<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Ostrzeżenie od przodków – psychopaci w legendach i bajkach&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Ostrzeżenie od przodków – psychopaci w legendach i bajkach&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655567</link>
 <description>&lt;p&gt;Wycieczki do działu &amp;#8220;literatura dla dzieci&amp;#8221; w księgarniach to jeden z większych koszmarów jakie co roku przeżywam po wielekroć. Młodsze i starsze dzieciaki w mojej rodzinie lubią czytać. Jednakże znalezienie czegoś wartościowego, a przynajmniej nie promującego zachowań patologicznych, momentami graniczy z cudem.&lt;br /&gt;
Zostając w kręgu bajek, baśni, czy ogólnie &amp;#8211; dziecięcej literatury &lt;em&gt;fantasy&lt;/em&gt; podam Ci ledwie dwa przykłady takich patologii, przed którymi dawne baśnie przestrzegały a dzisiejsze kompletnie &amp;#8220;odwracają kota ogonem&amp;#8221; mówiąc &amp;#8211; &amp;#8220;to jest dobre, bądź taki&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
O tym chyba pisał Sheridan w przedostatnim akapicie swojego tekstu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobra.&lt;br /&gt;
Weźmy serię książek o przygodach Antosia i Wampirka. Co czytamy w opisie trzeciej książki z tej serii, &lt;a href=&quot;http://merlin.pl/Wampirek-w-podrozy_Angela-Sommer-Bodenburg/browse/product/1,978566.html&quot;&gt;Wampirek w podróży&lt;/a&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Trzecia część przygód dziesięcioletniego Antosia oraz sympatycznego wampirka i jego nietypowej rodzinki: żywiącej się mlekiem siostry, pozbawionej jeszcze groźnego uzębienia, brata w wieku dojrzewania i niebezpiecznej ciotki. Postać wampirka, który boi się ciemności &amp;#8211; jak mówi sama autorka &amp;#8211; ma pomóc dzieciom pokonywać ich własne lęki.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Jak tam Twój poziom lęku po przeczytaniu tej zajawki, Gretchen? Mój wzrósł w stopniu znacznym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest jeszcze seria książek, która bije rekordy sprzedaży oraz zdobywa internacjonalne nagrody a traktuje o przygodach młodocianego przestępcy Artemisa Fowla wywodzącego się ze starożytnego rodu przestępców. W zajawce części szóstej &lt;a href=&quot;http://www.wab.com.pl/?ECProduct=839&amp;#38;amp;ec=cykle-literatura-dla-mlodszych-i-starszych&quot;&gt;Artemis Fowl &amp;#8211; Paradoks czasu&lt;/a&gt;- czytamy:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Najlepsi lekarze z całego świata nie potrafią jej [Angeliny Fowl, przyp. Magia] wyleczyć. Jedyne antidotum to wyciąg z mózgu małego lemura sifaka, ostatniego przedstawicielu gatunku, który parę lat wcześniej wyginął za sprawą Artemisa.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;No śliczne, prawda? Czego to uczy? &amp;#8211; że tak zapytam retorycznie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gretchen, wiem po co czytali mi bajki i baśnie moi dziadkowie i rodzice. Wiem, dlaczego ze mną o nich rozmawiali. &lt;br /&gt;
Podejrzewam, że produkcja, promocja i czytanie dzieciom takich &amp;#8220;bajek i baśni&amp;#8221;, jak te wymienione powyżej, ma zupełnie inny cel. Sheridan może mieć rację.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 02 Jan 2012 11:40:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655567 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tajest</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655553</link>
 <description>&lt;p&gt;O tym właśnie myślę i staram się powiedzieć, że to jest sięgnięcie głębiej. Pójście w innym kierunku. Szukanie kluczy do tajemnych drzwi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miałkość się promuje w tym gatunku jak wszędzie aktualnie. &lt;br /&gt;
Miałaś okazję ostatnio być w dziale z zabawkami dla dzieci? Tam są reprezentanci bajek, między innymi, bo są też zjawiska dla mnie nie do pojęcia i nadal nazywane są zabawkami. I to wbrew pozorom nie jest zupełnie inny temat, moim zdaniem to temat bliźniaczy. Zapytałam cicho po co się dzieciom czyta bajki, bo przecież się czyta. I czy to takie czytanie o jakie chodzi? Czy zalepianie dziecka treścią? &lt;br /&gt;
I czy to ma konsekwencje, bo może nie ma? :))&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 19:41:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655553 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jasne, że ocean</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655548</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale tylko dla tego, kto przynajmniej spróbował/próbuje go eksplorować, że się tak wyrażę. Na zasadzie &amp;#8211; im dalej w las, tym więcej drzew i końca nie widać. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Estes i Bly&amp;#8217;owi (którą to pozycję właśnie czytam) jestem wdzięczna za jedno. Za odejście od głupowatej i samej w sobie zaburzonej psychicznie (ze względu na autora) psychoanalizy freudowskiej. Oboje wyzwolili się z tego kieratu i poszli dalej. W stronę archetypów jungowskich. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i tu &amp;#8211; jakby kto sam w sobie się nie zorientował czytając dawne bajki, baśnie i legendy &amp;#8211; &amp;#8220;literatury dla dzieci&amp;#8221; jest tyle, co kot napłakał.&lt;br /&gt;
