<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Ja kloszard&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Ja kloszard&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Niestety..</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648438</link>
 <description>&lt;p&gt;Coraz mniej &lt;i&gt;wolnej ziemi&lt;/i&gt;.. , dzikiego zachodu nie ma, dzikie pola pod kołchozy poszły &lt;i&gt;a Kozacy pod miecz&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzę tylko, że &lt;i&gt;luźnych ludzi&lt;/i&gt; nie brakuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trzym się.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 16:22:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648438 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kisielu, a czemu tylko na blogspocie?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648368</link>
 <description>&lt;p&gt;Na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; o Prayżu trochę było i o ludziach z Paryża (tekst i zdjęcia Gre,) więc mógłby pan pokazać nam z innej strony ten Paryż.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i Agawa by się odniosła profesjonalnie:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Marku, tak jakoś mi się skojarzył klimat tej notki a i innych twoich:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/4nXIYk7IEg8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak to było, autocytat  stąd:&amp;#8220;http://tekstowisko.com/tecumseh/60642.html&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wsiadł do pociągu, co jechał na północ. Nie ważne dokąd, ważne, by jak najdalej.Nie wiedział, co będzie dalej. Nie obchodziło go to. Może wyląduje w Bieszczadach, może na dworcu jako kloszard, może zacznie pracować w hospicjum, może znajdzie prawdziwą miłość&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 08:50:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648368 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kloszardzi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648366</link>
 <description>&lt;p&gt;Miałem przed laty z nimi do czynienia co nieco, sam wędrowałem namiętnie po Polsce i po Europie. Najlepszym miejscem do bezdomności wydaje się Paryż, dużo darmowych jadłodajni, sporo życzliwych ludzi, którzy nakarmią, no i w ogóle wesoło i klimat jest (był?). Widziałem kiedyś jak do wylegujących się na placyku w Dzielnicy Łacińskiej kloszardów podeszła piękna, subtelna dziewczyna, chwilę porozmawiała i poszła do sklepu, po czym wróciła z dwiema reklamówkami jedzenia i dobrych win. Spotykałem też w Paryżu kloszardów pochodzących z demoludów. Różni byli. Rumun np. narzekał, że kapitalizm niedobry, a komunizm ok, w odpowiedzi usłyszał od nas, zeby się fakował. Pewien Bułgar z kolei, który trzy lata w metrze przemieszkał, zachował pogodę ducha. Na dzikim kempingu w Lasku Bulońskim różni mieszkali. Francuzi stawiali im namioty, kuchenki i butle z gazem dawali. Najliczniejsi i najbardziej obrotni byli Polacy. Karpie w kanałach łowili i rabowali co się dało i kogo sie dało. W końcu swego szefa zamordowali i utopili w pobliskiej Sekwanie i tak się w zasadzie żywot dzikiego obozowiska i zbiorowiska wszelkiego bandyctwa zakończył. Mam trochę zdjęć z tamtych czasów. Zeskanuję kiedyś i wrzucę do swojego notatnika na blogspocie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdr.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 00:36:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Imionarzeczy</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648366 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648364</link>
 <description>&lt;p&gt;Da się. &lt;br /&gt;
Ale rozumiem potrzebę posiadania terytorium i skorupki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie natomiast dogonić trudno.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 00:20:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648364 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Marku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648363</link>
 <description>&lt;p&gt;I wzajemnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spokojnych snów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 00:19:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648363 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tak się nie da</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648362</link>
 <description>&lt;p&gt;Jestem bażantem terytorialnym. I rakiem. Muszę mieć skorupkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 00:16:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648362 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648361</link>
 <description>&lt;p&gt;dziękuję&lt;br /&gt;
dobrej nocy &amp;#8211; spróbuję zasnąć bo rano trzeba na nogach jakoś stać...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 00:15:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648361 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Marku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/marekpl/61102.html#comment-648359</link>
 <description>&lt;p&gt;Czuję ten smutek. Trochę wiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiele razy chciałam tak. Wziąć tylko naprawdę potrzebne rzeczy, zostawić niepotrzebne. Wyłączyć urządzenie rozmaite. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I iść przed siebie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nigdy tego nie zrobiłam dosłownie, ale teraz tak właśnie idę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zostawiając niczego i nikogo za sobą, choć tego i owego się pozbywając. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W takich sytuacjach sprawdzamy siebie. To wszystko co wiemy o sobie, albo na swój temat myślimy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli trzeba zdawać ten egzamin, to się go zdaje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A nigdy nie wiadomo co jest za następnym zakrętem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trzymam kciuki.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 00:12:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 648359 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
