<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Na marginesie wojny &amp;amp;quot;krzyżowej&amp;amp;quot;&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Na marginesie wojny &quot;krzyżowej&quot;&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Jak można miec fałszywe - Panu Maciejowskiemu i Poldkowi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637251</link>
 <description>&lt;p&gt;Zwyczajnie. Na metryce chrztu oprócz imienia jest też nazwisko. I ta metryka to jest dokument papierowy, którym potem, w życiu, przy rożnych okazjach trzeba wymachiwać. I dla każdego urzędasa, i cywilnego, i kościelnego, imię, bez nazwiska, byłoby do niczego. A nazwisko na mojej metryce. bylo nie tylko fałszywe, ale jeszcze napisane z błędami, odręcznie, przez niemieckiego księdza. Był to rok 1943 grudzień. Obóz pracy o zaostrzonym rygorze. W samym sercu Niemiec. W każdym razie, w wiele lat potem, przyszło nam z żoną do głowy, że może jednak weźmiemy ślub kościelny? Poszedłem z tym ciekawym dokumentem do proboszcza. 1972 albo 1973 rok. Grzecznie mnie nawet wysluchał. Dokument obejrzał. Na jednej stronie formalna metryka urodzenia &amp;#8220;cywilna&amp;#8221; wystawiona przez tamtejszy Amt, a z drugiej, odręcznie napisana metryka chrztu. W końcu ksiądz westchnął i zdecydował  &amp;#8211; LIPA! To nie twoja metryka, synu.  Tak więc mam niejako kościelne potwierdzenie lipy. Przeszła nam ochota na ślub kościelny i jakoś, już ponad cztedziesci lat obywamy siię bez tego. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Do czytania i nieczytania Biblii, to powtórzyłem akurat to, co nam ksziądz katecheta na religii w ósmej, lub dziewiatekj klasie ogólniaka (1959 rok) powiedział i pokazał. Z wyraźnym zaznaczeniem,  że dozwolone jest tylko to, co ma imprimatur i takowe pokazał  gdzie się mieści. I że najwazniejsze to są te komentarze do treści ewangelii. A na marginesie, to religię mieliśmy wtedy normalnie, w szkole. W klasach. &lt;br /&gt;
Religia &amp;#8211; to wspólnota&amp;#8230; Skracam. Jak tylko mogę, to unikam współnot. dla mnie osobiście  &amp;#8211; kosztowne jak nie wiem co.&lt;br /&gt;
Dostęp do Biblii, za komuny blokowali nie komuniści &amp;#8211; bo ja w 1961, zupełnie normalnie, w księgarni w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu kupiłem sobie Biblię. Bez Imprimatur. Za złotówki.  5 min spacerku od komitetu centralnegpo &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PZPR&lt;/span&gt;. I mam ją do dzisiaj. Oczywiście, po polsku. Czasem ją czytuję.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 25 Nov 2009 15:50:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marrysk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637251 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637181</link>
 <description>&lt;p&gt;Właśnie przykład osobisty jest tajemnicą metody harcerskiej/skautowej. Niemniej, to nie rodzina jest substytutem harcerstwa, tylko prędzej harcerstwo substytutem rodziny. Oczywiście mowa o porządnym harcerstwie, gdzie kadra nie wyznaje zasady podwójnych standardów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam ciesząc się, że się zrozumieliśmy&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Nov 2009 20:15:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637181 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Ryszardzie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637172</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;marrysk&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Z tym obdarowaniem mnie nazwiskiem i imieniem  na chrzcie, &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na chrzcie (przynajmniej u Katolików) nadają tylko imię, nazwisko nie ma żadnego znaczenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Mój Pan B. mnie lubi. I ja jego też. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To dobrze. Chociaż ja mam wrażenie, że mnie czasem lubi a czasem nie.. . A ja.. , też czasem się wkurzam na Niego ale mi szybko przechodzi &amp;#8211; znaczy wstyd mi, że się wkurzam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Religia to nie wiara. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;
