Po pierwsze protestuję przeciw nazywaniu propagandą – tego, że krytykuję Kaczyńskich.
Dla zwolenników Kaczyńskich – kazda krytyka jest propagandą.
To smieszne, ponieważ Kaczyńscy dostarczają powodów do krytyki nawet całkowicie apolitycznym ludziom.
Rozumiem, że zniechęcenie sytuacją i brak argumentów na obronę Kaczyńskich każe szukać jakiegoś “usprawiedliweinia” – wtedy mówienie: propaganda jest bardzo wygodne. Tylko czy możecie mi wskazać CO lub KOGO ja propaguję?
Sajonara – czemu leziesz w inwektywy?
Przecież równie dobrze mogę powiedzieć, że to Ty jesteś politrukiem PiSowskkim, ktory sobie kompletnie nie radzi z obroną PiS, więc obraża krytyków PiS.
I myślę, że byłoby to bardziej bliższe prawdy niż moje “wykonywanie zadań”.
Pokaż mi jeden aspekt działalności Lecha Kaczyńskiego, który nie jest “PiSowski” albo kompromitujący prezydenta.
Ja się czegoś takiego nie doszukałam.
odys, sajonara, grzesiu
Po pierwsze protestuję przeciw nazywaniu propagandą – tego, że krytykuję Kaczyńskich.
Dla zwolenników Kaczyńskich – kazda krytyka jest propagandą.
To smieszne, ponieważ Kaczyńscy dostarczają powodów do krytyki nawet całkowicie apolitycznym ludziom.
Rozumiem, że zniechęcenie sytuacją i brak argumentów na obronę Kaczyńskich każe szukać jakiegoś “usprawiedliweinia” – wtedy mówienie: propaganda jest bardzo wygodne. Tylko czy możecie mi wskazać CO lub KOGO ja propaguję?
Sajonara – czemu leziesz w inwektywy?
Przecież równie dobrze mogę powiedzieć, że to Ty jesteś politrukiem PiSowskkim, ktory sobie kompletnie nie radzi z obroną PiS, więc obraża krytyków PiS.
I myślę, że byłoby to bardziej bliższe prawdy niż moje “wykonywanie zadań”.
Pokaż mi jeden aspekt działalności Lecha Kaczyńskiego, który nie jest “PiSowski” albo kompromitujący prezydenta.
Ja się czegoś takiego nie doszukałam.
Pozdrawiam Panów
RRK -- 30.07.2008 - 14:47