To dla dziecięcego rozumu może być ważne czy królewicz jeździł na siwym czy karym koniu i czy wilk miał większe uszy czy zęby. To jest ta najbardziej podstawowa (prymitywna) warstwa tych opowieści. I taką właśnie miałkość (dlaczego?, że zapytam podstępnie mając w pamięci opinię Sheridana) w tym gatunku literackim dziś się promuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ot, zagwozdka! &amp;#8211; dla odbiorców wyrobów bajkopodobnych tworzonych przez bajkopisów ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 18:51:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655548 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No masz! :)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655539</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja bardzo się dziwię tym, którzy lekce sobie ważąco podchodzą do gatunku literackiego, jakim są bajki i baśnie. To naprawdę zadziwiające (dla mnie, oczywiście) jak bardzo spłycono i oderwano ten gatunek od psychologicznej rzeczywistości.&lt;br /&gt;
Być może właśnie dla tej przyczyny, o której pisze w swoim tekście Sheridan, czyli zaprzeczaniu, zapobieganiu dalszej ekspozycji faktycznej struktury i podłoża dziejącego się zła.&lt;br /&gt;
Dziś bajki, baśnie i legendy kwalifikuje się &lt;em&gt;sensu stricto&lt;/em&gt; do szufladki pt. &amp;#8220;literatura dla dzieci&amp;#8221; i problem z głowy.&lt;br /&gt;
Tymczasem, poczynając od Ezopa, na Andersenie i braciach Grimm kończąc, ta część literatury tylko pozornie była adresowana do najmłodszych odbiorców.&lt;br /&gt;
Dziś byle co, które uważa się za bajkopisarza (a w rzeczywistości nie jest niczym więcej niż &lt;em&gt;bajkopisem&lt;/em&gt;), pisze coś, co żadnym wypadku nie spełnia kryteriów bajki, jej funkcji i celów &amp;#8211; tak, jak ją przekazywano i rozumiano dawniej.&lt;br /&gt;
Bredzę?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 17:45:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655539 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ha!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655542</link>
 <description>&lt;p&gt;To jest temat ocean!&lt;br /&gt;
Wystarczy rzut oka na to, co zrobiła Estes w &amp;#8220;Biegnącej z wilkami&amp;#8221;, żeby zdać sobie sprawę jak wielki to ocean. &lt;br /&gt;
Jaka to dziecięca literatura? W każdym razie niekoniecznie. &lt;br /&gt;
A po co czyta się dzieciom bajki? :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 17:43:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655542 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No wiadomo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655536</link>
 <description>&lt;p&gt;Przecież to tak jak z księciem: ktoś zwróci uwagę, że piękny a ktoś, że dzielny. O królewnach nie wspomnę. :)&lt;br /&gt;
To, co zwraca naszą uwagę czy też, we wcześniejszych latach naszego życia, to na co zwracają nam uwagę inni jest w jakimś sensie kryterium różnicującym. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Napełniać też trzeba umieć, że tak powiem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 17:10:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655536 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655527</link>
 <description>&lt;p&gt;A jakże, myśl ta jest błyskotliwa. Uzupełnię ją jeszcze jedną błyskotliwością.&lt;br /&gt;
Otóż, jeśli puste zapełnia się jeno didaskaliami typu:&lt;br /&gt;
 &amp;#8211; czy królewna była blondynką czy brunetką;&lt;br /&gt;
 &amp;#8211; czy książę obejmie tron w małym czy dużym królestwie;&lt;br /&gt;
 &amp;#8211; czy smok był różowy czy zielony;&lt;br /&gt;
 &amp;#8211; i czy karzeł miał jedną nóżkę &lt;em&gt;bardziej&lt;/em&gt;,&lt;br /&gt;
to z przeproszeniem, może lepiej byłoby w ogóle nie napełniać? Bo wtedy takie &amp;#8220;puste&amp;#8221; dalej jest &amp;#8220;puste&amp;#8221;, choć z pozoru spełnia kryteria &amp;#8220;napełnienia&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Takie &amp;#8220;napełnianie&amp;#8221; nie ma wtedy żadnej wartości, w tym terapeutycznej &amp;#8211; tak sobie myślę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 15:20:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655527 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magia</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655517</link>
 <description>&lt;p&gt;O tym naśladownictwie to sobie pomyślałam, że jak coś jest puste to łatwiej się zapełnia. Bardzo błyskotliwa myśl, nie można powiedzieć. &lt;br /&gt;
