<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;POCHWAŁA GŁUPOTY&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;POCHWAŁA GŁUPOTY&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Kasuję </title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627989</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt; McCluskey&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;j.w.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;McCluskey hehaj sobie gdzie indziej. Jak nie masz nic w  miarę sensownego do powiedzenia, to żegnam i nie zapraszam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 01 Aug 2009 14:53:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627989 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: POCHWAŁA GŁUPOTY</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627953</link>
 <description>&lt;p&gt;uważnych przepraszam za pomyłkę w numeracji&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 01 Aug 2009 00:58:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator> silent wings (intruz)</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627953 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Dobra...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627952</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie mam najmniejszego zamiaru zamachiwać się z pięściami jedynie tytułem obrony wyjaśnię:&lt;br /&gt;
1. Rydzyk i Kaczory to powtórzę: &amp;#8220;jedynie POŚ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;REDNIE&lt;/span&gt; elementy na mojej liście&amp;#8221; (długiej) a &amp;#8220;j/w&amp;#8221; to wysokie podatki, niskie zarobki, bezrobocie&amp;#8230; Władze RP otwierając granicę mi mój plan umożliwiły, za co wielkie dzięki. Proszę więc nie odczytywać moich słów wspak i sorry, ale nie jestem pojebany. &lt;br /&gt;
2. O paleniu na stosie było w załączonym jotubku (- jakby się obejrzało, to by się nie wyciągało słów z kontekstu), gdzie ksiądz w luźnej rozmowie proponował palić na stosie homoseksualistów, nieważne wszystkich obowiązuje odpowiedzialność za słowa).&lt;br /&gt;
3. Jeszcze w szkole byłem przez księdza szykanowany, gdyż nie pojawiałem sie na niedzielnej mszy, a po mszy ksiądz zwykł sprawdzać listę obecności. Natomiast do zaglądania pod pierzynę, to była przenośnia: kilka dni temu widziałem program publicystyczny z udziałem Cejrowskiego, który reprezentował katolicką część narodu, a przy tym ostro najeżdżał dyskutanta geja. No różnicę poglądów rozumiem, ale WC odmówił mu prawa swobody seksualnej (i to od podstaw, nie w kontekście pedalskich paradenmarsze) twierdząc, iż jako katolik jest do tego wręcz zobligowany w imię działalności misyjnej, porównując to do szkodliwej działalności pijanych kierowców, którym też w następstwie odbiera sie prawa.&lt;br /&gt;
3. Przy okazji wspomnianej działalności misyjnej (i uleganiu jej przez społeczeństwo) podałem link do polsatowego newsa, a nie jotubków, które są w innych miejscach, ale przedmówca taką zapewne pianę toczył, że mu owa piana link zasłoniła. Skojarzenie ze średniowieczem uważam za zasadne: informacja podaje, iż Pani Dz. miewa objawienia, oraz często się modli zaniedbując syna, władzy nad którym ją sądownie pozbawiono. Nieważne. &lt;br /&gt;
4. Po co mam się rozpisywać, skoro nie mam zamiaru nikogo przekonywać do moich poglądów. &lt;br /&gt;
5. Nie mam sie czego wstydzić. Rodzice postanowili mnie ochrzcić, więc jestem katolikiem mimo że nie chcę i nie praktykuję. Skoro jestem katolikiem a nie praktykuję, to określam sie katolikiem niepraktykującym, i sorry jesli się komuś nie podoba to jego problem. Kościół tego nie uznaje o czym wiem i zresztą wspomniałem. Mógłbym powiedzieć iż jestem ateistą, ale ja się odcinam zasadniczo od Kościoła, a nie od Boga (dla mnie prywatnie to dwie różne sprawy). Za stadem nie idę, gdybym szedł, to pewnie prosto do najbliższego kościoła :). Dobra kończę ten temat, jeśli popadam w śmieszność, to bardzo się cieszę, przynajmniej nikogo nie zdołowałem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;silent wings&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 01 Aug 2009 00:55:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator> silent wings (intruz)</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627952 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Silent Wings</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627948</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;silentwings&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ależ ja nie śmiem obwiniać Kaczorów i Rydzyka o w/w stan rzeczy. W istocie ja im wiele zawdzięczam. Kaczory i Rydzyk to jedynie pośrednie elementy na mojej liście, które ułatwiły mi dokonanie trudnego wyboru życiowego (&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=8LKgRPJQUx0&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=8LKgRPJQUx0&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=8LKgRPJQUx0&lt;/a&gt;). No właśnie na drugiej szali postawiłem sobie j/w i wyszło mi, że jednak lepiej zostać emigrantem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; wybacz, chłopie, ale jeśli zostałeś emigrantem akurat przez Kaczorów i Ojca Inwestora, to jesteś zwyczajnie pojebany. Powaga. Ja osobiście wodze tysiąc i jeden powodów do tego, by stąd spieprzać i tylko wpływowi jakichs kompletnie irracjonalnych czynników zawdzięczam to, że tu nadal jestem Ale żeby Kaczory i Rydzyk miały mi przeważyć szalę- non sorry, ale tego w ogóle nie widzę.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potwierdzić mogę jedynie wieśniactwo Anglików, bowiem z innymi nacjami nie miałem do tej pory tak wiele do czynienia, jest to jednak do przełknięcia, bo przy tym jest to naród tolerancyjny i niezbyt wścibski, pod pierzynę mi nie zagląda i nieobecności na niedzielnej mszy nie odnotowuje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Przetań pieprzyć, bardzo proszę. Ktoś ci w Polsce pod pierzynę zaglądał? To prosze konkrety- jak to wygladało? Jakies lotne moherowe commanda nawiedzały cię w domu i patrzyły co ty tam sobie wyrabiasz pod kołderką? No dajże spokój i nie róbmy tu sobie jaj. Ludziska w Polsce wyprawiają cuda wianki i nikt im się w to nie wpieprza. Więc nie łżyj. Pliz &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą już i tu urodziwe polskie panny są, i wódka polska, i żarcie i nawet fajki się trafiają. Gratuluję sobie mego wyboru, znacznie to bezpieczniejsze uciec z ojczyzny i zachować poczucie jakiej takiej niezależności, niż zostać i albo klepać pacierze, albo być oskarżonym o skurwysyństwo i publicznie spalonym na stosie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Co to za bełkot, ze spytam? Sorry, ale mam nadzieję, że nie smarujesz tu tych swoich idiotycznych tekścików po to, by zaimponowac jakimś redaktorkom z Vivy. Albo innego badziewia dla idiotów. Ktoś cię w Polsce do klepania pacierzy przymuszał? Ktoś cie tu palil na stosie? Choćby w przenośni? Co to sa w ogóle za brednie?  &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja się zimnym potem oblałem na samą myśl o tych katolickich parytetach, ale myślałem, że Pan tylko tak żartuje! &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Jasne, że żartuję. Tych, którzy wymyślili parytety mam za:&lt;br /&gt;
