<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Antoni Załęski. Między linami ringu&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Antoni Załęski. Między linami ringu&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Dla mnie, kluczowe zdania tego wpisu to:</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/62136.html#comment-661166</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Niestety, trafił na promotora, który powodowany rządzą zysku wystawiał go do walk z silniejszymi, lepiej przygotowanymi rywalami. Od czerwca do końca grudnia 1934 roku, Antoni Załęski stoczył, nie pod skrzydłami a raczej pod dziobem swojego „opiekuna” dwadzieścia jeden walk!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwadzieścia jeden walk w pół roku – Kompletne szaleństwo!&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziwne jest dla mnie to, że wielu potrafi się zachwycać tym, że Załęski przegrał tylko 5 z tych ustawionych walk, a nikt nie piętnuje WIEPRZA-promotora, któremu CZŁ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;OWIEK&lt;/span&gt; o nazwisku Załęski, jego zdrowie i byt, ZWISAŁ nacią pietruszki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie dziwota, że bardzo niewielu potrafi wyciągnąć jakiekolwiek nauki z lekcji historii, zaś ta ostatnia powtarza się z tego powodu do urzygu kolejnych Załęskich i full wypasu kolejnych wieprzy-promotorów. Nie tylko w boksie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 09 Nov 2012 17:30:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 661166 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja nie, wolę odpuścić</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/62136.html#comment-661164</link>
 <description>&lt;p&gt;Dawno temu, jako znany wygłuptas bawiłem się z bokserem wagi średniej w pozorowaną walkę. Niespodziewanie ptak przywalił mi w nerki, że trzy dni nie mogłem chodzić. I żaden tam mistrz, zwykły 1 ligowy bokserek. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tego zdarzenia na bokserów uważam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://amazoniawweekend.blogspot.com&quot;&gt;Wspólny blog I &amp;amp; J&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 09 Nov 2012 14:59:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 661164 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jacku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/62136.html#comment-661161</link>
 <description>&lt;p&gt;To jest to! Okazuje się, że gdzie nie spojrzeć, mamy powody do dumy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 09 Nov 2012 14:24:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 661161 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
