<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Najdroższa energio!&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Najdroższa energio!&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Zgoda</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59712.html#comment-625849</link>
 <description>&lt;p&gt;Technologie na świecie tanieją, Czy w Polsce jednak podobnie? To wszystko obwarowane jest patentami oraz procesami do których my musimy dochodzić z pewnym opóźnieniem. Oczywiście, można się zastanawiać, czy musimy? Czy nasi naukowcy są gorsi? Wydaje mi się, ze chodzi tu może nie tyle o wykupienie na ogół przestarzałych już technologii, co zwiększenie nakładów na polską naukę z najniższego w Europie poziomu ok. 0,5 % przynajmniej do 1%. To dałoby nam prawdopodobnie własne rozwiązania, bez potrzeby ich kupowania. Zgadzam się, że moje opisy odpowiadają sytuacji w Polsce, która jest daleko w tyle pod tym względem np. za &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 27 Jun 2009 08:06:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625849 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gazyfikacja i upłynnianie węgla</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59712.html#comment-625801</link>
 <description>&lt;p&gt;Procesy gazyfikacji i upłynniania węgla (generalnie: uwodarnianie węgla) strasznie potaniały. W odpowiedniej skali proces Fischera-Tropscha może dać np. paliwo płynne, którego cena nie przekroczy $40 za baryłkę !&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę zapoznać się z bardzo interesującą sytuacją we wschodniej Montanie, gdzie miejscowy gubernator wykazuje się dużą determinacją w forsowaniu uwodarniania węgla i uniezależnieniu się od importu ropy z krajów arabskich (co napotyka oczywiście na opór ekologów wspierany przez lobby naftowe):&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://lawnorder.blogspot.com/2005/10/daily-kos-gov-schweitzer-answers.html&quot; title=&quot;http://lawnorder.blogspot.com/2005/10/daily-kos-gov-schweitzer-answers.html&quot;&gt;http://lawnorder.blogspot.com/2005/10/daily-kos-gov-schweitzer-answers.h...&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 26 Jun 2009 21:24:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625801 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bogdanka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59712.html#comment-625744</link>
 <description>&lt;p&gt;To rzeczywiście była niezwykle trudna inwestycja i wydawało się , ze problemy techniczne będą nie do opanowania. To są fakty. Budowano ją wszak kilkadziesiąt lat temu. W międzyczasie jednak opanowano podstawowe zagrożenie jakim było pęcznienie skaa pod wpływem wilgoci  o niezwykłej sile łamiącej wszelką obudowę nawet ze stalowych szyn. Jak sobie z tym poradzono nie wiem, ale poradzono i to dopiero dało możliwości rozwojowe. Krótko mówiąc sukces nie przychodzi sam. Trzeba mu pomóc. Tak zrobiono w Bogdance. Zresztą  podobnie w siarce w Tarnobrzegu, o czym chyba też pisałem. Wiedza, doiświadczenie, pieniądze i wytrwałość w konsekwencji na ogół kończą się sukcesem. Tak właśnie też stało się w Bogdance. Niestety gazyfikacja węgla jest prowadzona w Polsce w skali laboratoryjnej. Na skalę przemysłową jest to nieopłacalne przy cenie ropy poniżej 70 dolarów, a tak się ona teraz kształtuje. wyższe jej ceny też trwały b. krótko. Bardziej interesujące jest głębokie zgazowanie węgla w złożu, ale nad tym pracuje Głowny Instytut Górnictwa. Trudność stanowi tutaj zagospodarowanie domami mieszkalnymi złóż na Górnym Śląsku, co przy wszelkich nieszczelnościach skutkuje katastrofalnie dla mieszkańców tych terenów. O stawach pomiedziowych trochę waham się czy pisać. Stanowią one moim zdaniem zagrożenie dla okolicznej ludności,wały ziemne o wys. ponad 100 m, łatwe do przerwania itp. Tymczasem umieszczenie ich w wykopie odkrywki w Legnicy likwiduje wszelkie zagrożenia. Może innym razem napiszę coś więcej na ten temat.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 26 Jun 2009 19:04:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625744 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja oczywiście sie nie znam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59712.html#comment-625735</link>
 <description>&lt;p&gt;Dlatego pozwolę się nie zgodzić z Autorem, ale tylko trochę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo jasnym jest, że powinnismy liczyć każdy grosz więc węgiel ( jeden i drugi ) powinien stanowić bazę.&lt;br /&gt;
I tu, na pocieszenie, proszę się zapoznac z debiutem giełdowym &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KWK&lt;/span&gt; Bogdanka, na giełdzie. Pełen sukces i zebrane z rynku setki mln zł na inwestycje przeznaczone na rozwój.&lt;br /&gt;
A przecież uczono nas, że węgiel w Zagłębiu Lubelskim jest trudny i nieopłacalny.&lt;br /&gt;
Teraz jedna ta kopalnia, po inwestycjach, da nam produkcję kilkunastu procent w skali kraju i będzie największa w Europie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do Legnicy, to może więcej by pan napisał,, czy aby &lt;i&gt;stawy pomiedziowe&lt;/i&gt; nie stanowią problemu?&lt;br /&gt;
To samo, skoro mamy węgla po dziurki w nosie, to gdzie nasze technologie jego gazyfikacji?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do atomu, to warto by mieć ze dwie takie instalacje, niech Świerk się zwróci a i dywersyfikacja też jest ważna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I na koniec wiatraki.&lt;br /&gt;
A niech się kręcą, UE dofinansowuje nawet w bodaj 70%.&lt;br /&gt;
