A zdarzyło się kiedykolwiek, żeby Komorowski dał Ci jakieś podstawy do uważania go za uczciwego człowieka? Bo w moim światopoglądzie politykom domniemanie niewinności nie przysługuje i – od pewnego momentu – bazowo każdy polityk jest bucem i swołoczą, póki nie udowodni, że jest inaczej. Komorowski do zmiany mojego zdania nawet się nie zbliżył.
Rzetelność historyczna nie ma tu nic do rzeczy. Ci ludzie historię – w imię albo PiSowego wymachiwania szabelką, albo POrgii przepraszania jak leci (Zydów, Niemców, Rosjan, Ukraińców i kogo tam jeszcze popadnie) – traktują stricte instrumentalnie.
@Dymitr Bagiński
A zdarzyło się kiedykolwiek, żeby Komorowski dał Ci jakieś podstawy do uważania go za uczciwego człowieka? Bo w moim światopoglądzie politykom domniemanie niewinności nie przysługuje i – od pewnego momentu – bazowo każdy polityk jest bucem i swołoczą, póki nie udowodni, że jest inaczej. Komorowski do zmiany mojego zdania nawet się nie zbliżył.
Rzetelność historyczna nie ma tu nic do rzeczy. Ci ludzie historię – w imię albo PiSowego wymachiwania szabelką, albo POrgii przepraszania jak leci (Zydów, Niemców, Rosjan, Ukraińców i kogo tam jeszcze popadnie) – traktują stricte instrumentalnie.
Banan -- 24.07.2008 - 15:18