<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Prywatny uniwersytet&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Prywatny uniwersytet&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625529</link>
 <description>&lt;p&gt;Miałem szczęście chodzić do niezłych szkół. Mogę Pana zapewnić, że średnia była wyższa niż w innych, ale obiboki były w stanie ukończyć te szkoły, a na studiach spotkałem osobę z wyraźnymi brakami intelektualnymi. Zatem szkoła, to tylko parametr otoczenia. Jeśli nie patrzymy na człowieka, tylko na parametry, to niczego o nim nie wiemy. Tyle, że w wielu sytuacjach działamy na skróty. Sam mam znajomego, który od czasu do czasu mówi o mnie: „Ach ci po liceum”. A mówi to takim tonem, że wiadomo iż absolwenci liceów są gorsi od tych z techników. Co wcale nie znaczy, że się nie lubimy, czy że mnie nie docenia. Po prostu w pewnych sytuacjach uruchamia stereotypy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedyne z czym walczę, to nazywanie każdej szkoły pomaturalnej uniwersytetem i udawanie, że przygotowanie do bycia sekretarką czy modelką, to zdobywanie wyższego wykształcenia. Natomiast jestem za wolnością również w dziedzinie nauki i jestem przeciwny koncesjonowaniu szkolnictwa, w tym wyższego. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czytając Pańskie wpisy podejrzewam Pana o studia na Politechnice Wrocławskiej (górnictwo) lub Uniwersytecie Jagiellońskim (geologia), ale mogę się mylić, bo niektórzy mają talent sam z siebie bez szlifowania w progach statecznych uczelni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 18:52:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625529 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Straszenie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625524</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziekuję za uznanie. Nie chodzi tu tylko o Pana głos, bo nie bardzo już rozumiem o co tu chodzi, jeżeli domagamy sie ograniczenia ludziom dostępu do wiedzy, powołując sie na jej niski poziom, co moim zdaniem jest pretekstem tylko do tego. Przecież kto chce może korzystać z wysokiego poziomu, a kto chce może z niższego. Dajcie trochę ludziom i mnie wolnosci wyboru w skali wykształcenia. Dlaczego sie obrażam? Może nie to, ale niepokoi mnie ton tych wypowiedzi, gdyż sam pobierałem nauki w szkołach ocenianych powszechnie jako stojących na najniższym z możliwych poziomów, więc trochę wiem co mówię.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 18:28:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625524 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625507</link>
 <description>&lt;p&gt;Do głowy by mi nie przyszło posądzać Pana o zbyt niski poziom tekstów. Wie Pan, że zawsze z przyjemnością je czytam i uważam Pana za doskonałego Autora, któremu Oxford do pięt nie dorasta. Zupełnie nie o to chodzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja walczę z mitem wyższego poziomu edukacji, gdy w kraju jest większy odsetek ludzi z wyższym wykształceniem. Przecież kształcenie może być wielokierunkowe. Czemu zlikwidowano szkoły zawodowe? Czemu likwidowano technika? Czemu pielęgniarka musi kończyć uniwersytet zamiast liceum medycznego? Tu jest pies pogrzebany. Ja nie jestem przeciwny prywatnym szkołom wyższym, tylko upowszechnianiu wyższego wykształcenia na siłę. Jeśli 25% populacji osiągnie poziom magistra to pięknie. Tyle, że europejczycy stawiają sobie za cel 50% magistrów w kraju. To oznacza nieuchronne obniżenie poziomu. Niezależnie na jakich uczelniach ci ludzie będą kształceni. Bo nie jest ważne co oni będą umieli, tylko by mieli papier.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę przestać obrażać się na krytyków poglądów i przyjąć do wiadomości, że jestem fanem Pańskich tekstów. Proszę mnie nie straszyć odejściem…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 14:51:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625507 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Elitarność</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625501</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie mam nic przeciwko wysokiemu poziomowi uczelni, ale też nie uważam, aby trzeba było zamykac te na niższym poziomie. Panie Jerzy! Czy tylko najzdolniejsi mogą mieć dostęp do wiedzy? Dla nich są być może te najlepsze uczelnie, ale tak się składa, ze nie wszyscy mają tak