<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;O idealnym społeczeństwie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;O idealnym społeczeństwie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660687</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;poldek34&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;font color=&quot;gray&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;@Szanowny Panie Jerzy&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Czy Pan na prawdę nie widzi śmieszności swojej postawy? Najpierw Pan twierdzi, że posiadanie kodu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; stanowi o byciu człowiekiem, a potem Pan pisze coś o świni&amp;#8230; Przecież Pan sam obala swoje argumenty!&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie zrozumiał Pan kontekstu. A więc powtórzę Pana wypowiedź( kontekst ):&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Każde żywe żyjątko, w tym roślinki mają swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Czy z tego wynika, że spożywając roślinki dokonuje Pan morderstwa? Pańskie dowody z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodzą Pańskich problemów z konstruowaniem i rozumieniem ciągów przyczynowo skutkowych, a nie z posiadaniem racji w sporze.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym akapicie dokonuje Pan niezrozumiałej analogii. Z faktu, że rośli rówineż posiadają &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; wyciąga Pan wniosek, że spozywanie roślin może być morderstwem. Dla mnie nie jest. Poza tym, postawienie takiego pytania jest absurdalne. To tak, jakby Pan z faktu, że świnia ( podobnie jak człowiek ) posiada &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; jest takim samym żyjątkiem jak człowiek( w kontekście jakim rozmawiamy). NIe słyszałem również, aby wyrywanie roślin ( chwastów ) nazywano mordowaniem ich.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To co ja zrobiłem z roślinami i co Pan twórczo rozwija ze świniami jest prostą konsekwencją Pańskich opowieści o „naukowym” dowodzie bycia człowiekiem z posiadania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. To jest logika, czyli podstawa nauki. Rozumowanie oparte na niej jest niezbędne, żeby móc uznać coś za naukowe. Pański przykład mający wyśmiać moje stanowisko, jest świetnym przykładem naukowego podważenia Pańskiego argumentu o istotności posiadania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dla stwierdzenia, że jest się człowiekiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nauka może mówić coś o ciele człowieka. (Biologia) Inna nauka może usiłować coś mówić o duszy człowieka (teologia, psychologia) niemniej warsztat metodologiczny i teorie w ramach tych nauk są na takim poziomie, że nie ma w nich wiedzy. W najlepszym razie są to prawdopodobne hipotezy. W najgorszym czyste spekulacje.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Na marginesie dodam, że  teologia nie jest nauką o człowieku &amp;#8211; proszę to mieć na uwadze. Jest zaś nauką o objawieniu Bożym zawartym na kartach Biblii.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Teologia chrześcijańska pasuje do Pańskiej definicji. Natomiast teologia muzułmańska niekoniecznie. Nie mówiąc już o teologii hinduistycznej. &lt;b&gt;Rzetelność&lt;/b&gt; to termin bardzo potrzebny przy powoływaniu się na naukę.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Rozumiem, że naukę Pan wywala &amp;#8220;na drzewo&amp;#8221;. OK. Rozprawił się Pan z nią jednym akapitem.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pańskie używanie danych naukowych odrzucam. Odrzucam stosując logikę do weryfikacji Pańskich twierdzeń. Czy Pan nie zauważył, że ja nie twierdzę, iż człowiek nie ma &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Ja po prostu podważyłem, a Pan to pięknie rozwinął, że posiadanie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; stanowi o byciu człowiekiem. &lt;b&gt;To jest podejście naukowe!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli to, co odkryła genetyka jest dla Pana hipotezą &amp;#8211; to nie mamy o czym rozmawiać.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Hipotezą jest to, że ma Pan kompleks Edypa, jak twierdził Zygmunt Frojd. Natomiast Pańskie „dowody” nie zasługują na miano hipotezy.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przecież oczywistym jest, że każda dziedzina którą Pan wymienił zajmują się człowiekiem w jakimś jego aspekcie funkcjonowania a nie całym. Tak jak, elektryk samochodowy zajmuje się tylko sprawami elektroniki, mechaniki &amp;#8211; jego mechaniki, blacharz  &amp;#8211;  karoserią. Wszystkie zajmują się samochodem.. . Podobnie dyscypliny naukowe zajmują się człowiekiem. A więc opisują go we właściwym sobie zakresie.  Wszystkie razem tworzą stan wiedzy na temat różnych aspektów jego istnienia. My rozmawiamy o początku życia &amp;#8211; tym zajmuje się genetyka i ginekologia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Początkiem życia w sensie biologicznym zajmuje się biologia (dziedzina zajmująca się rozwojem zarodkowym). Natomiast my zajmujemy się ustaleniem &lt;b&gt;kiedy ciało staje się człowiekiem&lt;/b&gt;. Ja twierdzę, że duszę dostajemy, czy też jest powoływana do życia w chwili narodzin, zaś Pan twierdzi, że każda komórka ma własną duszę (teoretycznie jest możliwe dzieworództwo, więc organizm może rozwinąć się z dowolnej komórki.) :)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pańskie przekonanie o braku doniosłości momentu narodzin są uroczo błędne z biologicznego punktu widzenia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Temat doniosłości czegokolwiek nie jest tematem naszej rozmowy. WIęc Pan sobie wytworzył kolejny temat rozmowy odchodząc od głownego wątku.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja się trzymam wątku, za to Pan usiłuje od niego uciekać...&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Morfologia to nie wszystko. Ona rzeczywiście zmienia się stopniowo od zygoty do śmierci organizmu.&lt;br /&gt;
Fizjologia tegoż organizmu zmienia się w momencie narodzin tak istotnie, że możemy mówić o takim samym przełomie, jak zmiana gąsienicy w imago. &lt;b&gt;Wiem, że Pan tego nie rozumie, ale to jest wiedza ogólnie dostępna.&lt;/b&gt; Nawet dla uczniów szkoły podstawowej.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja nie twierdzę, że się nie zmienia. Twierdzę za nauką, że od momentu zapłodnienia i powstaniu kodu genetycznego (&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;) proces rozwoju biologicznego jest procesem ciągłym. Dla Pana oczywiście pod jakimś względem są przełomowe kroki w rozwoju człowieka- już o tym rozmawialiśmy więc nie rozumiem po co do tego Pan wraca. Dla kogoś może to być inicjacja seksualna albo pierwsza Komunia Św., itd. NIe na tym poziomie Panie Jerzy Szanowny rozmawiamy. A gąsienicę proszę odesłać na do ogrodu. Nie wycofał się Pan także z absurdalnego kryterium pojawienia się psychiki u człowieka i idzie w zaparte.. .&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Skoro dla Pana pojawienie się duszy (psychiki) nie jest kryterium stania się człowiekiem, to ja Panu gratulują opuszczenia kościoła. Zrobił to Pan tak mimochodem, że jest to urocze. A to, że nie zrozumiał Pan analogii do rozwoju motyla, to przewidziałem! Prorok jaki ze mnie, czy co? ;)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pańskie przekonanie, że dyskusja dotyczy tych aspektów rozwoju osobniczego (to od osobnik &amp;#8211; termin naukowy z zakresu biologii), które Pan uznał za pasujące do Pańskiej wizji świata jest błędna. Pan stara się udowodnić, że płód jest człowiekiem, a nie „potencjalnie człowiekiem”. Zatem dyskusja dotyczy wszelkich wątpliwości pojawiających się w Pańskim rozumowaniu, że użyję takiego górnolotnego określenia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Mozna człowieka sprowadzić do biologii organizmu. Wtedy nie będzie się jakościowo niczym różnił od żadnych innych żyjątek.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wiemy, że można, bo Pan to bez przerwy robi. Dusza nieistotna, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodem człowieczeństwa, to moje czy Pańskie argumenty? Jak Panu pisałem, że sprowadza Pan człowieka do bydlęcia, to się Pan oburzył. A Pan sprowadza człowieka do poziomu organizmu!&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja redukuję płód do płodu. Pan człowieka do organizmu posiadającego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Co jest redukcją? Nazywanie rzeczy po imieniu, czy abstrahowanie od człowieczeństwa człowieka, a w terminologii kościelnej, od pierwiastka boskiego w człowieku? Niech się Pan zastanowi jakie argumenty Pan stosuje, a potem oskarża mnie o swoje błędy. (Zygmunt Frojd nazywa coś takiego projekcją.)&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Może Pan zredukować człowieka do płodu, organizmu biologicznego &amp;#8211; do czegokolwiek Pan chce dla potrzeb dyskusji. Naziści zredukowali Żydów wg własnego &amp;#8220;intelektualnego modus operandi&amp;#8221;. Tak jak ja Pana mogę zredukować do liter pojawiających się na ekranie mojego laptopa. Ale po, co. Jest to zabieg naprawdę zamykający dyskusję.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przecież to Pan redukuje człowieka. Ja nazywam płód płodem i będę to robił, do póki Pan nie udowodni, że płód jest człowiekiem.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Włącza Pan do dyskusji &amp;#8211; jak zwykle zresztą &amp;#8211; wątki duchowe, kościelne, podczas gdy pod względem religijnym nie rozpatrujemy człowieka jako takiego. Więc jest Pan niekonsekwentny i zdaje się, że nie potrafi Pan rozmawiając o świecie uwolnić się od religii( nie dlatego aby było to czymś zły, ale dlatego, że pod innym kątem rozpatrujemy człowieka). Szkoda, bo to ruguje możliwość jakiejkolwiek dyskusji i możliwość odniesienia do osiągnięć nauki.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja traktuję człowieka jako jedność psychofizyczną. To nie jest włączanie czegokolwiek, tylko szanowanie człowieczeństwa. Pan gardzi człowiekiem i dlatego może Pan spokojnie żądać od niego postępowania zgodnie z Pańskim „naukowym” widzimisię, na przykład w sprawie przerywania ciąży.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pierwiastek boski nie jest kategorią którą bada genetyka i medycyna prenatalna więc nie rozumiem wrzucania takowych rozpraszaczy w tej rozmowie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Bo jest on jedyną rzeczą, która odróżnia Pana od świni czy innej rośliny.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Skoro Pan dystansuje się do nauki, zamyka Pan dyskusję. A to dlatego, że oczekuje od słuchaczy zrezygnowania z racjonalnego sposobu postrzegania świata na rzecz głęboko subiektywnych przeświadczeń które Pan prezentuje.