a) idiotów, którzy wierzą, że od tego będzie lepiej&lt;br /&gt;
b) skurwysynów, którzy z robienia ludziom wody z mózgu uczynili sobie sposób na zycie&lt;br /&gt;
Niemniej jednak- jeśli parytety miałyby się stac faktem politycznym, czyli zaczęłyby grac jakąś rolę w rozgrywce, to tak, postulowałbym (jeśłi by sie ich nie dało zlikwidować), żeby parytetem zostali objęci tez katolicy. Skoro dopuszcza się tak idiotyczną kateglrie polityczną jak płeć, to ja nie widzę powodu, dla którego  by sie nie miało  uzyc kategorii wyznaniowej. Bo niby czemu nie? &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ma religia do polityki do licha, przecież Konkordat żeśmy podpisali, co nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; No i co, to jakos przesądza o tym, że katole powinni wyrzec się swojego światopogladu? Niby czemu? Równie dobrze mogą przecież (skoro bawimy sie w demokrację i każdy głos jest wart tyle samo) wywierać dokładnie taki sam nacisk, jak wszystkie inne grupy &amp;#8220;ideowe&amp;#8221;. Bo niby dlaczegóż miałyby sie stręczyć nam feministki, albo ekolodzy a nie mogliby katole? &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Ja sie boję fanatyków wszelkiej maści w szczególności religijnych, świętojebliwych (&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;) &amp;#8211; produkowanych przez Ojczulka Redaktora (... tu się ugryze w język, miast bluzgać na jego &amp;#8220;działalność misyjną&amp;#8221; i udzielanie się polityczne ku uznaniu Kaczorów) na skalę masową (polecam: &lt;a href=&quot;http://interwencja.interia.pl/news?inf=1346079&quot; title=&quot;http://interwencja.interia.pl/news?inf=1346079&quot;&gt;http://interwencja.interia.pl/news?inf=1346079&lt;/a&gt;). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Wybacz, ale to jest jakiś bełkot. Wybacz też, że sobie nie zobaczyłem coś tam zjotubkował. Mam to gdzieś. Liczę zaś na to, że mój interlokutor potrafi formulować myśli i nie potrzebuje jakichś jotubkowych podpórek. Wracając zaś do twojego bełkotu- prosze o przykłady, gdy ci świętojebliwi, hodowani przez &amp;#8220;Ojczulka Redaktora&amp;#8221;, ku uciesze Kaczora, gdy te hodowlane zuczki zrobiły ci coś wbrew. Napadły cie moherowe babcie? Zostałes zmuszony do odśpiewania &amp;#8220;Ave Maryja&amp;#8221;? Cokolwiek? Więc umówmy sie może, że jeśli masz mi do sprzedania wyłacznie jakieś obiegowe &amp;#8220;mądrości&amp;#8221;, to zamilkniesz. Bo sorry, ale szkoda czasu na takie bzdety. Rozumiemy się? &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nawet mnie to tak bardzo nie rusza jak inna kwestia, a mianowicie to, że dla niekatolików, niefanatyków, Żydów (i innych narodowości), homoseksualistów nie ma już w Polsce miejsca. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; To co do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;CHUJA&lt;/span&gt; robia u nas te zastępy pojebów urządzających sobie co i rusz nagłasniane we wszystkich mediach juble? Te pedalskie paradenmarsze, czy inne kretynizmy? Helloł! Posiadasz &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JAKIKOLWIEK&lt;/span&gt; kontakt z rzeczywistością? &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O dziwo dla bandytów, aferzystów miejsca w bród.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Też i to mnie martwi bardzi9ej, niż to, że jest miejsce dla pojebów. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z woli mych rodziców jestem niestety katolikiem, jednakże &amp;#8211; z własnej woli &amp;#8211; niepraktykującym. Nie ja jeden. Podobno nie ma takiej kategorii w świetle nauki kościoła katolickiego jak niepraktykujący katolik, prawdopodobnie po to by statystyki zwiększyć i takich jak ja na siłę niejako wrzucić do tej samej szufladki, by móc potem powiedzieć, że polska w 90% jest krajem katolickim!:D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Wybacz, ale jesteś idiotą. Nie ma takiej kategorii z prostej przyczyny- &amp;#8220;katolik niepraktykujący&amp;#8221; to oksymoron. To tak jak piłkarz, który nie gra w piłkę. Kumasz? Albo sie katolikiem jest albo sie nim nie jest. Albo rybka albo cipka. I nie ma zmiłuj. Jakiekolwiek statystyki nie mają tu nic do rzeczy. Byc może sa one potrzebne takim jak ty, jako podpórka, ale ja akurat mam je w dupie. Bo równie dobrze jestem sobie w stanie wyobrazić siebie, jako &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JEDYNEGO&lt;/span&gt; katolika na świecie. I to, że jestem w totalnej mniejszości nie spędza mi snu z powiek. A ty, ze zwieszonym łbem, podążasz za jakims idiotycznym stadem. Żenua. Wstydź się. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzę, że dużo wody w Wiśle jeszcze upłynie zanim społeczeństwo w końcu się otrząśnie z tego średniowiecza (&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=oyLdAIxI6AY&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=oyLdAIxI6AY&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=oyLdAIxI6AY&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Czyli z czego sie konkretnie otrząśnie i jakie masz pojęcie o średniowieczu. Oceniam cie na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;MAX&lt;/span&gt; &amp;#8220;Mroki średniowiecza&amp;#8221; Pucka. A to jest poziom, na jakim dyskusja mija się s celem. Więc nie brnij, jeśli nie chcesz popaść w śmieszność. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Póki co, zanim zostanę ogłoszony skurwysynem i publicznie spalony na stosie (bo druga opcja nie wchodzi w grę) lepiej sobie pomieszkam z dala od tego Kaczogrodu, bo tu nawet telewizji nie da się oglądać, żeby na drugi dzień nie miec bólu głowy gorszego niż po flaszce szkockiej.&lt;br /&gt;
