Tylko dzięki temu, że nijak jest oglądać mecz piłkarski ze ściszonym dźwiękiem, od lat muszę cierpieć dyrdymały naszych komentatorów z panem Szpakowskim na czele. I jakby mało było nieszczęścia, dodają teraz Szpakowskiemu do pomocy jakiegoś byłego piłkarza, którego bełkot bywa już zupełnie nieznośny.
Jest sposób, znaczy był, bo nie wiem, czy jeszcze są transmisje w radiu: wyłączyć głos w telewizorze i włączyć radio z komentarzem niezawodnego Zimocha. Przynajmniej są emocje.
@
Tylko dzięki temu, że nijak jest oglądać mecz piłkarski ze ściszonym dźwiękiem, od lat muszę cierpieć dyrdymały naszych komentatorów z panem Szpakowskim na czele. I jakby mało było nieszczęścia, dodają teraz Szpakowskiemu do pomocy jakiegoś byłego piłkarza, którego bełkot bywa już zupełnie nieznośny.
Jest sposób, znaczy był, bo nie wiem, czy jeszcze są transmisje w radiu: wyłączyć głos w telewizorze i włączyć radio z komentarzem niezawodnego Zimocha. Przynajmniej są emocje.
Dymitr Bagiński -- 15.10.2009 - 07:19