Jaworznie, w którym Ukraińców osadzano od maja 1947 r., życie straciło przeszło 161 osób.W trakcie podróży na nowe miejsce osiedlenia zmarło co najmniej 27 osób. Nie można ustalić liczby osób zakatowanych, tych, które doznały trwałego uszczerbku na zdrowiu w trakcie przesłuchań, zabitych w trakcie wysiedlenia – w celu uniknięcia odpowiedzialności zazwyczaj traktowano je jako członków podziemia ukraińskiego. Dane wojskowe mówią o 663 zabitych i skazanych na śmierć członków &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. Z działalności sądu GO „Wisła” wynika, że na śmierć skazano 173 osoby (zdaniem badaczy procent skazanych Ukraińców był znacznie wyższy niż procentowy udział Ukraińców do ogółu społeczeństwa). Do ofiar należy zaliczyć także nieustaloną liczbę osób, które zginęły w trakcie akcji wojskowych dokonywanych w przededniu akcji „Wisła” oraz które w wyniku zadziałania różnorodnych czynników (chorób, rozłąki z członkiem rodziny, stres) zmarły zaraz po osiedleniu na ziemiach zachodnich i północnych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;VIII&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
W obozie w Jaworznie osadzono samych banderowców&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit ten zakłada, że nie ma niewinnych, skrzywdzonych Ukraińców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Członków podziemia ukraińskiego, po zatrzymaniu i przesłuchaniu, oddawano do dyspozycji prokuratury i sądu. Osoby, które podejrzewano o współpracę z podziemiem lub o to, że posiadają na ten temat jakąś wiedzę, kierowano do byłego koncentracyjnego obozu w Jaworznie. Osadzono w nim bez wyroku sądowego około 3800 osób, w tym kobiety, dzieci i starców oraz przedstawicieli duchowieństwa greckokatolickiego i prawosławnego. Wśród osadzonych znaleźli się także byli żołnierze kampanii wrześniowej i Armii Czerwonej oraz byli więźniowie hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Osadzano także osoby, które po wysiedleniu nielegalnie powróciły na ziemie rodzinne (mało brakowało, a do obozu trafiłby malarz Nikifor). W wyniku wymyślnych tortur fizycznych i psychicznych (uznanych w rezultacie śledztwa &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;IPN&lt;/span&gt; za zbrodnie przeciwko ludzkości) życie straciło co najmniej 161 osób. Około 560 osobom udowodniono współpracę z podziemiem ukraińskim i sądownie skazano. Pozostałych więźniów kolejno zwalniano. Do obozu trafiały bowiem również ofiary fałszywych oskarżeń ze strony sąsiadów, nadgorliwości funkcjonariuszy UB, błędów popełnianych przy deportacji (np. niepoprawnie zapisanego nazwiska). Twierdzenie zatem, że w obozie w Jaworznie osadzono jedynie banderowców mija się z prawdą. Głoszenie takiego sądu jest zaprzeczeniem zasady domniemanej niewinności oraz kwestionowaniem działań rządu demokratycznej Polski, który zdecydował o wypłacie rent specjalnych byłym więźniom Jaworzna osadzonych bez wyroków sądowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit IX&lt;br /&gt;
„Skok cywilizacyjny”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit ten głosi, że ludność ukraińską osiedlono na ziemiach o wyższym rozwoju cywilizacyjnym. Ukraińcy nie powinni zatem narzekać, gdyż otrzymali lepsze murowane domostwa i wyposażone w maszyny gospodarstwa. Tym sposobem miał się  dokonać awans cywilizacyjny przesiedleńców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pogląd taki trąci rasizmem, gdyż mowa jest o cywilizacji wyższej i niższej. Jest krzywdzący dla Ukraińców, ale także dla przybyłych ze wschodu Polaków. Polacy z województwa tarnopolskiego, wołyńskiego też trafiali do lepiej zurbanizowanych miast Dolnego Śląska, dostali lepsze gospodarstwa. Nie umniejsza to jednak poczucia krzywdy, czy żalu za utraconą ojcowizną. Faktem jest, że na ziemiach zachodnich i północnych warunki życia były inne, ale wynikały one z miejscowych uwarunkowań. W rzeczywistości w następstwie przesiedleń Ukraińcy tracili nieraz mienie o znacznej wartości (lasy, młyny, mieszkańcy miasteczek – kamienice). Państwo skonfiskowało majątek organizacji społecznych. Ludności ukraińskiej przydzielono budynki murowane, ale najczęściej w stanie nie pozwalającym na zamieszkanie.  Ukraińców przywieziono na ziemie zachodnie i północne w momencie, kiedy proces zasiedlania tych ziem był zakończony. Siłą rzeczy przydzielono im najbardziej zrujnowane budynki, gdyż lepsze wcześniej zajęli Polacy. Polscy sąsiedzi, szabrownicy (dla tych pierwszych była to rzecz naturalna, a nawet w jakiejś mierze usprawiedliwiona) ogołocili gospodarstwa z wyposażenia, w tym narzędzi i maszyn rolniczych. Domostwa wymagały remontu. Z urzędowych dokumentów wynika, że w ówczesnym województwie szczecińskim na 9800 zajętych gospodarstw około 7450 było poważnie zniszczonych, w tym blisko 3000 wymagało odbudowy; w województwie olsztyńskim na przydzielone 14000 gospodarstw 10000 wymagało poważnego remontu; w województwie wrocławskim Ukraińców umieszczono w zabudowaniach zniszczonych w 50-70%. Siłą rzeczy przydzielono im gorszą ziemię. Ci, którzy trafili do majątków (późniejsze Państwowe Gospodarstwa Rolne) nie otrzymali nic i do dnia dzisiejszego ponoszą konsekwencję decyzji z 1947 r. Sytuacja aprowizacyjna ludności w nowym miejscu osiedlenia była niejednokrotnie bardzo trudna. W 1947 r. przed wieloma pojawiło się widmo głodu. Dlatego władze były zmuszone udzielić im pomocy, zwłaszcza żywnościowej. Dopiero pomoc materialna przyznana ludności ukraińskiej i autochtonicznej w latach 1956-1960, poprawiła jej stan materialny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspomnijmy przy tym, że po wysiedleniu ludności ukraińskiej zniszczeniu uległa jej kultura materialna, więzi rodzinne i sąsiedzkie. Opuszczone cerkwie, wraz z wyposażeniem, skazano na zniszczenie. Zlikwidowano specyficzną i bogatą kulturę pogranicza polsko-ukraińskiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Roman Drozd&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Roman Drozd – profesor Akademii Pomorskiej w Słupsku, &lt;br /&gt;
wiceprzewodniczący Ukraińskiego Towarzystwa &lt;br /&gt;
Historycznego w Polsce&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polecam książkę: St. Żurka,” &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; w Bieszczadach”. Tylko “skromnie” pominąłeś , o jakiego bestialstwa byli zdolni siepacze &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. Jeńcom wyłupywano oczy, wyrywano genitalia, czy łamano kończyny. Nie lepiej obchodzono się z ludnością cywilną.&lt;br /&gt;
Mówisz, że to zemsta za Wołyń. A co z Tarnopolem, Lwowem, Bieszczadami?&lt;br /&gt;
Za akcję W. Ukraińcy niech podziękują wujkowi Banderze.&lt;br /&gt;