P.S.: http://www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU&amp;amp;feature=related&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przypominam ci, że póki co żyjemy w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TUSKOLANDZIE&lt;/span&gt;, a nie w Kaczogrodzie. Żyjemy tak, by żyło sie lepiej. Wszystkim. Lekko średnio sie to udaje. Jak to w bajkopisarstwie. Ale spoko. Rządzi nami Tusk i jego kamaryla już dostatecznie długo, by mozna przestac zrzucać wszystkiego na Kaczory. I pytanie za 100 punktów- &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JAK&lt;/span&gt; SIĘ ŻYJE? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej- Pozdro!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 22:26:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627948 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>---&gt; Pan Nicpoń </title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627916</link>
 <description>&lt;p&gt;Ależ ja nie śmiem obwiniać Kaczorów i Rydzyka o w/w stan rzeczy. W istocie ja im wiele zawdzięczam. Kaczory i Rydzyk to jedynie pośrednie elementy na mojej liście, które ułatwiły mi dokonanie trudnego wyboru życiowego (&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=8LKgRPJQUx0&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=8LKgRPJQUx0&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=8LKgRPJQUx0&lt;/a&gt;). No właśnie na drugiej szali postawiłem sobie j/w i wyszło mi, że jednak lepiej zostać emigrantem. &lt;br /&gt;
Potwierdzić mogę jedynie wieśniactwo Anglików, bowiem z innymi nacjami nie miałem do tej pory tak wiele do czynienia, jest to jednak do przełknięcia, bo przy tym jest to naród tolerancyjny i niezbyt wścibski, pod pierzynę mi nie zagląda i nieobecności na niedzielnej mszy nie odnotowuje. Zresztą już i tu urodziwe polskie panny są, i wódka polska, i żarcie i nawet fajki się trafiają. Gratuluję sobie mego wyboru, znacznie to bezpieczniejsze uciec z ojczyzny i zachować poczucie jakiej takiej niezależności, niż zostać i albo klepać pacierze, albo być oskarżonym o skurwysyństwo i publicznie spalonym na stosie. Ja się zimnym potem oblałem na samą myśl o tych katolickich parytetach, ale myślałem, że Pan tylko tak żartuje! Co ma religia do polityki do licha, przecież Konkordat żeśmy podpisali, co nie? Ja sie boję fanatyków wszelkiej maści w szczególności religijnych, świętojebliwych (&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=bHP0pA6dDro&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;) &amp;#8211; produkowanych przez Ojczulka Redaktora (... tu się ugryze w język, miast bluzgać na jego &amp;#8220;działalność misyjną&amp;#8221; i udzielanie się polityczne ku uznaniu Kaczorów) na skalę masową (polecam: &lt;a href=&quot;http://interwencja.interia.pl/news?inf=1346079&quot; title=&quot;http://interwencja.interia.pl/news?inf=1346079&quot;&gt;http://interwencja.interia.pl/news?inf=1346079&lt;/a&gt;). &lt;br /&gt;
I nawet mnie to tak bardzo nie rusza jak inna kwestia, a mianowicie to, że dla niekatolików, niefanatyków, Żydów (i innych narodowości), homoseksualistów nie ma już w Polsce miejsca. O dziwo dla bandytów, aferzystów miejsca w bród.&lt;br /&gt;
Z woli mych rodziców jestem niestety katolikiem, jednakże &amp;#8211; z własnej woli &amp;#8211; niepraktykującym. Nie ja jeden. Podobno nie ma takiej kategorii w świetle nauki kościoła katolickiego jak niepraktykujący katolik, prawdopodobnie po to by statystyki zwiększyć i takich jak ja na siłę niejako wrzucić do tej samej szufladki, by móc potem powiedzieć, że polska w 90% jest krajem katolickim!:D&lt;br /&gt;
Widzę, że dużo wody w Wiśle jeszcze upłynie zanim społeczeństwo w końcu się otrząśnie z tego średniowiecza (&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=oyLdAIxI6AY&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=oyLdAIxI6AY&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=oyLdAIxI6AY&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;). Póki co, zanim zostanę ogłoszony skurwysynem i publicznie spalony na stosie (bo druga opcja nie wchodzi w grę) lepiej sobie pomieszkam z dala od tego Kaczogrodu, bo tu nawet telewizji nie da się oglądać, żeby na drugi dzień nie miec bólu głowy gorszego niż po flaszce szkockiej.&lt;br /&gt;
P.S.: &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=akNs5JOhPVU&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 18:59:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>silentwings</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627916 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627907</link>
 <description>&lt;p&gt;widzę, ze i do Pana dotarły echa pyskówki na cmentarzu. &lt;br /&gt;
Jakoś tak dziwnie się składa, że właściwie znowu nie mam nic do dodania:)&lt;br /&gt;
I szczerze mówiąc obojętne jest mi, czy ktoś uważa ten dzień za ważny, czy nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zauważyłem pewną regułę; nie ma zgody na czczenie tego dnia przez, jak ich nazwałem na własny użytek, nowych tutejszych. To w nawiązaniu do nieokreślonych wspólnotowo; tych co zamieszkują w  na tym samym terenie, w tych samych granicach państwowych i mówią podobnym językiem, ale obojętni są na tradycję i kulturę narodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Święto dla nich jest wtedy gdy można się obśmiać i nachlać: złota kula dla Małysza &lt;br /&gt;
lub awans piłkarz do finałów MŚ. &lt;br /&gt;
Dni triumfu i radości. Na ten czas nasze miasta i wsie skąpane są całe w bioałoczerwonych flagach i rykach; Jeszcze Polska&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo już 15 sierpnia, taki dzień cudu nad Wisłą, nikogo nie rajcuje. Gdzieniegdzie tylko z obowiązku zwisa smętnie jakaś żałosna białoczerwona.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aby objąć cały intelektualny urok około- powstaniowych sporów, najlepiej   nabrać trochę dystansu i wyobrazić sobie greckie dyskusje o Termopilach. Prowadzone w tym duchu. Najlepiej z perspektywy dnia dzisiejszego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaraz coś o tym wystukam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 15:47:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator> yassa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627907 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627897</link>