wspaniałe talenty. Czy tym którzy mają je w mniejszej skali trzeba w imię poziomu ograniczyć dostęp do wiedzy? Daleki jestem do wszelkich rasistowskich poglądów na wiedzę, ale to przypomina mi selekcję ludzi nadających sie do życia i nienadających się do tego. Moim zdaniem każdy człowiek ma prawo do wiedzy na poziomie takim na jaki go stać i na takim jaki zapragnie. Być może, że moje teksty dalekie są od poziomu OXford , Harward i Jageillonki, czy to powód aby zaniechać ich publikowania na łamach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;. Jeżeli taki jest cel tych dyskusji o poziomie, być może trzeba będzie po raz kolejny rozstać się z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;, tyle tylko, że tym razem na życzenie &amp;#8220;stróżów poziomu&amp;#8221;, a nie z własnej woli. &lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 13:51:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625501 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pane Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625496</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja nie mam nic przeciwko swobodzie w zakresie kształtowania nauczania na wszystkich poziomach. ja jedynie twierdzę, że upowszechnianie nauczania obniża jego poziom. Czy słyszał Pan, żeby w dzisiejszej szkole ktoś uczył kaligrafii? Czy słyszał Pan o nauce retoryki? A były takie czasy kiedy tego uczono. Teraz wystarczy, że człowiek umie podpisać cyrograf i przeliterować nazwę partii na którą ma głosować. Takie są efekty upowszechnienia nauki na poziomie podstawowym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na poziomie uniwersyteckim nie każda szkoła musi być uniwersytetem. Jak słyszę nazwę uniwersytet ekonomiczny, czy pedagogiczny, to mnie pusty śmiech ogarnia. A takie kwiatki są w mieście Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak porównywać te dwie kategorie szkół wyższych (wszystkie trzy są państwowe)? Przecież uniwersytet zakłada uniwersalność, a przymiotniki ją ograniczają. Natomiast poziom nauczania instytucji przeznaczonej dla 50% populacji nie może być taki jak dla 5%. Po prostu nie da się utrzymać elitarnego poziomu przy egalitarnym dostępie. Nie, dlatego że ktoś będzie miał coś przeciwko, tylko dlatego, że z tych 50% co najmniej połowa znajduje się poniżej najsłabszych z tych 5%. Wystarczy przeanalizować właściwości rozkładu normalnego, który dobrze opisuje rozkład inteligencji. (Założyłem, że te 5% jest nie najwyższymi 5% ale jest losową próbą z górnych 25%.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrwiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 12:47:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625496 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Obniżenie poziomu nauczania</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625491</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy ja gdzies postuluje obnizenie poziomu nauczania? Co to znaczy poziom nauczania? To socjalistyczny wymysł! Uczelnie same kształtuja swój poziom, a my jako ludzie wolni mozemy je wybierac. To cos jakbysmy protestowali przeciw tandecie w produkcji i chcieli aby wszystkie towary miały najwyzsza jakość. czy Panie i Panowie nie rozumiecie, ze jest to niwmozliwe? Na wolnym i niewolnym rynku są rózne podmioty. To bardzo szlachetne, ze tak bardzo troszczycie sie o papier, dyplom itp. splendory nic tak naprawdę w nauce nieznaczace. Panie Jerzy! Własnie tymi przykładami udowadnia Pan, tezę, ze nie poziom uczeln, ale własne talenty. Dajmy więc szanse talentom aby szukały dla siebie takiej uczelni szkoły itp. , jakiej zapragna, a nie takiej jaka my uznamy, ze ma akurat tzw. najwyzszy poziom. Dajcie ludziom troche wolnosci w wyborze kształcenia się. Jak chcę miec nizszy poziom, to czy moga mi tego zabronić komentatorzy z TXT? &lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 08:31:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625491 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625480</link>
