<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Obraza ludzkich uczuć czy samego Boga?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Obraza ludzkich uczuć czy samego Boga?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Dariuszu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629510</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;antos&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;O doznaniach i uczuciach&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Doznania zmysłowe (wrażenia) mogą przekształcić się w uczucia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Doznanie zmysłowe, nie jest stanem umysłu, tylko stanem układu nerwowego. Natomiast uczucie jest stanem umysłu. Te zjawiska są w pewnym stopniu powiązane, ale nikt nie wie jak, więc stwierdzenie o przechodzeniu jednych w drugie jest mocno nieuzasadnione.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Np. są przykre lub przyjemne i na ich podstawie tworzą się pożądania (kogoś, czegoś).&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jaką kategorią zjawiska jest pożądanie? Czy to jest uczucie czy coś innego.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Tak to przynajmniej widział o. Jacek Woroniecki, na którym w tych kwestiach zwykle polegam.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Psychologia w wydaniu kościelnym jest dosyć archaiczna, a współczesna psychologia akademicka też nie daje sobie rady z tym zagadnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Być może w ferworze pisania użyłem zbyt wieloznacznego określenia w kontekście artykuliku, ale chciałem przez to podkreślić, że uczucia mają zmysłowo-popędliwe pochodzenie i naturę.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Rozumiem, że chodziło Panu o popędową naturę, niemniej tak jak pisałem wyżej, związek psychiki z mózgiem jest bardzo niejednoznaczny i wszelkie próby wyjaśnienia tego związku są co najmniej wątpliwe, jak dotąd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Aug 2009 19:32:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629510 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm, autorze, nie rozumiem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629479</link>
 <description>&lt;p&gt;zupełnie, jak mozna obrazic Boga i skąd maluczcy wiedzą o tym, że Bóg został obrazony?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Komunikuje to panu, mi czy komukolwiek?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem, ale  taka wiedza o tym, że Bóg został obrażony i że w ogóle Boga mozna obrazic to miu wygląda na jakieś przypisywanie sobie  prawie boskiej mocy oceniania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O wiele sensowniejsze sa juz same uczucia religijne, znaczy rozumiem, że mozna je obrazić.&lt;br /&gt;
Nie uważam jednak, by np. panstwo miało szczególnie chronić te uczucia, bo niby z jakiego powodu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moich uczuć patriotycznych się nie chroni i politycy kaleczą język polski np. strasznie.&lt;br /&gt;
Jakoś wątpie bym wygrał proces, że np. panowie Gosiewski czy kaczyńscy, bełkocząc, sepleniąc i robiąc błędy obrażają mnie jako Polaka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego dziwi mnie, że ochronie specjalnej podlegają uczucia religijne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inna sprawa, że ci obrażacze tych uczuć to w większości pseudoskandaliści i miernoty,którzy nie potrafia stworzyć żadnego wielkiego dzieła i wieszają coś na krzyżu czy wkładają  gdzies krzyż czy flagi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle że karać za nieudolność artystyczną?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam acz tekstem zdziwiony żem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Aug 2009 21:16:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629479 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O doznaniach i uczuciach</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629429</link>
 <description>&lt;p&gt;Doznania zmysłowe (wrażenia) mogą przekształcić się w uczucia. Np. są przykre lub przyjemne i na ich podstawie tworzą się pożądania (kogoś, czegoś). Tak to przynajmniej widział o. Jacek Woroniecki, na którym w tych kwestiach zwykle polegam. Być może w ferworze pisania użyłem zbyt wieloznacznego określenia w kontekście artykuliku, ale chciałem przez to podkreślić, że uczucia mają zmysłowo-popędliwe pochodzenie i naturę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Aug 2009 05:10:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>antos</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629429 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@All</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629285</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy ktoś dalibóg może mi łaskawie wyjaśnić, dlaczego spośród licznych uczuć i emocji ludzkich właśnie owe &amp;#8220;uczucia religijne&amp;#8221; powinny zasługiwać na jakąś szczególną ochronę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli tak, to czy &amp;#8220;uczucie świeckości&amp;#8221; mieści się w definicji uczuć religijnych? Czy w związku z tym publiczna obecność zjawisk religijnych &amp;#8211; mszy, procesji, brzęczenia kościelnych dwonów o szóstej rano &amp;#8211; nie obraża np. moich uczuć w równym stopniu, co rzeczony koncert Madonny &amp;#8211; Katolików czy Chrześcijan?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponadto wydaje mi się, że ludzie wierzący uważają się za obdarzonych jakimś tytułem własności intelektualnej pewnych symboli, które jednak &amp;#8211; z wielu powodów można traktować jako znajdujące się w obrębie tzw. public domain. Symbole te &amp;#8211; poprzez wielowiekową obecność w kulturze obrosły licznymi znaczeniami, z których wiele wykracza poza wąskie rozumienie danej religii. Krzyż nie jest już zatem li tylko drzewem, na którym ukrzyżowano Chrystusa, nie jest już tylko symbolem Chrześcijaństwa, lecz stał się &amp;#8211; w obrębie naszej kultury &amp;#8211; symbolem religijności w ogóle. Roznegliżowana kobieta na krzyżu oznacza zatem przemianę naszej kultury, w której symbolika seksualna wypiera symbolikę religijną a cała sfera tradycyjnie rozumianej religijności jest wypierana ze społecznej świadomości przez inne rodzaje wrażliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ludzie wierzący nie mają jednak &amp;#8211; moim zdaniem &amp;#8211; żadnego prawa do wyłączności symboli religijnych, które w sferze publicznej się znajdują &amp;#8211; podobnie jak ateiści nie są wyłącznymi dysponentami pozostałej części będących w publicznym użyciu symboli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobne rozumowanie dotyczy również symboli narodowych. W tym sensie polska flaga wsadzona przez Raczkowskiego w psią kupę była jak najbardziej na miejscu. Raczkowski nie użył jej bowiem jako symbolu państwa, lecz raczej jako symbolu pewnej kondycji społecznej Polaków, do czego &amp;#8211; jako artysta &amp;#8211; miał pełne prawo.