Ciekawa, Panie Yayco,

Ciekawa, Panie Yayco,

jest ta pułapka, o ktorej Pan wspomniał. Oto autor, czyli kreator literatury tradycyjnej, pisząc swoja fabułę, ewentualną dyskusję na ten temat z czytelnikami przenosi w dość odległy czas przyszły (choćby ze względów technicznych). Co z jednej strony jest dla niego okolicznością sprzyjającą (ewentualne ustosunkowanie się do zastrzeżeń czy generalnie krytyki), z drugiej pozbawia go dreszczyku emocji związanego z nowym, zdecydowanie szybszym sposobem prowadzenia dyskusji nad dziełem. Pomijając fakt, że krytyka tak przedstawiona nie będzie miała żadnego wpływu (o ile w ogóle) na sposób prowadzenia dalszej narracji.

W przypadku literatury interaktywnej narrator dzieła głównego ma szansę w sposób niemal natychmiastowy wpływać (jeśli mu się uda) na ciąg dalszy fabuły. Ba, może – jeśli sprawny – sterować innymi narratorami (co niektórzy, zdaje się, potocznie nazywają manipulacją). To też jest, gdy idzie o szybkość, dość nowatorskie w przypadku dzieł literackich, bo na płaszczyźnie kontaktu z ogółem społeczeństwa znane jest od dość dawna.

Zaś co do Pańskich wątpliwości, czy twórczość internetowa, a dokładniej – blogerska – może być traktowana jak literatura. Sądzę, że tak, jako że mamy także i w tym przypadku do czynienia z przetworzeniem przypadków na słowo , a przy tym obracamy się na płaszczyźnie nadal nadrealnej. No, może poza literaturą faktu, choć przecież i ta wyraża w sposób choćby bardzo pośredni jakieś stanowisko autora.

Z kolei pewnym dyskomfortem dla narratora głównego (choć nie tylko) jest podniesiona przez Pana kwestia odejścia od tematu współtwórców/komentatorów, lub nabrania przez fabułę kierunku nieoczekiwanego dla twórcy i opiekuna tematu. No cóż, nie ma róży bez kolców, ale zawsze można zawiesić kontynuację, co w przypadku literatury drukowanej (w formie zwartej, a nie odcinkowej) byłoby raczej niemożliwe.

Myślę, że czekają nas ciekawe czasy w tym względzie, acz lampę naftową mam nadal w domu na stanie:-)

Zaniepokoił mnie Pan trochę tym przeziębieniem – mleko z miodem polecam. No i ewentualnie z czosnkiem.

Ukłony zasyłam


Okolice Bródna: Camele (czyli drugi raz o zgubnym nałogu, ale i o hazardzie też krytycznie dosyć) By: yayco (49 komentarzy) 28 październik, 2008 - 15:07
  • Panie Griszqu, By: yayco (29.10.2008 - 10:38)
  • Panie Yayco By: hgrisza (29.10.2008 - 10:28)
  • Panie Lorenzo, By: yayco (29.10.2008 - 10:08)
  • Mam nieco odmienne zdanie, Panie Yayco. By: germania (29.10.2008 - 10:02)
  • Szanowna Pani Gretchen, By: yayco (29.10.2008 - 08:23)
  • Maxie By: Gretchen (29.10.2008 - 01:21)
  • Panie Yayco By: Gretchen (29.10.2008 - 01:18)
  • Szanowna Pani Gretchen, By: yayco (29.10.2008 - 00:18)
  • Panie Yayco By: Gretchen (29.10.2008 - 00:09)
  • Z autopsji jak się domyślam? By: max (28.10.2008 - 23:58)
  • Maxie By: Gretchen (28.10.2008 - 23:52)
  • Że jaki niby? By: yayco (28.10.2008 - 23:47)
  • Panie Yayco By: Gretchen (28.10.2008 - 23:40)
  • Pino By: Gretchen (28.10.2008 - 23:35)
  • Pani Pino, By: yayco (28.10.2008 - 23:25)
  • Dobry wieczór, By: Pino (28.10.2008 - 23:15)
  • No własnie nie ma pewności By: max (28.10.2008 - 23:11)
  • Pani widzi obrazy, Pani Gretchen, By: yayco (28.10.2008 - 23:11)
  • Maxie By: Gretchen (28.10.2008 - 23:06)
  • Panie Yayco By: Gretchen (28.10.2008 - 22:58)
  • Nieśmiałość? By: max (28.10.2008 - 22:52)
  • Bo ja Maxie By: Gretchen (28.10.2008 - 22:39)
  • Pani Gretchen, By: yayco (28.10.2008 - 22:39)
  • Gretchen By: max (28.10.2008 - 22:35)
  • A to przepraszam By: Gretchen (28.10.2008 - 22:31)
  • Pani Gretchen, By: yayco (28.10.2008 - 22:21)
  • Pozwolę sobie, mimo że kobieta... By: Gretchen (28.10.2008 - 22:16)
  • A ja się trzymam, cholera, By: yayco (28.10.2008 - 21:22)
  • Pełan zgoda By: max (28.10.2008 - 21:10)
  • Panie Maxie, By: yayco (28.10.2008 - 21:01)
  • Panie Grzesiu, By: yayco (28.10.2008 - 20:59)
  • Panie Yayco By: max (28.10.2008 - 20:39)
  • Ja alkoholi mocnych, By: tecumseh (28.10.2008 - 16:53)
  • Panie Grzesiu, By: yayco (28.10.2008 - 16:27)
  • No, no, By: tecumseh (28.10.2008 - 15:32)