Rzeczywiście nie. Można znać 49 religi i być niewierzącym. Można być teologiem niewierzącym. Można znać zasady gry w piłkę i nigdy w piłkę nie zagrać... &amp;#8211; to podobna różnica wg mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Religia, wedle mnie, to instrument pozwalajacy różnym kościołom i instytucjom religijnym, rządzić ludźmi, wykorzystując ich wiarę. Podobno to rządzenie ma na celu moje dobro. Głównie to pośmiertne.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Religia to wspólnota a ludzi wierzących wziąwszy pod uwagę wszystkich wyznawców danej religii. Zaś Religia w sensie kanonicznym jest spisaną na papierze  treścią wiary. Albo przyjętą przez wspólnotę treściami wiary.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Tak więc dla mnie religia, to nie wiara, i żaden kościół, to nie Pan B. I pacierz, to nie modlitwa. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;To zależy jak Pan rozumie modlitwę. Dla Pana pacież nie a dla mnie &amp;#8220;pacierz&amp;#8221; będzie jedną z jej form. Forma modlitwy to rzecz wtórna. Ja lubię takie stwierdzenie: każdy niech się modli jak umie najlepiej. A najlepsza modlitwa to życie wg wyznawanej Wiary.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Już nie wspomnę o czyms takim, co ma najmniej współnego z Pismem Świętym , a nazywa się Katechizmem. Zresztą, Katechizm, to dość nowiutki wynalazek. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Katechizm to skrócona forma zasad wiary. Stworzona jak podręczny słownik nauki lub korzystania z danego języka &amp;#8211; Synteza teologiczna zasad wiary. PISmo św. jest jego źródłem. Wiara Katolicka bez Pisma św. nie istnieje.. &amp;#8211; nie ma jej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A co młodszym przypomnę, że prawowiernemu polskiemu katolikowi, samodzielne czytanie Pisma Świętego,  do lat sześćdziesiatych ub. wieku bylo zakazane. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zakazane nigdy nie było ale językiem Mszy św. była łacina.. &amp;#8211; pozostałość po cesarstwie rzymskim &amp;#8211; język na terenie cesarstwa w którym rozwijało się dynamicznie chrześcijaństwo od edyktu mediolańskiego. Zatem Mszę św. odprawiano w tymże języku zaś Biblii nie zabraniano czytać. Ks. Jakub Wujek przetłumaczył Biblię dłuuugo wcześniej niż zaczęto myśleć o II soborze watykańskim. A więc już po polsku przed soborem można było sobie czytać. A w czasach komuny &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WIELKI&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BRAT&lt;/span&gt; dbał o to aby nic nie rozpowszechniać &amp;#8220;opium dla ludu&amp;#8221; więc Biblia nie uśmiechała się z zza witryn księgarni i sklepików lecz funkcjonowała w II obiegu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A już jak ktoś by chcial Ewangelię wtedy poczytać, to tylko taką wersję, która miała osobiste komentarze władnego biskupa na każdym marginesie.  A miały być tylko dwie uwagi.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miał Pan Biblię ks.Jakuba Wujka w ręku? Obawiam się, że nie. Zaś każdy przekład musi być zatwierdzony przez Kościół. Jednak warto pamiętać, że np. badania nad Biblią: jej przekładami, badania hostoryczne, lingwistyczne, archeologiczne i doprowadzenie jej do ówczesnej postać to badania nie tylko katolików ale ewangelików, i innych wspólnot chrześcijańskich. Ostatnio nawet Świadkowie Jehowy posługują się Biblią Tysiąclecia mimo, że przez lata ogłaszali wszem i wobec, że to zmanipulowany przekład Chrześcijan.. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;
************************&lt;br /&gt;
W poszukiwaniu światła w szarej codzienności.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Nov 2009 19:45:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637172 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637169</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Rodzice lubią zwalać na kolegów, szkołę i wszystko inne skutków swoich błędów wychowawczych. To jest uspokajanie sumienia, ale nie ma niczego wspólnego z rzeczywistym wpływem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Metoda wychowania skautowego/harcerskiego była stosowana w harcerstwie dość dawno temu. Zatem bycie w harcerstwie teraz, nie gwarantuje żadnej pozytywnej zmiany. Jak już pisałem, nie każdy wpływ, jest wychowaniem. Wychowanie to kształtowanie osobowości, a konkretnie struktury odpowiedzialnej za normy i tu trzeba mieć niesamowitą pozycję u wychowanka, żeby móc marzyć o kształtowaniu tejże struktury. Taką pozycję mają z natury rodzice. Jeśli drużynowy harcerski przestrzega metodyki harcerskiej (oryginalnej, a nie