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Aug 2009 08:50:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Ziggi</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629285 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Dariuszu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629279</link>
 <description>&lt;p&gt;Emocje nie są doznaniami zmysłowymi. Zatem powinien się Pan zdecydować o jaki rodzaj uczuć Panu chodzi. Czy mowa o uczuciu ciepła, zimna, jakie można podciągnąć pod odczucia zmysłowe, czy chodzi o uczucia do kogoś, czegoś, jakie są formą emocji?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Aug 2009 04:35:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629279 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629263</link>
 <description>&lt;p&gt;Problem jest szerszy i nie chodzi tylko o Madonnę. Ale w przypadku omawianej piosenkarki zgoda &amp;#8211; bojkot jest pewnym rozwiązaniem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 14 Aug 2009 15:07:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>antos</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629263 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Darku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629261</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli katolik nie ma milczeć, to pojawia się pytanie w jaki sposób.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja bym bojkotowała Madonnę (przykładowo), bardzo konsekwentnie. Nie kupowałabym płyt, biletów na koncerty, produktów przez nią reklamowanych i sygnowanych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ten sposób nie milczałabym, dając świadectwo.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 14 Aug 2009 12:31:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629261 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>W czym problem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629236</link>
 <description>&lt;p&gt;Tu nie chodzi o priorytety Pana Boga, ale o problem: czy katolik ma milczeć, gdy bluźni się Bogu? Moim zdaniem nie może milczeć. Choćby dlatego, że jest to przejawem tchórzostwa i rodzajem Piotrowego zaparcia się Chrystusa. Są jeszcze inne argumenty stricte teologiczne, ale na świeckim forum bezpieczniej będzie ich nie używać.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 14 Aug 2009 04:07:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>antos</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629236 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To ja z innej strony</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629214</link>
 <description>&lt;p&gt;Kto tak naprawdę wierzy, że Bóg zajmuje się takimi drobiazgami jak koncert Madonny? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem, mam inną perspektywę, ale zupełnie nie rozumiem tego zamieszania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemal rok temu napisałam tekst, którego jak dotąd nie opublikowałam, a którego tytuł mógłby brzmieć &lt;em&gt;Spróbujcie obrazić uczucia religijne buddysty&lt;/em&gt; .&lt;br /&gt;
Na moje oko się nie da.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc pytam w przestrzeń, dlaczego? Skąd ta różnica?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moim zdaniem sedno tkwi w tym, że katolicy w Polsce walczą za (w znaczeniu zamiast) Boga, który to Bóg znakomicie umie się obronić, a najprawdopodobniej wcale nie zamierza, z powodu posiadania ważniejszych spraw  na głowie. Mam nadzieję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Naprawdę mam nadzieję, że koncert Madonny na Bemowie, nie jest priorytetem na liście Boga.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 13 Aug 2009 20:47:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629214 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Darku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629208</link>
 <description>&lt;p&gt;Prawo stanowione mam w tym względzie w &amp;#8220;głębokim&amp;#8221; poważaniu. Tak jak inne tego typu prawa wywalczone przez lobbystów i zakonotowane przez usłużnych prawników.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tu chodzi o zwykłą, ludzką przyzwoitość i do tego nie potrzeba było kiedyś sankcji prawnych.&lt;br /&gt;
Takiej Dodzie można było powiedzieć, że jej iQ nie idzie w parze z jej karierą. A Madonnie, że zaczęła się kończyć lata temu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz, bo jakieś dupki wymalowały sobie jakieś &amp;#8220;prawo&amp;#8221;, mamy to, co widać.&lt;br /&gt;
A że widać żałość? &lt;br /&gt;
Jakie dupki takie prawo&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 13 Aug 2009 19:56:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629208 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Autor</title>
 <link>http://tekstowisko.com/antos/59964.html#comment-629205</link>
 <description>&lt;p&gt;Obrażanie uczuć religijnych, to nie jest obrażanie Boga. To obraza uczuć ludzi, którzy są chronieni przez prawo państwowe dlatego, bo dobrem (wartością) &amp;#8211; z punktu widzenia prawa państwowego i ładu społecznego, który ma ono zapewniać  &amp;#8211; jest poszanowanie indywidualnej i zbiorowej wiary w Boga oraz kultu religijnego. Prawo państwowe nie chroni Boga, chroni ludzi i ich religijną tożsamość. W Iranie owszem, u nas &amp;#8211; nie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 13 Aug 2009 19:42:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 629205 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