 <description>&lt;p&gt;Za odpowiedź MAWowi z godz 9:35 &amp;#8211; czapka z głowy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z innej beczki &amp;#8211; z Panem to człowiek co chwila wpada w dysonans poznawczy. Ale to poza tematem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam w przededniu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 13:56:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator> griszeq</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627897 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627888</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;referent&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Cześć!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdaje się, że Marek Jurek chciał przetestować istnienie parytetu katolików przy zmianie konstytucji dot. aborcji. Okazało się, że wyłamali się ;))) Takie są te parytety ;) A wysocy zawsze mają przewalone. Jak dinozaury ;)&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jasne, jakby był parytet faktyczny 90% dla katolików, to nawet jakby się częśc wylamała to już wynik byłby inny. &lt;br /&gt;
Katolicyzm delikwenta o niczym nie przesądza, ale statystycznie daje większe szanse na to, że nie jest zwykłym skurwysynem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lecę!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 13:25:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Nicpoń</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627888 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Silent Wings</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627864</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;silentwings&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;ale do takich porównań i konkluzji by Pan nie doszedł, gdyby w swoim czasie nie podróżował. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Toteż ja, drogi kulego, nikomu podróżowania nie odmawiam. Niech &lt;strong&gt;se&lt;/strong&gt; jeżdżą, jak chcą. Ja nie jeżdżę. Nie widzę powodu. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I ja się z Panem całkowicie zgadzam: panny, wódka, krajobrazy prima sort. Innostrańcy to wieśniaki (przynajmniej ci angielscy).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; Nie tylko Angielczycy to wieśniaki. Ja ich jakoś tam lubię, mimo ich wieśniactwa. Moim zdaniem najbardziej wieśniackim krajem Europy jest Francja. Mówiąc w dużej przenośni- &amp;#8220;chamstwo i góralska muzyka&amp;#8221;. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na drugiej szali kładę jednak: wysokie podatki, niskie zarobki, bezrobocie, łapownictwo, szarą strefę, nepotyzm, Kaczory i ojca Rydzyka. No i wszystko jasne.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt; na drugiej szali &lt;strong&gt;czego&lt;/strong&gt;, że spytam? To widzisz w ogóle jakiś wybór? Ja nie. Mamy jednak zgodę co do tego, że &lt;strong&gt;wysokie podatki, niskie zarobki, bezrobocie, łapownictwo, nepotyzm&lt;/strong&gt;. Zgadzam się. I zapytuję, jakąż upatrujesz przyczynę tego nagannego stanu rzeczy? Samo się tak przecież nie zrobiło. Nie ma jednak zgody co do &lt;strong&gt;Kaczorów, ojca Rydzyka&lt;/strong&gt;. Jeśli to ja miałbym wskazać winowajców &lt;strong&gt;nepotyzmu, łapownictwa&lt;/strong&gt; itd. to trudno by mi wskazac na Kaczorów czy Ojca Inwestora. Nawet na Tuska trudno by wskazywać. On przecież tylko nieudolnie gra otrzymanymi kartami. Ale tych kart nie znaczyl ani nie produkował. Wracając do Kaczorów. Co konkretnego, co nie jest jedną z popularnych mantr, możesz zarzucić akurat Kaczorowi, że na niego wskazałeś? Że to taki feler. Albo co masz do Ojca Inwestora? Dajesz mu kasę? Dopłacasz do niego w podatkach? Wadzi ci to, że sobie telefonię dla moherów otworzył i babiny będa sobie paciorki online klepały? To jest taka tragedia? Co z tobą? A nie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; przypadkiem jest naszym większym problemem niż cały zastęp Ojców Inwestorów? Albo budowa dróg? Albo cokolwiek z tych rzeczy, które idą u nas jak po grudzie. A ciebie swędzi Ojciec Inwestor?&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 11:34:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Nicpoń</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627864 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627861</link>
 <description>&lt;p&gt;Romantyzm, bohaterstwo, czy szaleństwo?&lt;br /&gt;
One man show.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/mrQqDqOx3KY&amp;amp;hl=fr&amp;amp;fs=1&amp;amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak jakoś z powstańcza dyskusją mi się skojarzyło.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:52:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627861 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627857</link>
 <description>&lt;p&gt;Też jestem dumny. I z Samosierry również, mimo że szarżowali po pijaku. Mówimy o czymś zupełnie innym. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:22:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627857 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Monte Cassino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627856</link>
 <description>&lt;p&gt;masz referencie słuszność, przyszłości Polski ta bitwa nie zmieniła. ale jako Polak mam prawo być dumny z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;SUKCESU&lt;/span&gt; Polaków w miejscu, gdzie wcześniej nie udało się Brytyjczykom, Kanadyjczykom, Amerykanom, Hindusom i Kiwi z Nowej Zelandii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ja tak już mam, że od &amp;#8220;zwycięstw moralnych&amp;#8221; wolę zwycięstwa bezprzymiotnikowe. i tego nauczę swojej córki, jak ją kiedyś będe miał :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:20:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>MAW</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627856 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627854</link>