socjalistycznej), to ma szansę stać się takim wzorcem. Tu nie ma łatwych rozwiązań, ale za zejście dziecka na złą drogę rodzice mogą winić tylko siebie. Niestety dla rodziców…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To może jednym zdaniem jakie chyba moja mama powtarzała i zapamiętałem &amp;#8211;  z czym się zgadzam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Takie harcerstwo to można mieć w domu, wg maksymy:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;przykład pociąga a słowo buduje&lt;/strong&gt;. Chce ktoś wychowywać, to niech mniej mówi a więcej czyni.. &amp;#8211; przykład ma magiczną moc. Gadania na długo nie starczy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie sądzi Pan, że w tym ukryty sekret harcerstwa, że jest on zaproszeniem do przeżywania jasno sprecyzowanych celów wychowaczych -&amp;gt; ideałów i stosowania ich w życiu we wspólnocie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspólnotą  jest też rodzina  &amp;#8211; więc może być substytutem harcerstwa. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdr.&lt;br /&gt;
************************&lt;br /&gt;
W poszukiwaniu światła w szarej codzienności.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Nov 2009 18:25:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637169 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Ryszrdzie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637164</link>
 <description>&lt;p&gt;Jestem bardzo ciekawy, jak mógł Pan dostać fałszywe imię i nazwisko. Nie twierdzę, że to niemożliwe, tylko ciekawi mnie jak to się stało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast co doilości komentarzy, to staramy się jak możemy. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Nov 2009 17:42:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637164 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Słów mi brak</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637162</link>
 <description>&lt;p&gt;Przyznam sie, że nie spodziewalem się aż tylu komentarzy. Bo przecież starałem sie, zeby notka nie była &amp;#8220;przeciwko&amp;#8221; nikomu. Nie wyszło.  Może i dobrze? takie dwie uwagi dodatkowe do mojego tekściku. Z tym obdarowaniem mnie nazwiskiem i imieniem  na chrzcie, to nie wiem czy dar ten prawnie mi przysluguje. Bo obdarowano mnie fałszywym imieniem i nazwiskiem.  Nie wiem jak w takiej sytuacji wyglada prawomocność kanoniczna tego wszystkiego.  I druga uwaga. Może niezbyt precyzyjnie to w swojej notce opisalem.  A tak się starałem! To teraz to zrobię dobitnie, tak &amp;#8211; łopatą. Mój Pan B. mnie lubi. I ja jego też.  Religia to nie wiara. Religia, wedle mnie, to instrument pozwalajacy różnym kościołom i instytucjom religijnym, rządzić ludźmi, wykorzystując ich wiarę. Podobno to rządzenie ma na celu moje dobro. Głównie to pośmiertne. W zamian za 10% dobra doczesnego. Jedne religie idą na stuprocentowy uklad mafijny z rządami &amp;#8220;cywilnymi&amp;#8221;, dają się albo upaństwowić, a inne na przykład rząd cywilny &amp;#8220;uświęcają&amp;#8221;. ( Jak można poświęcić nowy samochód albo stado świń w chlewie, to czemu nie rząd?) Taka spóła. Pojedynczego cywilnego rządu nie lubię, bo w końcu, to mnie doi, a jak jeszcze wejdzie  w świętę &amp;#8220;spółę&amp;#8221;? Tak więc dla mnie religia, to nie wiara, i żaden kościół, to nie Pan B. I pacierz, to nie modlitwa. Już nie wspomnę o czyms takim, co ma najmniej współnego z Pismem Świętym , a nazywa się Katechizmem. Zresztą, Katechizm, to dość nowiutki wynalazek. A co młodszym przypomnę, że prawowiernemu polskiemu katolikowi, samodzielne czytanie Pisma Świętego,  do lat sześćdziesiatych ub. wieku bylo zakazane.  A już jak ktoś by chcial Ewangelię wtedy poczytać, to tylko taką wersję, która miała osobiste komentarze władnego biskupa na każdym marginesie.  A miały być tylko dwie uwagi.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 24 Nov 2009 17:19:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marrysk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637162 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637083</link>