 <description>&lt;p&gt;Nauka pisania i czytania, to pierwsze trzy klasy wliczając w to „0”. Mogę nawet przystać na to, żeby był to wymiar nauki obowiązkowej. Natomiast wszystko ponad to powinno być traktowane jako coś cennego, a zatem drogiego. Powinno kosztować wysiłek i/lub pieniądze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety ilość przechodzi w bylejakość. Dlatego godzenie się na obniżenie poziomu w imię zwiększenia szans diamentów ukrytych w plewach nie ma sensu. Albert Ajnsztajn (Einstein) nie miał matury, tylko studium policealne. Tomasz Edison też nie grzeszył wykształceniem formalnym. Jeden stworzył teorię, której niemal nikt nie rozumie, więc jest przyjmowana na wiarę, drugi opatentował mnóstwo wynalazków. Czy do tego potrzebne było obniżenie poziomu nauczania?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Jun 2009 00:36:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625480 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625433</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziękuję za zrozumienie. Oto mi właśnie chodzi w napisanym tekście.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 20 Jun 2009 07:29:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625433 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>MAW,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625422</link>
 <description>&lt;p&gt;no czasem i ze mną zgodzić się trzeba:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podróżny, a z tym wpisem to ja się zgodzę, że nie o uczelnię tu chodzi i że na mniej znanych/mniej prestiżowych czy prowincjonalnych uczelniach są mądre i ciekawe osoby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ba, czasem bardziej zdeterminowane do nauki, bo wiedzą, że dyplom ich uczelni nie jest zbyt prestiżowy, więc muszą się bronić wiedzą i umiejętnościami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 13:33:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator> grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625422 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625421</link>
 <description>&lt;p&gt;Chyba się niezrozumiemy. Oczywiście, że w takiej masie nie brak obiboków, czy wręcz nieuków. Jeszcze raz wrócę do nauki czytania. Niby jest to umiejętność powszechna, ale czasem jak słucham lektorów to seplenienie, bełkot i jakby w obcym języku. Czy w związku z tym zakazać nauki czytania? Zgoda, ze poziom generalnie się obniża, ale nie u wszystkich. Znaczna część studentów jest ambitna i osiąga wyżyny wiedzy czesto niezależnie od poziomu macirzystej uczelni. To oni są odkrywcami, wynalazcami itp, a gdyby ich nie dopuśćić do wiedzy świat byłby uboższy choć może na formalnie wyższym poziomie.&lt;br /&gt;
Bardzo proszę zajrzeć rok do tyłu na moje notki o śląskich laureatach nagrody Nobla. Pochodzili prawie wszycy z przeciętnych, a nawet poniżej przeciętnych szkół i uczelni. Oczywiście nie wszyscy, ale przynajmniej pół na pół. Panowie . Geniusz nie zależy od szkoły jaką kończy. Jemu tylko trzeba dać możliwośc kontaktu z wiedzą.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 13:23:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625421 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>zgadzam się z grzesiem jak rzadko</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625415</link>
 <description>&lt;p&gt;niestety mamy do czynienia z plagą wykształconych jełopów. jeszcze UJ się w miare broni, ale o niektórych szkołach wyższych w Krakowie krążą legendy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a potym absolwentami zostają ludzie, jak pewna pani nauczycielka polecająca dzieciom &amp;#8220;poczytajcie sobie o wyborach prezydenckich w Wielkiej Brytanii&amp;#8221; (autentyczna historia z mojego liceum).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 11:44:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>MAW</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625415 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja się jednak trochę będę upierał,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625414</link>
 <description>&lt;p&gt;że im więcej studentów, tym ten poziom niższy być może być.&lt;br /&gt;
