<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;„500 plus” - czyli apokalipsa&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;„500 plus” - czyli apokalipsa&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>@JM</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664153</link>
 <description>&lt;p&gt;A Pan znowu swoje&amp;#8230; W tej materii się nie dogadamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli jest Pan przekonany do swej koncepcji &amp;#8211; proszę ją propagować. Ja tego za Pana nie zrobię. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gadający Grzyb&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 02 Mar 2016 10:25:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>GadajacyGrzyb</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664153 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Piotrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664146</link>
 <description>&lt;p&gt;U „konika” czy raczej cinkciarza można było kupić lub sprzedać dolary, marki czy funty. To nie powodowało, że złoty był wymienialny. Zatem w moim systemie może Pan mieć kantor i robić to cinkciarze robili. Natomiast wartość towaru nie wynika z jakiegoś przeliczenia jednej waluty na drugą, tylko z przeliczenia ceny poprzez stawkę minimalną za godzinę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Mar 2016 21:24:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664146 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@JM</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664142</link>
 <description>&lt;p&gt;Marka była wymienialna na złotówkę &amp;#8211; u konika (w banku teoretycznie też...), ale zawsze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gadający Grzyb&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Mar 2016 18:29:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>GadajacyGrzyb</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664142 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Piotrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664136</link>
 <description>&lt;p&gt;Możliwość sprzedania, to nie to samo co wymienialność…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 26 Feb 2016 22:15:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664136 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@JM</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664133</link>
 <description>&lt;p&gt;A ja pamiętam, jak wymieniało się złotówki u cinkciarza, żeby kupić waluty i następnie w Berlinie Zachodnim, czy innym Wiedniu kupowało się zegarki i radiomagnetofony, by opylić je w Polsce na bazarze. Czyli jednak wymienialność była konieczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gadający Grzyb&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 25 Feb 2016 18:45:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>GadajacyGrzyb</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664133 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Piotrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664128</link>
 <description>&lt;p&gt;Właśnie tak! Pamiętam, jak pod koniec lat 80. (za Mieczysławów Wilczka i Rakowskiego) jakiś sklep z Warszawy miał banany, bo wymieniał je w Szwajcarii na polskie pieczarki. Złoty nie był nawet walutą, dewiz firmy nie miały (państwo też), a import istniał! CUD!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 24 Feb 2016 06:11:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664128 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@JM</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664125</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak Pan chce importować leki z Zachodu bez wymienialnego złotego? Barterem za pociąg ziemniaków?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gadający Grzyb&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 23 Feb 2016 20:10:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>GadajacyGrzyb</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664125 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Piotrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gadajacygrzyb/62831.html#comment-664124</link>
 <description>&lt;p&gt;Generalnie zgoda!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W szczegółach jak zawsze tkwi diabeł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Medycynę mamy na światowym poziomie. Mając do wyboru najlepszy szpital w Europie, a może i na świecie, wybrałem leczenie w Polsce. Oczywiście i w Wielkiej Brytanii i w Polsce płaci za mnie ubezpieczyciel, co już jest niezdrowe. Natomiast nasi lekarze są bardziej kompetentni niż Szkoci. (Z najlepszego szpitala…)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. Rynek usług medycznych powinien być tak samo otwarty jak każdy inny. To jest najzdrowszy system. Dlaczego decyzje urzędnika mają być lepsze niż decyzje „niewidzialnej ręki rynku” nigdy nie dowiedziałem się. Trenowaliśmy to kilkadziesiąt lat i powinniśmy wiedzieć, że wystarczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Znieść wymienialność złotego na waluty i ceny leków znajdą się w rozsądnych granicach.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Myślenie nie boli! (Chyba, że…)&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 22 Feb 2016 00:21:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 664124 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