 <description>&lt;p&gt;Rodzice lubią zwalać na kolegów, szkołę i wszystko inne skutków swoich błędów wychowawczych. To jest uspokajanie sumienia, ale nie ma niczego wspólnego z rzeczywistym wpływem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Metoda wychowania skautowego/harcerskiego była stosowana w harcerstwie dość dawno temu. Zatem bycie w harcerstwie teraz, nie gwarantuje żadnej pozytywnej zmiany. Jak już pisałem, nie każdy wpływ, jest wychowaniem. Wychowanie to kształtowanie osobowości, a konkretnie struktury odpowiedzialnej za normy i tu trzeba mieć niesamowitą pozycję u wychowanka, żeby móc marzyć o kształtowaniu tejże struktury. Taką pozycję mają z natury rodzice. Jeśli drużynowy harcerski przestrzega metodyki harcerskiej (oryginalnej, a nie socjalistycznej), to ma szansę stać się takim wzorcem. Tu nie ma łatwych rozwiązań, ale za zejście dziecka na złą drogę rodzice mogą winić tylko siebie. Niestety dla rodziców…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Nov 2009 17:13:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637083 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637077</link>
 <description>&lt;p&gt;No cóż, wg Pańskiej logiki Ci którzy nie są/nie byli w harcerstwie to gorzej wychowani lub jeszcze &amp;#8220;źlej..&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
Przywołując harcerstwo &amp;#8211; niechcący &amp;#8211; potwierdza Pan moją tezę. Wychowuje obok rodziców środowisko w jakim przebywa adept. Może nim być np. organizacja(Harcerstwo) duszpasterstwo, klub zainteresowań a także przyjaciele, koledzy, osoby ze środowiska w jakim przebywa adept którzy mają autorytet.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czasem to co schrzanią rodzice naprawi ktoś z zewnątrz(nie wnikam w szczegóły). I całe szczęście, że nie ma Pan racji gdyż to naprawienie nie byłoby możliwe. Nie deprecjonuję powyższym odpowiedzialności i mocy sprawczej rodziców w zakresie wychowania. Jednak &amp;#8211; na szczęście &amp;#8211; a czasem wręcz przeciwnie(na nieszczęście) otoczenie wpływać może zarówno na korzyść jak i niekorzyść wychowanka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
W poszukiwaniu światła w szarej codzienności.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Nov 2009 16:36:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637077 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637074</link>
 <description>&lt;p&gt;Tylko rodzice są wzorcami osobowymi i tylko oni wychowują. Proszę nie wierzyć w bzdury wypisywane przez teoretyków wychowania. Te dywagacje nie mają żadnego oparcia w nauce, zaś praktyka wyrzuciła je do kosza (sfalsyfikowała negatywnie). Tylko metoda skautowa wychowania okazała się skuteczną, czego dowodem był udział harcerzy w działaniach wojennych w czasie II wojny światowej. To co piszę, mogę poprzeć stosowną teorią, ale nie widzę powodu, żeby zanudzać czytelników.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odnośnie &lt;del&gt;gówniarza&lt;/del&gt; młodego człowieka, to został skreślony z listy uczniów jak tylko skończył 17 lat (to było tuż przed podniesieniem górnej granicy obowiązku szkolnego).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Nov 2009 15:49:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637074 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637069</link>
 <description>&lt;p&gt;Z podstawówki wyrzucić nie można ale można takiemu delikwentowi pobyt w szkole &amp;#8220;uprzyjemnić&amp;#8221;. &lt;br /&gt;
Z własnej praktyki szkolnej jako nauczyciel mogę powiedzieć, że uczniowie nad którymi rodzice nie maja kontroli to zdecydowana mniejszość a więc przypadki  szczególne. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poszedł za daleko &amp;#8211; to miłe, że Pan podziela zdanie Romana Giertycha, byłego ministra edukacji który chciał wzmocnić nauczyciela.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak szkoła nie jest pozbawiona władzy nad uczniem. Pytanie tylko dotyczy tego, czy nauczyciele zechca być kimś więcej niż tylko przekaźnikami wiedzy udając, ze wychownie do nich nie należy.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast co do wychowania, jest to złożony proces ale wynika nie z zapisów ale z postaw jakie prezentują ludzie dorośli obcujący z młodzieżą. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