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wręcz przeciwnie, ja Pańskie twierdzenia analizuje zgodnie ze standardami naukowymi. To Pan dobiera sobie arbitralnie stwierdzania naukowe twierdząc, że dowodzą słuszności Pańskich poglądów, a „kto mi nie wierzy, ten wątpi w naukę”. Ja się nie zgadzam na manipulowanie nauką. :)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Bo w gruncie rzeczy, nie chodzi Panu o poszukiwanie Prawdy, bo nauce każe Pan iść &amp;#8220;na drzewo&amp;#8221;. To tak, jakby chciał pojechać na księżyc odrzucając w ogóle kosmonautykę i astronomię jako racjonalne źródło wiedzy o kosmosie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Urocze są te Pańskie rozważania o tym co ja uznaję za prawdę. A analogia? Palce lizać!&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli będę szukał prawd objawionych, poszukam ich u Proroków &amp;#8211; poczytam Biblię. Zaś wiedzy o świecie &amp;#8211; zweryfikowanej empirycznie uczę się z opracowań. Pana przemyślenia &amp;#8211; dla mnie-mają wartość głęboko subiektywnej hipotezy odrzucającej naukę. Osobiście w tym momencie nie widzę płaszczyzny do rozmowy na jakikolwiek temat, skoro nie dopuszcza Pan możliwości obiektywnego poznania. Skoro tak, to mówi Pan o swoich tezach jako jedynie hipotezach a nie poznaniu obiektywnym.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Upaja się Pan tym „kopaniem leżącego”, tylko kopie Pan swoje wyobrażenia, a poszczególne elementy powyższego cytatu nie wiążą się logicznie ze sobą. Tam nie ma wynikania, co zdaje się sugerować użyta konstrukcja gramatyczna.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wysyłają więc &amp;#8220;naukę na drzewo&amp;#8221;, zaprzecza Pan możliwości poznania obiektywnego również samemu sobie. Bo jak może Pan osiągnięcia nauki ( wyniki badań konkretnych osób i konkretnych metodologii ) traktować jako hipotezy nie uznając swoich przemyśleń na tym samym poziomie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jak dotąd nie przedstawił Pan pół dowodu, że nie uznaję nauki. Powtarza Pan to jak mantrę, tylko to nie wystarczy do tego, żeby mieć rację. To, że większość koncepcji psychologicznych źle opisuje człowieka, to nie znaczy, że moja koncepcja również czyni to źle. Znów błąd logiczny!&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Skoro tak, to i pojawienie się człowieka w łonie Matki do momentu jego urodzin( rozumianych jako proces porodu, przemieszczania się fizycznego z punka &amp;#8220;A&amp;#8221; do &amp;#8220;B&amp;#8221;) jest jedynie hipotezą.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;„Skoro nie”, to pojawienie się człowieka na świecie po urodzeniu (rozumianym jako opuszczenie organizmu ciężarnej) jest hipotezą. Tyle, że jest to najlepiej udokumentowana hipoteza, za którą stoją tysiące lat tradycji, a także doświadczenie. (Nikt nie twierdzi, że jajko jest kurą, choć Pan twierdzi, że płód jest człowiekiem.)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Skoro osiągnięcia nauki są hipotezą. Wszystko co odnosi się do wiedzy o okresie prenatalnym pozostaje także hipotezą.. . &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Hipotezy są hipotezami, a osiągnięcia nauki, osiągnięciami. :)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Skoro zabiera Pan możliwość poznania obiektywnego innym, zabiera ją Pan również samemu sobie. Wpada Pan tym samym w błędne koło. W stan hipotetycznej możliwości poznania za pomocą narzędzi w które wyposażyła Pana natura.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Znów błąd logiczny. Ja nikomu niczego nie zabieram. To Pan nie umie logicznie połączyć faktów. Natomiast ja weryfikuję naukowo (logicznie) Pańskie twierdzenia i stwierdzam fakty. Pan tego nie zrobił ani razu w naszej dyskusji. Zamiast analizy moich argumentów Pan powołuje się na ginekologów, czy lekarzy przed emeryturą i ich opinie. To nie jest naukowe.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Miłego dnia życzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;*****************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 17 Jun 2012 08:10:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660687 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Szanowny Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660684</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Czy Pan na prawdę nie widzi śmieszności swojej postawy? Najpierw Pan twierdzi, że posiadanie kodu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; stanowi o byciu człowiekiem, a potem Pan pisze coś o świni&amp;#8230; Przecież Pan sam obala swoje argumenty!&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zrozumiał Pan kontekstu. A więc powtórzę Pana wypowiedź( kontekst ):&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Każde żywe żyjątko, w tym roślinki mają swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Czy z tego wynika, że spożywając roślinki dokonuje Pan morderstwa? Pańskie dowody z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodzą Pańskich problemów z konstruowaniem i rozumieniem ciągów przyczynowo skutkowych, a nie z posiadaniem racji w sporze.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym akapicie dokonuje Pan niezrozumiałej analogii. Z faktu, że rośli rówineż posiadają &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; wyciąga Pan wniosek, że spozywanie roślin może być morderstwem. Dla mnie nie jest. Poza tym, postawienie takiego pytania jest absurdalne. To tak, jakby Pan z faktu, że świnia ( podobnie jak człowiek ) posiada &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; jest takim samym żyjątkiem jak człowiek( w kontekście jakim rozmawiamy). NIe słyszałem również, aby wyrywanie roślin ( chwastów ) nazywano mordowaniem ich. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nauka może mówić coś o ciele człowieka. (Biologia) Inna nauka może usiłować coś mówić o duszy człowieka (teologia, psychologia) niemniej warsztat metodologiczny i teorie w ramach tych nauk są na takim poziomie, że nie ma w nich wiedzy. W najlepszym razie są to prawdopodobne hipotezy. W najgorszym czyste spekulacje.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Na marginesie dodam, że  teologia nie jest nauką o człowieku &amp;#8211; proszę to mieć na uwadze. Jest zaś nauką o objawieniu Bożym zawartym na kartach Biblii.&lt;br /&gt;
Rozumiem, że naukę Pan wywala &amp;#8220;na drzewo&amp;#8221;. OK. Rozprawił się Pan z nią jednym akapitem.&lt;br /&gt;
Jeśli to, co odkryła genetyka jest dla Pana hipotezą &amp;#8211; to nie mamy o czym rozmawiać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przecież oczywistym jest, że każda dziedzina którą Pan wymienił zajmują się człowiekiem w jakimś jego aspekcie funkcjonowania a nie całym. Tak jak, elektryk samochodowy zajmuje się tylko sprawami elektroniki, mechaniki &amp;#8211; jego mechaniki, blacharz  &amp;#8211;  karoserią. Wszystkie zajmują się samochodem.. . Podobnie dyscypliny naukowe zajmują się człowiekiem. A więc opisują go we właściwym sobie zakresie.  Wszystkie razem tworzą stan wiedzy na temat różnych aspektów jego istnienia. My rozmawiamy o początku życia &amp;#8211; tym zajmuje się genetyka i ginekologia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pańskie przekonanie o braku doniosłości momentu narodzin są uroczo błędne z biologicznego punktu widzenia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Temat doniosłości czegokolwiek nie jest tematem naszej rozmowy. WIęc Pan sobie wytworzył kolejny temat rozmowy odchodząc od głownego wątku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Morfologia to nie wszystko. Ona rzeczywiście zmienia się stopniowo od zygoty do śmierci organizmu.&lt;br /&gt;
 Fizjologia tegoż organizmu zmienia się w momencie narodzin tak istotnie, że możemy mówić o takim samym przełomie, jak zmiana gąsienicy w imago. &lt;b&gt;Wiem, że Pan tego nie rozumie, ale to jest wiedza ogólnie dostępna.&lt;/b&gt; Nawet dla uczniów szkoły podstawowej.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nie twierdzę, że się nie zmienia. Twierdzę za nauką, że od momentu zapłodnienia i powstaniu kodu genetycznego (&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;) proces rozwoju biologicznego jest procesem ciągłym. Dla Pana oczywiście pod jakimś względem są przełomowe kroki w rozwoju człowieka- już o tym rozmawialiśmy więc nie rozumiem po co do tego Pan wraca. Dla kogoś może to być inicjacja seksualna albo pierwsza Komunia Św., itd. NIe na tym poziomie Panie Jerzy Szanowny rozmawiamy. A gąsienicę proszę odesłać na do ogrodu. Nie wycofał się Pan także z absurdalnego kryterium pojawienia się psychiki u człowieka i idzie w zaparte.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pańskie przekonanie, że dyskusja dotyczy tych aspektów rozwoju osobniczego (to od osobnik &amp;#8211; termin naukowy z zakresu biologii), które Pan uznał za pasujące do Pańskiej wizji świata jest błędna. Pan stara się udowodnić, że płód jest człowiekiem, a nie „potencjalnie człowiekiem”. Zatem dyskusja dotyczy wszelkich wątpliwości pojawiających się w Pańskim rozumowaniu, że użyję takiego górnolotnego określenia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mozna człowieka sprowadzić do biologii organizmu. Wtedy nie będzie się jakościowo niczym różnił od żadnych innych żyjątek. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja redukuję płód do płodu. Pan człowieka do organizmu posiadającego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Co jest redukcją? Nazywanie rzeczy po imieniu, czy abstrahowanie od człowieczeństwa człowieka, a w terminologii kościelnej, od pierwiastka boskiego w człowieku? Niech się Pan zastanowi jakie argumenty Pan stosuje, a potem oskarża mnie o swoje błędy. (Zygmunt Frojd nazywa coś takiego projekcją.)&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może Pan zredukować człowieka do płodu, organizmu biologicznego &amp;#8211; do czegokolwiek Pan chce dla potrzeb dyskusji. Naziści zredukowali Żydów wg własnego &amp;#8220;intelektualnego modus operandi&amp;#8221;. Tak jak ja Pana mogę zredukować do liter pojawiających się na ekranie mojego laptopa. Ale po, co. Jest to zabieg naprawdę zamykający dyskusję. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Włącza Pan do dyskusji &amp;#8211; jak zwykle zresztą &amp;#8211; wątki duchowe, kościelne, podczas gdy pod względem religijnym nie rozpatrujemy człowieka jako takiego. Więc jest Pan niekonsekwentny i zdaje się, że nie potrafi Pan rozmawiając o świecie uwolnić się od religii( nie dlatego aby było to czymś zły, ale dlatego, że pod innym kątem rozpatrujemy człowieka). Szkoda, bo to ruguje możliwość jakiejkolwiek dyskusji i możliwość odniesienia do osiągnięć nauki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwiastek boski nie jest kategorią którą bada genetyka i medycyna prenatalna więc nie rozumiem wrzucania takowych rozpraszaczy w tej rozmowie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro Pan dystansuje się do nauki, zamyka Pan dyskusję. A to dlatego, że oczekuje od słuchaczy zrezygnowania z racjonalnego sposobu postrzegania świata na rzecz głęboko subiektywnych przeświadczeń które Pan prezentuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo w gruncie rzeczy, nie chodzi Panu o poszukiwanie Prawdy, bo nauce każe Pan iść &amp;#8220;na drzewo&amp;#8221;. To tak, jakby chciał pojechać na księżyc odrzucając w ogóle kosmonautykę i astronomię jako racjonalne źródło wiedzy o kosmosie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli będę szukał prawd objawionych, poszukam ich u Proroków &amp;#8211; poczytam Biblię. Zaś wiedzy o świecie &amp;#8211; zweryfikowanej empirycznie uczę się z opracowań. Pana przemyślenia &amp;#8211; dla mnie-mają wartość głęboko subiektywnej hipotezy odrzucającej naukę. Osobiście w tym momencie nie widzę płaszczyzny do rozmowy na jakikolwiek temat, skoro nie dopuszcza Pan możliwości obiektywnego poznania. Skoro tak, to mówi Pan o swoich tezach jako jedynie hipotezach a nie poznaniu obiektywnym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wysyłają więc &amp;#8220;naukę na drzewo&amp;#8221;, zaprzecza Pan możliwości poznania obiektywnego również samemu sobie. Bo jak może Pan osiągnięcia nauki ( wyniki badań konkretnych osób i konkretnych metodologii ) traktować jako hipotezy nie uznając swoich przemyśleń na tym samym poziomie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro tak, to i pojawienie się człowieka w łonie Matki do momentu jego urodzin( rozumianych jako proces porodu, przemieszczania się fizycznego z punka &amp;#8220;A&amp;#8221; do &amp;#8220;B&amp;#8221;) jest jedynie hipotezą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro osiągnięcia nauki są hipotezą. Wszystko co odnosi się do wiedzy o okresie prenatalnym pozostaje także hipotezą.. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro zabiera Pan możliwość poznania obiektywnego innym, zabiera ją Pan również samemu sobie. Wpada Pan tym samym w błędne koło. W stan hipotetycznej możliwości poznania za pomocą narzędzi w które wyposażyła Pana natura.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miłego dnia życzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;*****************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 16 Jun 2012 12:01:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660684 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660683</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy Pan na prawdę nie widzi śmieszności swojej postawy? Najpierw Pan twierdzi, że posiadanie kodu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; stanowi o byciu człowiekiem, a potem Pan pisze coś o świni&amp;#8230; Przecież Pan sam obala swoje argumenty!&lt;br /&gt;
Nauka może mówić coś o ciele człowieka. (Biologia) Inna nauka może usiłować coś mówić o duszy człowieka (teologia, psychologia) niemniej warsztat metodologiczny i teorie w ramach tych nauk są na takim poziomie, że nie ma w nich wiedzy. W najlepszym razie są to prawdopodobne hipotezy. W najgorszym czyste spekulacje.&lt;br /&gt;
Pańskie przekonanie o braku doniosłości momentu narodzin są uroczo błędne z biologicznego punktu widzenia. Morfologia to nie wszystko. Ona rzeczywiście zmienia się stopniowo od zygoty do śmierci organizmu. Fizjologia tegoż organizmu zmienia się w momencie narodzin tak istotnie, że możemy mówić o takim samym przełomie, jak zmiana gąsienicy w imago. &lt;b&gt;Wiem, że Pan tego nie rozumie, ale to jest wiedza ogólnie dostępna.&lt;/b&gt; Nawet dla uczniów szkoły podstawowej.&lt;br /&gt;
Pańskie przekonanie, że dyskusja dotyczy tych aspektów rozwoju osobniczego (to od osobnik &amp;#8211; termin naukowy z zakresu biologii), które Pan uznał za pasujące do Pańskiej wizji świata jest błędna. Pan stara się udowodnić, że płód jest człowiekiem, a nie „potencjalnie człowiekiem”. Zatem dyskusja dotyczy wszelkich wątpliwości pojawiających się w Pańskim rozumowaniu, że użyję takiego górnolotnego określenia.&lt;br /&gt;
Ja redukuję płód do płodu. Pan człowieka do organizmu posiadającego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Co jest redukcją? Nazywanie rzeczy po imieniu, czy abstrahowanie od człowieczeństwa człowieka, a w terminologii kościelnej, od pierwiastka boskiego w człowieku? Niech się Pan zastanowi jakie argumenty Pan stosuje, a potem oskarża mnie o swoje błędy. (Zygmunt Frojd nazywa coś takiego projekcją.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 16 Jun 2012 01:51:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660683 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Szanowny Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660681</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Identyfikacja ciała nie jest tożsama z identyfikacją gatunku. Nie określa również czy to był człowiek. Określa natomiast czy był to konkretny osobnik. To coś zupełnie innego niż przedmiot sporu „od kiedy mamy do czynienia z człowiekiem”. &lt;b&gt;Jeśli za pomocą badania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; zidentyfikuje Pan psa, to będzie on człowiekiem?&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gra Pan pojęciami próbując zredukować homosapiensa do osobnika(organizmu żywego &amp;#8211; nie ludzkiego). Podczas gdy kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; udziela Panu wszelkich informacji jakościowych na temat owego organizmu. Wystarczających do potwierdzenia jego tożsamości. Nawiasem mówiąc &amp;#8220;osobnikiem&amp;#8221; to było dzieło dr. Frenkenstein. Natomiast osoba którą Pan nazywa osobnikiem ma Ojca i Matkę. Zatem sierotą nie jest. -)))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Termin człowieczeństwo, kobiecość, męskość są terminami które obejmują zespół cech danego podmiotu. Określa cechy danego podmiotu: człowieka, kobiety, mężczyzny &amp;#8211; niektóre cechy. Tak jak mówi się o kimś: &amp;#8220;bądź człowiekiem&amp;#8221;  do człowieka, albo &amp;#8220;jesteś bydlę&amp;#8221; &amp;#8211; również do człowieka. Więc proszę nie traktować opisu pewnego zespołu cech jak określenie homosapiensa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i Pańskie wytłuszczenie jest perełką. Z tego, że pies ma swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; i człowiek ma swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie wynika, że pies jest człowiekiem albo odwrotnie. Świnia ma mózg i człowiek ma mózg. Mój wniosek: I co z tego.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;To Pan usiłuje sprowadzić człowieka do poziomu bydlęcia, a ja uparcie twierdzę, że o człowieczeństwie decyduje psychika &amp;#8211; dusza. Proszę nie wmawiać mi, że nasza dyskusja dotyczy &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;, bo ona dotyczy istoty człowieczeństwa i tego, od jakiego momentu rozwoju organizmu ludzkiego możemy nazywać go człowiekiem.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;człowieczeństwo nie jest kategorią ujmującą człowieka w całości ale zespół jego niektórych cech.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja żyję w tradycji kartezjuszowej, gdzie myślenie jest wystarczającym dowodem istnienia i nie potrzeba wiary w praprzyczynę, by żyć. Panu niezbędny jest Bóg i wiara w nieomylność jego funkcjonariuszy. To wygląda na różne światy.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro chce Pan stosować taki dowód na zaistnienie = myślenie. To niech Pan kobiecie każde myśleć o swoim dziecku aby zaszła w ciążę.. . My rozmawiamy o tym, że człowiek sam siebie nie jest w stanie stworzyć, a jego zaistnienie jest wynikiem działania &amp;#8220;osób trzecich&amp;#8221;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Moment kiedy powstaje zadatek na człowieka i moment w którym &lt;b&gt;rodzi się człowiek&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szukałem terminu &amp;#8220;zadatek&amp;#8221; &amp;#8211; medycyna prenatalna nie zna takiego terminu. Więc nie wiem z jakiego terenu Pan je wziął. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; to według mnie dwa różne momenty, zaś według Pana ta sama chwila. Ta różnica wypływa z różnicy wierzeń. Ja nie wierzę, że zmiana poglądów hierarchii po ponad 1000 lat uznawania narodzin za najważniejszy moment w powoływaniu człowieka do życia jest zgodna z intencją Boga. Pan w to wierzy. Jest to różnica wiary. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedy rodzi się człowiek w sensie potocznym, to znaczy opuszcza łono matki,  wiadomo od wieków. Jednak określenie potoczne &amp;#8220;urodzenie człowieka&amp;#8221; nie jest terminem tożsamym z powstaniem człowieka. Zdaje się, że Pan utożsamia moment urodzin( przyjścia na świat, czyli opuszczenie łożyska na zewnątrz ciała matki ) z momentem powstania człowieka. To dwie różne rzeczywistości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Gdy nie ma Pan racjonalnego argumentu, to powołuje się Pan, że ktoś coś powiedział. To nie jest argument naukowy. Sorki.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wyważam dwa razy drzwi już otwartych. Powołuję się na stan wiedzy ogólnie dostępnej nawet dla uczniów szkoły podstawowej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie ma pokazywać, że powołanie się na autorytet nauki/naukowca jest bezcelowe. Mnie się zdarzyło obalić badania naukowe na podstawie doniesień medialnych o wynikach tychże badań. Jeśli nie zna Pan metodologii badań, to nie może Pan być pewny, czy wyniki są sensowne. Taka prosta zależność. Powołanie się na opinię lekarza, naukowca w sprawach światopoglądowych, a taki charakter ma nasz spór jest bezsensowne.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To, że Panu się tak zdarzyło nie jest żadnym dowodem na to, że dokonał Pan odkrycia zasady którą należy stosować w każdym wypadku. Poza tym, rozmawiamy o czymś co można łatwo zweryfikować &amp;#8211; to wiedza ogólnie dostępna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Możliwość zidentyfikowania organizmu po kodzie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dotyczy każdego zwierzątka, zaś moment zapłodnienia nie jest tożsamy ze staniem się czymś więcej niż organizmem. Nie ma &lt;b&gt;naukowych&lt;/b&gt; dowodów na człowieczeństwo. Można jedynie wnioskować na podstawie przesłanek. Pan swojego wnioskowania nie może połączyć w logiczny ciąg, więc odwołuje się do „autorytetów” i nie rozumie czemu to nie działa. A to nie ma prawa działać.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę doczytać kiedy zarodek staje się odrębnym organizmem niż ciało matki. Bo ten moment jest przełomowy &amp;#8211; wg genetyki a nie wg mnie &amp;#8211; co do jakości życia z jaką mamy do czynienia w okresie prenatalnym. Zaś owa istota jest zdolna do życia niezależnego biologicznie dopiero po 9 miesiącach. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Kod kreskowy może oznaczać produkt, ale może być przeklejony z innego produktu&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sugeruje Pan, że można &amp;#8220;podmienić&amp;#8221; kod genetyczny człowieka? Dość osobliwa teza. Proszę o podanie źródła w którym Pan ową tezę wyczytał. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pańskie przekonanie o „naukowym” rozstrzygnięciu naszego sporu jest przedmiotem Pańskiej wiary, tyle że w tej dziedzinie nie może wypowiedzieć się nauka, bo przedmiotem rozważań jest spekulacja. Zatem Pańskie „naukowe” dowody są warte tyle co papier na którym je Pan wydrukuje. Proponuję, by zapytał Pan J.Sz.-a i Lagrifa, czy one ich przekonały do czegokolwiek. :)&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro twierdzi Pan, że nauka nie może się wypowiadać na temat początku życia ludzkiego, to pozostaje Pan w cywilizacji szamańskiej a nie europejskiej. Kwestią badania początków życia nie tylko życia ludzkiego zajmuje nauka. Jeśli Pan ją odsyła &amp;#8220;na drzewo&amp;#8221;, pozostaje Pan w świecie nieweryfikowalnych hipotez. &lt;br /&gt;