 <description>&lt;p&gt;A z tym Monte Cassino to Pan raczy żartować. To jest epizod bez znaczenia z punktu widzenia losów kraju. Coś jak szarża pod Samosierrą. Zdaje się, że nadajemy kompletnie na innych falach; nie dogadamy się.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:08:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627854 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>jak rozmywać, to rozmywać</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627852</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;referent&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Odpowiem u siebie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. Najlepsze są powstania wygrane. Powstania, które kończą się niepowodzeniem bądź wręcz klęską są gorsze. To jasne. Zjeżyłem się po Pana pierwszym komentarzu dlatego, że Pan zdaje się forsować tezę, że warte &amp;#8220;świętowania&amp;#8221; są tylko powstania wygrane; nad innymi trzeba spuścić zasłonę milczenia i ewentualnie osobiście (indywidualnie) zmówić modlitwę, czy też &amp;#8211; skoro nie interesują Pana katolickie dogmaty &amp;#8211; &amp;#8220;się zadumać&amp;#8221;. W każdym razie nie nadawać im znaczenia wspólnotowego.  Święto, to nie tylko festyn i śpiewanie piosenek. Świętuje się również wydarzenia tragiczne, smutne, które w sensie potocznym nie były sukcesem albo nie przyniosły wymiernych (namacalnych) korzyści. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;5. PW to przede wszystkim pamięć po poległych, symbol walki o niepodległą Polskę, uroczyste potwierdzenie, że tradycja narodowo-wyzwoleńcza i patriotyczna nie jest pustym mitem, ale ma realny kształt, który w tym wypadku przybrał formę tragedii. Oczywiście będą też tacy, zdaję sobie sprawę, dla których alternatywą tradycji niepodległościowej jest możliwość kupienia w sklepie ketchupu; którzy będą uczyli swoje córki, że grunt to się najeść i wyspać, a załatwianie spraw urzędowych w języku rosyjskim jest jak najbardziej naturalne, skoro w tym języku można dostać pozwolenie budowlane w miesiąc, a nie w dwa miesiące, kiedy załatwiało się w języku polskim. Oni mieszkają wśród nas, kilku nawet znam osobiście, będą pierwsi do tworzenia rządu kolaboracyjnego, jeśli &amp;#8211; nie daj Boże &amp;#8211; kiedyś do tego przyjdzie. To jest przykład skrajny, obok niego jest cała masa innych postaw, dla których punktem odniesienia jest PW.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;6. Nie ma dobrego momentu na &amp;#8220;świętowanie&amp;#8221; II wojny. My tam nie odnieśliśmy żadnych sukcesów. Zrujnowano nam kraju, wymordowano ludzi, wpadliśmy z jednej okupacji w drugą. PW jest zdarzeniem, które względnie najlepiej symbolizuje ten etap naszej historii. Rozumiem to jako święto-przestrogę, przypomnienie co się dzieje, kiedy jesteśmy w łapach Niemców i Rosjan. Z drugiej strony PW to kontynuacja zrywów powstańczych, zgoda &amp;#8211; nieudanych. Tylko co z tego? Tak nam się los układa, trochę za sprawą nas samych, ale nie wymażemy tego z historii i chyba nawet nie powinniśmy. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;nigdy i nigdzie nie napisałem, żeby nad PW &amp;#8220;spuszczać zasłonę milczenia&amp;#8221;. wrecz przeciwnie, trzeba mowić dużo i głośno. tak jak o innych ważnych wydarzeniach z historii najnowszej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zgadzam sie oczywiście, że II wojnę przegraliśmy. a jak już cokolwiek z niej świętować, to ZWYCIĘ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;STWO&lt;/span&gt; pod Monte Cassino (18.05.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;teraz dwa cytaty z dzisiejszego &amp;#8220;Dziennika&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;Wiesław Chrzanowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Należę do tych, w których powstanie wzbudza podziw dla poświęcenia ofiar, ich patriotyzmu. Natomiast uważam, że z punktu widzenia politycznego była to narodowa klęska.(...)Jednak olbrzymi koszt w porównaniu z zyskami jest nieporównywalny.&amp;#8221;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;Tomasz Nałęcz&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;1.08. jest ważny. To dzień refleksji, przestrogi. Jednak świętami państwowymi powinnismy czynić dni polskich zwcyięstw, a nie klęsk (...) Powstanie doprowadziło do jednej z najwiekszych klęsk narodowych. (...) Wyniszczenie elity narodu w przededniu konfrontacji z nowym komunistycznym totalitaryzmem było bezsensowne. (...) Jeśli organizmowi zagraża niebezpieczeństwo, to otwarcie żył i wypuszczenie najcenniejszej, zdrowej krwi, nie jest zabiegiem dobrym. A właśnie tak stało się w powstaniu.&amp;#8221;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pod obiema opiniami podpisuję się oboma rączkami (autorem pierwszej jest powstaniec)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:08:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>MAW</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627852 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627853</link>
 <description>&lt;p&gt;Opinia Chrzanowskiego jest jakoś tam uprawniona, tylko co z niej wynika? Co jest dalej? Chrzanowski uważa, że PW, które &amp;#8220;z punktu widzenia politycznego było klęską&amp;#8221;, nie powinno być upamiętnione szczególnie? Krytykuje pomysł ustawy? A jak krytykuje to z jakich pozycji i co w gruncie rzeczy krytykuje? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sprawie Nałęcza nawet nie chce mi się gadać. Kiedy wierny komuszy aparatczyk, w czasach kiedy nawet idioci zaczynali wypowiadać wierność sowieckim namiestnikom, poucza mnie dziś jak należy czytać historię Polski, bierze mnie pusty śmiech. Niech się cieszy, że może dalej pracować na UW. W normalnym warunkach zostałaby mu Akademia Świętokrzyska razem z Jaskiernią i Kikiem. Pomijam już fakt, że powtarza oklepane argumenty, a przez to i Pan nie wnosi nic nowego do sprawy. Rozumiem, że przywołując Nałęcza i Chrzanowskiego chciał się Pan podeprzeć argumentem z autorytetu. Autorytet Nałęcza kwestionuję.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:07:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627853 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;A. Nicpoń</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627850</link>
