<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Krótki tekst o miłości&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Krótki tekst o miłości&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Dymitrze </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623661</link>
 <description>&lt;p&gt;O to to to to. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możliwe, możliwe&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 25 May 2009 09:26:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623661 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Brunet wieczorową porą</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623660</link>
 <description>&lt;p&gt;Blondynka szczęście mu przyniesie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 25 May 2009 05:44:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Dymitr</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623660 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623656</link>
 <description>&lt;p&gt;A czy ja od Pana oczekuję, prawda, znikania? I czego też miałabym się obawiać?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do meritum, to proszę mnie tu nie zwodzić i nie mamić. Tak to powiedzieć, każdy może. Łuski, nie łuski. Brunet, noc, kabanos.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Noooo proszę Pana&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrej nocy, mimo wszystko :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 22:51:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623656 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Usmiechac się przestaję, spać idem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623650</link>
 <description>&lt;p&gt;bowiem&lt;br /&gt;
:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Referencie, Jarecki to sie ostatnio cus obija, znaczy co z tych jego zalet wszelkich jak nie pisze i nie komentuje, no.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 22:30:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623650 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623648</link>
 <description>&lt;p&gt;Zaraz znikam, bez obaw, prawda. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do przystojnych brunetów, proszę zerknąć na Jareckiego albo na mnie. Wysocy, postawni, przystojni, z włosami, uśmiechnięci z przekąsem, z zawadiackim okiem, szarmanccy, wieczorem nostalgiczni, skoncentrowani jak kabanos; Jarecki ma jeszcze rybie łuski na plecach, ale to już jak kto, prawda, lubi. Po co włóczyć się po niebie, kiedy wszystko jest pod ręką. Musi Pani tylko dogadać się z Algą albo moją referentową. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobranoc,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 22:20:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623648 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623647</link>
 <description>&lt;p&gt;Uśmiechać się to jest zdrowo. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zostań więc z tym uśmiechem na noc, i na dzień następny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowionka&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 22:13:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623647 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623645</link>
 <description>&lt;p&gt;No kicz, prawda straszny. Też miałam takie wrażenie dlatego nie klaskałam, jedynie się uśmiechałam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko, że z drugiej, jakby to ująć strony, to na swój sposób piękne jest.&lt;br /&gt;
Niby takie serialowe (pardą), a na żywo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan sobie myśli, że leci lotem wystandaryzowanym, a tu proszę jaka niespodziewanka!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze jakby Pan tego pilota pierwszego zobaczył! No koniec świata! Wysoki, postawny brunet. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Ona? Nie taka znowu niska blondynka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No mówię Panu! &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie z tego podświadomego zażenowania nie klaskałam, tak może być.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co robili w kokpicie, to nie wiem. Miałam różne podejrzenia. Nawet się zastanawiałam, czy ja dolecę do mojego Placu z tej ich radości. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale widzi Pan, dla mnie wszystko się dobrze (?) skończyło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może tym przyzwoitym był kapitan? No nie wiem, proszę Pana, nie wiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast to już jest koniec końców, żeby Referat się objawiał w bezokoliczniku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ludzie powiedzą, Panie Referencie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Całkowicie wyprowadzona z równowagi&lt;br /&gt;
Gretchen&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 22:10:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623645 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623643</link>
 <description>&lt;p&gt;przeczytałem, uśmiechnąłem się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obaczyłem komentarz Rferenta, przeczytałem, usmiechnąłem się jeszcze bardziej a nawet roześmiałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam więc radośnie:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 21:52:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623643 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;cd.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623640</link>
 <description>&lt;p&gt;I co oni w tym kokpicie robili? Nawet w Sodomie było kilku sprawiedliwych i jak sądzę przyzwoitych.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 21:43:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623640 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/59546.html#comment-623639</link>
 <description>&lt;p&gt;Proszę Pani, to jest taka kicha, że chyba bym się spalił z zażenowania, gdyby tam gdzieś siedział. Niewyobrażalny kicz i szmira. Palnąłbym tego pilota w dynię, gdybym miał za niego wyjść, czy tam się ożenić, jak mawiają postępowe fundacje. No żeż [...], aż przyszedłem skomentować, jak zwykle niczego u Pani nie komentuję. Ale ta sytuacja, proszę Pani, wyprowadziła mnie z równowagi. I oczywiście nic z niej nie wynika, wbrew temu co Pani sugeruje; szczęście, że ten otumaniony cymbał (pilot) doleciał gdzie tszeba, prawda. Jaja to są niewyjmnięte ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 24 May 2009 21:40:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 623639 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