Zaś przekonanie Pańskie lub Lagriffa nie ma statusu dowodu naukowego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Posłowie.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z punktu widzenia biologii nie tylko embrion, ale również w pełni ukształtowany, dorosły człowiek nie jest niczym innym jak tylko &amp;#8220;samoreprodukującym się stanem agregacji materialnego substratu&amp;#8221;, czyli &amp;#8211; jak się to czasem określa &amp;#8211; &amp;#8220;grudką komórek&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan używa od czasu do czasu terminów wynalezionych na potrzeby dyskusji: &amp;#8220;człowiek niedorobiony&amp;#8221;, ostatnio &amp;#8220;osobnik&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś jeśli mówić o potencjalnym człowieku który dopiero pojawi się w przyszłości, może Pan jedynie mówić o potencjalnym dorosłym człowieku a nie człowieku. A to dlatego, że zapłodnienie jest jedyną cezurą która stanowi moment w którym powstały zarodek rozwija się pod względem biologicznym jako zupełnie odrębny organizm ludzki. Jest to proces ciągły w którym nie ma żadnej zmiany jakościowej. Zatem nie da się ustalić żadnej cezury która byłaby oparciem dla Pana tezy, że w jakimś momencie pojawia się człowiek. Pojawia się ale doroślejszy i coraz bardziej samodzielny.. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zatem jeśli Pan mówi o potencjalnym człowieku, to Pan dokonuje bezpodstawnej redukcji. Możemy mówić jedynie o potencjalnym dorosłym którym staje się istota ludzka od momentu poczęcia. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 Jun 2012 19:50:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660681 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660680</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;poldek34&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;font color=&quot;gray&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Panie Jerzy&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pan myli życie w rozumieniu biologicznym, z życiem w rozumieniu duchowym.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Dokonuje Pan manipulacji. Określenie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dotyczy życia duchowego ale życia człowieka, takiego jakim ono jest.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; &lt;b&gt;Aktywność biologiczna nie dowodzi istnienia duszy.&lt;/b&gt; Każde żywe żyjątko, w tym roślinki mają swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Czy z tego wynika, że spożywając roślinki dokonuje Pan morderstwa? Pańskie dowody z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodzą Pańskich problemów z konstruowaniem i rozumieniem ciągów przyczynowo skutkowych, a nie z posiadaniem racji w sporze.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Gdyby wziąć na serio Pana wywody, można byłoby do kosza wrzucić wszelkie badania kodu genetycznego przy identyfikacji zwłok ludzkich w różnych okolicznościach w których niemożliwa była zwykła identyfikacja. A to dlatego, że dla Pana kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dowodzi wcale temu, że mamy do czynienia z ciałem człowieka. Ciałem konkretnego człowieka.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Identyfikacja ciała nie jest tożsama z identyfikacją gatunku. Nie określa również czy to był człowiek. Określa natomiast czy był to konkretny osobnik. To coś zupełnie innego niż przedmiot sporu „od kiedy mamy do czynienia z człowiekiem”. &lt;b&gt;Jeśli za pomocą badania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; zidentyfikuje Pan psa, to będzie on człowiekiem?&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zaś muszę Panu przypomnieć, że: &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;rozmowa nasza nie dotyczy kwestii duszy. Bo doskonale Pan wie, że badanie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dotyczy duszy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Albo Pan ze mnie robi wariata, albo nie rozumie o czym rozmawiamy.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;To Pan usiłuje sprowadzić człowieka do poziomu bydlęcia, a ja uparcie twierdzę, że o człowieczeństwie decyduje psychika &amp;#8211; dusza. Proszę nie wmawiać mi, że nasza dyskusja dotyczy &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;, bo ona dotyczy istoty człowieczeństwa i tego, od jakiego momentu rozwoju organizmu ludzkiego możemy nazywać go człowiekiem.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;jednak nie powinien wdawać się Pan w dyskusje na tematy zahaczające o Pana wierzenia&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Że niby to, kiedy jest początek życia człowieka jest przedmiotem wierzeń? Zdaje się, że żyjemy w różnych cywilizacjach.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ja żyję w tradycji kartezjuszowej, gdzie myślenie jest wystarczającym dowodem istnienia i nie potrzeba wiary w praprzyczynę, by żyć. Panu niezbędny jest Bóg i wiara w nieomylność jego funkcjonariuszy. To wygląda na różne światy.&lt;br /&gt;
Moment kiedy powstaje zadatek na człowieka i moment w którym &lt;b&gt;rodzi się człowiek&lt;/b&gt;, to według mnie dwa różne momenty, zaś według Pana ta sama chwila. Ta różnica wypływa z różnicy wierzeń. Ja nie wierzę, że zmiana poglądów hierarchii po ponad 1000 lat uznawania narodzin za najważniejszy moment w powoływaniu człowieka do życia jest zgodna z intencją Boga. Pan w to wierzy. Jest to różnica wiary. &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pan jest uodporniony na wszelką wiedzę, która nie Pasuje do Pańskiego obrazu świata,&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Powołuję się w dyskusji na argumenty naukowe a nie światopoglądowe &amp;#8211; w przeciwieństwie do Pana. Zatem uważam Pańskie powyższe zdanie za nieuczciwe.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Gdy nie ma Pan racjonalnego argumentu, to powołuje się Pan, że ktoś coś powiedział. To nie jest argument naukowy. Sorki.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;więc nie rozumie Pan, że są ludzie wątpiący zawsze, bez względu na to, jaki autorytet do nich przemawia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Czy wątpienie ludzi bez względu na autorytet nauki ma być dowodem dla mnie, że nauka się myli? Chyba Pan żartuje.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie ma pokazywać, że powołanie się na autorytet nauki/naukowca jest bezcelowe. Mnie się zdarzyło obalić badania naukowe na podstawie doniesień medialnych o wynikach tychże badań. Jeśli nie zna Pan metodologii badań, to nie może Pan być pewny, czy wyniki są sensowne. Taka prosta zależność. Powołanie się na opinię lekarza, naukowca w sprawach światopoglądowych, a taki charakter ma nasz spór jest bezsensowne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; A Pan autorytetem nie jest, więc trudno się spodziewać, że będziemy traktować Pańskie przekonania za prawdy objawione. Jeśli Pan coś głosi, to musi Pan móc dowieść prawdziwości swoich twierdzeń, a tego Pan nie potrafi. :(&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Znowu PAn dokonuje manipulacji.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Niby gdzie ta manipulacja?&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Dobrze Pan o tym wie, że powołuję się na autorytet nauki( zarówno w kwestii określania tożsamości &amp;#8220;organizmu&amp;#8221; wg wyników badania materiału genetycznego, jak i w kwestii tego z życiem jakiej istoty mamy do czynienia od momenty poczęcia). A zatem o co dokładnie Panu chodzi, bo &lt;b&gt;nie rozumiem&lt;/b&gt;?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;No właśnie o to chodzi, że Pan nie rozumie. Możliwość zidentyfikowania organizmu po kodzie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dotyczy każdego zwierzątka, zaś moment zapłodnienia nie jest tożsamy ze staniem się czymś więcej niż organizmem. Nie ma &lt;b&gt;naukowych&lt;/b&gt; dowodów na człowieczeństwo. Można jedynie wnioskować na podstawie przesłanek. Pan swojego wnioskowania nie może połączyć w logiczny ciąg, więc odwołuje się do „autorytetów” i nie rozumie czemu to nie działa. A to nie ma prawa działać.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście może Pan być sceptykiem wobec nauki. Ale to Pana problem a nie problem nauki. To nie moja wina, że światopogląd Panu zaciemnia obraz świata w jakim żyjemy. A Światopogląd nie decyduje o tym kiedy zaczyna się życie człowieka bo potwierdza to nauka. Wobec tego światopogląd nie ma tu nic do rzeczy &amp;#8211; tak jak  nie ma nic do rzeczy wobec faktu, że ziemia jest kulą i obraca sie wokół słońca. Po prostu żyjemy w czasach gdy zostało to rostrzygnięte &amp;#8211; bo nie są to hipotezy naukowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Owszem, nie ma obowiązku prawnego aby ten fakt respektować w różnych państwach. Ale brak przesłanki prawnej aby ją respektować nie ma siły sprawczej aby zmieniać rzeczywistość, że co nie jest zabronione jest dozwolone.. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan dezawując identyfikacjię ciała ludzkiego za pomocą badania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; postępuje dokładnie w taki sposób, jakby chciał stwierdzić, że skan kodu kreskowego nie potwierdza &amp;#8220;tożsamości&amp;#8221; artykułu który jest &amp;#8220;reprezentowany&amp;#8221; przez dany kod wobec tego nie należy traktować go serio.. .