No, ale to była la nich czystka etniczna… To ciekawe, co powiedzieliby na “czystkę etniczną” w wykonaniu banderowskim. Może szkoda, że jednak nie nauczyliśmy się od banderowców rozwiązywania kwestii elementów obcych.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 09 Jun 2009 20:20:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator> miriam</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 624900 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: „Gonił nas człowiek z siekierą...&quot; - ale to nie było tak, ja</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-624897</link>
 <description>&lt;p&gt;Polecam książkę: St. Żurka,&amp;#8221; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; w Bieszczadach&amp;#8221;.  Tylko &amp;#8220;skromnie&amp;#8221; pominąłeś , o jakiego bestialstwa byli zdolni siepacze &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. Jeńcom wyłupywano oczy, wyrywano genitalia, czy łamano kończyny. Nie lepiej obchodzono się z ludnością cywilną. &lt;br /&gt;
Mówisz, że to zemsta za Wołyń. A co z Tarnopolem, Lwowem, Bieszczadami?&lt;br /&gt;
Za akcję W. Ukraińcy niech podziękują wujkowi Banderze.&lt;br /&gt;
No, ale to była la nich czystka etniczna&amp;#8230; To ciekawe, co powiedzieliby na &amp;#8220;czystkę etniczną&amp;#8221; w wykonaniu banderowskim. Może szkoda, że jednak nie nauczyliśmy się od banderowców rozwiązywania kwestii elementów obcych.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 09 Jun 2009 20:15:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator> miriam</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 624897 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623987</link>
 <description>&lt;p&gt;Dyskusja tak się rozwinęła, że ciężko przeczytać a co dopiero skomentować. Wybaczcie, że odniosę się tylko do niektórych wątków:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;igla&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;podejmuje pewne działania (elita ), jak te za Kwasa na Wołyniu czy te za Kaczyńskiego w Pawłokomie z drugiej strony następuje zderzenie tych intencji na scenie wewnętrznej z resztkami, stosunkowo silnymi, weteranami, ofiarami i ich potomkami obu stron konfliktu. I następuje licytacja wstrzymująca rozmowę. A sowiety zacierają ręce i szczują na siebie organizacje &lt;i&gt;prawdziwych polaków i prawdziwych ukraińców&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Panie Igło, Pan to tak pisze, jakby te &lt;em&gt;resztki&lt;/em&gt; stały na zawadzie. Gdyby nie one, byłaby rozmowa, byłoby pięknie&amp;#8230; I ci wszechobecni sowieci. Gdzie dowody, że oni szczują?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. Osadnictwo wojskowe &amp;#8211; kiedyś przymierzałem się do podjęcia tematu całego osadnictwa (w tym cywilnego) i reformy rolnej na Kresach. Niestety żadnej literatury na ten temat nie znalazłem! Jest tylko ostatnio wydana ksiażka o osadnictwie wojskowym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Czy &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; wygrała czy przegrała z Polakami? Myślę, że z ludnością &amp;#8220;wygrała&amp;#8221; , nietrudno było bić bezbronnego. Natomiast w starciu z &lt;em&gt;wojskiem&lt;/em&gt; a nawet samoobroną już im tak dobrze nie szło. Problem w tym, że AK uznała się za zawodnika cięższej wagi i tego przeciwnika wagi koguciej zlekceważyła.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 14:08:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623987 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kto ma czas na próżne &quot;gadanie&quot;...?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623984</link>
 <description>&lt;p&gt;... ale dyskurs rozwija się na rosnącym poziomie &amp;#8230; bez pseudointelektualnych prowokacji z &amp;#8220;polski dla polaków&amp;#8221;... zmyślonych &amp;#8220;bajek&amp;#8221; o &amp;#8220;powiatowej&amp;#8221; większości ukraińskiej na Mazurach&amp;#8230; starych polakach&amp;#8230; ze starej wsi &amp;#8220;lemkowskiej&amp;#8221; Piwniczna&amp;#8230; choć pojawiają się bardziej zaawansowane znane z historii i propagandy teorie &amp;#8220;kolonialne&amp;#8221;... oraz &amp;#8220;spiskowe&amp;#8221; Moskwy&amp;#8230; ale także typowe próby nagonki &amp;#8220;nieuków&amp;#8221; na &amp;#8220;nienawistników&amp;#8221; wzorem &amp;#8220;oświeconej&amp;#8221; Gazety Wyborczej&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Umiarkowany sceptycyzm wobec państwa i społeczeństwa podpowiada, że za życia coraz mniejszego grona bezpośrednio zainteresowanych stron nie powstanie żadna instytucja rządowa, a mało prawdopodobnie pozarządowa o symbolicznym znaczeniu i ograniczonym zakresie działań... więc każda uratowana &amp;#8220;gałąź&amp;#8221; rodzinna winna samodzielnie szukać i po ludzku dowartościować własnych sparwiedlicwych pośród Ukraińców&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Bez trudu &amp;#8211; ale już po śmierci babki Ukrainki w czasach komunizmu &amp;#8211; znalazłem ludzi ukrywających ~6 m-cy 1944r.  w domach, stodołach,etc. babkę poszukiwaną przez SB &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; z powodu karanej śmiercią w mękach niechęci do ludobójstwa Polaków oraz terroru samozwańczych &amp;#8220;watażków&amp;#8220;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; wobec Ukraińców. Nie było także poświęceniem podziękować i okazać wdzięczność emerytom post sowieckim mającym świadczenia na poziomie 50-60 $/mc!&lt;br /&gt;
Lecz dotychczas nie znajduję ani na Ukrainie i Polsce wręcz bohaterskiego &amp;#8220;kozaka&amp;#8221; Ukraińca z okol.Krystynopola (współcześnie Czerwonohrad) lub jego rodziny o nazwisku Baczyńscy (prawdopodobnie wyjechali w 1951r. w Szczecińskie by nie zostać na sowieckiej Ukrainie) który wywiózł konno pod ostrzałem &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;, perforującym całe dziś pamiątkowe ruchome mienie, moją polską rodzinę, prababkę Wyszyńską  i babkę Jakiomowską, w 8-ym miesiącu ciąży, do Stacji Kolei w Krystynopolu&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Abstrachując od perspektywy monumentalnych projektów w rodzaju Muzeum Kresów czy Instytutu Sprawiedliwych Ukraińców&amp;#8230; dn.5 czerwca br. w UM w Lublinie będą gościnnie obradować &amp;#8211; w ramach  ulubionej przez lokalnych działaczy nacjonalistycznych &amp;#8220;turystyki politycznej&amp;#8221; &amp;#8211; &amp;#8220;deputaty&amp;#8221; znanej części Polaków &amp;#8220;obwodowej rady lwowskiej&amp;#8221;,  która od lat uniemożliwia wyuczonymi metodami sowieckich urzędników upamiętnianie choćby krzyżami ponad tysiąca miejsc dzikiego ludobójstwa Polaków na Lwowszczyźnie, a w miarę skromnych możliwości budżetowych Ukrainy gloryfikuje pomnikami, tablicami, bilbordami i capstrzykami ludobójców z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN-UPA&lt;/span&gt;, SSGalizien&amp;#8230; a 1 lipca br. do Lublina przybędzie na rocznicę Unii Lubelskiej Prez.Ukrainy Wi.Juszczenko  (Pałac Biskupa &amp;#8220;Filozofa&amp;#8221;; KUL; Pl.Litewski; Kaplica Jagiełły na Zamku) odebrać oprotestowany społecznie &amp;#8220;doktorat hc&amp;#8221; KUL-u&amp;#8230;. interesujące: czy wiadomo komu co o powstających partyjnych lub społecznych &amp;#8220;komitetach powitalnych&amp;#8221;?&lt;br /&gt;