I w ogóle mam wrażenia, że wykształcenie wyższe (5-letnie) powinno być zdobyte jakims trudem i nakładem pracy, studia powinni kończyć najlepsi, najinteligentniesji, najbardziej pracowici, najbardziej zdeterminowani.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podam Panu przykład z mojej pólkki, coś co dla mnie jest kuriozum, znam osoby, które skończyły filologię i może w życiu przeczytały kilka książek, nawet chwaliły się tym faktem, że nie czytają.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i mają to samo wykształcenie jak ja, który nie chwaląc się orientuje się w literaturze niemieckiej na w miarę przyzwoitym poziomie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A osoby, co miast czytać, na studiach filologicznych ściągały opracowania z internetu, już wtedy nie miały o tej literaturze pojęcia, co dopiero teraz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moim zdaniem studia nie powinny być dla wszystkich, a zbyt niskie wymagania (na uniwersytetach zresztą też) pozwalają, by osoby, które na to nie zasługuują, kończyły te studia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 10:41:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator> grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625414 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Postęp</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625413</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeżeli wraz z upowszechnieniem wiedzy obniża się jej poziom, to skąd biierze się ten postęp techniczny, cywilizacyjny, a ostatnio informatyczny? Czy z ograniczenia dostępu do wiedzy? Czy aby nie odwrotnie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 09:07:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625413 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625410</link>
 <description>&lt;p&gt;OK. Zgadzam się. W tym wszystkim jednak chodzi mi właśnie o powszechność wyższego wykształcenia. Poziom to rzecz umowna. Proszę zwrócić uwagę na fragment dotyczący umiejętności czytania i pisania. Czy przez to, że umiejętność ta stała się powszechna poziom pisania również tego z najwyższej półki uległ obniżeniu? Bynajmniej, umożliwił tylko talentom ukazanie się w szerszej skali. Podobnie jest z z badaniami i ich efektami. Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 08:46:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625410 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625409</link>
 <description>&lt;p&gt;Niestety nie mogę się z Panem zgodzić. Uczelnie prywatne nie są żadną konkurencją dla uczelni takich jak Uniwersytet Jagielloński. Nie, dlatego że uczelnie państwowe są z założenia lepsze ale, dlatego że środowisko naukowe jest konserwatywne. Przez następne 100 lat dyplom UJ będzie nadal lepszy niż Wyższej Szkoły Pocieszenia Wszelakiego, pomimo że wiedza na tej drugiej może być znacznie lepsza, niż wiedza uzyskana w najstarszej uczelni w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli uważa Pan, że nazwa Uniwersytet Pielęgniarski ma sens (dla mnie to oksymoron), to wkrótce będą prywatne uniwersytety. Natomiast jeśli uniwersytet ma obejmować możliwie szerokie spektrum zagadnień, to nie oczekuję powstania uniwersytetów prywatnych w najbliższej przyszłości. (Każdy założyciel wyższej uczelni prywatnej zazdrośnie strzeże splendoru jaki spływa na niego, więc dzielenie się nim z innymi nie wchodzi w rachubę, a uniwersytet zredukowałby liczbę rektorów i kanclerzy do „1”.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Innowacyjność gospodarki japońskiej nie jest wynikiem powszechności studiów, tylko ich mentalności. Czy wie Pan, że większość zgłoszeń patentowych w Japonii jest dziełem importowanych białasów? A poziom wykształcenia zależy od jego powszechności. Zależność jest odwrotnie proporcjonalna. Im powszechniejszy poziom nauczania, tym niższy. Nie ma znaczenia, czy nazywa się szkołą powszechną, czy studiami wyższymi. Upowszechnić znaczy obniżyc poziom. Po co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 19 Jun 2009 04:27:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625409 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zgoda</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625402</link>
 <description>&lt;p&gt;Być może, że Igła tak jak pisze, tak wykonuje swoje obowiązki uczonego i wykładowcy. Z tym muszę się zgodzić, ale znam innych uczonych, którzy inaczej je pojmują. Po prostu stawiam sprawę tak, że niech każdy mówi za siebie, a nie za innych. Chciałem zwrócic uwagę, że we Wrocławiu jest kilka prywatnych wyzszych uczelni i mimo fatalnych dróg, przejście pieszo z jednej do drugiej zajmuje od 15 do 30 minut jako, że wszystkie one wraz z uczelniami państwowymi połozone są w samym centrum miasta. Odnośnie dróg to w centrum jest akurat kończony nowoczesny system komunikacyjny. Generalne remonty, obwodnice, drogi szybkiego ruchu wszytko to jest teraz w śródmieściu i na peryferiach, gdzie raczej nie ma wyzszych uczelni prywatnych.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 21:06:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625402 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Podrózny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625399</link>