&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Bardzo słusznie. Kod kreskowy może oznaczać produkt, ale może być przeklejony z innego produktu i wtedy pokaże coś zupełnie nieprawdziwego. Dlatego należy być sceptycznym. Pańskie przekonanie o „naukowym” rozstrzygnięciu naszego sporu jest przedmiotem Pańskiej wiary, tyle że w tej dziedzinie nie może wypowiedzieć się nauka, bo przedmiotem rozważań jest spekulacja. Zatem Pańskie „naukowe” dowody są warte tyle co papier na którym je Pan wydrukuje. Proponuję, by zapytał Pan J.Sz.-a i Lagrifa, czy one ich przekonały do czegokolwiek. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ukłony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 Jun 2012 13:11:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660680 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660665</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pan myli życie w rozumieniu biologicznym, z życiem w rozumieniu duchowym.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dokonuje Pan manipulacji. Określenie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dotyczy życia duchowego ale życia człowieka, takiego jakim ono jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; &lt;b&gt;Aktywność biologiczna nie dowodzi istnienia duszy.&lt;/b&gt; Każde żywe żyjątko, w tym roślinki mają swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Czy z tego wynika, że spożywając roślinki dokonuje Pan morderstwa? Pańskie dowody z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodzą Pańskich problemów z konstruowaniem i rozumieniem ciągów przyczynowo skutkowych, a nie z posiadaniem racji w sporze.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby wziąć na serio Pana wywody, można byłoby do kosza wrzucić wszelkie badania kodu genetycznego przy identyfikacji zwłok ludzkich w różnych okolicznościach w których niemożliwa była zwykła identyfikacja. A to dlatego, że dla Pana kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dowodzi wcale temu, że mamy do czynienia z ciałem człowieka. Ciałem konkretnego człowieka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś muszę Panu przypomnieć, że: &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;rozmowa nasza nie dotyczy kwestii duszy. Bo doskonale Pan wie, że badanie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dotyczy duszy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Albo Pan ze mnie robi wariata, albo nie rozumie o czym rozmawiamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;jednak nie powinien wdawać się Pan w dyskusje na tematy zahaczające o Pana wierzenia&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Że niby to, kiedy jest początek życia człowieka jest przedmiotem wierzeń? Zdaje się, że żyjemy w różnych cywilizacjach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pan jest uodporniony na wszelką wiedzę, która nie Pasuje do Pańskiego obrazu świata,&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powołuję się w dyskusji na argumenty naukowe a nie światopoglądowe &amp;#8211; w przeciwieństwie do Pana. Zatem uważam Pańskie powyższe zdanie za nieuczciwe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;więc nie rozumie Pan, że są ludzie wątpiący zawsze, bez względu na to, jaki autorytet do nich przemawia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy wątpienie ludzi bez względu na autorytet nauki ma być dowodem dla mnie, że nauka się myli? Chyba Pan żartuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; A Pan autorytetem nie jest, więc trudno się spodziewać, że będziemy traktować Pańskie przekonania za prawdy objawione. Jeśli Pan coś głosi, to musi Pan móc dowieść prawdziwości swoich twierdzeń, a tego Pan nie potrafi. :(&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znowu PAn dokonuje manipulacji. Dobrze Pan o tym wie, że powołuję się na autorytet nauki( zarówno w kwestii określania tożsamości &amp;#8220;organizmu&amp;#8221; wg wyników badania materiału genetycznego, jak i w kwestii tego z życiem jakiej istoty mamy do czynienia od momenty poczęcia). A zatem o co dokładnie Panu chodzi, bo nie rozumiem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście może Pan być sceptykiem wobec nauki. Ale to Pana problem a nie problem nauki. To nie moja wina, że światopogląd Panu zaciemnia obraz świata w jakim żyjemy. A Światopogląd nie decyduje o tym kiedy zaczyna się życie człowieka bo potwierdza to nauka. Wobec tego światopogląd nie ma tu nic do rzeczy &amp;#8211; tak jak  nie ma nic do rzeczy wobec faktu, że ziemia jest kulą i obraca sie wokół słońca. Po prostu żyjemy w czasach gdy zostało to rostrzygnięte &amp;#8211; bo nie są to hipotezy naukowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Owszem, nie ma obowiązku prawnego aby ten fakt respektować w różnych państwach. Ale brak przesłanki prawnej aby ją respektować nie ma siły sprawczej aby zmieniać rzeczywistość, że co nie jest zabronione jest dozwolone.. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan dezawując identyfikacjię ciała ludzkiego za pomocą badania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; postępuje dokładnie w taki sposób, jakby chciał stwierdzić, że skan kodu kreskowego nie potwierdza &amp;#8220;tożsamości&amp;#8221; artykułu który jest &amp;#8220;reprezentowany&amp;#8221; przez dany kod wobec tego nie należy traktować go serio.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ukłony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 15 Jun 2012 10:21:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660665 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660664</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pan myli życie w rozumieniu biologicznym, z życiem w rozumieniu duchowym.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dokonuje Pan manipulacji. Określenie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie dotyczy życia duchowego ale życia człowieka, takiego jakim ono jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;[quote[Aktywność biologiczna nie dowodzi istnienia duszy. Każde żywe żyjątko, w tym roślinki mają swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Czy z tego wynika, że spożywając roślinki dokonuje Pan morderstwa? Pańskie dowody z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodzą Pańskich problemów z konstruowaniem i rozumieniem ciągów przyczynowo skutkowych, a nie z posiadaniem racji w sporze.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jakie ma znaczenie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; roślin w stwierdzaniu tożsamości człowieka za pomocą DNA? Pisze Pan nie na temat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 14 Jun 2012 17:10:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660664 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660663</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli to jest argument merytoryczny:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Rozmawiając w grupie znajomych lekarzy – jeden za dwa lata idzie na emeryturę – powiedział, że Pana poglądy są reprezentatywne dla PRLowskiej szkoły na ciążę.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;to ja jestem cesarzem chińskim. Proszę mnie nie rozśmieszać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan myli życie w rozumieniu biologicznym, z życiem w rozumieniu duchowym. Aktywność biologiczna nie dowodzi istnienia duszy. Każde żywe żyjątko, w tym roślinki mają swoje &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Czy z tego wynika, że spożywając roślinki dokonuje Pan morderstwa? Pańskie dowody z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; dowodzą Pańskich problemów z konstruowaniem i rozumieniem ciągów przyczynowo skutkowych, a nie z posiadaniem racji w sporze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przykro mi, że brzmi to jak argument ad personam, ale to jest diagnoza na podstawie dłuższego z Panem kontaktu. Nie twierdzę, że nie może Pan być wspaniałym człowiekiem, jednak nie powinien wdawać się Pan w dyskusje na tematy zahaczające o Pana wierzenia, bo nie jest Pan w stanie logicznie przedstawić swojego stanowiska. &lt;br /&gt;
1. Dowodzi Pan swoje przekonania na ich podstawie.&lt;br /&gt;
2. Dyskutuje Pan z argumentami logicznymi za pomocą „autorytetów”.&lt;br /&gt;
3. Tnie Pan wypowiedź partnera w dyskusji na takie kawałki, jakie Panu pasują pomijając inne, nie wygodne dla Pana.&lt;br /&gt;
To tylko 3 Pańskie „grzechy” popełniane przez Pana w każdej dyskusji zahaczającej o Pańską wiarę.&lt;br /&gt;
Pewnie jest Pan przekonany o swojej racji, tylko czemu panowie J.Sz., Lagriffe ani ja nie dostrzegamy jej? Bo jesteśmy za głupi? Nie sądzę. Pan jest uodporniony na wszelką wiedzę, która nie Pasuje do Pańskiego obrazu świata, więc nie rozumie Pan, że są ludzie wątpiący zawsze, bez względu na to, jaki autorytet do nich przemawia. A Pan autorytetem nie jest, więc trudno się spodziewać, że będziemy traktować Pańskie przekonania za prawdy objawione. Jeśli Pan coś głosi, to musi Pan móc dowieść prawdziwości swoich twierdzeń, a tego Pan nie potrafi. :(&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 14 Jun 2012 17:02:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660663 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>J.M.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660661</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Kiedyś mówiono „głupek” dziś się mówi „inteligentny inaczej”. Sądzi Pan, że to zmieniło inteligencję głupków? Znów odwołuje się Pan do „autorytetu” zamiast logiki. By obalić wnioskowanie logiczne trzeba pokazać błąd w nim zawarty, a nie „mądrego”, który się z tym rozumowaniem nie zgadza. Taka podstawowa zasada w dyskusji. :) Pan nadal nie przedstawia argumentów merytorycznych, tylko zaklęcia.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O tym, czy argument jest merytoryczny, czy nie, nie decyduje Pan. Bo zdaje się, że chce abym uznał Pana poglądy jako kryterium merytoryczności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odnoszę się do badań &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;, których podważyć nie sposób. Jeśli wg Pana posługiwanie się tym badaniem w określaniu jakości zycia na jest niemerytoryczne, to ma Pan poważny problem. Nie ze mną, ale ze współczesną cywilizacją. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 14 Jun 2012 11:13:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660661 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660657</link>