Myślę, że w przypadku przyjazdu przedstawicieli &amp;#8220;ziomkostw&amp;#8221; lub zdominowanych lokalnych władz Niemieckich albo samej Er.Schteinbach [?] którzy jedynie kontestują prawdy historyczne słowami w publikatorach, wiele partii i stowarzyszeń powołałoby stosowne &amp;#8220;komitety powitalne&amp;#8221;!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 12:13:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Kirylejsky</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623984 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani(e) SFTD!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623981</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt; SFTD&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Istotnie, eksperyment Zimbarda jest bardzo pomocny w wyjaśnianiu takich mrocznych kwestii.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;O ile pamiętam, były dwa eksperymenty. Jeden dotyczył gotowości zabicia pod wpływem autorytetu, zaś drugi wpływu roli społecznej na zachowanie. Pierwszy był na pewno autorstwa Phila Zimbarda, natomiast drugiego nie jestem pewien.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Natomiast Igła zauważył że Ukraina&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Była przedmiotem wewnętrznej ekspansji polskiego żywiołu, który nie brał pod uwagę aspiracji miejscowych.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To nie jest takie oczywiste&amp;#8230;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To w ogóle nie jest oczywiste. Jak obaj to wyjaśniliśmy, nie miał kto brać pod uwagę interesu narodowego Rusinów, bo ci, co mogli coś dla Rusi zrobić, polonizowali się i przechodzili na katolicyzm. Polecam piosenkę Jacka Kaczmarskiego o kniaziu Jaremie Wiśniowieckim.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli prześledzić charakter kolonizacji po przyłączeniu Ukrainy to Korony Polskiej to okazuje się, że Ukrainę kolonizowali przede wszystkim możni Rusini -przyłączeni do Korony jak &amp;#8220;równi do równych, wolni do wolnych&amp;#8221; korzystający ze specyfiki tego regionu dla umocnienia swojej pozycji. Oczywiście przy udziale Polaków. Możne rody o ściśle polskiej proweniencji pojawiają się na Ukrainie później. Zjawisko to może być z naszej perspektywy na tyle mylące o ile najwyższe warstwy Rusinów szybko się polonizowały &amp;#8211; rzecz jasna pod żadnym przymusem , można mówić o pewnej kulturowej, politycznej czy religijnej presji wytwarzanej przez główne tendencje panujące w ówczesnej Rzeczpospolitej.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie jest jasne skąd na Rusi brali się możni Rusini kolonizujący ją. Czy chodzi o szlachtę (kniaziów) z innych części Rusi, czy byli oni importowani z zagranicy?&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Poza tym samo w sobie pojęcie kolonizacji wbrew pozorom nie jest przecież pejoratywne. W potocznym rozumieniu mówiąc &amp;#8220;kolonizacja&amp;#8221; oczyma wyobraźni widzimy rzesze ujarzmianych przemocą tubylców. W tym jednak wypadku o wiele zasadniej będzie porównać kolonizację Ukrainy z wielką niemiecką kolonizacją terenów na wschód od Łaby w dobie średniowiecza -także tych leżących pod władzą Piastów czy Gryfitów.&lt;br /&gt;
Czy ta średniowieczna niemiecka kolonizacja była czymś okrutnym i strasznym? Przeciwnie. Inna rzecz, że w następnych wiekach wykorzystywano ją dla bieżących celów politycznych (&amp;#8220;drang nach osten&amp;#8221; i &amp;#8220;dawanie odporu niemczyźnie&amp;#8221;) W średniowieczu, w układzie feudalnym wszystko to wyglądało inaczej. Faktem jest, że Śląsk, Pomorze poddały się germanizacji i rozstały na setki lat z Polską. Podobny proces od czasów Kazimierza Wielkiego przeszedł na wschód na terytoria podległe dawniej spustoszonej i zniszczonej przez Tatarów Rusi Kijowskiej, zmienionej w mgławicę lokalnych państewek i rozwinął się znacznie po włączeniu ziem ukraińskich do Korony. Jak widać ten proces należy rozpatrywać w szerszej perspektywie. Oczywiście w chwili gdy to polskie &amp;#8220;drang nach osten&amp;#8220;zderzyło się z Islamem ale też z imperialnymi ambicjami Moskwy, zaczęto nadawać mu wymiar ideologiczny: od krzewienia cywilizacji zachodniej, po walkę o jej utrzymanie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Akurat pojawienie się Tatarów przypada na okres rozbicia dzielnicowego Rusi i nie było jego przyczyną. Raczej przyczyniło się do wyrośnięcia peryferyjnego księstewka ze stolicą w Moskwie do roli lokalnego mocarstwa. Natomiast Ruś została podbita w swojej większej części przez Litwę i od tego momentu mówimy o Koroniarzach i Litwinach, przy czym nie są to określenia narodowości tylko obywatelstwa. Nikt tych terminów nie odnosił w pierwszej rzeczpospolitej do chamów, w przypadku których nie można mówić o świadomości narodowej.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Trzeba pamiętać o sile przyciągania wartości i swobód polskiej szlachty. Jeszcze w czasach gdy Piotr przyszły Wielki bawił się ołowianymi żołnierzykami na Kremlu mówiono po polsku, noszono się po polsku i czytano polskie książki &amp;#8211; bo taka była moda.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Adam Mickiewicz pisał „Do przyjaciół Moskali” po polsku bo nadal był to język powszechnie zrozumiały w warstwach oświeconych Rosji.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;O ileż zatem większe było kulturowe i polityczne oddziaływanie Polski w obrębie samej Rzeczpospolitej? Polska „ukradła&amp;#8221; Rusinom i Litwinom ich wyższe warstwy społeczne. Jeżeli zatem można mówić o jakiejkolwiek przemocy to chyba tylko o sile nieodpartej pokusy. Tymczasem Rusini pozostali bez swojej szlachty. &lt;br /&gt;