 <description>&lt;p&gt;To proste.&lt;br /&gt;
Tytuły i sławę zdobywa się &lt;i&gt;na państwowym&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
Tam mając pensum, odwala się chałę &lt;i&gt;na prywatnym&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To z czystej kalkulacji wynika.&lt;br /&gt;
Półtorej godziny drogi w jedną, trzy godziny ( cztery lekcyjne ) wykładu, półtorej godziny powrotu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Razem jeden dzień w podróży. Podróż na polskich drogach kosztuje.&lt;br /&gt;
Nerwy i zdrowie, nie licząc samochodu.&lt;br /&gt;
Ten jeden dzień, to tygodniowe pensum &lt;i&gt;na państwowym&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
A trza tego odwalić 3-5 dni w tygodniu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 19:28:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625399 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Poziom wykładu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625398</link>
 <description>&lt;p&gt;Trudno mi pojąć, że znany i wybitny uczony na państwoej uczelni jest doskonały, a w prywatnej odstawia chałę. Czy może odwrotnie? Czy jest to możliwe, że na prywatnej uczelni jest na najwyższym poziomie , a na państwowej odwala lipę? Dlaczego jest takie zaufanie do standardu państwowego w nauce. Przecież nauka z samej swojej istoty jest niezależna od patrona, sponsora i organizatora. Panie i Panowie dajcie wszystkim równe szanse i nie czepiajcie się poziomu, o którym konkurencja opowiada bajki.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 19:15:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625398 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu..</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625393</link>
 <description>&lt;p&gt;Tyle, że ja bardziej odpowiadam Autorowi.&lt;br /&gt;
Czyli o poziom studiów mi chodzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do sposobu wyrównania szans, w sensie stypendialnym lub innym, oczywiście nie odmawiam MAW-wi ani racji ani zdania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie tu bardziej chodzi o to o czym pisze Podróżny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szkoła wyższa?&lt;br /&gt;
Czy o jej poziomie świadczy jej set-lecie, albo wykładowcy-chałturnicy z Warszawy lub Poznania?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie, świadczy poziom wypuszczanych absolwentów i ich dokonania zawodowe/naukowe.&lt;br /&gt;
Na te trza poczekać. Tu zgoda.&lt;br /&gt;
Ale poziom absolwenta można ocenić od razu, tak jak i poziom wykładu, nie wykładowcy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 17:53:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625393 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625389</link>
 <description>&lt;p&gt;no widzę, że w diagnozie się nie do końca zgodzić możemy, więc może pogadajmy o rozwiązaniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co np. złego jest w rozwiązaniu, o którym pisze MAW?&lt;br /&gt;
Dla mnie to jedno z sensowniejszych wyjść i uczciwe.&lt;br /&gt;
Wprowadzenie studiów płatnych ograniczy jeszcze bardziej dostęp la tych, o których się pan upomina, ograniczy tez dla osób takich, z warstwy średniej, o których ja pisałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo w system stypendialny sprawiedliwy i adekwatny do potrzeb studentów to ja nie wierzę, bo mam przykłady, że np. osoby pracujące za granicą nielegalnie i mające de facto więcej kasy dużo niż ja, stypendium socjalne dostawały, a osoby jak ja, czyli których rodzice miały jako takie dochody, stypendiów nie dostawały.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i w ogóle dochody, poniżej których przysługiwały te stypendia, to w ogóle inna sprawa, znaczy było to dla osób, które moim zdaniem nie tylko na studia, ale i na wyżywienie w mieście rodzinnym by brakowało.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 17:46:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator> grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625389 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czy warto się uczyć?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625385</link>