 <description>&lt;p&gt;Cześć!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdaje się, że Marek Jurek chciał przetestować istnienie parytetu katolików przy zmianie konstytucji dot. aborcji. Okazało się, że wyłamali się ;))) Takie są te parytety ;) A wysocy zawsze mają przewalone. Jak dinozaury ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 08:07:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627850 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Agawa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627849</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt; Agawa&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;referent&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Choć jest jednak kilka smutnych niespodzianek w tym obłędnym pędzie za Francją. Wolałbym, żebyśmy nauczyli się od nich robić wino, ale co ja mogę...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jestem dziwnie spokojny, że wspomniana grupa 10% wkrótce zadba o swoje prawa, odkręci wiekową dyskryminację. Załatwią podręcznik o pingwinach i zaczną kampanię parytetową ;) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale, ale&amp;#8230; tak do końca nie wiem, czy możemy o tym swobodnie mówić. Pewnie w innych krajach o aktywistach gejowskich więcej się milczy. Tylko u nas dzicz. Skond my się bierzem?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Homoseksualisci nie potrzebują ustawy by piastować wysokie stanowiska w rządzie francuskim:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Roger Karoutchi, sekretarz Stanu &lt;br /&gt;
Frédéric Mitterrand, minister Kultury&lt;br /&gt;
Bertrand Delanoe, burmistrz Paryza&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Szczęść im Boże. U nas też nie potrzebują. Piastują bardzo wysokie stanowiska i ważne stanowiska, i wpływowe stanowiska&amp;#8230; Strasznie zdolni. Wszystko dzięki pracy i szczęściu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 07:56:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627849 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;MAW</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627848</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;MAW&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;referent&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Niech Pan zadzwoni do Benedykta &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XVI&lt;/span&gt; i powie mu, żeby świętować tylko dzień narodzenia Pańskiego, ale dzień śmierci już nie. Potem można jeszcze dzień zmartwychwstania. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest Pan dla mnie dużą tajemnicą. Skrzyżowanie klasycznego wykształciucha z osobą często dobrze jarzącą (np. w sprawie oceny mordów popełnianych na Polakach przez ubeków i sędziów pochodzenia żydowskiego). Niech się Pan uzgodni, bo momentami to zabawnie wygląda. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;referent&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. nie wdaję sie w katolickie dogmaty, bo to nie moja bajka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. ktoś tu slusznie napisał &amp;#8211; nie świetuję się klęsk. na całe szczęście nie uczyniliśmy świętem 1.09., choć żolnierze września 1939 walczyli w sprawie 100% słusznej, bili sie dzielnie, i zadali wrogowi poważne straty (15 000 Niemców tej kampanii nie przeżyło). liczy się wszak rezultat &amp;#8211; przegrana wojna i utracona niepodległość.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. nie myl referencie dwóch rzeczy &amp;#8211; szacunku dla poległych i krytycznego spojrzenia na panów generałów. ja osobiścię cenię odwagę KAŻ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DEGO&lt;/span&gt; żołnierza walczącego za Polskę, niezależnie od czasu i miejsca. bo oni narażali (i tracili) WŁ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ASNE&lt;/span&gt; życie. co mi nie przeszkadza być bardzo krytycznym wobec polskich powstań (wyjątkiem wielkopolskie), które przynosiły tylko śmierć, zniszczenia i represje, a skutków politycznych żadnych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. wiesz na czym polega tragedia powstania warszawskiego ? ano poszli młodzi Polacy walczyć o wolność, tylko że owo powstanie nie przybliżylo jej ani o centymetr. doprowadziło za to do zniszczenia stolicy, śmierci 150 tys. ludzi, i znakomicie ulatwilo robotę naszym wrogom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;5. w pełni też zgadzam się ze Szczęsnym &amp;#8211; ludzie, którzy zgineli w powstaniu, o wiele bardziej przydaliby się krajowi żywi (od siebie dodam &amp;#8211; gdyby dożyli czasów po 1956).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;6. na forum Legii przeczytałem o sobie bardzo podobną opinię, ktoś mi uczenie pojechał Sienkiewiczem &amp;#8220;Widno w tym człowieku tyle dobrego, co i złego siedzi, a  wszystko tak wymieszane, że nie odróżnisz &amp;#8220; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam, MAW&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Odpowiem u siebie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przede wszystkim jak przeważnie zadziwia mnie i trochę bawi fakt, że pisze się do mnie teksty, które nie mają nic wspólnego z moimi wypowiedziami, a są raczej autoprezentacją, spowodowaną &amp;#8211; chyba &amp;#8211; potrzebą wygadania się na zadany samemu sobie temat. I tak: nigdzie nie myliłem krytycznego spojrzenia na generałów i szacunku do poległych, bo nigdzie o tym nie pisałem; nie kwestionowałem tragedii powstania (przy okazji, nieco wiem na czym ta tragedia polegała, a ofiar śmiertelnych było niestety dużo więcej); nie wypowiadałem się o większej &amp;#8220;przydatności&amp;#8221; żywych niż umarłych. Do kogo więc te uwagi? Ale w porządku, uporządkujmy, skoro tak się zaczęło. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Potwierdzam, że nie widzę niczego złego ani niegodnego w tym, żeby oceniać motywy, trafność decyzji, szanse, potrzebę itd. wybuchu PW. Tylko że to jest dyskusja na zupełnie innym poziomie, niż emocjonalne ujadanie nad grobami powstańców w rocznicę wybuchu PW i plucie na generałów, których w ogóle to najlepiej powinna rozliczyć prokuratura. To są inne porządki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. Jestem w grupie tych, którzy uważają PW za błąd. Oceniam to oczywiście z dzisiejszej perspektywy, w zasadniczym stopniu poprzez tragiczne skutki, niemniej, gdybym &amp;#8211; teoretyzuję &amp;#8211; miał wpływ na wybuch powstania i wybór, poprzez który udałoby się uniknąć aż takiej tragedii, podjąłbym inną decyzję. Krytycznie oceniam romantyczną interpretacje pojęcia &amp;#8220;odpowiedzialności&amp;#8221;, zwłaszcza, gdy spoczywa ona na osobach kierujących życiem narodu. Zarazem utożsamiam się z tą tradycją. Jak Pan widzi mamy paradoks, choć nie do końca. Robię te zastrzeżenia, bo &amp;#8211; jak wspomniałem &amp;#8211; takie i tym podobne rozważania zawsze są narażone na błąd ahistoryzmu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Czymś innym jest &amp;#8220;inteligencka&amp;#8221; debata o trafności PW, a czymś innym zaakceptowanie go, jako jednego z etapów walki o niepodległość, kiedy już się dzieje, a potem kończy. Moja opcja przegrała, ale to nie oznacza, że PW ośmieszam, wyszydzam, odsądzam od czci i wiary. Przecież młodzi ludzie nie poszli umierać, bo mieli taki kaprys i znudziła im się codzienność. Powstanie było po coś, było reakcją na obiektywną sytuację, w której się znaleźliśmy. Ci ludzie walczyli o niepodległość kraju, a nie o obniżenie akcyzy na papierosy albo podwyższenie ceny zboża.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. Najlepsze są powstania wygrane. Powstania, które kończą się niepowodzeniem bądź wręcz klęską są gorsze. To jasne. Zjeżyłem się po Pana pierwszym komentarzu dlatego, że Pan zdaje się forsować tezę, że warte &amp;#8220;świętowania&amp;#8221; są tylko powstania wygrane; nad innymi trzeba spuścić zasłonę milczenia i ewentualnie osobiście (indywidualnie) zmówić modlitwę, czy też &amp;#8211; skoro nie interesują Pana katolickie dogmaty &amp;#8211; &amp;#8220;się zadumać&amp;#8221;. W każdym razie nie nadawać im znaczenia wspólnotowego. To jest bardzo bałamutne i niestety słabiuteńkie. Święto, to nie tylko festyn i śpiewanie piosenek. Świętuje się również wydarzenia tragiczne, smutne, które w sensie potocznym nie były sukcesem albo nie przyniosły wymiernych (namacalnych) korzyści. Pamięć po zmarłych, który walczyli w imię wspólnoty zaliczam do momentów, które spełniają kryterium &amp;#8220;uroczystości&amp;#8221;, o ile wiążą się z nimi dodatkowe okoliczności (zob. dalej). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;5. PW to przede wszystkim pamięć po poległych, symbol walki o niepodległą Polskę, uroczyste potwierdzenie, że tradycja narodowo-wyzwoleńcza i patriotyczna nie jest pustym mitem, ale ma realny kształt, który w tym wypadku przybrał formę tragedii. Oczywiście będą też tacy, zdaję sobie sprawę, dla których alternatywą tradycji niepodległościowej jest możliwość kupienia w sklepie ketchupu; którzy będą uczyli swoje córki, że grunt to się najeść i wyspać, a załatwianie spraw urzędowych w języku rosyjskim jest jak najbardziej naturalne, skoro w tym języku można dostać pozwolenie budowlane w miesiąc, a nie w dwa miesiące, kiedy załatwiało się w języku polskim. Oni mieszkają wśród nas, kilku nawet znam osobiście, będą pierwsi do tworzenia rządu kolaboracyjnego, jeśli &amp;#8211; nie daj Boże &amp;#8211; kiedyś do tego przyjdzie. To jest przykład skrajny, obok niego jest cała masa innych postaw, dla których punktem odniesienia jest PW.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;6. Nie ma dobrego momentu na &amp;#8220;świętowanie&amp;#8221; II wojny. My tam nie odnieśliśmy żadnych sukcesów. Zrujnowano nam kraju, wymordowano ludzi, wpadliśmy z jednej okupacji w drugą. PW jest zdarzeniem, które względnie najlepiej symbolizuje ten etap naszej historii. Rozumiem to jako święto-przestrogę, przypomnienie co się dzieje, kiedy jesteśmy w łapach Niemców i Rosjan. Z drugiej strony PW to kontynuacja zrywów powstańczych, zgoda &amp;#8211; nieudanych. Tylko co z tego? Tak nam się los układa, trochę za sprawą nas samych, ale nie wymażemy tego z historii i chyba nawet nie powinniśmy. Kawał naszej historii to walka o niepodległość. Temat na inną okazję, zwrócę tylko uwagę że porównywanie PW do 1 września, czy kampanii wrześniowej jest nieporozumieniem, szkoda że nie widzi Pan niestosowności tej manipulacji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;7. Innymi słowy &amp;#8211; PW to ważny dzień w życiu Narodu, w wymiarze wspólnotowym; wydarzenie jak powstanie styczniowe, czy listopadowe, ale z faktu bliskości czasowej i aktualności odniesień, to PW powinno być potwierdzonym państwowo świętem. Niekoniecznie, żeby urządzać dyskoteki. Nie musi być nawet dnia wolnego od pracy; wystarczy spetryfikować samo jego istnienie, żeby nawet ci, którzy chcą zapomnieć albo mają słabą pamięć, musieli sobie regularnie przypominać, co wydarzyło się sierpniu. Również to bydlę, kolaborant &lt;em&gt;in spe&lt;/em&gt;, który w tym czasie będzie zapewne grillował. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech więc Pan przyjmie do wiadomości, że będę utożsamiał się z tą tradycją, która PW przechowuje, a nie z niego kpi, czy usuwa do piwnicy, mimo że jestem bardziej pragmatyczny niż Mickiewicz w &amp;#8220;Dziadach&amp;#8221;. Inne postawy przyjmuję ze zrozumieniem ale niekoniecznie akceptuję. Zwłaszcza, gdy są bałamutne i niespójne. O kanaliach i przygłupach szkoda z kolei gadać.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Jul 2009 07:35:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627848 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>krótko</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627841</link>
 <description>&lt;p&gt;punkty za słuszne (robotniczo-chlopskie) pochodzenie to już kiedyś przerabialiśmy. punkty za słuszna płeć byłyby podobnie &amp;#8220;madrym&amp;#8221; pomysłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Maggie Thatcher ani Angela Merkel parytetów nie potrzebowały. Ale tak to już jest, że nieudacznicy wszelkiej maści uwielbiaja skomleć o &amp;#8220;dyskryminacji&amp;#8221;, zamiast powalczyć jak równy z równym.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 23:29:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>MAW</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627841 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie </title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627814</link>