W poszukiwaniu światła w szarej codzienności.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Nov 2009 11:31:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637069 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-637041</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie ma rozwiązania w sprawie pijanego ucznia, bo sprawa dotyczy szkoły podstawowej. System ochrony ucznia przed nauczycielem zaszedł tak daleko, że nauczyciel może pogrozić palcem a i to jest ryzykowne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wychowanie to bardzo specyficzny wpływ, a nie każdy. Owszem, każdy spotkany człowiek w jakiś sposób na nas wpływa, ale to nie jest wychowanie. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 23 Nov 2009 08:34:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 637041 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636998</link>
 <description>&lt;p&gt;Krzyż nie wisi w szkole, w domu, Kościele by nie grzeszono..  &amp;#8211; gdyż to niemożliwe, ale by przypominał o tym, że człowiek jest nieustannie i bezwarunkowo kochany aż po śmierć-to tak z mojego punktu widzenia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do wychowania. Nadal uważam, że ludzie spoza rodziny ale prezentujący &amp;#8220;coś sobą&amp;#8221; mają wpływ na młodzież. W tym znaczeniu nauczyciele mają taki wpływ na uczniów. Mało tego, każda szkoła ponadpodstawowa posiada swój profil wychowawczy i katalog wartości jakie preferuje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do pijanego ucznia. Można takowego wyrzucić ze szkoły średniej lub zawodówki &amp;#8211; Grześ to rozwinął. Uczeń tak naprawdę może sobie pozwolić na tyle, na ile pozwolą mu nauczyciele i dyrektor szkoły. Więc trefnisie w szkole o tyle rządzą o ile wyczują słabość nauczycieli. Musi być jakieś rozwiązanie gdyż gdyby nie było właśnie tacy przychodzący po pijaku czuli by się bardziej u siebie w szkole niż nauczyciele. Nie wskażę Panu procedury gdyż wypadłem z branży jakieś 10 lat temu. Może Grześ pomoże gdyż uczy w szkole.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
W poszukiwaniu światła w szarej codzienności.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 20:06:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636998 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636990</link>
 <description>&lt;p&gt;ja obiecuję się wziąć kiedys za tę notkę państwo i pogadać o rzeczach, które mnie tam zainteresują.&lt;br /&gt;
Np. edukacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale nieprędko to nastąpi, mam nadzieję, że prędzej niż obiecany m.in. panu tekst mój o edukacji:), który coś mi się napisać nie chce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w ogóle w planie mam odwyk od internetu niedługo, więc nie wiem jak to wszystko pogodzić:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 19:51:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636990 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636955</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeszcze raz! To wcale nie jest tak daleko od tematu walki o krzyże. W nieobowiązkowej szkole nie byłoby problemu krzyża. Przecież jeśli komuś by krzyż przeszkadzał, to posyłałby dziecko do takiej szkoły, gdzie krzyż by nie wisiał. Przy płaceniu za naukę w każdej szkole, różne instytucje prowadziłyby szkoły i niekoniecznie byłyby to instytucje kościelne, wyznaniowe, ale także stowarzyszenia wolnomyślicieli, czy inne świeckie organizacje. To jest całkiem blisko tematu. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Totalitaryzm powoduje, że nawet rozdział ziemniaków w zakładzie pracy był politycznym zagadnieniem. Teraz kwestia wieszania bądź nie symboli religijnych jest taka. Socjalizm ma to do siebie, że &lt;del&gt;niewolnik&lt;/del&gt; obywatel nie może o sobie decydować, że muszą to za niego robić inni, mądrzejsi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:52:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636955 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy, racja</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636954</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;To się działo w czasach 8 letniej szkoły podstawowej (połowa lat 90 ubiegłego wieku) i dotyczyło ucznia, który doczekał końca obowiązku szkolnego, przed końcem szkoły podstawowej. O ile wiem, jeśli przed ukończeniem szkoły podstawowej skończy Pan 18 lat, to gimnazjum nie będzie obowiązkowe.