Rzecz jasna ludność spoza stanów uprzywilejowanych była poddawana uciskowi podobnie jak w całej Rzeczpospolitej.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Proponuję powstrzymać się przed powtarzaniem sloganów rodem z komunistycznej propagandy. Ograniczenia swobód w „wolnym świecie” obecnie jest znacznie większe niż ta niesprawiedliwość jaka dotykała chłopów.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Na ten stan rzeczy nakładały się jednak pewne istotne różnice &amp;#8211; jak choćby problem odmiennej religii. Co więcej teren Ukrainy znajdował się w specyficznym położeniu, na skraju świata chrześcijańskiego i islamu, regularnie pustoszony przez Tatarów, &amp;#8211; w tych warunkach z gromad ludzi wolnych i swawolnych, z Kozaków zaczęła wyrastać warstwa społeczna, której ambicją i naturalną tendencją stała się dążność do uzupełnienia tej luki społecznej. Czy była to próba rekonstrukcji stanu &amp;#8220;rycerskiego&amp;#8220;w ruskim społeczeństwie?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kozacy zaporoscy byli elitą ruskiego społeczeństwa, wyłonioną podobnie jak szlachta w sposób naturalny. Z tej przyczyny nigdy w Rosji nie było oddziałów Kozaków zaporoskich. Co do Tatarów, to proszę pamiętać, że nie wszyscy zajmowali się pustoszeniem Rusi. Część Tatarów rozpoczęła służbę Rzeczpospolitej i jest jej wierna do dziś, pomimo odmienność kulturowa.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Rusini i Litwini nawet jeszcze w międzywojniu określani byli jako „chłopskie nacje&amp;#8221;.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To nie jest mocny argument. :)&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Długo by mówić, snuć rozważania- ale w tym temacie i tak zanadto odbiegamy od tematyki bloga. Poza tym dyskusja wylewa się poza ramy szczupłych komentarzy.&lt;br /&gt;
Nam raczej przydałaby się zastanowić nad tematem osadnictwa wojskowego w II RP. Na ile rzeczywiście raziło Ukraińców i w jakim stopniu ich obecność wykorzystywała &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; propagandowo. Czy ktoś mógłby przybliżyć ten temat?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pytanie nie jest o osadnictwo, tylko o zachowanie tegoż. A oun mógł być urażony samym istnieniem Polski.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 12:01:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623981 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wszystko to zgoda SFTD</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623974</link>
 <description>&lt;p&gt;i ciesze się jednak, że to jest na blogu Dymitrija.&lt;br /&gt;
Bo wlaśnie rozszerza &lt;i&gt;patrzenie.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Konflikt polsko &amp;#8211; ukraiński nie spadł znikąd, tak jak &lt;i&gt;mazurskie&lt;/i&gt; wioski były pod Kijowem tak samo ukraińskie o godzine drogi od Warszawy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I przyszedł wiek XX z hitlerowcami, bolszewikami i ich pomiotem w postaci &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przecież można również zahaczyć o wątek żydowski, bo byli oni tak samo znienawidzeni przez rusińskiego jak i polskiego chłopa, choć z lackim dziedzicem w zgodzie żyli.&lt;br /&gt;
Trudno jednak przejść prawosławnemu obojętnie koło &lt;i&gt;chramu&lt;/i&gt;, który żyd w arendę od dziedzica dostał?&lt;br /&gt;
Jak to się zdarzało, kiedy wierni musieli płacić za nabożeństwo.&lt;br /&gt;
Katolików taki &lt;i&gt;dopust&lt;/i&gt; nie dotykał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze co do &lt;i&gt;wyjątkowości&lt;/i&gt; Wołynia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę zobaczyć kto organizował z polskiej strony samoobronę polską i upowskie ataki?&lt;br /&gt;
Skąd &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; miala kadry wojskowe? Jak by zostawic na boku upowską wierchuszkę to zostają ukraińscy szucmani albo podoficerowie WP narodowości ukraińskiej.&lt;br /&gt;
Po polskiej stronie po &lt;i&gt;pierwszych sowietach&lt;/i&gt; tez juz kadry nie było, Trochę niedobitków z Wachlarza, kilku &lt;i&gt;cichociemnych&lt;/i&gt;, reszta to też podoficerowie rezerwy, ludzie prości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zostaje jeszcze sprawa kleru unickiego?&lt;br /&gt;
Batiuszka &lt;i&gt;kropiący&lt;/i&gt; siekiery i noże &lt;i&gt;na Lachiw&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
A gdzie była wyższa hierarchia, Watykan?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 11:01:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623974 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623971</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nieprzypadkowo napisałem Żytomierszczyzna.&lt;br /&gt;
Tam sowieci ( być może? ) pokazali banderowcom jak rozprawić się ze zwartym osadnictwem polski.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trop przez Pana sugerowany na pewno jest interesujący.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak sowieckie metody znacząco różniły się od tych, które wybrali naziści dla realizacji swoich planów. Ukraińscy szowiniści nie tylko otrzymali gotowy wzorzec &amp;#8211; ale wręcz sami brali udział w Holocauście. Jak wspomniałem wywodziła się z nich znaczna cześć &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;
Nie pamiętam gdzie widziałem zdanie mówiące o tym iż &amp;#8220;wypędzony może powrócić, zgładzony &lt;del&gt;nigdy&amp;#8221;. Taka bezwzględność i premedytacja zbrodni wydaje się niepojęta. Dlatego niektórzy widzą w niej wybuch skrywanej do Polaków nienawiści, inni zaś upatrują jakiejś osobliwej turańskiej mentalności. Ale jakkolwiek idee i cele nie byłyby obłędne uderzający jest pragmatyzm zbrodni. Polaków w myśl programu banderowców należało wyrżnąć (zabijano nawet oczekujących na transport, czy ewakuowanych)&lt;/del&gt; aby przestali na danym terytorium istnieć. Co podczas konferencji pokojowych, ewentualnych plebiscytów itp. miałoby dla banderowców nieoceniony walor. Niestety wypędzeni mogą powrócić, mogą wysuwać roszczenia -choćby majątkowe. Umarli jednak głosu nie mają.&lt;br /&gt;
A jednak nawet w tym się banderowcy omylili. Umarli mówią. Głosami ocalonych, a nawet poprzez swoje szczątki zdradzające charakter zadanej im śmierci jak na przykład tutaj:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www-kresy.pl/wolyn/lubomelski/index.htm&quot; title=&quot;http://www-kresy.pl/wolyn/lubomelski/index.htm&quot;&gt;http://www-kresy.pl/wolyn/lubomelski/index.htm&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
o czym zresztą nieoceniony Dymitr już napisał:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://tekstowisko.com/kriszu/56071.html&quot; title=&quot;http://tekstowisko.com/kriszu/56071.html&quot;&gt;http://tekstowisko.com/kriszu/56071.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Przykład tej miejscowości jest też o tyle znamienny, że mordu dokonano pod pewnymi względami w sposób wyraźnie podpatrzony u Niemców w okresie zagłady Żydów (bardzo znamienna wzmianka o użyciu psów)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 10:06:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator> SFTD</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623971 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>1xadadniary i 1xIgła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623970</link>