 <description>&lt;p&gt;Kiedyś mówiono „głupek” dziś się mówi „inteligentny inaczej”. Sądzi Pan, że to zmieniło inteligencję głupków? Znów odwołuje się Pan do „autorytetu” zamiast logiki. By obalić wnioskowanie logiczne trzeba pokazać błąd w nim zawarty, a nie „mądrego”, który się z tym rozumowaniem nie zgadza. Taka podstawowa zasada w dyskusji. :) Pan nadal nie przedstawia argumentów merytorycznych, tylko zaklęcia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 14 Jun 2012 05:23:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660657 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@J.M.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660627</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Śmieszne jest, że nie zauważył Pan, iż Pański argument o kodzie genetycznym jako dowodzie bycia człowiekiem przez zygotę został przeze mnie obalony. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; potwierdza odrębność życia wobec matki, potwierdza kod genetyczny człowieka a nie &amp;#8220;małpy&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli Pan cokolwiek obalił, to nic poza kolejną barierę absurdu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo do poczucia humoru już tego nie można zaliczyć. Jeszcze w przypadku odkrywczego spostrzeżenia momentu w którym pojawia się wg Pana psychika można było rechotać. Ale widząc Pana &amp;#8220;naukowe obalanie&amp;#8221; można dojść do wniosku, że Pan tkwi w jakiejś ideologicznej malignie. &lt;br /&gt;
Rozmawiając w grupie znajomych lekarzy &amp;#8211; jeden za dwa lata idzie na emeryturę &amp;#8211; powiedział, że Pana poglądy są reprezentatywne dla PRLowskiej szkoły na ciążę. Właśnie w tamtej mentalności nie było nigdy mowy o człowieku ale o płodzie, wykonywanie aborcji zwykłym zabiegiem, a wynalazki typu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USG&lt;/span&gt;, jak osiągnięcia medycyny w tym zakresie &amp;#8211; na twardogłowych &amp;#8211; z tamtego okresu nie robią do dziś żadnego wrażenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na szczęście jest to już pokolenie odchodzące.. &amp;#8211; wśród lekarzy. A stosunek do ciąży oraz wzrastającego dziecka znacznie odmienny od tamtej epoki. Z jednego względu: świadomość i wiedza przyszłych matek jest o wiele większa na temat zagadnienia ciąży niż Pana i reprezentantów owej mentalności. I nie pozwolą sobie na tego typu &amp;#8220;pranie mózgu&amp;#8221; i mieszanie w głowach. Zaś lekarz prezentujący taka postawę nie ma co liczyć na kolejkę przed gabinetem.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 07 Jun 2012 21:54:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660627 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660623</link>
 <description>&lt;p&gt;Pana rozumowanie nie jest poprawne logicznie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Organizm ludzki nie równa się człowiek.&lt;br /&gt;
2. Nie mam wątpliwości jakiego typu organizmem jest płód. Jest to zadatek na człowieka, więc powinien mieć ludzkie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
3. Pańska odpowiedź jest zatem zupełnie bez sensu &amp;#8211; niczego nie wnosi do sprawy.&lt;br /&gt;
4. Ciało jest cechą człowieka. Truchło zwierzęcia, to nie ciało. Zatem kwestia życia w ogóle nie jest tu argumentem.&lt;br /&gt;
5. Płód do płód a nie ciało. Ciało ma człowiek, jak się urodzi. To rozróżnienie na hardware i software jest istotne u narodzonych. U nienarodzonych mamy tylko hardware, więc nie ma sensu mówić o ciele.&lt;br /&gt;
Wywalanie w powietrze czy cichaczem nie ma tu nic do rzeczy. Usunięcie ciąży, to przerwanie życia płodu, a nie zabicie człowieka. Jak długo nie udowodni Pan, że płód jest człowiekiem, a nie zadatkiem na niego, tak długo Pańskie twierdzenia o zabijaniu człowieka są nadużyciami. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Śmieszne jest, że nie zauważył Pan, iż Pański argument o kodzie genetycznym jako dowodzie bycia człowiekiem przez zygotę został przeze mnie obalony. Ma Pan bardzo wybiórczą percepcję. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 07 Jun 2012 11:57:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660623 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>pozwalam sobie wkleic link do artykulu o prezerwatywach </title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660621</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://natemat.pl/17669,terlikowski-walczy-z-prezerwatywami-na-euro-2012-uzywaja-ich-tylko-dziwkarze-i-seksturysci&quot; title=&quot;http://natemat.pl/17669,terlikowski-walczy-z-prezerwatywami-na-euro-2012-uzywaja-ich-tylko-dziwkarze-i-seksturysci&quot;&gt;http://natemat.pl/17669,terlikowski-walczy-z-prezerwatywami-na-euro-2012...&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Jun 2012 15:42:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>lagriffe</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660621 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>PAnie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660616</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan ma wątpliwości z ciałem jakiej istoty mamy do czynienia w łonie matki. Odpowiadam. Badanie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; wyjaśnia tę kwestię bez cienia wątpliwości. &lt;br /&gt;
Nawet jeśli jest to fragment ciała to świadczy o tym, że mamy do czynienia z częścią ciała istoty ludzkiej. A skoro z częścią, to owa istota musiała być kiedyś żyjącą. Bo nieżyjące istoty, które nigdy nie żyły, &amp;#8220;zazwyczaj&amp;#8221; nie mają ciała.. . A śladem życia jest kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; właśnie konkretnego ciała, należącego do konkretnej osoby ludzkiej.&lt;br /&gt;
O chyba to byłoby na tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie da się &amp;#8220;wywalić w powietrze&amp;#8221; czyli &amp;#8220;po cihaczu&amp;#8221; zabić w zaciszu gabinetu ginekologicznego, gdyż pozostaje po nim ślad genetyczny. Prawo pozwalające na taki proceder ustawą tego nie zmieni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Jun 2012 22:36:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660616 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660615</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;poldek34&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;font color=&quot;grey&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;@J.M.&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli fakt posiadania przez komórkę 23 par chromosomów jest dowodem na to, że jest to człowiek, to moje twierdzenie o złuszczaniu ludzi jest logiczne i poprawne. Jeśli twierdzi Pan, że jest niepoprawne lub nielogiczne, to musi Pan wskazać jakiś inny wyróżnik człowieka. To jest właśnie brutalna analiza argumentów zwolenników ,,życia nie&amp;#8230;&amp;#8217;&amp;#8216;.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; w zupełności wystarczy na identyfikację ciała ludzkiego, ustalenie ojcostwa, i w innych przypadkach identyfikacji osoby ludzkiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zidentyfikowanie człowieka po zostawionych odpadach i stwierdzenie, że te odpady to człowiek, to dwie różne rzeczy. Z tego, że większość ludzi ma niepowtarzalne &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; nie wynika, że o istocie człowieka stanowi obecność tegoż. Taki drobny błąd w rozumowaniu. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Jun 2012 21:56:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660615 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@J.M.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660612</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli fakt posiadania przez komórkę 23 par chromosomów jest dowodem na to, że jest to człowiek, to moje twierdzenie o złuszczaniu ludzi jest logiczne i poprawne. Jeśli twierdzi Pan, że jest niepoprawne lub nielogiczne, to musi Pan wskazać jakiś inny wyróżnik człowieka. To jest właśnie brutalna analiza argumentów zwolenników ,,życia nie&amp;#8230;&amp;#8217;&amp;#8216;.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt; w zupełności wystarczy na identyfikację ciała ludzkiego, ustalenie ojcostwa, i w innych przypadkach identyfikacji osoby ludzkiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Jun 2012 18:26:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660612 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660611</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli fakt posiadania przez komórkę 23 par chromosomów jest dowodem na to, że jest to człowiek, to moje twierdzenie o złuszczaniu ludzi jest logiczne i poprawne. Jeśli twierdzi Pan, że jest niepoprawne lub nielogiczne, to musi Pan wskazać jakiś inny wyróżnik człowieka. To jest właśnie brutalna analiza argumentów zwolenników ,,życia nie&amp;#8230;&amp;#8217;&amp;#8216;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Jun 2012 18:18:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660611 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@JM.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660602</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nareszcie jakiś konkret. Wystarczy znaleźć 23 pary chromosomów i komórka jest człowiekiem. :)&lt;br /&gt;
Ja takich ,,ludzi&amp;#8217;&amp;#8216; złuszczam dziennie tysiące. No co mi tam dusza, Ważny jest kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. :)&lt;br /&gt;
No i jak tu poważnie czytać coś takiego&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale Pan &amp;#8220;odlatuje&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie komórka jest człowiekiem, tylko człowiek ma &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;
Człowiek składa się min. z komórek i nic w tym dziwnego. Czasem ma ich więcej a czasem mniej ale nie zmienia on swojej tożsamości. Nawet gdy nie reaguje na bodźce wskutek jakiegoś defektu czy odetną mu jakąś ich ilość wskutek operacji. Ilość komórek Panie Jerzy nie jest kryterium stwierdzenia przynależności do gatunku homosapiens tylko kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Nie wie Pan o tym? Jeśli Pan twierdzi, że ilość komórek stanowi to kryterium, to potwierdza Pan po raz kolejny swoje poczucie humoru. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 Jun 2012 21:31:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660602 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panowie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660601</link>
