<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Czy to możliwe, że można nagle przestać kochać męża?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Czy to możliwe, że można nagle przestać kochać męża?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Pani Flamingu&#039;o! Panie Sergiuszu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-663313</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak widać czytanie ze zrozumieniem nie jest moją najmocniejszą stroną. Przepraszam!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 06 Dec 2014 12:00:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 663313 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-663304</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli dobrze rozumiem, Flamingoo napisała, że Panu się chyba nudzi, a nie że Pan nudzi. To wbrew pozorom nie to samo!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ukłony.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 04 Dec 2014 19:37:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 663304 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Flamingu&#039;o!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-663301</link>
 <description>&lt;p&gt;Możliwe, że nudzę. Niestety jestem w tej dziedzinie fachowcem i pewnie dlatego zamiast przyjemnego pierdu pierdu pierdolenia na kanapce z proboszczem częstuję nudnymi radami fachowymi. :(&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 04 Dec 2014 18:33:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 663301 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Czy to możliwe, że można nagle przestać kochać męża?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-663292</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Jerzy a czy ja pisałam do Pana? wydaje mi się że się Pan nudzi :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 25 Nov 2014 11:10:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Flamingoo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 663292 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Flamingu&#039;o!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-663276</link>
 <description>&lt;p&gt;Porady osoby w podobnej sytuacji wbrew pozorom nie są najlepszą rzeczą. Dużo lepiej jest poszukać fachowej pomocy, chyba że chodzi Pani o wspólne ponarzekanie, bądź wspólne wypłakanie się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 19 Nov 2014 12:53:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 663276 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Czy to możliwe, że można nagle przestać kochać męża?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-663270</link>
 <description>&lt;p&gt;Polinezyjko jestem w podobnej sytuacji odezwij sie do mnie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2014 16:08:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Flamingoo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 663270 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hmm</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-662248</link>
 <description>&lt;p&gt;Może się nie znam, ale 3 czy 5 lat to trochę za szybko na takie decyzje! Przecież to może być całkiem normalna faza &amp;#8220;odpoczynku&amp;#8221; po tej początkowej intensywności. Każdy związek ma swoje naturalne cykle, dojrzewa, wpada w turbulencje itd, ale to wszystko zajmuje lata całe &amp;#8211; a 3 czy 5 lat? no doprawdy, to oka mgnienie zaledwie. Dlatego nie ma nawet pewności, czy Polinezyjka dobrze rozeznaje i odróżnia takie zjawiska jak zakochanie i kochanie (miłość). Z miłości nie można się raczej &amp;#8220;wyleczyć&amp;#8221;, a z zakochania (czy zauroczenia), to już jak najbardziej, i całe szczęście! Tylko lepiej to akurat zrobić przed ślubem niż po. Gadamy tu trochę jak dobre wróżki, przynajmniej w nadziei, że sprawa jest na serio, a nie że to jakaś, prawda, internetowa podpucha do pogadania, tak więc przychylam się do opinii innych, że dobrze byłoby znaleźć godną zaufania osobę (nie koleżankę, czy, nie daj Panie, kolegę), żeby sprawę przegadać offline, face to face, by zbadać co naprawdę stanowi problem itd, a przede wszystkim dać jej czas. Zobaczyć co się będzie wyłaniać dalej, wniknąć w uczucia męża, zobaczyć siebie jego oczami itd. Słowem, warto popracować trochę, zanim zacznie się myśleć o jakichkolwiek radykalnych posunięciach. Na trudne decyzje o rozstaniu zawsze jest czas, ale lepiej tego nie robić bez dostatecznej pewności, że wiemy co robimy. Całe życie przed Wami i szkoda byłoby, gdyby przez tę całą resztę trzeba było starannie sklejać nieco pospiesznie rozbitą porcelanę. Lub już zawsze szukać nowej, nietłukącej, oczywiście nadaremnie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 14 May 2013 20:08:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662248 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Trudna sprawa!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-662247</link>
 <description>&lt;p&gt;Też się zgadzam z Panem Jerzym!  Tytuł wywołujący jest o tyle mylący, że z opisu Polinezyjki wynika, że odkochiwanie się (???) było procesem, a nie nagłym ekscesem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Smutne to, zwłaszcza z perspektywy faceta, który zbliża się do 34-tej rocznicy ślubu i nigdy nie zastanawiał się, czy czasem się nie odkochał od własnej żony. Ale znam podobne przypadki i to zupełnie blisko.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 14 May 2013 13:25:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>chamopole</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662247 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-662246</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak ja lubię Pańskie stwierdzenia, że w sprawach innych niż polityka zgadza się Pan ze mną. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 11 May 2013 19:02:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662246 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>odpowiedź</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-662245</link>
 <description>&lt;p&gt;na retoryczne(?) pytanie z tytułu, wszystko jest możliwe, niestety lub stety.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do reszty, o dziwo, zgadzam się z 3 punktami z komentarza pana Jerzego.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 11 May 2013 16:25:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662245 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Polinezyjko!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62275.html#comment-662244</link>
 <description>&lt;p&gt;1. Obawiam się, że blog nie jest najlepszym miejscem na takie rozważania.&lt;br /&gt;
2. Nie ma dobrej metody na powiedzenie komuś „Już ciebie nie kocham.”&lt;br /&gt;
3. Publiczna dyskusja nie pomoże Pani podjąć dobrej decyzji. Do tego raczej potrzebne jest wyciszenie i chłodna kalkulacja, co jest dla Pani ważniejsze. Swoboda, czy poczucie obowiązku?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli ma Pani ochotę przegadać tę sprawę, to proszę się ze mną skontaktować w ramach prywatnych wiadomości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 11 May 2013 08:21:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662244 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
