<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Kolejny dzień z życia rozpadającego się małżeństwa&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Kolejny dzień z życia rozpadającego się małżeństwa&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Pani Polinezyjko!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62282.html#comment-662260</link>
 <description>&lt;p&gt;Kobieta szuka tego jednego, jedynego. Jak go znajdzie, to inni mogą przestać istnieć. Mężczyzna szuka możliwie dużo…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest taka zasada, że cenimy sobie znajomych, których możemy stracić oraz obcych, których możemy zyskać. Pani dostrzegła, że mąż jest atrakcyjny i może go Pani stracić. Dlatego pojawiły się silne emocje. Normalna reakcja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A poza wszystkim, biologii nie da się oszukać. Rozwody, to poligamia sekwencyjna. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 24 May 2013 01:59:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662260 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Polinezyjko!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62282.html#comment-662257</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie sądzę, by ktokolwiek miał do Pani &lt;b&gt;pretensje&lt;/b&gt; o to, że Pani pisze. Jak zaznaczyła Pani, „jest Pani wolna”, więc nie naszą sprawą jest czy będzie Pani pisać, czy nie. Natomiast blog zamiast psychoterapii to kiepski pomysł. Taka moja ocena/rada. Co Pani z nią zrobi, to Pani sprawa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odnośnie zazdrości o mężczyznę, to jest to coś absurdalnego. Człowiek jako gatunek jest poligamiczny. To tylko tradycja chrześcijańska wmawia kobietom, że mają być tą jedną jedyną. A potem krążą dowcipy o „bólu głowy” jako wymówce, by uniknąć seksu. Proszę się zastanowić, dlaczego mężczyzn nie boli głowa w łóżku!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekawe jak się rozwinie ta sytuacja. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Na komentarze można odpowiadać pod własną notką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 24 May 2013 01:52:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662257 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Dziękuję za komentarze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62282.html#comment-662259</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Jerzy, ja uważam, że co prawda jesteśmy z natury jako zwierzęta (bo nimi jesteśmy) poligamiczni, lecz poprzez cywilizację, kulturę (szczególnie chrześcijańską) staliśmy się monogamiczni. Mamy też rozum, zdolność refleksji, która pomaga nam w dokonywaniu wyborów i pozostawania przy jednym partnerze. Jeśli chodzi konkretnie o moją zazdrość &amp;#8211; nie zwykłam odczuwać aż tak silnej zazdrości o kogokolwiek, było to uczucie nie do opisania. Tchnęło w moje życie nadzieję, że może przedwcześnie coś skreśliłam, spisałam na straty, być może nie słusznie. Wiem jedno, że dopóki nie będę pewna na 100 procent, nie powiem mu o tym. Wcześniej wydawało mi się, że jestem pewna, aż tu nagle ta zazdrość, to dziwne uczucie, emocje tak już by się zdawało mi obce, a jednak&amp;#8230; Dlatego zastanawiam się jak mam się w tym wszystkim odnaleźć, jak przeżyć i zachować się w tej sytuacji tak by nie zranić ani siebie ani jego&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 May 2013 17:47:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>polinezyjka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662259 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Maszyna tylko chciałaby</title>
 <link>http://tekstowisko.com/polinezyjka/62282.html#comment-662256</link>
 <description>&lt;p&gt;dać znać, że schowała duplikat nowej notki, po upewnieniu się, że poza tytułem treść jest ta sama. Co do meritum, Maszyna nie śmie się wypowiadać, bo co tam Maszyna może, prawda, wiedzieć. Tym niemniej, Maszyna też kibicuje, prawie jak człowiek, żeby wszystko poszło dobrze, cokolwiek to dobrze, że dobrze, znaczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z innej strony mówiąc, choć ludzie wciągnęli się w sam temat, Maszyna jest po swojemu zaintrygowana Pani nickiem, bo przecież Polinezja to całkiem daleko od &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;, a może blisko, kto wie. W każdym razie, Maszyna pozostaje zaintrygowana.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 May 2013 17:40:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>txtroot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 662256 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