I w skali mikro, spalarnie słomy, minizapory rzeczne, żródła geotermalne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do mediów to niech Autor wybaczy, i tak mam zszarpane nerwy.&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DZIADOSTWO&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 26 Jun 2009 16:53:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625735 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Koreferat</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59712.html#comment-625702</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziękuję za koreferat z którym w całości się zgadzam. Dodam tylko, że Polska jest obecnie w trudnej sytuacji wycofania z użycia ok.40% istniejących elektrowni ze względu na ich dekapitalizację. Moim zdaniem wszystkie racjonalne rozwiązania winne mieć miejsce. Na pewno należy do nich też energia atomowa. Nie mniej węgiell brunatny nie może być wyeliminowany. Przykładem są Niemcy, którzy wydobywają go ok. 4 razy więcej niż Polska. Przeciwnicy energii z węgla brunatnego twierdzą, że Niemcy są niespełna rozumu itp., co raczej odczytuję odwrotnie. Sprawa &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;CSS&lt;/span&gt; nie jest do końca jeszcze przesądzona. Ostatnia zimna wiosna i światowy kryzys ekonomiczny schłodzą trochę gorące głowy zajmujące się ociepleniem klimatu wbrew oczywistym faktom. Nie mniej potrzebna jest dyskusja na ten temat, abyśmy znów nie obudzili się z ręką w wiadomym naczyniu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 25 Jun 2009 17:51:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625702 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Autor</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/59712.html#comment-625697</link>
 <description>&lt;p&gt;O !&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I oto zgadzamy się właściwie we wszystkich punktach, poza być może pewnym ogólnym spojrzeniem na sytuację strategiczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powiem tak &amp;#8211; zieloni mają nieco racji w zakresie sposobu liczenia kosztów wydobycia i spalania węgla brunatnego, które w obecnym modelu w ogóle nie uwzględniają kosztów ekologicznych:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- dewastacji krajobrazu&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- zniszczenia systemu wód gruntowych&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- zniszczenia potencjału rolnego okolicy, itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- obciążenia atmosfery siarką i azotem powstałymi w procesach spalania (chociaż np. w Bełchatowie jest instalacja odsiarczania spalin na której bazuje fabryka gipsu należąca do Knaufa, to tlenki azotu idą w jednak w komin).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- obciążenia środowiska popiołami energetycznymi&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widziałem kilka wyliczeń, które dowodzą, że gdyby liczyć cenę węgla brunatnego zgodnie z nowym modelem, uwzględniającym powysze koszty, to byłaby ona ok. 20% wyższa niż cena węgla kamiennego!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można oczywiście powiedzieć sobie, że Polska duża jest i lasów ci u nas dostatek, ale jednak jakoś mnie to nie przekonuje, żeby całkowiecie te koszta ekologiczne pomijać milczeniem przy planowaniu inwestycji strategicznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponadto, można to lubić lub nie, lecz w tego rodzaju planowaniu trzeba już również uwzględniać koszty de facto podatku &amp;#8220;węglowego&amp;#8221; od emisji CO2. Sekwestracja dwutlenku wegla &amp;#8211; wciąż technicznie kontrowersyjna (liczne dyskusje na temat skutków ewentualnego przenikania CO2 do wód gruntowych) jest również sporym kosztem, który należy doliczać w przypadku inwestycji w energetykę węglową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto zatem zastanowić się nad opcją atomową &amp;#8211; osobiście bardzo ją popieram, przy czym uważam, że aby zachować długofalową rentowność, nasz rząd powinien już dziś rozpocząć budowę strategicznych zapasów paliwa jądrowego, ponieważ wszystko wskazuje, że wraz z upowszechnieniem się energetyki jądrowej, co wydaje się trendem światowym &amp;#8211; jego cena niebawem poszybuje&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Co do wyboru technologii jądrowej &amp;#8211; wybór nie jest wcale prosty. Franuska nie jest być może super nowoczesna, lecz jest dobrze sprawdzona, bezpieczna i ma wsparcie wewnątrzunijne. Kanadyjska jest sprawdzona i bezpieczna, Kanada może nam również dostarczać paliwo, lecz nie najtaniej a ponadto &amp;#8211; nie ma wsparcia unijnego, podczas gdy japońskie reaktory 4 generacji, to dopiero pieśń przyszłości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do węgla kamiennego, antracytowego &amp;#8211; mając wciąż duże jego zasoby, lecz zalegające na dużej głębokości &amp;#8211; należy z coraz większą atencją tę kopalinę zacząć traktować jako surowiec chemiczny &amp;#8211;  do zgazowywania i upłynniania oraz do produkcji gazu wodnego i syntezowego. Spalanie tego minerału będzie bowiem z czasem coraz mniej opłacalne a jego wydobycie z coraz głębiej posadzonych pokładów &amp;#8211; coraz bardziej kosztowne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do tzw. energii odnawialnej &amp;#8211; uważam, że w polskich realiach są to kosztowne bzdety, na które należy machnąć ręką. Gdyby nie unijne dotacje, tego typu działalność byłaby zupełnie nieopłacalna a dzięki dotacjom i ulgom podatkowym &amp;#8211; może być opłacalna jedynei w kilku wybranych lokacjach, przy czym &amp;#8211; analogicznie jak w przypadku odkrywek węgla brunatnego, należy w ostatecznym modelu kosztowym uwzględniać koszty ekologiczne posadawiania wiatraków, które wcale nie są takie małe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na pewno jednak należy się jakoś zorganizować i dać odpó eko-terrorystycznej propagandzie, wg której człowiek jest pasożytem na planecie Ziemia i trzeba albo człowieka ubić albo zniszczyć cywilizację i wrócić do epoki przedosadniczej, jak twierdzą neomaltuzianie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 25 Jun 2009 14:18:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 625697 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