 <description>&lt;p&gt;Istotnie, eksperyment Zimbarda jest bardzo pomocny w wyjaśnianiu takich mrocznych kwestii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast Igła zauważył że Ukraina&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Była przedmiotem wewnętrznej ekspansji polskiego żywiołu, który nie brał pod uwage aspiracji miejscowych.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie jest takie oczywiste&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Jeśli prześledzić charakter kolonizacji po przyłączeniu Ukrainy to Korony Polskiej to okazuje się, że Ukrainę kolonizowali przede wszystkim możni Rusini -przyłączeni do Korony jak &amp;#8220;równi do równych, wolni do wolnych&amp;#8221; korzystający ze specyfiki tego regionu dla umocnienia swojej pozycji. Oczywiście przy udziale Polaków. Możne rody o ściśle polskiej proweniencji pojawiają się na Ukrainie później. Zjawisko to może być z naszej perspektywy na tyle mylące o ile najwyższe warstwy Rusinów szybko się polonizowały &amp;#8211; rzecz jasna pod żadnym przymusem , można mówić o pewnej kulturowej, politycznej czy religijnej presji wytwarzanej przez główne tendencje panujące w ówczesnej Rzeczpospolitej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym samo w sobie pojęcie kolonizacji wbrew pozorom nie jest przecież pejoratywne. W potocznym rozumieniu mówiąc &amp;#8220;kolonizacja&amp;#8221; oczyma wyobraźni widzimy rzesze ujarzmianych przemocą tubylców. W tym jednak wypadku o wiele zasadniej będzie porównać kolonizację Ukrainy z wielką niemiecką kolonizacją terenów na wschód od Łaby w dobie średniowiecza -także tych leżących pod władzą Piastów czy Gryfitów.&lt;br /&gt;
Czy ta średniowieczna niemiecka kolonizacja była czymś okrutnym i strasznym? Przeciwnie. Inna rzecz, że w następnych wiekach wykorzystywano ją dla bieżących celów politycznych (&amp;#8220;drang nach osten&amp;#8221; i &amp;#8220;dawanie odporu niemczyźnie&amp;#8221;) W średniowieczu, w układzie feudalnym wszystko to wyglądało inaczej. Faktem jest, że Śląsk, Pomorze poddały się germanizacji i rozstały na setki lat z Polską. Podobny proces od czasów Kazimierza Wielkiego przeszedł na wschód na terytoria podległe dawniej spustoszonej i zniszczonej przez Tatarów Rusi Kijowskiej, zmienionej w mgławicę lokalnych państewek i rozwinął się znacznie po włączeniu ziem ukraińskich do Korony. Jak widać ten proces należy rozpatrywać w szerszej perspektywie. Oczywiście w chwili gdy to polskie &amp;#8220;drang nach osten&amp;#8220;zderzyło się z Islamem ale też z imperialnymi ambicjami Moskwy, zaczęto nadawać mu wymiar ideologiczny: od krzewienia cywilizacji zachodniej, po walkę o jej utrzymanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trzeba pamiętać o sile przyciągania wartości i swobód polskiej szlachty.Jeszcze w czasach gdy Piotr przyszły Wielki bawił się ołowianymi żołnierzykami na Kremlu mówiono po polsku, noszono się po polsku i czytano polskie książki -bo taka była moda. O ileż zatem większe było kulturowe i polityczne oddziaływanie Polski w obrębie samej rzeczpospolitej? Polska &amp;#8220;ukradła&amp;#8221; Rusinom i Litwinom ich wyższe warstwy społeczne. Jeżeli zatem można mówić o jakiejkolwiek przemocy to chyba tylko o sile nieodpartej pokusy. Tymczasem Rusini pozostali bez swojej szlachty. &lt;br /&gt;
Rzecz jasna ludność spoza stanów uprzywilejowanych była poddawana uciskowi podobnie jak w całej Rzeczpospolitej. Na ten stan rzeczy nakładały się jednak pewne istotne różnice &amp;#8211; jak choćby problem odmiennej religii. Co więcej teren Ukrainy znajdował się w specyficznym położeniu, na skraju świata chrześcijańskiego i islamu, regularnie pustoszony przez Tatarów, -w tych warunkach z gromad ludzi wolnych i swawolnych, z Kozaków zaczęła wyrastać warstwa społeczna, której ambicją i naturalną tendencją stała się dążność do uzupełnienia tej luki społecznej. Czy była to próba rekonstrukcji stanu &amp;#8220;rycerskiego&amp;#8220;w ruskim społeczeństwie?&lt;br /&gt;
Rusini i Litwini nawet jeszcze w międzywojniu określani byli jako &amp;#8220;chłopskie nacje&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Długo by mówić, snuć rozważania- ale w tym temacie i tak zanadto odbiegamy od tematyki bloga. Poza tym dyskusja wylewa się poza ramy szczupłych komentarzy.&lt;br /&gt;
Nam raczej przydałaby się zastanowić nad tematem osadnictwa wojskowego w II RP.Na ile rzeczywiście raziło Ukraińców i w jakim stopniu ich obecność wykorzystywała &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; propagandowo. Czy ktoś mógłby przybliżyć ten temat?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 09:34:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator> SFTD</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623970 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jeszcze do SFDT</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623968</link>
 <description>&lt;p&gt;Nieprzypadkowo napisałem Żytomierszczyzna.&lt;br /&gt;
Tam sowieci ( być może? ) pokazali banderowcom jak rozprawić się ze zwartym osadnictwem polski.&lt;br /&gt;
Najpierw zagłodzić, elity aresztować i zastrzelić a resztę w kibitki i do Kazachstanu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; co prawda Kazachstanu nie miała ale oni często sami się ewakuowali do miast albo za Bug. Reszta poszła pod nóż.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 09:17:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623968 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Drogi Igło!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623964</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;igla&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Dobrze pan to skompensował w jednym. Mam wrażenie, że dotyka pan sedna.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To miło,że się Pan z kimś zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Być może nasz brak zrozumienia dla takich czynów bierze się stąd, ze patrzymy dzisiejszymi oczami na tamte czasy i wtedy mordy nawet w mieszanych rodzinach, czy matkobójstwo wydaje się nam niemożliwe.&lt;br /&gt;
Tyle, że przy kład Bośni, która nie leży za górami jak Rwanda daje ostrzeżenie kolejne, że tzw. biały człowiek może zdziczeć.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Eksperyment Phila Zimbarda pokazał, że zupełnie normalni ludzie są w stanie mordować innych. To nie jest kwestia czasów czy rodzaju ludzi, ale naszych złudzeń dotyczących natury ludzkiej i jej rzeczywistych cech.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli chodzi o moje wyjście od buntów kozackich, to chodziło mi o to, że Ukraina robiła dla Polski za coś w rodzaju wewnętrznej kolonii, tak jak i Białoruś czy Litwa.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dzikie Pola były dla Rzeczpospolitej tym, czym Ameryka dla Wielkiej Brytanii. Udawali się tam najaktywniejsi ludzie. Natomiast polonizacja warstw wyższych Rusi i Litwy wynikała z atrakcyjności kultury polskiej w owym czasie. W Koronie objawem wykształcenia była znajomość łaciny, natomiast w Wielkim Księstwie była znajomość polskiego. Nikt nie zmuszał miejscowych do używania tego języka. Oni sami się chcieli go uczyć.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Była przedmiotem wewnętrznej ekspansji polskiego żywiołu, który nie brał pod uwagę aspiracji miejscowych.&lt;br /&gt;