 <description>&lt;p&gt;Nareszcie jakiś konkret. Wystarczy znaleźć 23 pary chromosomów i komórka jest człowiekiem. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja takich ,,ludzi&amp;#8217;&amp;#8216; złuszczam dziennie tysiące. No co mi tam dusza, Ważny jest kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i jak tu poważnie czytać coś takiego&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 Jun 2012 21:09:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660601 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lagriffe</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660594</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja nie przywoływałem argumentu pojawienia się psychiki &amp;#8211; przywoływał go Pan Jerzy. Ja go uważam za niedorzeczny. Bo człowiek z chora psychiką nie przestaje być człowiekiem &amp;#8211; innymi słowy psychika nie odgrywa żadnej roli w potwierdzeniu, że ktoś jest lub nie jest człowiekiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobnie kryterium reakcji na bodźce. Bo gdyby owo kryterium zastosować jako wyznacznik określania czy jest się człowiekiem czy się nim nie jest, każdą osobę niereagującą na bodźce( a zyjącą ) nalezałoby uznać za nie_człowieka. A tak własnie nie jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kryterium bycia lub niebycia człowiekiem/osobą nie leży ani w reagowaniu/niereagowaniu na bodźce ani posiadaniem lub nieposiadaniem psychiki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najlepiej zapytać genetyka o tożsamość zygoty. Genetyk potwierdzi, że połączenie komórki jajowej kobiety z plemnikiem mężczyzny spowoduje zygoty zawierającej kod genetyczny człowieka powstajacy przez połączenie  z 23 chromosomów matki i 23 chromosomów taty. Gdy powstanie kod genetyczny można powiedzieć, że mężczyzna i kobieta zostali matką i ojcem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każde przerwanie procesu zapoczątkowane podziałem będzie usmierceniem istoty która została powołana do zycia. Genetyk powie i potwierdzi jaka to istota. Więc nie chodzimy we mgle i nie jest tak, że dopóki Pan Jerzy nie zobaczy co &amp;#8220;ujrzy świat dzienny&amp;#8221; podczas porodu, nie będzie wiedział &amp;#8220;co zostanie urodzone&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potwierdzenia tożsamości człowieka należy szukać w kodzie genetycznym. Ot cała zagwozdka związana z kryterium potwierdzenia jakości życia jakie rozpoczyna się po zapłodnieniu komórki jajowej z plemnikiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;p.s.&lt;br /&gt;
ERGO: aby stwierdzić czy chodzi o człowieka wystarczy zbadać kod &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DNA&lt;/span&gt;. Wobec tego mamy do czynienia z życiem osoby ludzkiej odtąd, od kiedy wyodrębnia się określony jego kod genetyczny jedyny we wszechświecie i niepowtarzalny. Jest to więc materialne świadectwo życia osoby ludzkiej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest właściwa odpowiedź na określenie życia osoby ludzkiej. Naukowa, empiryczna, weryfikowalna i 100%towa czyli pozbawiona jakichkolwiek wątpliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***********************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 Jun 2012 18:34:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660594 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>psychika płodu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660593</link>
 <description>&lt;p&gt;Poldek, na mój gust to my nie rozmawiamy o abaorcji w jakimś 6 czy 7 miesiącu, ale w pierwszym czy drugim.&lt;br /&gt;
A w tym wczesnym stadium ciąży raczej nie mamy do czynienia z rozwiniętym mózgiem. Więc mowy o żadnej psychice w blastuli, gastruli itepe być nie może. &lt;br /&gt;
zresztą potem organizm choć zanzcyna nabierac kształtów i tak ma niewykształcone organy a jedynie ich zalążki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jestem gotów założyć się o stówę, a nawet dwie, że nie jedenlekarz robił badania &amp;#8211; kiedy płód zaczyna reagować na bodźce.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 04 Jun 2012 13:48:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>lagriffe</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660593 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660584</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ubawiłem się setnie!&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czekałem na wskazanie przez Pana momentu w którym pojawia się u dziecka psychika. Momentu w którym &amp;#8211; wg Pana &amp;#8211; jaki pojawia się podczas przemieszczania się dziecka podczas porodu( z łożyska na zewnątrz organizmu matki. Jednak rozczarował mnie Pan, bo nie wskazał. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ma Pan ogromne poczucie humoru i życzę aby ono Pana nie opuściło.. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Śmiech to zdrowie &amp;#8211; jak mówi porzekadło. Niech więc na zdrowiu zakończy się ta rozmowa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam świątecznie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 03 Jun 2012 13:46:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660584 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Staszku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660583</link>
 <description>&lt;p&gt;Ubawiłem się setnie!&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;poldek34&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;jjmaciejowski&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;1. Pan Staszek nie rozumie, że stosunek do „prawa do przerywania ciąży” i do „przerywania ciąży” to dwie różne kwestie. Ja jestem przeciwko przerywaniu ciąży, ale za prawem kobiety do podejmowania decyzji.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Takie podejście nie kłóci się ani z ustawą antyaborcyjną ani z ochroną życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci usankcjonowaną prawnie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;1. Czy Pan na prawdę zakłada, że ja swoje poglądy będę dostosowywał do litery &lt;del&gt;prawa&lt;/del&gt; lewa?&lt;br /&gt;
2. Ile Pan ma lat. Bo jeśli przekroczył Pan pięćdziesiątkę, to zgodnie z zapisem o „naturalnej śmierci” powinien być pan martwy. &lt;br /&gt;
2.1. Leczenie za pomocą środków innych niż dieta i wcieranie soków jest nienaturalne. Jeśli zażywa Pan tabletki czy suplementy diety, to działa Pan niezgodnie z konstytucją (o poddawaniu się operacjom nie wspominam).&lt;br /&gt;
2.2. Istnieją trzy powody naturalnej śmierci:&lt;br /&gt;
2.2.1. w szponach, pazurach, paszczy drapieżnika;&lt;br /&gt;
2.2.2. w czasie walki o samicę;&lt;br /&gt;
2.2.3. w wyniku choroby.&lt;br /&gt;
Starość nie figuruje w rejestrze naturalnych przyczyn śmierci. Starość nie występuje w naturze. :) Metodą na naturalną śmierć jest wypuszczenie drapieżników na ulice miast i zobaczenie, kto przeżyje, zabrawszy wcześniej ludziom broń (również białą).  &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;2. Swoje poglądy, a w szczególności tezy, które należy dowieść, przyjmuje za pewnik i wysnuwa z tego wnioski. Wnioski są błędne i jest to oczywiste dla każdego poza zainteresowanym.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Proszę o uzasadnienie błędności wniosków. Bo jak dotąd poza werbalnym zlekceważeniu wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie nie usłyszałem od Pan żadnych. Raczej Tworzy Pan swoją teorię na ten temat niż opiera swoje rozumowanie na przesłankach naukowych już potwierdzonych.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Może powinien poznać Pan trochę metodologii naukowej? Tak się składa, że nie ma naukowców zajmujących się stawaniem się człowiekiem. Zatem nie ma naukowych dowodów, w jakim momencie to następuje. Nie mogę więc zlekceważyć wypowiedzi specjalistów, bo takich nie ma. Nie podważam przytaczanej przez Pana wiedzy medycznej, gdyż ona odnosi się do organizmu ludzkiego, a nie do istoty (jestestwa) człowieka. Czy to tak trudno zrozumieć?&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;3. Argumenty „religijne” u mnie, to stwierdzenie, że człowiek jest istotą ludzką od urodzenia, bo na istotę człowieka składa się coś więcej niż trochę pierwiastków składających się na organizm&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pana definicja jest niedorzeczna. A to dlatego, że moment urodzin nie wnosi żadnej zmiany jakościowej w życiu osoby ludzkiej poza przejściem na inny system odżywiania. NIe za pomoca pępowiny i łożyska ale doustnie. Przecież wie Pan o tym, że zarówno wczesniaki jak póxniaki są ludźmi. Niezależnie od ilości tygodni jakie upłynęły od zapłodnienia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;bardzo precyzyjnie Pan to ujął, choć zapewne nie zamierzał Pan wbić sobie samobója. Tak wiem, że dziecko jest człowiekiem niezależnie od tego ile czasu jego organizm rozwijał się jako płód. To wskazuje na nieistotność okresu płodowego dla bycia człowiekiem. Natomiast moment urodzenia, to nie tylko przejście na inny sposób odżywiania, ale to zmiana całej fizjologii organizmu towarzysząca uczłowieczeniu jego. Wiem, że nie pasuje to do Pańskich poglądów, niemniej pasuje do faktów.  &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Więc kryterium jakie Pan stosuje: czynność wydobycia z łona marki ma nadawać status ludzki osobie ludzkiej jest niedorzeczny.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Użyty przez Pana argument jest niedorzeczny właśnie. Wyklucie się z jajka zmienia jajko w ptaka. Czy to jest niedorzeczne stwierdzenie?&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jest o umowny sposób &amp;#8220;nadawania&amp;#8221; a nie istotowy moment w którym zachodzi przemiana jakościowa.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na czym oparł Pan swoje przekonanie? Bo nie może być ono argumentem, gdyż właśnie musi je Pan udowodnić. Tego dotyczył mój komentarz. :)&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przecież w porodzie następuje jedynie przemieszczanie się dziecka w czasie i przestrzeni. Proszę o wskazanie miejsca w procesie przemieszczania się dziecka podczas porodu w którym pojawia się psychika?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zmiana fizjologii organizmu jest zasadniczą zmianą. A jeśli myśli Pan, że istotne dla mnie jest ustalanie, w jakim momencie stajemy się człowiekiem z dokładnością do dziesiątej części sekundy, to się Pan myli. Nie ma to żadnego znaczenia. Niezależnie d tego jak Pan to sobie będzie definiował, natura i tak potrafi z Pana zakpić i wskazać taki przypadek, który wymknie się definicji. Niemniej może Pan przyjąć, że psychika (dusza) zaczyna się kształtować od momentu zaczerpnięcia pierwszego oddechu. (To nie jest definicja, tylko przybliżenie tematu. Jak Pan chce wskazać inny moment, to może Pan go szukać. Proszę się tylko nie oddalać zbytnio od narodzin.)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przepraszam za drastyczne porównanie, ale chyba czytelniejszego nie znajdę dla Pana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kał zalegający w odbytnicy, po wydaleniu na zewnątrz, właśnie na zewnątrz nie staje się perfumą albo czym innym.. niż był przed.  Tak jako osoba ludzka w łonie matki, po wydobyciu mechanicznym który nazywa sie porodem na zewnątrz nie przestaje być sobą. Ot poprostu w łonie matki jest jej za ciasno i Matka mogłaby by przypłacić kalectwem jej dalsze noszenie&amp;#8230; &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pana sposób rozumowania jest uroczo naiwny. Jakim to uszczerbkiem na zdrowiu może ponieść ciężarna, gdy płód ma 2500 gramów. A jednak takie dzieci się rodzą i nie są wcale wcześniakami. Pańska logika zakładająca, że organizm i człowiek są tym samym ma się nijak do nauczania kościoła, na którego naukę się Pan powołuje. Czy może kał ma duszę i dlatego jest dobrą analogią człowieka?