Terapeutyczna moc bajek jest wielka, może właśnie dlatego, że jest to przekaz trafiający gdzieś głęboko w nas. &lt;br /&gt;
Oczywiście one nie tylko ostrzegają. Niosą nadzieję, dają wskazówki, kształtują wzorce (weźmy na ten przykład takiego księcia czy królewnę :).&lt;br /&gt;
Można je interpretować z różnych poziomów, wedle różnych kryteriów. Skarbnica po prostu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 14:30:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655517 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Słusznie prawisz, Gretchen.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655504</link>
 <description>&lt;p&gt;Umiejętność naśladowania normalnych ludzkich zachowań i uczuć, to podstawowa broń psychopatów. Im lepiej ją opanowują tym większe spustoszenia po nich niszczycielskiej działalności zostają.&lt;br /&gt;
Ot, wystarczy spojrzeć na wilka udającego babcię w baśni o Czerwonym Kapturku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ps. Coś dziwnego stało się w nocy z SG &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;. &amp;#8220;Zniknięty&amp;#8221; został dział z nowymi notkami.&lt;br /&gt;
Zastanawiam się czy to Maszyna zabalowała czy to tak &amp;#8220;po nowemu&amp;#8221;, wraz z nadejściem Nowego Roku, ma już być?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Edit: Chociaż nie. To nie jest nowy pomysł. &lt;a href=&quot;http://tekstowisko.com/tekstowisko/60566.html&quot;&gt;To już było&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
No cóż, tak jak nie podobało mi się to wtedy, tak i nie podoba się teraz. :/&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 01 Jan 2012 08:34:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655504 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bardzo lubię</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655489</link>
 <description>&lt;p&gt;poszukiwanie w bajkach ukrytych symboli. Pycha! &lt;br /&gt;
Polecane książki są w tym względzie bezwzględnie obowiązkowe. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Psychopaci są niebezpieczni i pewnie najbardziej przez to, że trudno ich rozpoznać w często uroczych i fascynujących osobach.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 Dec 2011 18:29:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655489 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655479</link>
 <description>&lt;p&gt;Zwróć uwagę, że Autor odnosi się przede wszystkim do baśni i legend europejskich, więc np. Poe nie wchodzi do tego zbioru.&lt;br /&gt;
Twórczości niemieckich romantyków (może z wyjątkiem Goethego, a i to dość pobieżnie) nie znam. A jak nie znam, to nie mogę się na ten temat wypowiadać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednakże, pozwolę sobie poczynić kilka uwag natury ogólnej.&lt;br /&gt;
Nie wszystkie łotrowskie postacie przedstawiane w literaturze noszą znamiona psychopatii. Te cechy są dość szczególne i jasno zdefiniowane. Ergo, nie każdy morderca czy złodziej jest psychopatą tak, jak i nie każdy psychopata jest mordercą czy złodziejem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli zaś chodzi o &amp;#8220;Drakulę&amp;#8221; Brama Stokera, to Sheridan pisze tu o metaforze psychopaty, a nie o wampirze-psychopacie per se. Pisze też, że takich postaci (obdarzonych przez pisarzy szczególnymi cechami, właściwymi psychopatom) było w tamtym okresie niewiele. Niewiele, nie oznacza, że do czasu pojawienia się powieści Stokera nie było ich wcale.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo się cieszę, że uznałeś ten artykuł za interesujący. Dziękuję. :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 Dec 2011 09:42:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655479 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bardzo ciekawe,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/goofina/61582.html#comment-655477</link>
 <description>&lt;p&gt;akurat sobie czytam o historii wampirów książeczkę pewną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle że autor trochę się myli, pisząc, że przed Draculą nie była postać psychopaty powszechnie obecna w w literaturze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Była, była, choćby mnóstwo łotrów gotyckich w powieściach 18-wiecznych, cała twórczość niemieckich romantyków, E.A. Poe itd&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Acz akurat Stoker jest oczywiście i jego powieść niejako kompendium wiedzy o samych wampirach i wszystko, co później z niego (choć oczywiście nie on pierwszy literacko wampira potraktował)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 Dec 2011 09:05:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 655477 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