 <description>&lt;p&gt;Moim zdaniem warto, nawet jak jest niski poziom. Z tym poziomem to nie dokońca jest wszystko jasne, bo ci sami wykładają na renomowanych uczelniach i jednocześnie na prywatnych. Czy w drodze z jednej uczelni do drugiej obniżają swoje wymagania? Coś mi się wydaje, że opinia niskiegoo poziomu formułowana jest przez zwykłych zawistników. Jeszcze się okaże w życiu jak dają sobie radę absolwenci tych rzekomo wysokich lotów i ci z inskich jego progów. Czy aby ci ostani nie zdobęda lepszycgh pozycji naukowych i życiowych. to się jeszcze okaże, dlatego uważam , że katalogowanie, rankingi itp. są trochę przedwczesne. Prywatne uczelnie śa zbyt młode, aby poddawać je porównaniom z tymi, którzy liczą sobie setki lat. Na koniec powiem, że wolę aby młodzież miała dostęp do wyższych uczelni nawet na niskim poziomie niż wcale.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 17:26:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625385 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625383</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeszcze zacytuj JKM-a i będziemy fertig.&lt;br /&gt;
A potem się zastanów w czym rzecz i co pan se tam imaginujesz zasłaniając się NCz-sem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 17:03:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625383 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>najlepsze uczelnie dla najbogatszych ?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625382</link>
 <description>&lt;p&gt;przez 5 lat politologii na UJ raczej potomstwa oligarchów wokół siebie nie widziałem, ani też sam się do niego nie zaliczam &amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;bezpłatne&amp;#8221; studia to fikcja, już choćby ze względu na cenę podręczników i utrzymania. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; rozsądnym wyjściem byloby wprowadzenie odpłatności wg modelu brytyjskiego : 1. dajemy kredyt na studia 2. kończysz studia &amp;#8211; zarabiasz- spłacasz. a u nas będzie zapewne model polski : dawaj pieniądze już, teraz, i ch** nas obchodzi, skąd je weźmiesz.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 16:58:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>MAW</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625382 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu, szanowny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625381</link>
 <description>&lt;p&gt;Nieporozumienie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ono polega na tym, że to nie ja wskazuję na swoje obserwacje.&lt;br /&gt;
Te obserwacje zostały wskazanie mnie.&lt;br /&gt;
Jako wynik badań społeczno-statystycznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż, przeciętny student bezpłatnego, czytaj państwowych: Uniwersytetu, AM, AE, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AWF&lt;/span&gt;, Politechniki pochodzi z rodziny ponadprzeciętnie sytuowanej, i dostaje premię w postaci braku czesnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W uczelniach prywatnych jest odwrotnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na tym polega &lt;i&gt;grabienie&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. &amp;#8211; Tego spoconego i zasapanego &lt;i&gt;synka&lt;/i&gt; z KP, lansowanego przez środowisko Jankesa, jako koncesjonowaną &lt;i&gt;lewicę&lt;/i&gt; oczywiście wysłuchałem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 16:56:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625381 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>P.S.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59692.html#comment-625380</link>
 <description>&lt;p&gt;Przy okazji od kilku lat odkąd istnieją tak zwane wyższe szkoły zawodowe, to nawet osoby biedne, z małych miast iitd mogą tam dziennie zdobyć wyższe wykształcenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inna sprawa czy poziom jego jest wystarczający i czy są po tym jakieś perspektywy, no i paleta kierunków też jest ograniczona, ale jednak możliwości także dla osób pochodzących z biednych rodzin są.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 18 Jun 2009 16:54:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator> grześ</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625380 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