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale teraz to by było trudne:), bo podstawówkę kończy się w wieku 13 lat i raczej nie ma tam wiecznie zimujących uczniów sprawiających problemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem jest za to udziałem gimnazjum (choć i je większość kończy) i idą dalej, acz właściwie nie wiadomo po co dalej idą, bo na nauce/edukacji/obecności w szkole im nie zależy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście mówię o pewnej grupie, nie o całości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z drugim akapitem też się zgadzam, zresztą skręślenia z listy uczniów to z tego co wiem naprawdę rzadkość w większości szkół, raczej stosuje się strategię przepychania i wyciagania kogoś na siłę do następnych klas&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:51:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636954 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636953</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja jestem za wprowadzeniem odpłatności za naukę i traktowaniem jej jako dobra rzadkiego i cennego. Uczniowie osiągający dobre wyniki mogliby być zwalniani z opłat. Wie Pan jakby podniósł się poziom i jak uczniowie by chcieli się uczyć?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście odpowiednia propozycja zawarta jest w moim tekście „Państwo…”, tylko kto to czytał?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:46:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636953 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636952</link>
 <description>&lt;p&gt;To się działo w czasach 8 letniej szkoły podstawowej (połowa lat 90 ubiegłego wieku) i dotyczyło ucznia, który doczekał końca obowiązku szkolnego, przed końcem szkoły podstawowej. O ile wiem, jeśli przed ukończeniem szkoły podstawowej skończy Pan 18 lat, to gimnazjum nie będzie obowiązkowe. To wynika raczej z tego, że normalnie dzieci kończą gimnazjum zanim osiągną wiek umożliwiający rezygnację z obowiązku szkolnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Regulamin regulaminem, niemniej jeśli dzieciak się uprze, to do 18 roku może grać szkole na nosie, a jakaś szkoła musi się nim zająć, bo on musi do szkoły chodzić i wyrzucony z jednej może zwrócić się do kuratorium o wskazanie szkoły, która go przyjmie. Co zrobić jeśli w miejscowości jest jedna szkoła ponadgimnazjalna. Dziecko może nie mieć środków i zdrowia na dojazdy. To jest praktyczne zastosowanie socjalizmu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:42:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636952 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Większy nacisk być powinien</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636951</link>
 <description>&lt;p&gt;na technika i porządne zawodówki&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grześ, ile można międlić te krucjaty :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:41:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636951 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy, do 18 musi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636950</link>
 <description>&lt;p&gt;to jest akurat głupie, moim zdaniem, znaczy widzę sprzeczność tu, jeśli już obowiązek ma istnieć, powinien on się moim zdaniem kończyć na gimnazjum, lepiej jakby niektórzy szli do pracy w wieku 16,17 lat niż męczyli się bez sensu w szkole dalej, której często i tak nie skończą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Chyba trochę od tematu odbiegliśmy:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:38:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636950 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636945</link>
 <description>&lt;p&gt;fragment regulaminu z pewnej szkoły:) średniej&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Uczeń może zostać skreślony z listy uczniów w przypadkach:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1) skazania prawomocnym wyrokiem sądu,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2) nieusprawiedliwionego nieuczęszczania ucznia do szkoły w tym także z powodu pobytu w areszcie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3) naruszenia nietykalności cielesnej i godności osobistej albo kierowania gróźb karalnych względem innych uczniów, nauczycieli, pracowników administracji, obsługi oraz innych osób przebywających na terenie szkoły,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4) zaboru lub niszczenia mienia szkoły lub osób wymienionych w pkt. 3,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;5) wywierania szkodliwego wpływu na zdrowie fizyczne i psychiczne osób wymienionych w pkt. 3,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;6) przebywania na terenie