 <description>&lt;p&gt;W kontekście Pańskiego komentarza, do mojego komentarza, nie mogą nic dodać, czy też prawda nic ująć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic nie poradzę, że zgadzam się z każdym słowem, czyli jakby na to nie patrzeć z Pańską opinią się zgadzam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 18:58:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627814 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tak, panie Nicpoń,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627813</link>
 <description>&lt;p&gt;ale do takich porównań i konkluzji by Pan nie doszedł, gdyby w swoim czasie nie podróżował. I ja się z Panem całkowicie zgadzam: panny, wódka, krajobrazy prima sort. Innostrańcy to wieśniaki (przynajmniej ci angielscy). Na drugiej szali kładę jednak: wysokie podatki, niskie zarobki, bezrobocie, łapownictwo, szarą strefę, nepotyzm, Kaczory i ojca Rydzyka. No i wszystko jasne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 18:51:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>silentwings</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627813 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627796</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;referent&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Choć jest jednak kilka smutnych niespodzianek w tym obłędnym pędzie za Francją. Wolałbym, żebyśmy nauczyli się od nich robić wino, ale co ja mogę...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jestem dziwnie spokojny, że wspomniana grupa 10% wkrótce zadba o swoje prawa, odkręci wiekową dyskryminację. Załatwią podręcznik o pingwinach i zaczną kampanię parytetową ;) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale, ale&amp;#8230; tak do końca nie wiem, czy możemy o tym swobodnie mówić. Pewnie w innych krajach o aktywistach gejowskich więcej się milczy. Tylko u nas dzicz. Skond my się bierzem?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Homoseksualisci nie potrzebują ustawy by piastować wysokie stanowiska w rządzie francuskim:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Roger Karoutchi, sekretarz Stanu &lt;br /&gt;
Frédéric Mitterrand, minister Kultury&lt;br /&gt;
Bertrand Delanoe, burmistrz Paryza&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 16:27:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627796 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>silent wings</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627787</link>
 <description>&lt;p&gt;o tych economy liniach to tylko teoretyzowałem. Ja nigdzie nie latam samolotami, ani nigdzie nie jeżdzę w dowolny inny sposób. Po latach szwędania się po świecie uznałem bowiem, że bez sensu jest jeździć gdziekowliek z następujących przyczyn:&lt;br /&gt;
1. Tu jest najlepiej, najładniej, panny najurodziwsze i żarcie najlepsze. O najcudowniejszych krajobrazach nie wspominając.&lt;br /&gt;
2. Wódka wszędzie wali w dekiel tak samo, więc bez sensu sie tłuc pół świata, żeby zabalować. &lt;br /&gt;
3. Innostrańcy to wieśniaki, które nie znają polskiego.&lt;br /&gt;
Sam więc widzisz, że szykany Ryanairu mi nie straszne. &lt;br /&gt;
Co do parytetów dla katolików. Myślę, że jest zbyt postepowy, czyli wyskakujesz przed szereg. Poczekajmy aż kobiety zażądają uszczegółowniea parytetu dla: tych z nadwagą, z celulitem, po cesarce, rudych, bitych przez mężów itd. Wtedy pokombinujemy nad tym, żeby i u katolików wszystko doprecyzować. Ale, póki co, nie ma co szarżować. Wystarczy cenzus wiary. I 90% miejsc w sejmie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 15:15:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator> Nicpoń</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627787 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Nicpoń,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627775</link>
 <description>&lt;p&gt;niech się Pan tak z tym swoim wzrostem nie obnosi, bo jeszcze Panu to może zaszkodzić, ja słyszałem że linie Ryanair mają wprowadzić &amp;#8220;parytety&amp;#8221; dla osób o wadze lekko ponadprzeciętnej (dla nich bilety będą droższe), może potem o zgrozo! przymierzą się do ustalenia &amp;#8220;parytetów&amp;#8221; dla osób o ponadprzeciętnym wzroście!&lt;br /&gt;
A jeśli chodzi o parytety dla katolików w sejmie, to ja jeszcze proponuję ustalić parytety dla katolików skrajnych, umiarkowanych, praktykujących, niepraktykujących i heretyków ;).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 14:20:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>silentwings</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627775 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/referent/59891.html#comment-627770</link>
 <description>&lt;p&gt;ja jestem za, tzn. za parytetami. Konkretnie za parytetem dla facetów o wzroscie 196cm, 100kg, brunet, rasa kaukaska (jak piszą nieomylni Jankesi). Patrze po naszym parlamencie i widze, że nie jestem przez nikogo reprezentowany. &lt;br /&gt;
To skandal i coś z tym nalezy zrobić!&lt;br /&gt;
Wg danych &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WHO&lt;/span&gt; (raport nr 74/XCSD32BC/09) ilość mężczyzn odpowiadających podanemu wyżej wzorcowi szacuje się w Priwiślańskiej Guberni na ca. 7%. A to jest, prosze szanownego Referenta lepiej niż PSL!!! &lt;br /&gt;
My, wysocy, mamy także swoje problemy społeczne. Prosze sobie wyobrazić mordęgę podróży samolotem klasą economy!&lt;br /&gt;
Albo oczekiwanie w kolejce w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; na tych małych, błękitnych zydelkach z plastyku. To jest katownia, proszę Referenta.Że tak się wyrażę, dupę jeszcze jest jak posadzić ale nie ma co z nogami podziać. &lt;br /&gt;
I to są konkrety, prosze Referenta a nie jakieś gender studies. &lt;br /&gt;
Więc parytety jak najbardziej.&lt;br /&gt;
Myślę, że można by tez zrobić parytety dla katolików. Ponoć w społeczeństwie naszym wystepuje dany katolik aż w przeszło 90% co nijak nie ma odzwierciedlenia w składzie sejmu. Czy to nie jest aby dyskryminacja?&lt;br /&gt;
I prosze mi nie mówić, że jak katolicy chca głosowac na katolików to mogą. Kobiety tez moga na kobiety a jakoś nie głosują i parytet im potrzebny.&lt;br /&gt;
Ukłony, wracam do roboty&lt;br /&gt;
Pa!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 30 Jul 2009 13:07:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Nicpoń</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 627770 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