Gdyby byśmy byli mądrzejsi być możne historia potoczyła się inaczej?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polski żywioł zbiegający na Dzikie Pola dawał się porwać miejscowej kulturze i szybko się „rusinił”. Stąd zwolennicy upa byliby bardzo zdziwieni jak wiele ich ofiar miało korzenie ruskie i jak wielu z nich ma korzenie polskie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdraawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 08:51:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623964 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A to dzięki</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623963</link>
 <description>&lt;p&gt;dobra strona.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 08:49:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623963 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>link bardzo interesujący</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623962</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.irekw.internetdsl.pl/upa1.html&quot; title=&quot;http://www.irekw.internetdsl.pl/upa1.html&quot;&gt;http://www.irekw.internetdsl.pl/upa1.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 08:09:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator> adadniary</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623962 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Skoro możemy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623961</link>
 <description>&lt;p&gt;już w miarę normalnie rozmawiać z Niemcami, mimo ogromu ich zbrodni i prawie udanej próby zamienienia Polaków w niepismiennych parobkow, bez państwa i elit, to dlaczego nie potrafimy tego zrobić z Ukraińcami?&lt;br /&gt;
Bo pomimo swojego okrucieństwa był to tylko konflikt lokalny i ograniczony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pojawia się pytanie komu zależy aby we Lwowie stawiali pomniki bydlakom a w Polsce dochodziło do skandali z cerkwiami albo pacyfikowaniem środowiska Wołyniaków w imieniu których wypowiadają sie często typowi nienawistnicy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 07:51:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623961 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ciekawe, ciekawe</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623960</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm&quot; title=&quot;http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm&quot;&gt;http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 07:46:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator> adadniary</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623960 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ano Ano Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623959</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiem Drogi Panie Igło. To było wypowiedziane w formie życzeniowej&lt;br /&gt;
Może coś się zmieni.Hm&amp;#8230;.&lt;br /&gt;
Stosując taktykę uległości, w celu pozyskania Ukrainy jako partnera, sojusznika, przyjaciela, dopuszczając jednocześnie do eskalacji zjawiska nacjonalizmu, możemy pożegnać się z przyjaźnią Ukrainy, bo ideologia nacjonalna to wyklucza, a jeszcze polskie Kosowo w postaci &amp;#8220;ZAKERZONIA&amp;#8221;?&lt;br /&gt;
Może histeryzuję? Wiem tylko że nie tędy droga Ukraino.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 07:38:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator> adadniary</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623959 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adadniary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623957</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;i&gt;Oczywiście jestem przekonany, czy też mam nadzieję, że znajdą się politycy zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, którzy otwarcie odrzucą wszelką ambiwalencję i relatywizmy w tej kwestii nazywając sprawę po imieniu.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tu się pan myli.&lt;br /&gt;
Bo ostatnie lata pokazują rozdarcie w słowach, czynach i możliwościach/uwikłaniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo z jednej strony większość elit po stronie rusińskiej i lackiej zdaje sobie sprawę, że oba państwa i narody mogłyby prawem synergii, po pogodzeniu i zjednoczeniu zyskać wiele i podjąć wielkie wyzwania.&lt;br /&gt;
I podejmuje pewne działania (elita ), jak te za Kwasa na Wołyniu czy te za Kaczyńskiego w Pawłokomie z drugiej strony następuje zderzenie tych intencji na scenie wewnętrznej z resztkami, stosunkowo silnymi, weteranami, ofiarami i ich potomkami obu stron konfliktu.&lt;br /&gt;
I następuje licytacja wstrzymująca rozmowę. A sowiety zacierają ręce i szczują na siebie organizacje &lt;i&gt;prawdziwych polaków i prawdziwych ukraińców&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Głowa wskazuje kierunek marszu. Nogi się plączą.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 07:29:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623957 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>SFTD</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623955</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;...ludobójstwo ludności Polskiej było takim extremum, że wyrywa się to zjawisko z kontekstu polsko-ukraińskich dziejów stanowiąc zagadnienie samo w sobie. Skłania do zadawania uniwersalnych pytań o charakterze ostatecznym o ludzką naturę i stan człowieczej kondycji&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Nic dodać, nic ująć...Starałem się to przekazać w dość zawoalowanej formie.Dużo czczej gadaniny a Pan(i) zrobił(a) to naprawdę przekonywająco.&lt;br /&gt;
Jedna kwestia mnie tylko zastanawia &amp;#8211; kwestia wygranej, lub przegranej &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Czy w przypadku całkowitego zwycięstwa odrodzonej ideologii Doncowa na Ukrainie (oczywiście mam na myśli wyłącznie zachodnią jej część) czy też &amp;#8220;pomyślnego sfinalizowania&amp;#8221; spraw dotyczących przyznania byłym członkom tych organizacji pełnych praw kombatanckich z przyległościami, czy taka sytuacja nie będzie zwycięstwem?&lt;br /&gt;