szkoły w stanie nietrzeźwym i pod wpływem narkotyków oraz posiadanie, przechowywanie lub rozpowszechnianie alkoholu lub narkotyków,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;7) świadomego i systematycznego naruszanie obowiązków ucznia określonych w statucie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;8) prostytuowania się lub czerpania korzyści z prostytucji,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;9) rażącego naruszania zasad współżycia społecznego,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;10) Nie wywiązywania się z terminów wyrównywania różnic programowych określonych w decyzji Dyrektora Szkoły w tej sprawie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;11) Nie dopuszczenie przez Radę Pedagogiczną do egzaminów klasyfikacyjnych w przypadku nieusprawiedliwionych nieobecności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Co do gimnazjum i podstawówki, fakt, one są obowiązkowe.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:33:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636945 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636946</link>
 <description>&lt;p&gt;Propozycja pani Pino jest do zrealizowania, ale tylko w bardzo specyficznych warunkach i przy zgranym zespole. Poza tym, muszą wystąpić sprzyjające warunki czyli brak świadków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli uczeń jest w pierwszej lub drugiej klasie gimnazjum (7, 8 dawnej podstawówki) to do 17 na pewno, a możliwe, że nawet do 18 roku życia musi uczęszczać do szkoły. Proszę to sprawdzić w przepisach. Jest obowiązek szkolny i szkoła nie musi być ukończona, ale &lt;del&gt;gówniarz&lt;/del&gt; młody człowiek, musi uczęszczać do niej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:31:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636946 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636944</link>
 <description>&lt;p&gt;coś się za bardzo zaczynamy zgadzać :) Nie znam się na kodeksach, ww. sposób został skutecznie zastosowany przed pewnym koncertem w stosunku do zalanego pianisty. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:30:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636944 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy, nie jest tak,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636940</link>
 <description>&lt;p&gt;można wyrzucić ucznia ze szkoły, także 17-letniego, szkoły średnie nie są obowiązkowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inna sprawa, że pewnie ten uczeń znajdzie inną szkołę, gdzie też będzie sprawiał kłopoty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pino propozycja ma swój urok ale niemożliwa jest do wykonania:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:24:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636940 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636939</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy Pani chce wysłać wszystkich nauczycieli płci męskiej na zieloną trawkę. Takie zachowanie jest niedopuszczalne i pozbawienie prawa do wykonywania zawodu w sądzie pewne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tu chodzi o działanie zgodne z kodeksem ucznia i innymi tego typu bzdurami. Bo gdyby taki człowiek, trafił do prowadzonej przeze mnie szkoły prywatnej to by miał wybór: dostosować się do reguł obowiązujących w szkole, albo wylecieć. Tyle, że socjaliści wprowadzili obowiązek szkolny i dzieci muszą chodzić do szkoły, a ta nie może ich wyrzucić (do pewnego wieku).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na tym polega urok debilizmów typu obowiązkowa oświata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 14:20:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636939 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jak to co zrobić?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marrysk/60591.html#comment-636924</link>
 <description>&lt;p&gt;17-latek, o ile nie pakuje na siłce i nie uprawia SW, jest słabszy od dorosłych facetów. Zakładam, że paru nauczycieli płci męskiej tam było? (o właśnie, oto przykład zawodu dla odmiany nadmiernie sfeminizowanego) Zaciągnąć do łazienki i lać zimną wodą, póki nie wytrzeźwieje. Sposób praktyczny i uniwersalny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 12:04:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 636924 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