&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Poza sposobem odżywiania, zmienia się jedynie sposób komunikowania z mamą i otoczeniem oraz doświadczania jej przez osoby trzecie. Wczesniej mogły ja sobie wyobrażać i domyślać. A teraz mogą smakować radości cieszenia się jej bliskością: dotykać, nosić, usmiechać się z wzajemnością, patrzeć w oczy, przytulać.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;poza tym, że płód zmienił się w noworodka, rzeczywiście nic się w czasie porodu nie wydarza… No jest to rozkoszny argument, gdy innych Pan nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;. Można uznać, że jest to dusza (terminologia katolicka) lub psychika (terminologia naukowa). Moim zdaniem pojawia się ona w momencie narodzin. Dla pana Staszka nie ma ona znaczenia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jaką ma Pan przesłankę, że pojawienie się psychiki związane jest z procesem wydostania się dziecka z łona matki na zewnątrz. Bo wg Pana teorii pojawienie się psychiki jest niezależne od dnia jaki upłynął od poczęcia, a warunkowanym jest tylko wydostaniem się poza łono matki. Dość osobliwa Pańska teza, bo od kiedy sprawność psychiczna osoby ludzkiej związana jest z procesem fizycznym jakim jest przemieszczanie się ciała osoby ludzkiej czy to porodzie siłami natury bądź za pomocą cięcia cesarskiego.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Sprowadzanie porodu do przemieszczenia się w przestrzeni jest tak śmieszne, że nie będę z tym polemizował. Wybaczy Pan, ale trudno to czynić turlając się ze śmiechu po podłodze.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Bardzo ciekawa jest teza którą Pan podał do wiadomości, czy mógłby Pan podać źródło naukowe? Podam dalej bo to wg mnie niezły dowcip. :-))) Przecież Pan wie, że dziecko w łożysku już posiada psychikę: ssie palca, reaguje na nastrój w jakim jest Matka, odbiera bodźce z zewnątrz, porusza się, ma czkawkę, itd. Podczas aborci dziecko najzwyczajniej broni się przed narzędziem które je rozrywa na kawałeczki.. . To wszystko wiadomo dzięki narzędziom jakie dała nasze cywilizacja. Proszę nie sprawiać wrażenia, jakbyśmy żyli w średniowieczu gdzie nie było badań &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USG&lt;/span&gt; i nie można było przeprowadzać np. badań&lt;acronym title=&quot; pomiaru tętna&quot;&gt;KTG&lt;/acronym&gt; dziecka. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Znów miesza Pan organizm z człowiekiem. Do osiadania tętna nie potrzeba psychiki tylko serca (w znaczeniu dosłownym, a nie metaforycznym).&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Kwestia Duszy ludzkiej.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To czy ma ona dla mnie znaczenie czy nie, to już wkroczenie w przekonania religijne których nie chcę włączać w tę dyskusję. Bo przekonania religijne to indywidualna( subiektywna sprawa ) zaś fakt pojawienia się człowieka na tym świecie to nie fakt subiektywny ale obiektywny, dający się zweryfikować za pomocą narzędzi jakimi dysponuje nasza cywilizacja. Do badania duszy jeszcze nie wynaleziono narzędzia fizycznego, więc na razie pozostawmy ją w sferze Wiary i sakrum.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie interesuje mnie Pana wyznanie wiary, tylko logiczne konsekwencje prezentowanych przez Pana poglądów. Uznawanie materii nieożywionej za właściwą analogię dla płodu najlepiej świadczy o Pańskim podejściu do duszy. Jeśli tak wygląda sacrum, to co jest profanum? &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Poruszajmy się po terenie nauk empirycznych a nie folozoficzno-teologicznych. Doświadczenie człowieka jest doświadczeniem empirycznym dla wszystkich ludzi. Folozoficzne i teologiczne tylko dla korzystających ze swojej inteligencji w głębszym zakresie niż pozostali.. &amp;#8211; tak jak matematycy i fizycy korzystają bardziej z wrodzonych zdolności niż pozostali.. . Z wolnej woli oczywiście.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Niestety natura sporu (kiedy stajemy się człowiekiem) nie jest naukowa, więc odwoływanie się do nauki nie ma sensu. Natomiast teologia i filozofia mają ograniczone zastosowanie i są nie bardzo naukowe. Dlatego Pańskie powoływanie się na autorytety nie ma sensu. Dlatego ma Pan problem z argumentacją. :)&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 03 Jun 2012 11:34:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660583 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lagriffe</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660580</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;lagriffe&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;no drogi poldku, ale kościół nie utrzymuje się jedynie z datków, prawda?  nie oszukujmy się , ma na całym świecie nieruchomości, banki&amp;#8230;. nawet u nas obiera nieruchomości warte grube pieniądze i nie są to raczej obiekty sakralne.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kościół ma swój rozum i to bardzo dobrze. Posiadając Państwo Watykan posiada swoją autonomię i niezależność. Dzięki temu:&lt;br /&gt;
a. może mu nadmuchać jakikolwiek szarlatan który będzie robił pranie mózgów metodą Hitlera lub Stalina.. . To znaczy przejąć całkowicie jego aktywa. Może to zrobić częściowo w poszczególnych krajach ale nie ruszy Watykanu.&lt;br /&gt;
b. lokowanie środków jakie posiada, może odbywać się w instrumenty finansowe nie mające nic wspólnego, np. ze sprzedażą broni lub inne dwuznacznie moralne &amp;#8220;fundusze inwestycyjne&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
c. inna działalność, &lt;br /&gt;
np. Na Dolnym Śląsku jedno ze zgromadzeń zakonnych prowadzi dom dla upośledzonych dzieci. Placówka ma status ośrodka państwowego. Dofinansowanie ze strony Państwa wystarcza na pensję pracowników + część utrzmania domu, tzw.  kosztów stałych. Siostry pracują za free w ośrodku który pełni usługę w ramach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt;. A więc wyręczają Państwo ze świadczeń społecznych. Mało tego finansują z własnych srodków, pracując za darmo, na cały zegar i pozyskując środki skąd się da.&lt;br /&gt;
Zaś kwestie remontów, wyposażenia, zakupu sprzętu jest po stronie sióstr zakonnych i ich zgromadzenia. To tak dla przykładu &amp;#8211; na czym polega posiadanie majątku i nieruchomości, itd. Są diecezje np. Krakowska które posiadają nieruchomości w centrum które są wynajmowane i przynoszą zysk. Ale Kościól prowadzi wiele dzieł miłosierdzia włącznie z działalnością misyjną i charytatywną więc dzięki temu może w jakiś sposób je utrzymywać. De facto Kościół poprzez swoje dzieła wyręcza Państwa. Bo prowadzi działalność społeczna nie tylko w Polsce ale na misjach w Afryce i Ameryce południowej. Więc nie jest tyle tej kasy aby można było się z niej cieszyć, że starcza na wszystko.. . Jest lepiej i jest gorzej. Ludzie na szczęście są ofiarni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inny przykład. Mój znajomu prowadzi ośrodek dla uzaleznionych koło Kielc. Otrzymał od osoby prywatnej posesję na ten cel. Potrzebował 40tys, na przystosowanie go na hostel dla podopiecznych którzy po pierwszej terapii  odwykowej mogliby się uczyć odnajdywania w normalnym świecie po pobycie w ośrodku o duzym reżimie. Poszedł do swojego prowincjała ale ten powiedział, że nie ma tyle. Odszedł z kwitkiem. Za kilka godzin zadzwonil do niego szef z wiadomością, że po ich spotkaniu przyszedł pewien człowiek i złożył darowiznę dokładnie na 40 tys złotych. Kolega wrócił zabrał kasę i hostel istnieje do dziś  w Połańcu. Więc tak to jest z majątkiem i dziełami Kościoła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;z duszą fajna sprawa &amp;#8211; czy to w ogóle było kiedyś jakoś solidnie, empirycznie zbadane? bo jeśli istotnie jest to kwestia wiary w duszę jedynie, to w zasadzie przy odpowiednim praniu mózgu można uwierzyć w dowolną rzecz.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Generalnie, rozumu i mądrości też nie widać.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A pranie mózgu próbowano zrobić ostatnio w ubiegłym wieku. Tylko odwrotnie udowadniano siłą, Boga i duszy nie ma: zamykano świątynie, zabijano duchownych a ludziom wciskano do głowy, że Boga nie ma. A tym którzy im nie wierzyli czekały szykany. &lt;br /&gt;
Pochłonęło to miliony istnień ludzkich. Wielu ludzi musiało oddać życie aby wywalczyć wolność zarówno od Armii Hitlera jak i Armii Stalina &amp;#8211; &amp;gt; dwóch ideologii dla których &amp;#8220;bogiem&amp;#8221; miał być człowiek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc wystarczy popatrzeć wstecz co dzieje się wtedy, gdy w miejsce Boga posadzi się człowieka a więc ideologię. Tak łatwo używasz tego słowa a nie wiesz tak naprawdę co kryje się pod nim. A wystarczy popatrzeć na historię Europy i Polski.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym kontekście patrząc na przemiany w Polsce w ciągu ostatnich dwóch kadencji &amp;#8220;rządu miłości i inteligencji&amp;#8221; odnoszę wrażenie, ze cofamy się do PRLu.. . Pranie mózgów na potęgę + dogmat o przewodniej sile PO. Pod których rządami &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PKB&lt;/span&gt; kraju rośnie( tak gadaja w telewizorze),  a budowniczy autostrad idą z torbami.. . Kościół zas ma siedzieć cicho jak za Gomółki.. .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To dopiero jest pranie mózgów, że ludzie to łykają. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
Drążę tunel.. .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Jun 2012 22:25:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660580 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: O idealnym społeczeństwie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/osaya/62005.html#comment-660579</link>
 <description>&lt;p&gt;no drogi poldku, ale kościół nie utrzymuje się jedynie z datków, prawda?  nie oszukujmy się , ma na całym świecie nieruchomości, banki&amp;#8230;. nawet u nas obiera nieruchomości warte grube pieniądze i nie są to raczej obiekty sakralne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;z duszą fajna sprawa &amp;#8211; czy to w ogóle było kiedyś jakoś solidnie, empirycznie zbadane? bo jeśli istotnie jest to kwestia wiary w duszę jedynie, to w zasadzie przy odpowiednim praniu mózgu można uwierzyć w dowolną rzecz.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Jun 2012 17:34:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>lagriffe</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 660579 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