Oczywiście jestem przekonany, czy też mam nadzieję, że znajdą się politycy zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, którzy otwarcie odrzucą wszelką ambiwalencję i relatywizmy w tej kwestii nazywając sprawę po imieniu.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 06:40:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator> adadniary</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623955 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@SFTD</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623954</link>
 <description>&lt;p&gt;Dobrze pan to skompensował w jednym. Mam wrażenie, że dotyka pan sedna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Być może nasz brak zrozumienia dla takich czynów bierze się stąd, ze patrzymy dzisiejszymi oczami na tamte czasy i wtedy mordy nawet w mieszanych rodzinach, czy matkobójstwo wydaje sie nam niemożliwe.&lt;br /&gt;
Tyle, że przy kład Bośni, która nie leży za górami jak Rwanda daje ostrzeżenie kolejne, że tzw. biały człowiek może zdziczeć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jezeli chodzi o moje wyjście od buntów kozackich, to chodziło mi o to, że Ukraina robiła dla Polski za coś w rodzaju wewnętrznej kolonii, tak jak i Białoruś czy Litwa.&lt;br /&gt;
Była przedmiotem wewnętrznej ekspansji polskiego żywiołu, który nie brał pod uwage aspiracji miejscowych.&lt;br /&gt;
Gdyby bysmy byli mądrzejsi być moze historia potoczyła się inaczej?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 06:22:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623954 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: „Gonił nas człowiek z siekierą...&quot; - ale to nie było tak, ja</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623953</link>
 <description>&lt;p&gt;Ok Ok, ależ mnie Pan za słowa chwyta.&lt;br /&gt;
Psycholodzy to humaniści, a może &amp;#8220;na pograniczu&amp;#8221;, ponieważ w pewnym stopniu to &amp;#8220;ścisłowcy&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Poprawiam zdanie : „Historia to robota także dla psychologów, nie tylko historyków.”&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 May 2009 05:47:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator> adadniary</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623953 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adadniarze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623949</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak Panu wyszło, że psycholodzy nie są humanistami? Bo zdanie „Historia to robota także dla psychologów, nie tylko humanistów.”brzmi dość dziwnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 28 May 2009 23:10:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623949 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>poprawka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623946</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;W 1943 r Żydzi idący na śmierć z rak nazistów wspomaganych ochoczo przez ukraińskich szowinistów przestrzegali Polaków “Od nas zaczęli, a na was skończą” -znamienne, że niemal identyczne słowa tego rodzaju padają w kilku odrębnych relacjach.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście pisząc ten fragment powinienem podać datę 1942. Przepraszam za to  dezorientujące czytelnika potknięcie ;(&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 28 May 2009 22:17:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator> SFTD</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623946 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>2xIgła i 1xadadniary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/kriszu/59534.html#comment-623943</link>
 <description>&lt;p&gt;Przyznam szczerze: tyle wątków zostało w tej dyskusji poruszonych ( właściwie obejmujących całe nieomal tysiąclecie relacji Lachów i Rusinów) że trudno mi odnieść się do wszystkiego: Dlatego odniosę się do tego co jest przedmiotem bloga: &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła zapytuje:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zagadkowe też jest, że najwiekszy wybuch mordow nastąpił poza Galicją, czyli na Wolyniu, gdzie za caratu nie było większych konfliktów a potem ounowska zaraza tam znalazła świetne podglebie dla siebie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Na Wołyniu istniały sprzyjające warunki do rozwoju sił banderowskich. Zjawisko dosyć złożone i nie przebadane w dostatecznym stopniu. Możemy podać jeden z tych powodów- istnienie gotowej formacji zbrojnej.Gotowej Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wystarczyło banderowcom ją przejąć i wykorzystać ..(.melnykowcy -mieli inną koncepcję i swoje ss-galizien) Trzeba w tym miejscu wyraźnie odróżnić oun-b od oun-m. Ich program był zasadniczo ten sam &amp;#8211; sposoby realizacji jednak i osobiste ambicje liderów frakcji -odmienne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ani hektakomby Wołynia, Podola, Żytomierszczyzny a potem Akcji Wisla nie można rozpatrywać w oderwaniu od ciągu wydarzeń zapoczątkowanych buntami kozackimi Naliwajki, od schyłku &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XVI&lt;/span&gt; wiku i Unią Brzeską wydumana przez nędznego króla, ulubieńca wrednego katolstwa, Zygmunta &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;III&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mogę się zgodzić z takim poglądem:&lt;br /&gt;
Dlaczego? Bo idąc tym tropem dojdziemy do osobliwej sytuacji w, której genezę nazistowskich zbrodni będziemy uzasadniać okrucieństwami wojsk Tilly&amp;#8217;ego w siedemnastowiecznym Magdeburgu.&lt;br /&gt;
Chyba, że chce Pan subtelnie zasugerować rzekomą wrodzoną krwiożerczość Ukraińców ?&lt;br /&gt;
Proszę wybaczyć-odkładam niestosowne w tym temacie żarty na bok. Relacje polsko-rusińskie (ukraińskie) są tak złożone od czasów Nestorowych, że należy unikać jak ognia zbytecznych stereotypów i nie gmatwać  dodatkowo rzeczy zawikłanych z natury. Jedno jest pewne: dokonane na terenie kilku województw II RP ludobójstwo ludności Polskiej było takim extremum, że wyrywa się to zjawisko z kontekstu polsko-ukraińskich dziejów stanowiąc zagadnienie samo w sobie. Skłania do zadawania uniwersalnych pytań o charakterze ostatecznym o ludzką naturę i stan człowieczej kondycji.Nie jeden zapewne czytelnik bloga Dymitrowego zadawał bowiem sobie to podstawowe pytanie &amp;#8220;jak to wszystko było możliwe&amp;#8230;?&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odpowiedź jest wbrew pozorom bardzo prosta w powierzchownej interpretacji, bez uciekania do wieku &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XVII&lt;/span&gt;. Wystarczy prześledzić cele, ideologię i metody organizacji &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt;, z dokładniejszym uwzględnieniem &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; bandery z jej uzbrojoną formacją &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt;. A także w powiązaniu z Holocaustem jaki spadł na Żydów oraz terrorem stosowanym wobec samych Ukraińców przez ową przez czarta oświeconą &amp;#8220;mniejszość inicjatywną&amp;#8221;. W 1943 r Żydzi idący na śmierć z rak nazistów wspomaganych ochoczo przez ukraińskich szowinistów przestrzegali Polaków &amp;#8220;Od nas zaczęli, a na was skończą&amp;#8221; -znamienne, że niemal identyczne słowa tego rodzaju padają w kilku odrębnych relacjach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; Bez terroru &amp;#8211; musiałaby pójść zupełnie inną drogą albo ulec marginalizacji. Ba! banderowska &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; powstała zresztą wskutek terroru zastosowanego wobec samych Ukraińców -kadry dowódczej Bulby-Borowcia (którego żonę zamęczyli banderowcy na torturach)&lt;br /&gt;
Po zagarnięciu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; banderowcy wybrali na łup najsłabszą ofiarę, w istocie żadnego przeciwnika w postaci bezbronnej ludności polskiej.&lt;br /&gt;
Nie bez kozery banderowcy używają określenia &amp;#8220;akcja antypolska&amp;#8220;tu nie tylko chodzi bowiem o zatarcie istoty zbrodni w tym mglistym określeniu, &amp;#8211; dla nich to istotnie była &amp;#8220;akcja&amp;#8221; -akt działania i wyraz woli. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; dzięki ludobójstwu na Polakach mogła się skonsolidować wewnętrznie, dokonać selekcji &amp;#8211; ci co nie potrafili nabić na bagnet niemowlaka jako bezużyteczni &amp;#8220;zdrajcy&amp;#8221; podlegali likwidacji. Dokonywano swoistej selekcji. Zostawała zgraja mężczyzn gotowych na wszystko, połączonych ze sobą dokonaną zbrodnią. Podobny mechanizm inicjacji poprzez jakiś akt zbrodniczy stosują po dziś dzień grupy przestępcze, -bo to po prostu działa.&lt;br /&gt;
Można też było w takich ekstremalnych warunkach masy ukraińskiej ludności zaangażować &amp;#8211; bo wobec takich skrajnych działań ludność musiała się jakoś zadeklarować -część uległa terrorowi, część zabito jako zdrajców i malkontentów sprawy ukraińskiej (a raczej sprawy banderowskiej firmowanej hasłem walki o niepodległość) a pozostałą część (jaką?) uwiedziono propagandą (wielce rozbudowaną, pełną rytuałów, a nawet wspartą autorytetem Cerkwi) i atrakcjami &amp;#8211; w postaci bezkarnej przemocy i grabieży-wszystko w imię &amp;#8220;Wielkiej Ukrainy&amp;#8221;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast gdyby &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; rzeczywiście zaczęła poważną szarpaninę z Niemcami &amp;#8211; kosztowałoby ją to zbyt wiele, -wręcz ryzyko dekompozycji i rozgromienia. Oznaczałoby też pośrednio wsparcie wysiłku &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;, bowiem każdy zabity Niemiec, to krok do triumfu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;
Walczyć z polskim podziemiem nie było rzeczą możliwą &amp;#8211; na Kresach pd-wsch polskie państwo podziemne jak się zdaje było nadal dość rachityczne. Po przejściu &amp;#8220;pierwszego Sowieta&amp;#8221; -dopiero reaktywowało się. AK była zdolna do rozmów na szczeblu lokalnym(znamienny przykład Rumla) ale rzeczywistą siłę zbrojną wystawiła dopiero po apogeum  Ludobójstwa, na liczebność 27 dywizji wpłynęli sami banderowcy. (paradoks?)&lt;br /&gt;
Z Rosjan w zasięgu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; miała jedynie radzieckich partyzantów, którzy w początkowym okresie istnienia &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; także stanowili dla niej przeciwnika zbyt wymagającego. (czego wyraz można znaleźć w słowach Bulby)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Usunięcie Polaków z terytoriów &amp;#8220;etnicznie ukraińskich&amp;#8221;(jakich zakres został przez oun arbitralnie wytyczony) leżało w planach oun od dawna. Odłam bandery, który wygrał z atamanem Bulbą krwawą walkę o &amp;#8220;rząd dusz&amp;#8221; ukraińskich i przywłaszczył sobie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; miał własną koncepcję &amp;#8220;ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej&amp;#8221; na interesującym go obszarze.&lt;br /&gt;
Przykład (o ile banderowcy go w ogóle potrzebowali) dali naziści, co więcej w owym czasie trzon &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; tworzyli zbiegli ze służby niemieckiej ukraińscy policjanci, którzy współodpowiedzialni byli i są za Holocaust na tamtym terenie. Mieli oni wyćwiczone metody i określone poglądy na rozwiązywanie problemu niepożądanej cywilnej ludności, a sam komendant &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; Szuchewycz to dowódca niesławnego batalionu Nachtigall zamieszanego w pogromy żydowskie, mord profesorów lwowskich i okrutne hitlerowskie pacyfikacje na Białorusi.(Ogłoszony  Bohaterem Narodowym Ukrainy przez przyszłego doktoranta &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KUL&lt;/span&gt; -niejakiego Juszczenkę)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To właśnie tacy ludzie(?) nadali banderowskiej &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; ton w pierwszym momencie jej funkcjonowania. &lt;br /&gt;
Usunięcie ludności polskiej leżało zatem w programie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt;. Banderowcy mieli już krew na rękach.Ale upa była słaba. Ludobójstwo ludności polskiej pozwoliło ją umocnić bez ryzyka, w sposób jaki powyżej przedstawiłem w swojej teorii, której potwierdzenie wymaga głębszych badań.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji by nie nabijać wpisów odpowiem  Panu adadniary, z którym nie zgodzę się w tej kwestii (pamiętając, że jedynie przytacza on cudze zdanie)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Akcja &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OUN&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; była niezwykle skuteczna i rozmawiając z wieloma Ukraińcami prosto w oczy mówili,że to było ok.Bez brutalizmu i morza przelanej polskiej krwi mieli by dziś kłopot z Lachami.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zgodzę się &lt;del&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPA&lt;/span&gt; poniosła klęskę na każdym polu. Mimo dziesiątków tysięcy wymordowanych, okaleczonych i wypędzonych upa okazała się&lt;/del&gt; w obliczu szybko zmieniającej się linii frontu, niezdolna do wymordowania wszystkich Polaków, co więcej uczyniła z nich sobie wrogów (polska policja, potem striebki, AK) &lt;br /&gt;
Polaków de facto z Kresów usunęli Sowieci, kończąc swe haniebne dzieło rozpoczęte 17 IX 1939, i to wchodząc w &amp;#8220;naturalną&amp;#8221;, przygotowaną im działaniami upa rolę oswobodzicieli&amp;#8230;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 28 May 2009 21:51:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator> SFTD</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623943 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
